Sylvi - 2008-07-14 15:44:45
odpowiedz
|
cytuj
ja pracowałam przez rok w media martkt na dziale foto - dostawałam 1700 brutto,
były tez dość wysokie premie miesięczne ze sprzedaż od 150 do 600 zł w
najlepszym miesiącu, wakacje pod gruszą, opieka medyczna, tzw premia
inwentaryzacyjna "13" no i fajne gadźety od handlowców i imprezy sponsorowane
przez różne firmy. Ogólnie bardzo miło wspominam pracę w Media i polecam
Dla nie zorientowanych ważna informacja. Jest duża rozpiętość
zarobków w zależności od miasta. Dobry sprzedawca w Warszawie może
tyle zarabiać co kierownik w jakimś małym mieście. W MM w Wawie
sprzedawca po okresie próbnym (3 mieś.) zarabia średnio 1800 netto z
premiami miesięcznymi, nie licząc innych płatnych okresowo. Dochodzą
imprezy, szkolenia wyjazdowe z zabawami itd
PORAZKA, lepiej od razu sobie darujcie, szkoda czasu...wszyscy maja wszystkich w dupie, nikt ci nawet nie pokaze co masz robic, wszystko musisz sam(a) wyczaic, bo reszta ma cie w dupie, wiec jak przyjdziesz do pracy, to nie bedziesz nic wiedziec, o standardach zapomnij, nie bedzie tez szkolenia bhp tylko papierek do podpisania, szkolen przez reprezentantow firm, ktorych produkty sprzedajesz, tez nie, burdel na expozycji i bindownica ze sterta kartonow, papierow i smieci na srodku marketu, a sprzedawcy szukaja parametrow po internecie, zeby wydrukowac info i cene, naklejaja labelki, roznosza towar a klientami nie ma sie kto zajac. Nawet nie pokaza ci systemu, na ktorym masz pracowac, nikt nie poswieci ci na to wiecej czasu niz minute, powiedza ci: tu masz sytem i rob! A login?, Przeciez nie wypiszesz nawet proformy bez loginu, bledy systemu z jakimis przydlugimi numerami, ktore trzeba kasowac, no i jak przyjezdza towar z magazynu to sprzedawca musi to jeszcze zaksiegowac bo tego nie ma w systemie. Czy nie powinien za to byc odpowiedzialny kierownik magazaynu czy dzialu???? Po za tym nikt nie robi centralnie cen z informacjami, tylko zajmuja sie tym sprzedawcy bezposredio na sklepie, co jest robione po lebkach. W kazdym sklepie info z cena nie jest jednolite i robione po lebkach, bez szczegolowych i waznych info, szczegolnie dla rozroznienia podobnych towarow. Jesli pojdziesz kupic aparat to nie dowiesz sie jak wielka jest matryca CCD, co jest najwazniejsze, bo megapixele to se mozna wsadzic, nie dowiesz sie jakie jest FSB i cache w procesorze laptopa (same megaherze nie wystarcza do porownania produktow), czy pobor mocy, wielkosc baterii, TDP, nikt nie wie ile mocy pobiera TV plazmowe wlaczaone a ile wylaczone, nikt nie wie ze drukarki laserowe zra prad na potege nawet w stanie czuwania, trzeba samemu szperac po internecie a dopiero potem isc do marketu, ale w ten sposob to mozna sobie kupic bez Media Markt przez internet. Dlaczego w systemie nie ma sczegolowych opisow porduktow?? np zwyklej gwarancji? podstawowych parametrow? dlaczego informatyk robiacy baze spieprzyl i utrudnil wyszukiwanie?? Dlaczego trzeba zajmowac sie wyszukiwaniem parametrow po internecie do labelkow zamiast obslugiac klientow tj. wciskac i sprzedawac?. Jesli nie wykapujesz sam(a) to kicha. Bo nikt ci niczego nie pokaze. Wszystko jest proste dla inteligentnego czlowieka, ale wdrozenie do pracy to porazka. Jak pracownik przychodzi do pracy to wlacznie z rozmiarami koszuli, loginem do systemu, 15 minutowym treniniem na systemie na zapleczu, szkoleniem bhp, szkoleniem ze standardow i oprowadzeniem po calym markecie, gdzie jaka drobnica sie znajduje powinno zostac przeprowadzone, kierownicy naszego dzialu w ktorym podejmujemy prace powinni sie przedstawic i powiedziec przynajmniej jak sie nazywaja, kto jest zastepca i jaka sie nazywa i dac wizytowke zeby nie zapomniec,a podstawy stystemu ratalnego powinny byc pracownikowi przedstawione (czy jest 0% czy nie, ile miesiecy, i co potrzebuje, a po reszte wydrukowac proforma i do dzialu sprzedazy ratalnej). Ale jak widac wszyscy to maja wszystkich i wszystko w dupie.
PORAZKA, lepiej od razu sobie darujcie, szkoda czasu...wszyscy maja wszystkich w dupie, nikt ci nawet nie pokaze co masz robic, wszystko musisz sam(a) wyczaic, bo reszta ma cie w dupie, wiec jak przyjdziesz do pracy, to nie bedziesz nic wiedziec, o standardach zapomnij, nie bedzie tez szkolenia bhp tylko papierek do podpisania, szkolen przez reprezentantow firm, ktorych produkty sprzedajesz, tez nie, burdel na expozycji i bindownica ze sterta kartonow, papierow i smieci na srodku marketu, a sprzedawcy szukaja parametrow po internecie, zeby wydrukowac info i cene, naklejaja labelki, roznosza towar a klientami nie ma sie kto zajac. Nawet nie pokaza ci systemu, na ktorym masz pracowac, nikt nie poswieci ci na to wiecej czasu niz minute, powiedza ci: tu masz sytem i rob
w ogole czasem przychodza tacy ludzie smieszni ze szok, najfajniej jest jak przychodza kobiety i kupuja cos o czym nie maja zielonego pojecia:)
przyszla raz dziewczyna i chciala kupic bluetooth do komputera, i ptzyniosla dwa i pyta sie ktory jest lepszy i czy bede pasowaly do laptopa??
wiec mowie ze jestem jest normalny a drugi slimowy...
a ona do mnie; a moglby Pan do mnie mowic po polsku:D
przyszla raz dziewczyna i chciala kupic bluetooth do komputera, i ptzyniosla dwa i pyta sie ktory jest lepszy i czy bede pasowaly do laptopa??
wiec mowie ze jestem jest normalny a drugi slimowy...
a ona do mnie; a moglby Pan do mnie mowic po polsku:D
Daj sobie spokój z tą firmą,zarobki ok 1700brutto po 3 latach pracy na dzien
dobry 1500 moze dostaniesz i umowa na 3 miesiace potem na 2 lata.Premia maks 150 brutto.O awansie
zapomnij w tej firmie nie ma ruchów kadrowych awans to jak chyba zmienisz
prace.Jak lubisz sie użerać z klientami i wciskac kit to polecam.Dyrektor
pracowników ma w nosie najwazniejsze jego koryto jak ma dać podwyżke to mu sie
rece trzesa a i tak najczesciej konczy sie tylko na obietnicach.Zmiany
najczesciej 12 godzin z kazdej nadgodziny rozlicza dyro bo on nie bedzie placil
za nie.Media to było coś ale kilka lat wstecz zanim nastały rzady dyrektora Z.P..Oczywiscie podpisujesz klauzule poufnosci i o zakazie konkurencji...ryba
psuje sie od glowy
dobry 1500 moze dostaniesz i umowa na 3 miesiace potem na 2 lata.Premia maks 150 brutto.O awansie
zapomnij w tej firmie nie ma ruchów kadrowych awans to jak chyba zmienisz
prace.Jak lubisz sie użerać z klientami i wciskac kit to polecam.Dyrektor
pracowników ma w nosie najwazniejsze jego koryto jak ma dać podwyżke to mu sie
rece trzesa a i tak najczesciej konczy sie tylko na obietnicach.Zmiany
najczesciej 12 godzin z kazdej nadgodziny rozlicza dyro bo on nie bedzie placil
za nie.Media to było coś ale kilka lat wstecz zanim nastały rzady dyrektora Z.P..Oczywiscie podpisujesz klauzule poufnosci i o zakazie konkurencji...ryba
psuje sie od glowy
Media Markt Marki - Płaca w miarę ok tzn. podstawa ok 2000-2100 brutto + min. 400-500 brutto premii choc bywały miesiace po 1000 brutto premii. Średnia pensja to ok. 1800-2000 zł na rękę. Do tego w maju dostajesz połowę podstawy, a w grudniu półtorej podstawy dodadkowo. Czyli w rku zarabiasz 14 pensji. Ludzie w wiekszosci bardzo ok. Jeżeli chodzi o kierownika to zalezy na kogo traficie. Pozdro.
