Telegram to komunikator internetowy, słynący z dość dużej popularności, rosnącej zresztą stale od 13 lat. Pośród wielu wartościowych funkcji aplikacji, w pierwszej kolejności podkreśla się najczęściej, że jest to aplikacja bezpieczna. Telegram słynie z szyfrowania end-to-end, dzięki czemu użytkownicy mogą wysyłać wiadomości bez obaw o to, że zostaną one przejęte przez strony niepożądane.

Czym dokładnie jest Telegram? Dlaczego nie jest to wyłącznie kolejna aplikacja do nadawania wiadomości? W jaki sposób Telegram dba o bezpieczeństwo użytkowników? Jaki potencjał ma aplikacja Telegram w marketingu i jak działają Telegram Ads? Na te i inne pytania odpowiadamy w niniejszym materiale.

Telegram – co to jest?

Telegram to komunikator internetowy bazujący na chmurze obliczeniowej, słynący z niepośledniego dbania o ochronę danych użytkowników i wysyłanych wiadomości w obrębie aplikacji. Zgodnie z przygotowanym przez nas rankingiem serwisów społecznościowych, Telegram jest siódmą co do wielkości i liczby aktywnych użytkowników platformą – miesięcznie korzysta z niego aż miliard użytkowników. Jako alternatywę dla Telegramu często przedstawia się aplikację Signal, jednak ten nie zapewnia użytkownikom takiej wygody korzystania – z tego też powodu nie cieszy się tak dużą popularnością.

W przeciwieństwie do swoich konkurentów, takich, jak na przykład WhatsApp, Telegram udostępnia publicznie kod źródłowy dla swojej aplikacji na Androida, macOS i iOS, dzięki czemu niezależni badacze mogą śledzić rozwój komunikatora, potwierdzając zgodność dokumentów z faktyczną funkcjonalnością oprogramowania Telegram. W tym miejscu trzeba tylko podkreślić, że autorski protokół bezpieczeństwa, MTProto, jest otwartoźródłowy jedynie w części, co zasadniczo jest zrozumiałe.

Z uwagi na tak liczne zainteresowanie odbiorców i zdywersyfikowany profil użytkowników trudno jest się dziwić, że Telegram stał się kolejnym kanałem marketingowym, dopełniającym działania w ramach Google Ads czy Meta Ads. Niemniej, prowadzenie kampanii reklamowych w serwisie Telegram jest dość specyficzne, wobec czego warto się nad tym pochylić – czynimy to w dalszej części materiału.

Telegram – kim jest jego twórca, Paweł Durov?

W ramach swoistej dygresji, warto się zatrzymać, by podzielić się kilkoma ciekawostkami na temat Pawła Durowa, rosyjskiego przedsiębiorcy, który stworzył Telegram. Oprócz Telegrama, przez Durowa został stworzony również serwis VK, stanowiący rosyjskojęzyczną wersję Facebooka – aktualnie znajduje się on w całości w rękach rosyjskich służb, co, dyplomatycznie mówiąc, rodzi poważne wątpliwości co do bezpieczeństwa korzystania z serwisu.

VK zostało odebrane Durowowi siłą i podstępem, tuż po tym, jak ten odmówił Putinowi ujawnienia personaliów Ukraińców popierających Euromajdan, jak i członków rosyjskiej opozycji. Sam przedstawia się jako libertarianin (a nawet anarchokapitalista) – kilkukrotnie publikował swoje pomysły na naprawienie Rosji, co oczywiście łączyło się z odsunięciem od władzy putinowskiej świty. Z uwagi na represje Durow musiał opuścić Rosję.

24 sierpnia 2024 roku został aresztowany we Francji pod zarzutem współudziału w rozmaitych procederach kryminalnych, których dopuszczali się niektórzy użytkownicy aplikacji Telegram. Francuska prokuratura wydała nakaz aresztowania na podstawie… braku współpracy Durowa z organami ścigania, do czego legalnie nie był obowiązany (sąd do dziś nie stwierdził nielegalności jego działań). Zarzut jest więc absurdalny, ponieważ niezależnie od moralnej oceny Durow prawa nie złamał, jednocześnie nie mając żadnych powiązań z grupami przestępczymi komunikującymi się za pośrednictwem Telegramu. Do rozmaitych zarzutów Durow odnosił się już wcześniej, mówiąc:

Oskarżanie aplikacji o terroryzm jest jak obwinianie producenta młotków o morderstwo. Wykorzystuje się je do wyrobu mebli, drewnianych domów, schronień, ale niektórzy mogą używać ich do zabijania zamiast budowania. Czy winny jest ten, który stworzył młotek?

