Etat ma swoje zalety. Pensja wpływa co miesiąc, urlop jest płatny, a odprowadzaniem składek i podatków zajmuje się pracodawca. Własny biznes to zupełnie inna historia. Daje większą swobodę i znacznie wyższy sufit zarobków, ale przenosi też na Ciebie aspekty związane z pozyskiwaniem klientów i formalności, a o płatnych dniach urlopowych możesz zapomnieć.

Zastanawiasz się, ile musisz zarabiać na własnej działalności, żeby odejście z etatu rzeczywiście się opłacało?

Jeżeli dziś zarabiasz 7000 zł netto, odpowiedzią nie jest 7000 zł przychodu z firmy. Nie jest nią nawet 8000 czy 9000 zł.

Przy działalności usługowej o niewielkich kosztach potrzebujesz orientacyjnie około 11 tys. zł miesięcznego przychodu, aby po odjęciu kosztów, składek i podatków dojść do poziomu zbliżonego do 7000 zł netto na etacie. A żeby zmiana rzeczywiście dawała finansową przewagę, rozsądniej celować w 13-14 tys. zł miesięcznie.

Ile trzeba zarabiać, żeby opłacało się przejść na swoje?

 

Nie ma tu jednej kwoty, która sprawdzi się w każdym przypadku. Można jednak wyznaczyć sensowne punkty odniesienia.

Przy działalności usługowej o niskich kosztach miesięcznych orientacyjne wartości wyglądają tak:

Zarobki na etacie netto

Przychód firmy dający zbliżony poziom dochodu

Rozsądny cel przed odejściem z etatu

5000 zł

ok. 8500-9000 zł

ok. 10 000-11 000 zł

7000 zł

ok. 11 000-11 500 zł

ok. 13 000-14 000 zł

10 000 zł

ok. 15 000-15 500 zł

ok. 18 000-19 000 zł

12 000 zł

ok. 18 000-19 000 zł

ok. 22 000 zł

To oczywiście wartości orientacyjne. Na wynik wpływają przede wszystkim koszty firmy i forma opodatkowania.

 

 

Warto jednak kierować się zasadą, że firma powinna zostawiać Ci więcej niż etat, a nie tylko dorównywać pensji. Jeżeli na umowie o pracę zarabiasz np. 7000 zł netto, a działalność po wszystkich wydatkach również daje Ci 7000 zł, bierzesz na siebie większe ryzyko bez finansowej premii za jego podjęcie.

Firma musi zarobić także na Twój urlop

Pracownik zatrudniony na cały etat ma do dyspozycji 20 lub 26 dni płatnego urlopu w roku. Jako przedsiębiorca nie wystawisz jednak klientowi faktury za dwa tygodnie spędzone we Włoszech.

Oczywiście biznes może działać podczas Twojej nieobecności. Jeśli jednak sprzedajesz przede wszystkim własny czas (oferując usługi np. jako konsultant, grafik, programista, copywriter czy specjalista od marketingu), kilka tygodni bez pracy często oznacza kilka tygodni z niższymi przychodami.

Równie kosztowna może się okazać np. choroba czy utrata dużego klienta.

Dlatego do kwoty odpowiadającej obecnej etatowej pensji warto doliczyć co najmniej kilkunastoprocentowy bufor.

Z czym wiąże się sprzedawanie własnego czasu?

W prowadzeniu biznesów usługowych dość sporym ograniczeniem jest fakt, że doba ma 24 godziny.

 

Istnieją oczywiście rozwiązania, które pozwalają sobie z tym radzić. Możesz podnieść stawki, zoptymalizować tempo pracy czy delegować część zadań. Ale jeżeli przez cały czas wymieniasz swoje godziny na pieniądze, prędzej czy później sięgniesz sufitu.

Dlatego część osób myślących o przejściu na swoje szuka modelu, który można rozwijać bez dokładania kolejnych godzin pracy wprost proporcjonalnie do przychodów. Jednym z takich modeli jest e-commerce.

Jasne, że sklep internetowy również wymaga pracy, kapitału i pozyskiwania klientów. Ma jednak jedną pewną przewagę nad działalnością opartą wyłącznie na usługach: ta sama infrastruktura może obsługiwać 10, 100 albo 1000 zamówień miesięcznie.

Bariera technologiczna jest przy tym dziś znacznie niższa niż jeszcze kilka lat temu. Korzystając z gotowych rozwiązań, takich jak platforma e-commerce Sky-Shop, można uruchomić własny sklep bez budowania całego systemu od podstaw i skorzystać z gotwoych integracji z hurtowniami, a także systemami płatności i dostawy.

Uruchomienie e-commerce może być też świetnym rozwiązaniem dla osób polegających do tej pory wyłącznie na usługach. Online możesz w końcu sprzedawać także różnego rodzaju produkty cyfrowe i kursy.

Więcej na temat zakładania sklepu internetowego dowiesz się z filmu:

https://www.youtube.com/watch?v=SuZcfKBlBaE

Nie podejmuj decyzji na podstawie jednego dobrego miesiąca

15 tys. zł przychodu w maju i 4 tys. zł w czerwcu nie daje biznesu zarabiającego średnio 15 tys. zł. Większe znaczenie niż rekordowy miesiąc ma powtarzalność zarobków.

Przed odejściem z etatu sprawdź więc:

  • ile firma zarabiała przez ostatnie 6-12 miesięcy,
  • jak wyglądał jej najsłabszy miesiąc,
  • jaka część przychodu pochodzi od największego klienta – jeżeli jeden klient to w praktyce 70/80% Twoich zarobków, własny biznes raczej nie da Ci poczucia niezależności,
  • czy sprzedaż nadal będzie rosła, gdy poświęcisz jej więcej czasu,
  • ile pieniędzy Ci zostaje po uwzględnieniu wszystkich kosztów prowadzenia działalności i podatków.

Najbezpieczniejszy moment na założenie biznesu może być wtedy, gdy nadal pracujesz na etacie

Nie musisz składać wypowiedzenia, żeby sprawdzić swój pomysł. Możesz najpierw przetestować go po godzinach, a dopiero później zrezygnować z etatu.

Możesz np. uruchomić sklep czy stronę, przedstawić swoją ofertę i sprawdzić popyt bez podejmowania od razu decyzji, że od przyszłego miesiąca Twoim źródłem utrzymania będzie wyłącznie własna firma.

Da Ci to odpowiedzi na pytania, których żaden biznesplan nie rozstrzygnie równie dobrze, czyli:

  • Czy ktoś rzeczywiście chce kupić Twój produkt/usługę?
  • Ile kosztuje pozyskanie klienta?
  • Jaka jest marża?
  • Czy klienci wracają?

To etat czy własny biznes?

Etat daje Ci coś bardzo cennego, czyli przewidywalność. Własny biznes to z kolei coś, czego etat zazwyczaj nie oferuje, czyli możliwość oderwania zarobków od tabeli wynagrodzeń i zbudowania czegoś, czego wartość może rosnąć przez lata. To także realizowanie własnych pomysłów, kreowanie swojej codzienności i niezależność od szefa.

Nie oznacza to jednak, że każdy powinien rzucić pracę.

Najlepszy moment na przejście na swoje pojawia się wtedy, gdy firma przestaje być obietnicą większych zarobków, a zaczyna je realnie wykazywać.

Dopóki tego nie robi, etat nie jest przeszkodą w prowadzeniu biznesu. Może być właśnie tym, co pozwala Ci zbudować go bez presji, że od pierwszego miesiąca musi zapłacić wszystkie rachunki.

Choć oczywiście do odważnych świat należy. Powodzenia!

Artykuł sponsorowany