Fajna Ekipa to fałsz i obłuda.Kierownik siedzi na [usunięte przez admina] jego zastępca to samo a od zapierdzielania to pleps na dole tylko czasem zlezie zrobić lans przed KS.no żeby jakoś wyglądało.Nie polecam a Rybnik to omijać są tu normalne działy ale jest ich mało a co do kierowników to aż wstyd że czasem klient ma okazje z nimi pogadać jest u nas taki zjawiskowy obiekt wszyscy to widzą śmieją za plecami ale nasz Dyro to jakoś oślep i woli nie widzieć gówna które pląta mu się po markecie aspołeczna łajza zero samokrytyki!!!!!!!!
to chyba pracowałeś/aś w jakimś dziwnym markecie...u nas każdy przechodzi szkolenie BHP, szkolenie z technik obsługi klienta, szkolenia z systemu jako takiego nie ma ale wystarczy zgrana ekipa na dziale i zawsze ktoś pokaże co i jak i wytłumaczy różnice między artykułami, kierownik przedstawia siebie i zastępcę już na rozmowie kwalifikacyjnej. ogólnie na dziale pracuje u nas 4 osoby i jakoś jest czas i na obsługę klientów i na zabindowanie i wystawienie towaru...grunt to mądrze zrobiony grafik uwzględniający terminy dostaw. także to jakie są warunki pracy w MM zależy od marketu, ale szczególnie od osób które tam pracują-grunt to dobra i zgrana załoga-i wtedy wszystko się kręci:):):):)
dobrze że ty masz taka dobrą pracę...napewno jesteś wykształcony, zarabiasz fortunę, siedzisz na dupie i nic nie robisz..gratuluję...ale niektórzy musza tam pracować, a warunki pracy jak dla mnie sa dobre także nie piernicz głupot tylko wracaj do swojej cudownej pracy
Hehhe Media markt? Dajcie spokoj, to praca dobra moze na pierwsza prace a i tak po maksymalnie roku czasu kazdy rezygnuje bo nie da sie nawet wytrzymac w tym syfie. Mowa tu o MEDIA MARKT WARSZAWA KRAKOWSKA taki bajzel,ze szok. Nie wolno siadac na krzesle, nie wolno rozmawiac z innymi pracownikami, nie wolno stac i sie nudzic. Wolno za to heheh pracowac po 12h na stojąco, podchodzic do kazdego klienta jak debil z komentarzem sytuacyjnym i patrzec na klienta jak sie z Ciebie smieje no sorry troche to glupie podchodzisz do kazdego klienta ze sztucznym tekstem "dzien dobry widze,ze oglada Pan..." hehe normalnie wstyd jak sie masz. Dodatkowo nagrywaja pracownikow na kamery i co chwile teksty typu 'jak ci sie nie podoba to jest kolejka chetnych na twoje miejsce...' Wiem bo pracowalem tam 3 lata i tylko przez te 3 lata zmienilo sie tam conajmniej 50 osob kadry. Rzeczywiscie na poczatku bylo fajnie ale teraz to jest porazka. Placa tez nie za dobra, po 3latach pracy zgarniajac co miesiac najlepsza premie z dzialu wyciagalem 1800netto. Moze dla niektorych to duzo ale sorry za takie upokorzenia to nawet 5tys byloby malo. Przytocze jeszcze fakt,ze wlasnie sądze sie z MM w sądzie pracy o mobbing. OMIJAJCIE TEN MARKET SZEROKIM LUKIEM DOBRZE WAM RADZE.
Też pracuje w Media i nie narzekam. Przy rozmowie o pracę pytają się ile chcesz zarabiać i od tego w większości zależy Twoja przyszłość w tym markecie. W większości ludzie którzy tu trafiają zarabiali wcześniej po 1000-1200 zł, więc na pytanie " ile chciałbyś zarabiać " odpowiadają np. 1400. W takim przypadku dyrektor daje np. 1200 i mówi, że po 3 miesiącach dochodzi jeszcze premia ( i tak jest ) no i delikwent ma 1500 a później cały czas narzeka, że za mało ( a przecież sam tyle chciał ).
Kierownicy... zależy na kogo się trafi, ale większość jest w porządku.
Najgorzej jest z pracownikami, których wywalili z pracy ( a teraz w czasach kryzysu jest ich dużo ) i to właśnie oni piszą najgorsze komentarze.
Kierownicy... zależy na kogo się trafi, ale większość jest w porządku.
Najgorzej jest z pracownikami, których wywalili z pracy ( a teraz w czasach kryzysu jest ich dużo ) i to właśnie oni piszą najgorsze komentarze.
Sądzisz się z nimi o MOBBING ? Chętnie pomogę ! sama się nad tym zastanawiałam, ale nikt mnie nie chciał poprzeć! Pracownicy się boją. Ale ja na szczęście już tam nie pracuję. Na moim dziale był jeden złodziej- przydupas kierownika ( i jak się okazało dyrektora też :) ). Straszny wstyd pracować z takim...a ponieważ mnie nie lubił (jego nie lubi nikt) to postanowili, że mnie zwolnią :). Śmiesznie to wyglądało. Ale tak to właśnie działa - albo liżesz komuś... albo fora ze dwora. Przy czym nie ważne co umiesz, co robisz... zapomnij !
Ty 'media warszawa' chyba Ci sie cos pomylilo albo jestes wlasnie jednym z tych przydupaskow kierownikow i myslisz,ze jest fajnie bo dostajesz najlepsza premie (300brutto?hehehe) za ciagle podlizywanie sie i upokorzenia jakimi traktuje cie pracodawca. I nie martw sie, mnie nikt nie zwolnil, wpadlem w konflikt z szefostwem i to ostry ale zarobilem na tym niezle tj. pol roku zwolnienia lekarskiego itp. Nie wiem jak mozna pracowac w tym niemieckim syfie ktorego sredni dochod dzienny na jeden market w polsce to okolo 50tys brutto takze sorry co ja jestem jakas tania sila robocza? Sam osobiscie robilem rekordowe obroty jak na moim dziale, sprzedawalem wszystkie polkowniki, poprostu mnie kierownik juz na rekach nosil taki byl szczesliwy bo on przeciez zbieral gratulacje od dyrektora glownie za to co ja zrobilem tylko szkoda,ze dyrektor nawet nie mial pojecia ze to moja zasluga :) Tak to wszystko jest syfiasto zorganizowane!! NIGDY WIECEJ PRACY W MARKETACH ZA MARNE GROSZE DLA TAKIEGO PRACODAWCY ktory nawet nie ma szacunku do pracownika. Zarabiac po 2tys brutto to wasza ambicja? No sorry jesli ktos sie na to godzi to albo jest z jakiejs odleglej wioski albo poprostu lubi jak mu sie pokazuje palce zrob to zrob tamto sorry nie pokazuje ale ŻĄDA a sprobuj nie zrobic to juz dyrektor sie pierwszy o tym dowiaduje!!! W dodatku ten monitoring w MM co to jest za patologia skierowane calymi dniami na pracownikow w dodatku najsmieszniejsze jest to,ze jak jest kamerka obrotowa to krok w krok za toba lata mozna sie wkur*** bo potem lecisz na dywanik jak zrobia ci zdjecie ze np. siedzisz na krzesle albo rozmawiasz z innym pracownikiem!! bez kitu NIE POLECAM juz lepiej isc pracowac w biedronce czy cos bo tam przynajmniej tak nie gonią. Ja tam sie nie martwie - zakladam firme i juz sie nie moge doczekac min kierownikow jak przyjde ktoregos dnia na zakupy do media i kupie sobie wlasnie do firmy laptopy, soft, gsm itp i jak wyjade z wozkiem za 20tys wtedy dopiero moze zrozumia jakimi idio*ami są :))) pozdrawiam normalnych
Aha zapomnialem dodac,ze teraz juz tak nie ma ze jestes na okresie probnym, potem umowa na rok a nastepnie na nieokreslony bo cos tam sie pozmienialo i te okresowe to chyba nawet ze 3-4 umowy mozna dac takze nie ma tak fajnie jak kiedys :) Co do imprez to rzeczywiscie jakies 2 lata temu jeszcze byly imprezy calkiem fajne organizowane przez roznych producentow niestety komus z gory sie to nie spodobalo i teraz jest calkowity ZAKAZ chodzenia na imprezy producentow, a imprezy z media sa 1-2 razy w roku wiec lipa straszna. JESZCZE RAZ ODRADZAM podejmowania pracy w MM bo tylko naobiecuja kokosow, nagadaja jak to jest fajnie, premie bony itp ale co z tego teraz w kazdej firmie tak jest i na bezstresowym stanowisku mozesz wyciagnac 2x wiecej niz w takim MM dlatego radze poszukajcie sobie normalnej pracy bo te szwaby was wykoncza zarowno pod wzgledem fizycznym(12h dziennie ciagle na nogach, rozkladanie wielkich dostaw w pojedynke, uslugiwanie kierownikowi i jeszcze do tego obsluga klienta i za to wszystko dostajesz UWAGA 200zl BRUTTO czyli jakies 150zl do reki wiecej w wyplacie) jak i psychicznym (mobbing, robienie zdjec z monitoringu, ciagle szpiegowanie pracownika, odizolowanie od innych pracownikow itp.) Owszem na poczatku jak sie zatrudnialem jakies 3 lata temu bylo fajnie zgrana ekipa, duzo lepsza kasa, ogolnie fajna atmosfera ale te czasy juz dla MM minely teraz liczy sie tylko KASA I KLIENT co z tego ze pracownik jest tak masakrycznie zmeczony, nogi bola, zniszczony psychicznie i nie ma sily nawet pogadac fajnie sobie z klientem zeby sprzedac towar(w umowie niby doradca fachowy czyli glownie obsluga klienta). Nie wspomne juz za konsekwencje odmowienia pracy w godzinach NADLICZBOWYCH co jest wymagane takze nie myslcie sobie ze jak przyjdziecie do pracy od 9 do 17 to po 17 jestescie wolni ;) Bywaly miesiace co codziennie trzeba bylo zostawac po godzinach, zero zycia prywatnego ciagle praca praca praca a najlepsze jest to,ze co 3 miesiace dopiero wyplacaja ekwiwalent za takie nadgodziny chociaz juz nie raz mialem sytuacje ze kadrowa zle policzyla nadgodziny pracownikom (celowo, napewno miala wtedy plus u dyrektora) zeby nie wyplacac tego ekwiwalentu i co poniektorzy juz pozapominali o nadgodzinach i market na tym zarabial. Aha i dodam jeszcze ze od jakiegos czasu po sklepach MM kraza tzwn. TAJEMNICZY KLIENCI ktorzy maja za zadanie wybadac pracownika co jest smieszne bo jak mozna wybadac pracowniika skoro na dziale 20 klientow, on sam, 2 palety dostawy do rozlozenia i jeszcze musi podejsc i z formulki obsluzyc tego klienta!!! UWAGA i tu najsmieszniejsze jak obsluzysz 2 klientow na 100% czyli wszystko super ekstra i w ogole otrzymujesz 200zl BRUTTO premii hahahha i czy to jest normalne? w tych czasach? Takze jesli chcecie pracowac w MM to tylko i wylacznie jako PROMOTOR bo wtedy masz prowizje od sprzedazy i masz wszystko w d**pie bo wyciagasz wiecej kasy niz normalny pracownik i to nawet 2 razy wiecej nic nie robiac tylko sprzedajac :) Wezcie sobie te slowa do serca bo bedziecie zalowac ze zatrudniliscie sie w tym syfie gdzie pracownikow wykorzystują jak chcą karzą zostawac nocki i przebudowywac market i to dosyc czesto i w dodatku za darmo!!! POZDRAWIAM
gosc napisał: "NIGDY WIECEJ PRACY W MARKETACH ZA MARNE GROSZE DLA TAKIEGO PRACODAWCY"
I właśnie o to mi chodzi. Tylko że, obojętnie do jakiego pracodawcy nie pójdziesz to i tak sam powiesz, że chcesz zarabiać te 1500zł, w obawie, że Cię nie przyjmie, a później będzie narzekanie. Jeżeli nikt by się nie godził na takie warunki i taką pensję, to by było inaczej.
