Narodowy Bank Polski przedstawił najnowsze prognozy dotyczące inflacji i wzrostu gospodarczego. Wnioski z raportu analityków banku centralnego były już znane Radzie Polityki Pieniężnej wcześniej – i to właśnie one pomogły podjąć decyzję o obniżce stóp procentowych.
Aktualne dane gospodarcze pokazują stosunkowo stabilny obraz sytuacji. Inflacja w styczniu wyniosła 2,2 proc. rok do roku, a gospodarka w czwartym kwartale 2025 r. rosła w tempie 4 proc. W projekcji NBP te wartości nie zwiastują gwałtownych zmian, choć w prognozach pojawiają się istotne korekty względem wcześniejszych analiz.
Inflacja niższa od wcześniejszych prognoz
Z najnowszej projekcji wynika, że inflacja na koniec 2026 r. ma wynieść 2,3 proc., a w kolejnych dwóch latach utrzyma się w pobliżu tego poziomu. To wyraźna zmiana w stosunku do prognozy z listopada ubiegłego roku, gdy analitycy banku centralnego zakładali wzrost cen na poziomie 2,9 proc.
Według NBP na wolniejsze tempo wzrostu cen wpłyną dwa czynniki. Po pierwsze – malejąca presja kosztowa związana ze spowalniającym wzrostem wynagrodzeń. Po drugie – rosnąca konkurencja ze strony producentów z Chin. W efekcie inflacja pozostaje blisko celu banku centralnego, co daje przestrzeń do łagodniejszej polityki pieniężnej.
Gospodarka rośnie szybciej, niż zakłada rynek
NBP patrzy na tempo wzrostu gospodarczego z większym optymizmem niż większość analityków finansowych. Według centralnej ścieżki projekcji PKB w 2026 r. zwiększy się o 3,9 proc., podczas gdy konsensus prognoz rynkowych wskazywał na około 3,7 proc.
Motor napędowy ma stanowić przede wszystkim intensywne wykorzystanie funduszy unijnych, które w najbliższych latach mają pobudzić inwestycje. W dalszej perspektywie tempo wzrostu osłabnie – gdy napływ tych środków zacznie stopniowo maleć.
Rynek pracy i potencjał gospodarki
W projekcji banku centralnego pojawiają się również wnioski dotyczące rynku pracy. Stopa bezrobocia według BAEL może spaść do 3 proc. w 2026 r., a rok później nawet do 2,9 proc. Jednocześnie tempo wzrostu wynagrodzeń ma stopniowo zwalniać, osiągając około 6,4 proc. w przyszłym roku.
NBP zwraca uwagę także na długofalowy potencjał gospodarki. W latach 2026–2028 produkt potencjalny Polski ma rosnąć średnio o 3,2 proc. rocznie. W analizie pojawia się jeszcze jeden ważny element – rosnący udział migrantów w rynku pracy, który częściowo łagodzi skutki zmian demograficznych i spadku liczby osób w najbardziej aktywnych zawodowo grupach wiekowych.
Źródło: businessinsider.com.pl