Jak działa aplikacja Telegram? Dla kogo jest przeznaczona?

Wracając do głównego wątku, płynnie przejść możemy do zalet aplikacji. Przyjazny w użyciu interfejs i łatwe w obsłudze funkcje nie są oczywiście powodem, dla którego Telegram zyskał tak znaczną popularność. Telegram to przede wszystkim narzędzie do prowadzenia dyskusji, bez konieczności zamartwiania się potencjalnymi atakami hakerskimi czy naruszeniami prywatności ze strony służb. Ponadto, w ramach aplikacji łatwo można tworzyć grupy tematyczne, na kanwie których można nawet prowadzić skuteczny marketing dla swojej firmy. Co można na Telegramie?

  • Można korzystać na wielu urządzeniach jednocześnie – z Telegramu można korzystać z dowolnego urządzenia (korzystając z aplikacji na telefonie lub tablecie, albo na komputerze), a płynnie synchronizowane informacji w chmurze pozwala na zachowanie dostępu do wszystkich ważkich dla nas danych.
  • Można wysyłać ogromne pliki dowolnego typu – obrazki, dokumenty, wideo i wszelkiego innego rodzaju multimedia można przesyłać w dowolnej liczbie (przy czym żaden z plików nie może ważyć więcej niż 2 GB).
  • Można prowadzić czaty głosowe i wideo-rozmowy – nie tylko w ramach rozmów prywatnych, ale również w grupach, co w jakimś sensie pozwala nawet na streamowanie na platformie.
  • Można zakładać tajne czaty z szyfrowaniem end-to-end – tajne czaty służą prowadzeniu wrażliwej komunikacji i z tego Telegram jest najbardziej znany. Rozmowy nie są zapisywane w chmurze, a raz usunięte nie pozostawiają żadnego śladu. Dodatkowo, istnieje możliwość tworzenia samoniszczących się wiadomości (vide niżej).
  • Można ustawiać automatyczne usuwanie wiadomości (i ich edytowanie) – w przypadku zwykłych czatów można ustawić czas, po którym wiadomości zostaną automatycznie usunięte. W przypadku tajnych czatów czas ten może być niezmiernie krótki, wynosząc na przykład 5 sekund od wyświetlenia wiadomości przez odbiorcę. Co więcej, istnieje możliwość zablokowania robienia zrzutów ekranu.
  • Można spersonalizować swój Telegram – motywy, naklejki, kolory, emoji… Wszystko to może współgrać z Twoim osobistym stylem.
  • Można korzystać z hashtagów – hashtagi znamy dobrze z innych serwisów, takich, jak na przykład Instagram. Na Telegramie działają podobnie, pozwalając na kategoryzowanie treści i łatwe wyszukiwanie interesujących nas zakresów tematycznych.
  • Można tworzyć kanały dla nieograniczonej liczby odbiorców – jeżeli publikuje newslettery, wiadomości, czy w jakikolwiek inny sposób chcesz docierać z komunikatami do dużej grupy użytkowników, to kanały są opcją właśnie dla Ciebie. Możesz używać ich jako narzędzia do promocji własnego biznesu, skupiać pasjonatów Twojej sztuki czy hobby, lub w inny sposób aktywizować ludzi myślących podobnie do Ciebie.
  • Można tworzyć grupy liczące nawet 200 000 członków – zamknięte grupy online do komunikacji mogą liczyć nawet dwieście tysięcy członków. Administratorzy tych grup z kolei wyposażeni są w potężne narzędzia do moderacji treści (masowe blokowanie określonych działań, „slow mode”, przypinanie wiadomości, etc.)
  • Można korzystać z „botów” – boty na Telegramie mogą wspierać działania grup czy kanałów, o ile programiści prawidłowo je ustawią. Zakres ich działania jest szeroki, jednak trzeba podkreślić, że nie mówimy tu o żadnych „agentach” czy innych wersjach tzw. „sztucznej inteligencji”.