Ja akurat zarabiam tyle ile chciałem zarabiać i nie narzekam.
A że poszedłeś na pół roku na zwolnienie, to akurat nie ma się czym chwalić. Jeżeli sam oszukujesz pracodawce, to czego się od niego spodziewasz? Oszukiwać jak najbardziej, ale być oszukiwanym nie do przyjęcia. Niestety żyjemy w kraju oszustów, więc będziemy oszukiwani.
A jak nie chcecie mało zarabiać, to nie przyjmujcie pracy z małymi zarobkami tylko po to, żeby później narzekać.
I właśnie o to mi chodzi. Tylko że, obojętnie do jakiego pracodawcy nie pójdziesz to i tak sam powiesz, że chcesz zarabiać te 1500zł, w obawie, że Cię nie przyjmie, a później będzie narzekanie. Jeżeli nikt by się nie godził na takie warunki i taką pensję, to by było inaczej.
Ja akurat zarabiam tyle ile chciałem zarabiać i nie narzekam.
A że poszedłeś na pół roku na zwolnienie, to akurat nie ma się czym chwalić. Jeżeli sam oszukujesz pracodawce, to czego się od niego spodziewasz? Oszukiwać jak najbardziej, ale być oszukiwanym nie do przyjęcia. Niestety żyjemy w kraju oszustów, więc będziemy oszukiwani.
A jak nie chcecie mało zarabiać, to nie przyjmujcie pracy z małymi zarobkami tylko po to, żeby później narzekać.
Przedstawilem poprostu warunki pracy w MM. Prawda jest taka,ze nie narzekaja tylko wiesniaki co przyjezdzaja z pod Warszawy do roboty i dla nich te 1200 to mistrzostwo swiata :) Nazywasz mnie oszustem? Bo lekarz orzekl iz nie jestem w stanie powrocic do pracy po odbytej operacji nog? Nie podwazalbym na Twoim miejscu opinii lekarskich bo to karalne. Swoją drogą zaluje ze nie pozwalem MM za uszczerbek w zdrowiu z powodow takich iz praca po 12h bez miejsca gdzie mozna usiasc. Wyzyskiwanie ludzie i tyle. Poraz kolejny NIE POLECAM MEDIA MARKT, tam to tylko nie narzekają kierownicy, kadrowi, ksy i sam dyrektor. Pracownikow maja za nic ale to sie na nich zemsci. POZDROWIENIA DLA NORMALNYCH
jak tak czytam opinie na temat roznych firm, to odnosze wrazenie, ze polakom zawsze i wszedzie zle. w polsce go przewalaja, to jedzie do anglii, tam tez go przewalaja, to jedzie do holandii, tam tez zlodzieje na gorze... co za narod!! ludzie!! praca to praca, a jak sie was czyta, to wniosek jest prosty - znaczna czesc z was NIE ZOSTALA STWORZONA DO PRACY! i teraz probujecie dac argumenty na swoje lenistwo! co do media markt - praca spoko, ale dla wybranych - tych, ktorzy chca pracowac. mozliwosci rozwoju tez sa - dosc czesto szukaja kierownikow we wlasnych strukturach, wiec to co tutaj wypisujecie to fikcja. Praca kierownika - to dramat! nielimitowany(zadaniowy) czas pracy, kierownik tez musi sie nazap***** zeby cos miec! i to nie jest tak, ze siedzi sobie na gorze, dlubie w nosie i wydaje polecenia przez telefon. takie glupoty moze napisac czlowiek, ktory tu nigdy nie pracowal!! do tego jest duza rotacja ludzi. baaardzo duza! ale to nie dlatego, ze sa zwalniani. ludzie sami nie wytrzymuja i odchodza, bo.... musza po prostu pracowac. bo to nie jest praca tylko przy kliencie. tu trzeba wszystko robic - dzial ma byc zadbany, klient obsluzony i zadowolony, a do tego trzeba wyrobic sobie obrot jezeli chce sie premie. i szczerze - to jest do osiagniecia, ale trzeba po prostu chciec pracowac, tylko tyle - chciec. a jak szukacie cieplej posadki, za biurkiem, jak chcecie odwalic swoje 8 h w robocie i miec wszystko gleboko gdzies, to napiszcie o tym, a nie bedziecie walic sciemy, ze ta albo inna firma jest be!
gość - 2009-11-23 21:33:46
Przedstawilem poprostu warunki pracy w MM. Prawda jest taka,ze nie narzekaja tylko wiesniaki co przyjezdzaja z pod Warszawy do roboty i dla nich te 1200 to mistrzostwo swiata :) Nazywasz mnie oszustem? Bo lekarz orzekl iz nie jestem w stanie powrocic do pracy po odbytej operacji nog? Nie podwazalbym na Twoim miejscu opinii lekarskich bo to karalne. Swoją drogą zaluje ze nie pozwalem MM za uszczerbek w zdrowiu z powodow takich iz praca po 12h bez miejsca gdzie mozna usiasc. Wyzyskiwanie ludzie i tyle. Poraz kolejny NIE POLECAM MEDIA MARKT, tam to tylko nie narzekają kierownicy, kadrowi, ksy i sam dyrektor. Pracownikow maja za nic ale to sie na nich zemsci. POZDROWIENIA DLA NORMALNYCH
Przedstawilem poprostu warunki pracy w MM. Prawda jest taka,ze nie narzekaja tylko wiesniaki co przyjezdzaja z pod Warszawy do roboty i dla nich te 1200 to mistrzostwo swiata :) Nazywasz mnie oszustem? Bo lekarz orzekl iz nie jestem w stanie powrocic do pracy po odbytej operacji nog? Nie podwazalbym na Twoim miejscu opinii lekarskich bo to karalne. Swoją drogą zaluje ze nie pozwalem MM za uszczerbek w zdrowiu z powodow takich iz praca po 12h bez miejsca gdzie mozna usiasc. Wyzyskiwanie ludzie i tyle. Poraz kolejny NIE POLECAM MEDIA MARKT, tam to tylko nie narzekają kierownicy, kadrowi, ksy i sam dyrektor. Pracownikow maja za nic ale to sie na nich zemsci. POZDROWIENIA DLA NORMALNYCH
naucz sie chlopcze tolerancji, bo byc moze, gdyby tak przejechac sie po Twojej rodzinie, to by sie okazalo, ze znaczna jej czesc mieszka pod warszawka wlasnie i dojezdza do np takiego media do pracy!
Charlie co ty w ogole wypisujesz!!! To jest praca dobra dla dzieciakow prosto po szkole co ani nie maja jakiegos wyksztalcenia ani doswiadczenia, poprostu zeby podlapac bakcyla. No ok sam zaczynalem w MM ale po 3 latach to juz bylo nie do zniesienia, zostalem doslownie sam ze swiezakami, zestarej ekipy zostalo moze z 5 osob na caly market. Skonczyl sie juz ten klimat, nie bylo zartow, smiechow. Zaczal sie wyscig szczurow o wypisanie zlecenia, o sprzedanie polkownika, o wiekszy obrot na koniec miesiaca. Do tego doszlo straszne zanizenie premii bo co jak co ale na Krakowskiej najlepszy sprzedawca mogl liczyc na 200zl brutto a bywalo,ze gorsi dostawali po UWAGA 50zl brutto i do tego komentarz kierownika ze przeciez premia nie jest obowiazkowa to jest tylko gest dyrektora heheh smiechu warte na rozmowie o prace powiedza wam jak tu nie jest super, premie po pare tysi, ciagle podwyzki itp. Musze przyznac,ze kiedys to mozna bylo zarobic ale to bylo jakies 5-6 lat temu jak dawali jeszcze premie za sprzedana rzecz powyzej jakiejs kwoty. Aha teraz powoli juz do kazdego marketu bedzie wprowadzana osoba TAJEMNICZEGO KLIENTA ktory bedzie was sprawdzal 2 razy w miesiacu i ciagle zycie w strachu i patrzenie na klientow ktory to ten cichy zeby przypadkiem zle nie wypasc bo UWAGA pare osob polecialo za zle obsluzenie tajemniczego klienta pomimo,ze na poczatku bylo mowione ze tajemniczy klient to tylko dodatek i poprostu mozna dostac za niego premie. Dodatkowo co drugi dzien macie szkolenie praktyczne na dziale trwajace godzine tj. TY, kierownik, kierownik sprzedazy lub dyrektor wszyscy we 3ke albo 4ke podchodzicie do klienta ty na czele oni za plecami i musisz powiedziec cala formulke od A do Z sztuczny komentarz sytuacyjny i ogolnie musisz wyjsc na debila a do tego stres bo ci za plecami stoja a potem jak cos zle powiesz to masz rozmowe niezbyt mila. Naprawde nie polecam takich prac w marketach a szczegolnie w MM wiem doskonale,ze istnieja prace gdzie pracujesz sobie pon-pt 8-16 kazdy weekend wolny, masz zycie prywatne, zycie towarzyskie wszystko jest spoko i w dodatku nikt Ci nie stoi za plecami a KASA tez wieksza!!! Bo przypomne,ze w MM pracuje się GŁÓWNIE w weekendy takze zapomnijcie o jakichkolwiek imprezach, spotkaniach ze znajomymi czy z dziewczyna praca jest w WEEKENDY + głównie od 9 do 21 albo od 13 do 21, moze raz na miesiac sie trafi w grafiku od 9 do 17 :)))))))) Takze powodzenia :)))))) POZDRAWIAM KUMATYCH
Charlie co ty w ogole wypisujesz!!! To jest praca dobra dla dzieciakow prosto po szkole co ani nie maja jakiegos wyksztalcenia ani doswiadczenia, poprostu zeby podlapac bakcyla. No ok sam zaczynalem w MM ale po 3 latach to juz bylo nie do zniesienia, zostalem doslownie sam ze swiezakami, zestarej ekipy zostalo moze z 5 osob na caly market. Skonczyl sie juz ten klimat, nie bylo zartow, smiechow. Zaczal sie wyscig szczurow o wypisanie zlecenia, o sprzedanie polkownika, o wiekszy obrot na koniec miesiaca. Do tego doszlo straszne zanizenie premii bo co jak co ale na Krakowskiej najlepszy sprzedawca mogl liczyc na 200zl brutto a bywalo,ze gorsi dostawali po UWAGA 50zl brutto i do tego komentarz kierownika ze przeciez premia nie jest obowiazkowa to jest tylko gest dyrektora heheh smiechu warte na rozmowie o prace powiedza wam jak tu nie jest super, premie po pare tysi, ciagle podwyzki itp. Musze przyznac,ze kiedys to mozna bylo zarobic ale to bylo jakies 5-6 lat temu jak dawali jeszcze premie za sprzedana rzecz powyzej jakiejs kwoty. Aha teraz powoli juz do kazdego marketu bedzie wprowadzana osoba TAJEMNICZEGO KLIENTA ktory bedzie was sprawdzal 2 razy w miesiacu i ciagle zycie w strachu i patrzenie na klientow ktory to ten cichy zeby przypadkiem zle nie wypasc bo UWAGA pare osob polecialo za zle obsluzenie tajemniczego klienta pomimo,ze na poczatku bylo mowione ze tajemniczy klient to tylko dodatek i poprostu mozna dostac za niego premie. Dodatkowo co drugi dzien macie szkolenie praktyczne na dziale trwajace godzine tj. TY, kierownik, kierownik sprzedazy lub dyrektor wszyscy we 3ke albo 4ke podchodzicie do klienta ty na czele oni za plecami i musisz powiedziec cala formulke od A do Z sztuczny komentarz sytuacyjny i ogolnie musisz wyjsc na debila a do tego stres bo ci za plecami stoja a potem jak cos zle powiesz to masz rozmowe niezbyt mila. Naprawde nie polecam takich prac w marketach a szczegolnie w MM wiem doskonale,ze istnieja prace gdzie pracujesz sobie pon-pt 8-16 kazdy weekend wolny, masz zycie prywatne, zycie towarzyskie wszystko jest spoko i w dodatku nikt Ci nie stoi za plecami a KASA tez wieksza!!! Bo przypomne,ze w MM pracuje się GŁÓWNIE w weekendy takze zapomnijcie o jakichkolwiek imprezach, spotkaniach ze znajomymi czy z dziewczyna praca jest w WEEKENDY + głównie od 9 do 21 albo od 13 do 21, moze raz na miesiac sie trafi w grafiku od 9 do 17 :)))))))) Takze powodzenia :)))))) POZDRAWIAM KUMATYCH
Jako zwykły klient tego sklepu nie miałem nigdy pojęcia o tym jak wygląda Wasza praca "od zakrystii".
Po opisach widzę, że bardzo nieciekawie, bo wiem co to znaczy być 12 godzin na nogach (kilka lat temu byłem kelnerem), ale nikt z Was nie napisał jak można pomuc takiemu szeregowemu sprzedawcy a udupić kierownika, jeśli takowy stoi z komisją za plecami.
Sam mam to szczęście, że idąc do sklepu wiem doskonale po co idę i co chcę kupić. Wcześniej czytam wiele opinii internetowych od innych użytkowników o danym produkcie. wszystko to składa się na to, że nie muszę polegać na Waszej wiedzy, bądź niewiedzy o produkcie.
Podpowiedzcie więc nam tutaj, zwyczajnym klientom, jak możemy Wam pouuc w tak ciężkiej pracy ? czy przy kasie mamy podawać numer pracownika, który nam dopomógł w zakupie, czy lepiej nic nie mówić a pracownikowi pozwolić rozkładać towar ?.
Nie zapominajcie, że klienci MM też czerpią dochody z pracy i nie są tylko maruderami, któży przychodzą rozładować swoją frustrację na sprzedawcy.
Pozdrawiam i życzę poprawy warunków pracy.
Po opisach widzę, że bardzo nieciekawie, bo wiem co to znaczy być 12 godzin na nogach (kilka lat temu byłem kelnerem), ale nikt z Was nie napisał jak można pomuc takiemu szeregowemu sprzedawcy a udupić kierownika, jeśli takowy stoi z komisją za plecami.
Sam mam to szczęście, że idąc do sklepu wiem doskonale po co idę i co chcę kupić. Wcześniej czytam wiele opinii internetowych od innych użytkowników o danym produkcie. wszystko to składa się na to, że nie muszę polegać na Waszej wiedzy, bądź niewiedzy o produkcie.
Podpowiedzcie więc nam tutaj, zwyczajnym klientom, jak możemy Wam pouuc w tak ciężkiej pracy ? czy przy kasie mamy podawać numer pracownika, który nam dopomógł w zakupie, czy lepiej nic nie mówić a pracownikowi pozwolić rozkładać towar ?.
Nie zapominajcie, że klienci MM też czerpią dochody z pracy i nie są tylko maruderami, któży przychodzą rozładować swoją frustrację na sprzedawcy.
Pozdrawiam i życzę poprawy warunków pracy.
To prawda. Media Ekspert nawet promocję bez VAT ma droższą od konkurencji. Gwarancja najniższej ceny w mieście tyczy się tylko wybranej konkurencji.
Nie potrafią przyciągnąć klienta.
Ostatnio kupowałem obiektyw 50mm nikkor 1.4g. Media Markt, Media Ekspert, Saturn - cena oscylowała nieco poniżej 1800 zł.
Euro RTV AGD - zamówiony przez internet do wybranego sklepu cena 1299,95 ZŁ
Jak sięchce to można !
Nie potrafią przyciągnąć klienta.
Ostatnio kupowałem obiektyw 50mm nikkor 1.4g. Media Markt, Media Ekspert, Saturn - cena oscylowała nieco poniżej 1800 zł.
Euro RTV AGD - zamówiony przez internet do wybranego sklepu cena 1299,95 ZŁ
Jak sięchce to można !
Cóż, promocje w MM to bardzo szeroki temat ekonomiczny, który spokojnie można by podciągnąć pod UOKiK (zmiany cen "w górę" przed akcją i później gwałtowne ich obniżanie to "normalka", nie wspominając już o towarach, których ceny są niezgodne z rzeczywistą ceną sprzedaży widniejącą w systemie...).