Telegram nie zbiera metadanych i można używać go niemal w całości bez obaw o prywatność. Trzeba jednak zaznaczyć, że od czasu aresztowania Pawła Durowa w połowie 2024 roku, polityka Telegramu uległa poluzowaniu. Nadal można zamieszczać w serwisie posty i filmy, nadal można komunikować się prywatnie i cieszyć się względnym spokojem – jednak niektóre z informacji o użytkowniku, o ile są zarchiwizowane na serwerach, mogą zostać przekazane władzom na podstawie ich żądania. Samo żądanie zaś może zostać przez władze wystosowane zarówno w przypadku przestępców, jak i osób nieprawomyślnych wobec władzy.

Telegram w marketingu – jak go wykorzystać?

Miliard aktywnych użytkowników miesięcznie na serwerach Telegramu na całym świecie to pokaźna grupa odbiorców. Ta liczba sama przez się oznacza wysoki potencjał reklamowy, czyniąc z Telegramu jedną z głównych platform marketingowych, zaraz obok tradycyjnych social mediów czy systemów reklamowych, takich jak chociażby Google Ads.

Użytkownik serwisu Telegram to nie jest zwykły użytkownik – to klient, a przynajmniej tak powinien być postrzeganym przez specjalistów ds. reklamy. W odpowiedzi na taki stan rzeczy warto stworzyć kanał firmowy na Telegramie i za jego pośrednictwem prowadzić komunikację – newslettery, zapowiedzi czy promocje mogą stanowić główną oś tejże komunikacji, zaś samo dołączenie do grupy (lub zaobserwowanie kanału) może być nagradzane darmowym ebookiem czy innym dobrem cyfrowym, ekskluzywnym dla platformy.

Na Telegramie możemy ustawić także boty, które zautomatyzują dla nas część zadań – na przykład zarezerwują termin wizyty, odpowiedzą na proste pytania czy przyjmą zamówienie. Naturalnie, mówimy tu wyłącznie o zagospodarowaniu użytkowników obecnych już na naszym kanale lub grupie. Ale jak ich pozyskać?

Jak działają Telegram Ads?

Ruch na Telegramie można pozyskiwać na dwa sposoby. Pierwszy z nich jest dość prozaiczny, opierając się o kupowanie postów sponsorowanych na innych kanałach lub grupach – działa to na tej samej zasadzie, co w innych mediach społecznościowych. Drugą z opcji są natomiast Telegram Ads, które już funkcjonują w nieco inny sposób.

Zgodnie z intencją założycieli aplikacji – wyżej wspomnianego Pawła Durowa i jego brata, Mikołaja – reklamy na Telegramie mogą prowadzić wyłącznie do zasobów w obrębie aplikacji, wobec czego musisz mieć świadomość, że „ściągasz” użytkowników do swojego kanału lub grupy i dopiero stamtąd możesz przekazywać ruch do swoich stron sprzedażowych.

Reklamy na Telegramie wyświetlają się w publicznych kanałach liczących sobie powyżej 1000 subskrybentów i opłacane są kryptowalutą Toncoin. Rozliczenie opiera się na modelu CPM, co w marketingu oznacza „koszt za tysiąc wyświetleń” (z ang. „cost per mile„). Aktualnie tysiąc wyświetleń reklamy kosztuje 0,1 Toncoin, co przekłada się na ok. 50 groszy – jest to więc kwota niewielka, jednak pamiętajmy, że wyświetlany link zaprowadzi użytkownika wyłącznie do naszego kanału komunikacji. Pamiętajmy także, że sama reklama musi być zatwierdzona przez moderację przed jej uruchomieniem.

Dodatkowo, reklama na Telegramie może mieć wyłącznie tekstową formę, nieprzekraczającą 160 znaków ze spacją. Reklama działa aż do wyczerpania określonego budżetu, zaś targetowanie jest bardzo proste, opierając się o wybór linków do kanałów na których chcemy się promować, a także o czynniki pośrednie, takie jak lokalizacja, język czy tematyka kanału. Co ciekawe, właściciele kanałów na których wyświetlają się reklamy partycypują w zyskach z nich.