Wielu przedmówców poruszało temat drastycznych warunków pracy - hmm... albo mi się wydaje albo to już taki urok pracy w dowolnym "super" markecie czy też sieci sprzedaży. Niestety takie są uroki bycia sprzedawcą. Faktycznie może to być dobra praca dla człowieka bez doświadczenia, który przez rok-dwa chce "złapać" trochę wiedzy nt. sprzętu (głównie na bazie własnych doświadczeń z tym co wystawia - oczywiście wymaga to zaangażowania ze strony zainteresowanego). Dla osób, które już mają taką wiedzę praca w MM będzie stratą czasu i nerwów, a także źródłem frustracji. Nie liczyłbym też na "kokosy" z pensji. Jest ona nieznacznie wyższa niż średnia na rynku w grupie supermarketów ale na kwoty powyżej 2000 netto nie ma co liczyć. Realne dochody to około 1500 - 1700zł/m-c (po doliczeniu premii rocznych i tzw. "wczasów pod gruszą" wyjdzie o około 300zł/m-c więcej). O premiach od obrotu radzę zapomnieć - przy dzisiejszych cenach sprzedaż prowadzona jest od akcji do akcji, przy czym po między akcjami główna praca polega na sprzątaniu, układaniu i przebudowie ekspozycji.
Jak zauważył jeden z przedmówców markety głównie sprzedają popołudniami i w okresie weekendów, więc grafik faktycznie wygląda tak, że 2/3 czasu pracy to zmiany 13-21 i 9-21, przy czym o wolnej sobocie czy niedzieli można raczej pomarzyć (przysługuje ustawowo 1 weekend wolny w miesiącu - i ten macie pewny o większej liczbie radzę nie myśleć).
Podsumowując: jeżeli jesteś młody i chcesz zdobyć jakieś doświadczenie to praca, nad którą można się zastanowić. Jeżeli masz doświadczenie i szukasz czegoś za co masz utrzymać rodzinę - raczej poszukaj czegoś innego. W MM nie będzie czasu dla rodziny, a praca spowoduje, że szybko poczujesz się "wypalony" i zniechęcony. Pieniądze, które zarobisz raczej nie będą na tyle duże aby mówić o chociaż średnim poziomie życia. Z drugiej strony - no cóż, pamiętajmy też o tym, że w handlu są też gorzej płatne prace, a realne warunki są podobne.
Co do wypowiedzi klienta, który chciał nam pomóc - w sumie nie wiele możecie zmienić. Jeżeli "zgnębicie" kierownika on później odreaguje na sprzedawcy. Przychodzi mi na myśl tylko jeden pomysł - zaprzestańcie wszelkich zakupów w niedzielę. Może gdy obroty w ten dzień spadną poniżej poziomu opłacalności, któryś z ekonomistów twierdzących, że zakaz handlu w niedziele wpłynie niekorzystnie na gospodarkę "pójdzie po rozum do głowy". Przecież to tylko jeden dzień, a sprzedawcy z "wielkich hal" mogliby dzięki temu spędzić go z rodziną/dziewczyną/chłopakiem (wstawcie tutaj co komu pasuje).
Na koniec spuentuję swoją wypowiedź hasłem, w które mimo wszystko wierzę: "Jeżeli sądzisz, że dana praca Ci nie odpowiada - zmień ją".
Wiem, że nie jest to dzisiaj łatwe ale z drugiej strony staram się zawsze sobie zadać pytanie czy gdybym ja był pracodawcą też nie dążył bym do maksymalizacji zysków - i wierzcie lub nie - boję się odpowiedzi.
Zmęczony, "wypalony" i sfrustrowany pracownik MM
Wielu przedmówców poruszało temat drastycznych warunków pracy - hmm... albo mi się wydaje albo to już taki urok pracy w dowolnym "super" markecie czy też sieci sprzedaży. Niestety takie są uroki bycia sprzedawcą. Faktycznie może to być dobra praca dla człowieka bez doświadczenia, który przez rok-dwa chce "złapać" trochę wiedzy nt. sprzętu (głównie na bazie własnych doświadczeń z tym co wystawia - oczywiście wymaga to zaangażowania ze strony zainteresowanego). Dla osób, które już mają taką wiedzę praca w MM będzie stratą czasu i nerwów, a także źródłem frustracji. Nie liczyłbym też na "kokosy" z pensji. Jest ona nieznacznie wyższa niż średnia na rynku w grupie supermarketów ale na kwoty powyżej 2000 netto nie ma co liczyć. Realne dochody to około 1500 - 1700zł/m-c (po doliczeniu premii rocznych i tzw. "wczasów pod gruszą" wyjdzie o około 300zł/m-c więcej). O premiach od obrotu radzę zapomnieć - przy dzisiejszych cenach sprzedaż prowadzona jest od akcji do akcji, przy czym po między akcjami główna praca polega na sprzątaniu, układaniu i przebudowie ekspozycji.
Jak zauważył jeden z przedmówców markety głównie sprzedają popołudniami i w okresie weekendów, więc grafik faktycznie wygląda tak, że 2/3 czasu pracy to zmiany 13-21 i 9-21, przy czym o wolnej sobocie czy niedzieli można raczej pomarzyć (przysługuje ustawowo 1 weekend wolny w miesiącu - i ten macie pewny o większej liczbie radzę nie myśleć).
Podsumowując: jeżeli jesteś młody i chcesz zdobyć jakieś doświadczenie to praca, nad którą można się zastanowić. Jeżeli masz doświadczenie i szukasz czegoś za co masz utrzymać rodzinę - raczej poszukaj czegoś innego. W MM nie będzie czasu dla rodziny, a praca spowoduje, że szybko poczujesz się "wypalony" i zniechęcony. Pieniądze, które zarobisz raczej nie będą na tyle duże aby mówić o chociaż średnim poziomie życia. Z drugiej strony - no cóż, pamiętajmy też o tym, że w handlu są też gorzej płatne prace, a realne warunki są podobne.
Co do wypowiedzi klienta, który chciał nam pomóc - w sumie nie wiele możecie zmienić. Jeżeli "zgnębicie" kierownika on później odreaguje na sprzedawcy. Przychodzi mi na myśl tylko jeden pomysł - zaprzestańcie wszelkich zakupów w niedzielę. Może gdy obroty w ten dzień spadną poniżej poziomu opłacalności, któryś z ekonomistów twierdzących, że zakaz handlu w niedziele wpłynie niekorzystnie na gospodarkę "pójdzie po rozum do głowy". Przecież to tylko jeden dzień, a sprzedawcy z "wielkich hal" mogliby dzięki temu spędzić go z rodziną/dziewczyną/chłopakiem (wstawcie tutaj co komu pasuje).
Na koniec spuentuję swoją wypowiedź hasłem, w które mimo wszystko wierzę: "Jeżeli sądzisz, że dana praca Ci nie odpowiada - zmień ją".
Wiem, że nie jest to dzisiaj łatwe ale z drugiej strony staram się zawsze sobie zadać pytanie czy gdybym ja był pracodawcą też nie dążył bym do maksymalizacji zysków - i wierzcie lub nie - boję się odpowiedzi.
Zmęczony, "wypalony" i sfrustrowany pracownik MM
Muszę przyznac,ze od kiedy rozstalem sie z MediaMarktem dopiero poczulem co to znaczy zyc. Pracuje sobie pon-pt 8-16, mam wszystko w nosie, weekendy z dziewczyna :)) mozna sobie do parku pojsc jak jest cieplo, na jakas randke :)) Jak pracowalem w MM to co weekend przesiadywalem po 12 godzin dziennie przy sztucznym swietle, bez okien itp. mozna sie bylo poczuc otepialym nie mowiac juz o tym,ze prawie stracilem dziewczyne bo po co jej ktos kto ciagle pracuje jak ona ma wolne? Radze wam, unijakcie tej pracy jak tylko sie da bo ciezko bedzie w zyciu. Pozdrawiam
gość - 2009-12-10 14:57:51
Charlie co ty w ogole wypisujesz!!! To jest praca dobra dla dzieciakow prosto po szkole co ani nie maja jakiegos wyksztalcenia ani doswiadczenia, poprostu zeby podlapac bakcyla. No ok sam zaczynalem w MM ale po 3 latach to juz bylo nie do zniesienia, zostalem doslownie sam ze swiezakami, zestarej ekipy zostalo moze z 5 osob na caly market. Skonczyl sie juz ten klimat, nie bylo zartow, smiechow. Zaczal sie wyscig szczurow o wypisanie zlecenia, o sprzedanie polkownika, o wiekszy obrot na koniec miesiaca. Do tego doszlo straszne zanizenie premii bo co jak co ale na Krakowskiej najlepszy sprzedawca mogl liczyc na 200zl brutto a bywalo,ze gorsi dostawali po UWAGA 50zl brutto i do tego komentarz kierownika ze przeciez premia nie jest obowiazkowa to jest tylko gest dyrektora heheh smiechu warte na rozmowie o prace powiedza wam jak tu nie jest super, premie po pare tysi, ciagle podwyzki itp. Musze przyznac,ze kiedys to mozna bylo zarobic ale to bylo jakies 5-6 lat temu jak dawali jeszcze premie za sprzedana rzecz powyzej jakiejs kwoty. Aha teraz powoli juz do kazdego marketu bedzie wprowadzana osoba TAJEMNICZEGO KLIENTA ktory bedzie was sprawdzal 2 razy w miesiacu i ciagle zycie w strachu i patrzenie na klientow ktory to ten cichy zeby przypadkiem zle nie wypasc bo UWAGA pare osob polecialo za zle obsluzenie tajemniczego klienta pomimo,ze na poczatku bylo mowione ze tajemniczy klient to tylko dodatek i poprostu mozna dostac za niego premie. Dodatkowo co drugi dzien macie szkolenie praktyczne na dziale trwajace godzine tj. TY, kierownik, kierownik sprzedazy lub dyrektor wszyscy we 3ke albo 4ke podchodzicie do klienta ty na czele oni za plecami i musisz powiedziec cala formulke od A do Z sztuczny komentarz sytuacyjny i ogolnie musisz wyjsc na debila a do tego stres bo ci za plecami stoja a potem jak cos zle powiesz to masz rozmowe niezbyt mila. Naprawde nie polecam takich prac w marketach a szczegolnie w MM wiem doskonale,ze istnieja prace gdzie pracujesz sobie pon-pt 8-16 kazdy weekend wolny, masz zycie prywatne, zycie towarzyskie wszystko jest spoko i w dodatku nikt Ci nie stoi za plecami a KASA tez wieksza!!! Bo przypomne,ze w MM pracuje się GŁÓWNIE w weekendy takze zapomnijcie o jakichkolwiek imprezach, spotkaniach ze znajomymi czy z dziewczyna praca jest w WEEKENDY + głównie od 9 do 21 albo od 13 do 21, moze raz na miesiac sie trafi w grafiku od 9 do 17 :)))))))) Takze powodzenia :)))))) POZDRAWIAM KUMATYCH
Charlie co ty w ogole wypisujesz!!! To jest praca dobra dla dzieciakow prosto po szkole co ani nie maja jakiegos wyksztalcenia ani doswiadczenia, poprostu zeby podlapac bakcyla. No ok sam zaczynalem w MM ale po 3 latach to juz bylo nie do zniesienia, zostalem doslownie sam ze swiezakami, zestarej ekipy zostalo moze z 5 osob na caly market. Skonczyl sie juz ten klimat, nie bylo zartow, smiechow. Zaczal sie wyscig szczurow o wypisanie zlecenia, o sprzedanie polkownika, o wiekszy obrot na koniec miesiaca. Do tego doszlo straszne zanizenie premii bo co jak co ale na Krakowskiej najlepszy sprzedawca mogl liczyc na 200zl brutto a bywalo,ze gorsi dostawali po UWAGA 50zl brutto i do tego komentarz kierownika ze przeciez premia nie jest obowiazkowa to jest tylko gest dyrektora heheh smiechu warte na rozmowie o prace powiedza wam jak tu nie jest super, premie po pare tysi, ciagle podwyzki itp. Musze przyznac,ze kiedys to mozna bylo zarobic ale to bylo jakies 5-6 lat temu jak dawali jeszcze premie za sprzedana rzecz powyzej jakiejs kwoty. Aha teraz powoli juz do kazdego marketu bedzie wprowadzana osoba TAJEMNICZEGO KLIENTA ktory bedzie was sprawdzal 2 razy w miesiacu i ciagle zycie w strachu i patrzenie na klientow ktory to ten cichy zeby przypadkiem zle nie wypasc bo UWAGA pare osob polecialo za zle obsluzenie tajemniczego klienta pomimo,ze na poczatku bylo mowione ze tajemniczy klient to tylko dodatek i poprostu mozna dostac za niego premie. Dodatkowo co drugi dzien macie szkolenie praktyczne na dziale trwajace godzine tj. TY, kierownik, kierownik sprzedazy lub dyrektor wszyscy we 3ke albo 4ke podchodzicie do klienta ty na czele oni za plecami i musisz powiedziec cala formulke od A do Z sztuczny komentarz sytuacyjny i ogolnie musisz wyjsc na debila a do tego stres bo ci za plecami stoja a potem jak cos zle powiesz to masz rozmowe niezbyt mila. Naprawde nie polecam takich prac w marketach a szczegolnie w MM wiem doskonale,ze istnieja prace gdzie pracujesz sobie pon-pt 8-16 kazdy weekend wolny, masz zycie prywatne, zycie towarzyskie wszystko jest spoko i w dodatku nikt Ci nie stoi za plecami a KASA tez wieksza!!! Bo przypomne,ze w MM pracuje się GŁÓWNIE w weekendy takze zapomnijcie o jakichkolwiek imprezach, spotkaniach ze znajomymi czy z dziewczyna praca jest w WEEKENDY + głównie od 9 do 21 albo od 13 do 21, moze raz na miesiac sie trafi w grafiku od 9 do 17 :)))))))) Takze powodzenia :)))))) POZDRAWIAM KUMATYCH
co do tajemniczego klienta - to zadna nowosc, ani wymysl media. tajemniczych klientow trafisz w kazdej firmie, w ktorej liczy sie jakosc obslugi. nawet moj kumpel, ktory jest kierownikiem restauracji, ma takich klientow, wiec nie placz. dzwoniac do ery, plusa czy na jakakolwiek infolinie rozmowa jest nagrywana, jak sadzisz - po co? jezeli ktos polecial, to na pewno nie dlatego, ze nie zaliczyl tajemniczego, a dlatego ze nie zaliczal ciagle. tajemniczy jest po to, zeby sprawdzac jakosc obslugi. jezeli twoj pracodawca wysyla cie na szkolenia, ciagle tlumaczy jak obslugiwac klientow, a ty masz to gdzies, do tego byc moze olewasz swoja prace lub dajesz jakiekolwiek powody do zwolnienia, to predzej czy pozniej polecisz. i to nie tylko w media, ale w kazdej pracy! szkolenia z kierownikami - fakt, sa, ale nie co drugi dzien a raz w miesiacu! z dyrektorem nigdy szkolenia nie mialem, a tak na prawde, to po 3 miesiacach go dopiero poznalemxD
co do premii - twierdzisz, ze najwyzsza premia to 200 zeta, a ja twierdze, ze najnizsza jaka mialem, to 540 zeta, wiec znowu siemniasz.
na rozmowie kwalifikacyjnej tez nikt mi kwiatkow nie obiecywal. uslyszalem oferte i..... wszystko sie zgadza. co jak co, ale nikt mnie nie oszukal, wiec znowu sciemniasz!
co do samej pracy - fakt, lekka nie jest, zmiany mecza, sztuczne swiatlo tez, ale uwierz mi, sa duuuuzo gorsze zajecia za znacznie gorsze pieniadze! zle nie jest. oczywiscie mogloby byc lepiej, ale kasa jest na czas, sa bonusy, premie dodatki, firma placi zusy i inne podatki. a kazdy z nas wie, jak to potrafi byc w tym pieknym krajuxDxD
generalnie - w kwestii pracy sa 2 podejscia:
1) "zadna praca nie hanbi"
2) "kazda praca hanbi, a najbardziej prostytucja"
i wydaje mi sie, ze wyznajesz te druga zasadexDxD
graj w totka, moze trafisz i powiesz pracodawcy, ze ci to LOTTO i po problemie. ewentualnie zaloz wlasna firme i pokaz mediamakt i innym pracodawcom jakim cudownym szefem jestes, jak to sie chetnie dzielisz kasa z pracownikami...
Rozumiem,ze kolega wyzej to jakis kierownik-dupoliz w MM. Wszystko co napisal tamten gosc to rzeczywiscie prawda, chociaz premie bywaly nawet po 1000zl ale od 2 lat sie tak pozmienialo,ze zeby dostac 250zl to trzeba sie wybitnie wykazac. Nie wiem w jakim markecie pracujesz ale napewno na krakowskiej tak jest. Co do technik sprzedazy i tajemniczego klienta to wiem,ze jesli chodzi o warszawe to tylko na krakowskiej odchodzą takie cyrki.
Witam,ja powiem tak!!!!
W MM na śląsku pracował ktoś z mojej rodziny ponad 3 lata proponowano stanowisko zastepcy ale jakos papieru nie było widac a robiła wszystko tak jak kierownik za pensje normalnego pracownika.To co sie zaczeło dziać w tej firmie to szkoda gadac tz.
zarobki zeszły w dół bo pozabierali wszystkie dodatki,premie nawet ta dodatka grudniową praca nie jest juz po 12 h tylko dowalaja jakieś dziwne zmiany (choć niektóre lizusy nawet majac 0,5 etatu maja dniówki całe i sa w pracy zaledwie kilka dni a reszta miesiąca wolne )nie ma juz 15-16 dni wolnych i 3 wwekendów i niestety jak ktoś dojeżdza to w tym momencie więcej dopłaca za dojazd , dotego w weekendy maja tylko wolne ci co liża [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] kierowniką i kierowniczka i nawet jak studiujesz to cieżko jest sie dogadać bo zrobią ci zmiane w weekend i powiedza ci jak ci nie pasuje to sie zwolnij nawet utrudnienia robią w urlopie na rzadanie (a prawo mówi ze masz do niego prawo 4 razy w roku bez podania przyczyny)sama firma nie jest zła bo z gołą pensja idzie wyżyć dodtakowo sa bony dwa razy do roku i wczasy o ile juz ich nie zabrali ,tylko w MM powinni co jakiś czas zmieniać kadre kierowników by uzdrowić atmosfere ,pozwalniali ludzi(dobrych sumiennych pracowników) którzy im w jakiś sposób zagrażali bo głośno mówili o tym co sie dzieje a zostały same lizusy którzy maja sie nawet tak dobrze ze kierownik proponuje im L-4 by se urlopów nie marnowali na imprezy rodzinne,kierownicy wychodza se z pracy jak im sie podoba a w te miejsce wykorzystuja zastępców i mówią ''najwyżej nastepnym razem jak sie da to ty wyjdziesz sobie wczesnie '' oczywiście dzieje sie to w momencie kiedy dyrektor jest na wyjazdach .Ale tyle z tego dobrego ze ta osoba znalazła prace w normalnych przyzwoitych warunkach i godzinach z papierem kierowniczym:)))
W MM na śląsku pracował ktoś z mojej rodziny ponad 3 lata proponowano stanowisko zastepcy ale jakos papieru nie było widac a robiła wszystko tak jak kierownik za pensje normalnego pracownika.To co sie zaczeło dziać w tej firmie to szkoda gadac tz.
zarobki zeszły w dół bo pozabierali wszystkie dodatki,premie nawet ta dodatka grudniową praca nie jest juz po 12 h tylko dowalaja jakieś dziwne zmiany (choć niektóre lizusy nawet majac 0,5 etatu maja dniówki całe i sa w pracy zaledwie kilka dni a reszta miesiąca wolne )nie ma juz 15-16 dni wolnych i 3 wwekendów i niestety jak ktoś dojeżdza to w tym momencie więcej dopłaca za dojazd , dotego w weekendy maja tylko wolne ci co liża [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] kierowniką i kierowniczka i nawet jak studiujesz to cieżko jest sie dogadać bo zrobią ci zmiane w weekend i powiedza ci jak ci nie pasuje to sie zwolnij nawet utrudnienia robią w urlopie na rzadanie (a prawo mówi ze masz do niego prawo 4 razy w roku bez podania przyczyny)sama firma nie jest zła bo z gołą pensja idzie wyżyć dodtakowo sa bony dwa razy do roku i wczasy o ile juz ich nie zabrali ,tylko w MM powinni co jakiś czas zmieniać kadre kierowników by uzdrowić atmosfere ,pozwalniali ludzi(dobrych sumiennych pracowników) którzy im w jakiś sposób zagrażali bo głośno mówili o tym co sie dzieje a zostały same lizusy którzy maja sie nawet tak dobrze ze kierownik proponuje im L-4 by se urlopów nie marnowali na imprezy rodzinne,kierownicy wychodza se z pracy jak im sie podoba a w te miejsce wykorzystuja zastępców i mówią ''najwyżej nastepnym razem jak sie da to ty wyjdziesz sobie wczesnie '' oczywiście dzieje sie to w momencie kiedy dyrektor jest na wyjazdach .Ale tyle z tego dobrego ze ta osoba znalazła prace w normalnych przyzwoitych warunkach i godzinach z papierem kierowniczym:)))
Ja pracuję w MM w pewnym mieście na tzw. stanowisku kierowniczym i czytając niektóre wypowiedzi mam wrażenie że Wam się wydaje, iż kierownik to ma dużo do powiedzenia. Toz to totalna bzdura. U mnie kierownicy to tacy sami pracownicy jak pozostali. To co nas rózni to pensja ( u nas przecietny kierownik prowadzący 2-3 dzialy handlowe ma ok. 3.000 na rękę a ten co ma szczęście i 1 dział może liczyć od 2300 do 2500 na rączkę). Druga rzecz to godziny, ja czy mi sie to podoba czy nie jak czegoś nie zrobię w swoich godzinach to tyram ile się da. Niektórzy średniotygodniowo pracuja po 60-65 h i nie zawsze są w stanie choćby część tych godzin odebrać. Kolejna rzecz to decyzyjność, u nas kierownicy maja tyle do powiedzenia, że aż śmiech, o wszystkim decyduje dyrektor. To on przychodzi wkurzony i nagle ni z gruszki ni z pietruszki robi totalna rozpierduchę. Biega po działach, wyrzuca wszystko co jest w szafkach, krzyczy (ale tylko na kierownikow). Czasem to człowiek się zastanawia, co dzisiaj mu odpali. OczywIŚCIE JAK MA DOBRY CHUMOR to człowiek złoto, no ale... Potrafi też bez ostrzeżenia zwolnić, zarówno pracownika jak i kierownika. Ot taka fantazja ułańska. Co do pensji to pracownicy zarabiaja po 1100 na rękę i o premii to zapomnijcie. To żal, ale tu gdzie pracuję jest duże bezrobocie i ludzie trzymaja sie pracy. To zrozumiałe. Wypowiedź urodzonego Warszawiaka jest nie na miejscu, bo tak piszesz jakby istniala tylko Warszawa, a wszystkie inne miejscowości to zamieszkuja kmioty i nic im się nie należy. Przez takie wypowiedzi ośmieszasz siebie i dajesz wyraz pychy i zarozumialstwa. Chcę więcej zarabiać, moi ludzie to dobrzy pracownicy i też chcieliby mieć więcej, ale chcieć a móc to dwie różne sprawy. Każdy z nas szuka sobie innej pracy, ale na dostanie czegoś lepszego moga liczyc nieliczni (przynajmniej w naszym mieście). Generalnie w Mediach dobrze by sie pracowało, gdyby dyrektorzy (którzy są właścicelami poszczególnych sklepów) wprowadzili kilka zmian: po 1;, WYŻSZA PODSTAWA PENSJI , po 2: premie dzięki którym można by pracowników motywować, po 3: realna możliwość awansu dla najlepszych, po 4: DYREKTOR TO OSoBA KTÓRA MUSI BYĆ NAJBARDZIEJ ZRÓWNOWAŻONYM PRACOWNIKIEM W KAŻDYM SKLEPIE po 5; dobre warunki pracy (np;siedziska przy pulpitach). Myślę, że przy mądrym zarządzaniu ludzie przychodziliby chętnie do pracy, nie braliby fikcyjnych zwolnień, nie szukaliby nowej pracy a i sprzedaż szłaby o wiele lepiej. Bo ZADOWOLONY PRACOWNIK TO 80 % SUKCESU KAŻDEJ FIRMY.
Sluchajcie a w tym media markt t praca od ktorego roku zycia jest?moj koles ma juz skonczone pol roku temu 17 lat i chcialby tam isc do pracy czy jest na to szansa?prosze o wypowiedzi tych ktorzy tam przykladowo pracowali.Dzieki
Sluchajcie a w tym media markt t praca od ktorego roku zycia jest?moj koles ma juz skonczone pol roku temu 17 lat i chcialby tam isc do pracy czy jest na to szansa?prosze o wypowiedzi tych ktorzy tam przykladowo pracowali.Dzieki
Pracowałam przez jakiś czas w MM w pewnym mieście i powiem wam że różu nie ma, nie było i raczej się na to nie zaniesie. Na początku, pensja podstawy 1500 brutto - obiecywano premie podwyżki itp itd, nic z tego nie wyszło. Premię otwartościową (czyli otwieranie marketu - szał przez 2 dni i specjalne ceny) dostali tylko kierownicy, którzy tak naprawdę nic nie robili, wszystko musieli ogarnąć sprzedawcy na hali, którzy w ramach nagrody dostali po butelce szampana - jakaś nędza za 4 złote oczywiście. Pod koniec okresu próbnego oczywiście, część załogi zwolniono, żeby zacząć oszczędzać kasę. Ludzi na działach za mało - ale mają sobie dać radę. (zmiany po 12h, kilka pod rząd) Umowy przedłużono o rok, bez podwyżek - obiecano aneks w bliżej nie określonej przyszłości. Aneks pojawił się po jakiś 3 miesiącach - a podwyżki nie były stałe, tylko widzimisię pana dyrektora - podwyżki od 50 do 250 brutto zł. Czyli w najlepszym wypadku 1750 brutto co daje na rekę 1230 zł - śmiech na sali. Oczywiście kasę dostali ci co wchodzili w tyłek i nic innego nie robili. Nawet jak ktoś się starał i uczciwie pracował to dostał najmniej. Wymagania oczywiście z kosmosu, tajemniczy klient itp itd. Ochrona pilnuje sprzedawców na hali zamiast klientów. Na porządku dziennym jest to że dyrektor ma wgląd w monitoring u siebie w gabinecie i non stop ogląda pracowników na hali co robią, oczywiście reality show ogląda sam lub z kierownikami - pernamentna inwigilacja tak?
Premię inwentaryzacyjną (płaconą w grudniu, to tak zwana dodatkowa pensja) zabrano bo jest kryzys na rynku i nie ma kasy na takie dodatki.
Premie kwartalne? zapomnijcie! plany trzeba wyrabiać kasy z tego nie ma - bo...oczywiście kryzys! Szkoleń nie ma, żadnych wyjazdów nie ma, gratisów od przedstawicieli nie możesz wziąść bo oczywiście jest to łapówka. Więc nic nie ma! Możliwości awansu też - można być nieoficjalnym zastępcą kierownika - ale z tego tytułu nie ma ani papieru ani kasy. Dodatkowa praca gratis, no i możesz czekać jak ktoś z starej gwardii odejdzie to może wtedy cię awansują (to nic pewnego)!
Szczerze przyznaję że część ludzi ma pojęcie o towarze który sprzedaje, a część niestety nie - ale to oni są najbardziej hołubieni - bierni, mierni ale wierni. A potem klienci się dziwią kto ich obsługuje.
Klienci - to osobny temat, część jest w porządku, wie po co przychodzi, wie co chce kupić, wie jak trafić na odpowiedni dział - najważniejsze umie czytać plakietki sprzedawców i wie co dana osoba sprzedaje. (plus kultura osobista - dzień dobry, do widzenia, dziękuję) Niestety duża ilość klientów rżnie jaśnie państwo bo przyszli kupić odkurzacz za 150 złoty i ma wszystko i wszystkich za nic. Potrafią przeciągnąć pracownice z jednego końca marketu w drugi nawet nie zapytawszy się czy jest z tego działu - nie czytają naszych tabliczek - ludzie ogarnijcie się! to nie jest dla picu, nie zastępuje błyskotki, to jest informacja dla was. Ktoś, kto przykładowo jest z muzyki nie sprzeda wam telefonu komórkowego, a dziewczyna od odkurzaczy nie sprzeda wam telewizora. Ludzi są przypisani do swojego działu i mają swoje obowiązki i nie plączą się po innych działach - firma płaci za jeden etat a nie za kilka. To nie jakaś biedronka czy inne nomi gdzie każdy pracownik odpowiada za kilka działów. Ale klienci nie szanują nas ani naszego czasu. Wieczne pretensje, narzekania że za drogo, że konkurencja tańsza. My jako sprzedawcy nie mamy na to najmniejszego wpływu. Wszystko ustala dyrektor udziałowiec (jemu zależy na marży bo to jego dochód) i w jakiś sposób kierownicy. My nie mamy wpływu na nic, nawet na głupi rabat. Trzeba dbać o towar, ekspozycję, zwroty, serwis i inne rzeczy, a jak klient przyjdzie to wykazać się wiedzą i powiedzieć parę słów na temat Notabene wiedzę zdobywamy we własnym czasie wolnym, za który nikt nam nie płaci, bo szkoleń z produktu oczywiście nie ma. Firma w ogóle nie inwestuje w pracowników. Jak się komuś nie podoba może odejść, bo na jego miejsce jest od razu 100 chętnych. Nie wiem skąd jest ten mit że w mm zarabia się krocie. Guzik prawda. Korporacja to korporacja, nastawiona jest na zysk a nie na charytatywność.
Owszem kiedyś może kasa w tej firmie była, perspektywy, szkolenia, gratisy. A teraz tylko lizanie tyłka, walka o sprzedaż pułkowników, itp itd. Ogólnie ciężka orka na ugorze, bez słowa dziękuję.
Teraz wszyscy pracodawcy odbijają sobie na nas (pracownikach) ten okres sprzed 2 czy 3 lat kiedy brakowało ludzi do pracy i byli zmuszeni do podwyżek i w miarę normalnych pensji. Teraz wszystko jest zamrożone, obcinane, zaniżane, bo...kryzys magiczne słowo i wytłumaczenie na wszystko. Ludzie, ten kryzys w Polsce to jest od lat 90-tych. Nic nowego, tylko kolejne wytłumaczenie. Gdyby był naprawdę kryzys to na markecie nic by się nie sprzedawało - wiało non stop pustkami i raz na tydzień może worek do odkurzaczy by się sprzedał. Ale ludzie przychodzą, kupują, tylko wiecznie tekst że obrót mały.
To jest moja opinia, można się z nią nie zgadzać, ale ja to przeżyłam, spróbowałam, nie są to opinie zasłyszane bóg wie od kogo. Relacja z 1 ręki. Kolejny mit obalony/rozwiany. Mimo wszystko może gdzieś istnieją jakieś firmy które doceniają pracowników w Polsce.
Premię inwentaryzacyjną (płaconą w grudniu, to tak zwana dodatkowa pensja) zabrano bo jest kryzys na rynku i nie ma kasy na takie dodatki.
Premie kwartalne? zapomnijcie! plany trzeba wyrabiać kasy z tego nie ma - bo...oczywiście kryzys! Szkoleń nie ma, żadnych wyjazdów nie ma, gratisów od przedstawicieli nie możesz wziąść bo oczywiście jest to łapówka. Więc nic nie ma! Możliwości awansu też - można być nieoficjalnym zastępcą kierownika - ale z tego tytułu nie ma ani papieru ani kasy. Dodatkowa praca gratis, no i możesz czekać jak ktoś z starej gwardii odejdzie to może wtedy cię awansują (to nic pewnego)!
Szczerze przyznaję że część ludzi ma pojęcie o towarze który sprzedaje, a część niestety nie - ale to oni są najbardziej hołubieni - bierni, mierni ale wierni. A potem klienci się dziwią kto ich obsługuje.
Klienci - to osobny temat, część jest w porządku, wie po co przychodzi, wie co chce kupić, wie jak trafić na odpowiedni dział - najważniejsze umie czytać plakietki sprzedawców i wie co dana osoba sprzedaje. (plus kultura osobista - dzień dobry, do widzenia, dziękuję) Niestety duża ilość klientów rżnie jaśnie państwo bo przyszli kupić odkurzacz za 150 złoty i ma wszystko i wszystkich za nic. Potrafią przeciągnąć pracownice z jednego końca marketu w drugi nawet nie zapytawszy się czy jest z tego działu - nie czytają naszych tabliczek - ludzie ogarnijcie się! to nie jest dla picu, nie zastępuje błyskotki, to jest informacja dla was. Ktoś, kto przykładowo jest z muzyki nie sprzeda wam telefonu komórkowego, a dziewczyna od odkurzaczy nie sprzeda wam telewizora. Ludzi są przypisani do swojego działu i mają swoje obowiązki i nie plączą się po innych działach - firma płaci za jeden etat a nie za kilka. To nie jakaś biedronka czy inne nomi gdzie każdy pracownik odpowiada za kilka działów. Ale klienci nie szanują nas ani naszego czasu. Wieczne pretensje, narzekania że za drogo, że konkurencja tańsza. My jako sprzedawcy nie mamy na to najmniejszego wpływu. Wszystko ustala dyrektor udziałowiec (jemu zależy na marży bo to jego dochód) i w jakiś sposób kierownicy. My nie mamy wpływu na nic, nawet na głupi rabat. Trzeba dbać o towar, ekspozycję, zwroty, serwis i inne rzeczy, a jak klient przyjdzie to wykazać się wiedzą i powiedzieć parę słów na temat Notabene wiedzę zdobywamy we własnym czasie wolnym, za który nikt nam nie płaci, bo szkoleń z produktu oczywiście nie ma. Firma w ogóle nie inwestuje w pracowników. Jak się komuś nie podoba może odejść, bo na jego miejsce jest od razu 100 chętnych. Nie wiem skąd jest ten mit że w mm zarabia się krocie. Guzik prawda. Korporacja to korporacja, nastawiona jest na zysk a nie na charytatywność.
Owszem kiedyś może kasa w tej firmie była, perspektywy, szkolenia, gratisy. A teraz tylko lizanie tyłka, walka o sprzedaż pułkowników, itp itd. Ogólnie ciężka orka na ugorze, bez słowa dziękuję.
Teraz wszyscy pracodawcy odbijają sobie na nas (pracownikach) ten okres sprzed 2 czy 3 lat kiedy brakowało ludzi do pracy i byli zmuszeni do podwyżek i w miarę normalnych pensji. Teraz wszystko jest zamrożone, obcinane, zaniżane, bo...kryzys magiczne słowo i wytłumaczenie na wszystko. Ludzie, ten kryzys w Polsce to jest od lat 90-tych. Nic nowego, tylko kolejne wytłumaczenie. Gdyby był naprawdę kryzys to na markecie nic by się nie sprzedawało - wiało non stop pustkami i raz na tydzień może worek do odkurzaczy by się sprzedał. Ale ludzie przychodzą, kupują, tylko wiecznie tekst że obrót mały.
To jest moja opinia, można się z nią nie zgadzać, ale ja to przeżyłam, spróbowałam, nie są to opinie zasłyszane bóg wie od kogo. Relacja z 1 ręki. Kolejny mit obalony/rozwiany. Mimo wszystko może gdzieś istnieją jakieś firmy które doceniają pracowników w Polsce.
Witam wszystkich.
Strasznie jedziecie po MM. Powiedzcie proszę gdzie teraz pracujecie i czy to jest "milowy krok" w porównaniu z MM? Mówicie że mało się zarabia, czy w innym markecie dają więcej? Żadna praca nie jest lekka, ale chyba lekko przesadzacie z narzekaniem. Mam wrażenie że to była lub jest wasza pierwsza praca i że nie znacie realiów życiowych. Premia zależna od wyników to normalne z każdej firmie. Cichy klient od 10 lat jest w Euro AGD RTV. Dlatego ciekawi mnie gdzie pracujecie po odejściu z MM i czy faktycznie macie miód?
Staram się tam o pracę i wielokrotnie odwiedzałem ten market aby ocenic czy warto tam pracowac. Uważam, że nie jest źle-ale to może tylko moje wrażenie.
pozdrawiam
Strasznie jedziecie po MM. Powiedzcie proszę gdzie teraz pracujecie i czy to jest "milowy krok" w porównaniu z MM? Mówicie że mało się zarabia, czy w innym markecie dają więcej? Żadna praca nie jest lekka, ale chyba lekko przesadzacie z narzekaniem. Mam wrażenie że to była lub jest wasza pierwsza praca i że nie znacie realiów życiowych. Premia zależna od wyników to normalne z każdej firmie. Cichy klient od 10 lat jest w Euro AGD RTV. Dlatego ciekawi mnie gdzie pracujecie po odejściu z MM i czy faktycznie macie miód?
Staram się tam o pracę i wielokrotnie odwiedzałem ten market aby ocenic czy warto tam pracowac. Uważam, że nie jest źle-ale to może tylko moje wrażenie.
pozdrawiam
Ludzie, tak narzekacie a to jednak całkowita nieprawda- jak wstajecie już rano źli że musicie iść do pracy to wasza wina.
Praca w MM może i wymagająca- praca w weekendy, długie zmiany itp- ale zarobki nie są złe- zależy jaki market i jak wy się dogadujecie.
Praca w MM może i wymagająca- praca w weekendy, długie zmiany itp- ale zarobki nie są złe- zależy jaki market i jak wy się dogadujecie.
Dodaj ofertę pracy