targi to trzeba sie pytac go worka, wystarczy zadzwonic a nie szukac wiatru w polu na forum, pomyslcie troche a nie wszystko na tacy podane chce miec;) boze, jak czytam te posty to mnie krew zalewa, wiem mam ich nie cztac ale chce pomoc komus, ale nie w takiej prosciznie ze mam za kogos dzwonic i sie pytac kiedy targi, ludzie troche pomyslunku.
no glupie pytanie. Jasne ze sama dzwonilam i sie dowiadywalam :) nieraz trzeba ruszyc makowka a nie czekac na podanie na tacy :) ale sory, moze mi bardziej zalezalo na wyjezdzie niz tobie :)
no glupie pytanie. Jasne ze sama dzwonilam i sie dowiadywalam :) nieraz trzeba ruszyc makowka a nie czekac na podanie na tacy :) ale sory, moze mi bardziej zalezalo na wyjezdzie niz tobie :)
Czemu glupie pytanie? Na miejscu pracodawcy chcialabys odbierac telefon od kazdego kto wyslal swoje cv? Takich osob czyli i telefonow moga byc setki a co za tym idzie setki minut spedzonych przy telefonie. Nie wolalbys zadzwonic sama albo odpisac do wybranych osob ktore cie interesuja. Taka kolej rzeczy jest chyba logiczna i z tego co wiem to raczej tak przeprowadza sie rekrutacje.
po 1 zeby Twoje cv przeczytal cypryjczyk musisz sie dostac na rozmowe za pomoca go worka, po 2 go work nie czyta twojego cv wiec musisz sie dowiadywac tel :)
:D to teraz zadam ci pytanie: po co im w takim razie przesyla sie cv? Bo z tego co piszesz to wogole nie trzeba tego robic gdyz i tak nikt ich nigdy nie przeczyta ;] A tak wogole w mailu zwrotnym wyraznie napisane jest ze to ONI skontaktuja sie mailowo lub telefonicznie z wybranymi osobami wiec nie wiem za bardzo skad ten pomysl ze najpierw trzeba im wyslac cv (ktorego ponoc nikt nie przeczyta ;) ) a pozniej zadzwonic do nich. Troche smieszna ta dyskusja ale... :)
Cv sie wysyla po to zeby wydrukowali je cypryjczykowi ktory czyta je na rozmowie :) on, a nie go work, go work ma tylko zalatwic ci rozmowe z managerem cyprusem:) a poza tym ja malo wiem, chociaz tak zalatwialam sprawe i bylam a cyprze 8 miesiecy :) no i teraz taez zamierzam wracac, ale co ja tam wiem, duzo wiedza ci na forum, a nie ci co juz to przeszli :)
Nie sadze zeby gowork bylo tak "nieprofesjonalne" i na rozmowe zapraszalo kazdego bez wczesniejszego obejrzenia jego zyciorysu. Ale z goworkiem nigdy dotychczas nie wspolpracowalem wiec moze i lepiej sie znasz skoro tam AZ 8 miesiecy bylas :) bylem za to na innych rozmowach kwalifikacyjnych (w tym na cypr) i wiem ze zarowno posrednicy jak i pracodawcy wczesniej czytali moje cv i o tym ze bylem zaproszany na takie rozmowy decydowalo to co wlasnie w nim przeczytali.
Zwracasz mi honor i nazywasz przy tym glupkiem? Moim zdaniem to sie wyklucza. Ale co ja tam wiem. Pewnie masz racje bo w koncu przezylas az 8 miesiecy na cyprze... :]
odezwala sie znafczyni byla 8 miesiecy i wielka pani a musze ci powiedziec malpo ze mylisz sie bo nie ma zadnej rozmowy z cypryjczykami o ktorej to piszesz w swoim poscie hah
No jasne, że nie ma żadnej rozmowy :) tak tylko żartowałam, ale jeśli ktoś aplikował na jakiekolwiek stanowisko związane z pracą na Cyprze to wie jak jest. A co do "znafczyni" to wydaje mi się, że pisze się ten wyraz przez literkę "w", no ale widzę, że nie każdy zwraca na to uwagę. Może przydałby się jakiś słownik, już nie koniecznie ang-pl, bo pewnie ang masz w jednym paluszku. Pozdrawiam i powodzenia w szukaniu słownika.
ja wyslalam im cv, aplikujac na kelnerke i oddzwonili do mnie sami, Pani przez chwile porozmawiala ze mna po polsku i angielsku, a potem zaprosila na rozmowe z 'pracodawca cypryjskim' na 18 II 2010
A do jakiej miejscowości się wybierasz?? pytam ponieważ manager hotelu w którym pracuje leci do polski w lutym więc może bedziemy pracować w tym samym miejscu:)
Ja w sumie jestem tez umówiona na rozmowe 18lutego w Warszawie. Ale dziś z ciekawości przeliczyłam sobie zarobki. Fakt - mieszkanie i jedzenie zapewniają. ale po przeliczeniu 192h pracy w miesiącu po 2-3E na godzine to troche boli... ;/ Więc coraz bardziej zastanawiam się nad samodzielnym wyjazdem. Bez pośredników. Bo w sumie nikt nie pisał o warunkach mieszkaniowych i żywieniowych. Ktoś coś wie z doświadczenia?
jesli pojedziesz sama bez go worka to w hotelu dostaniesz z 50-100 euro wiecej albo i tyle samo, bo tu stawki sa podobne. Wiecej daja ludziom ktorzy pracuja tam juz z 3 sezony. No i wiecej dostaniesz w restauracji, barze itp ale nie w hotelu, bo jak pisze tu maja podobne stawki i juz nawet kazdy ucieka z hotelu,dlatego placa malo bo pracuja tam glownie bulgarzy a oni beda pracowac za taka kase. Ja bylam na poczatku z go workiem, ale potem sie przenioslam i jak na 1 raz polecam ta firme, bo da ci zakwaterownie i robote, a ty w miedzy czasie mozesz szukac czegos innego i lepiej platnego
Arturo - Concierge Grand - 2010-02-10 17:42:19odpowiedz
|
cytuj
Ejze z tym 50-100 euro wiecej to przesada, ja w pierwszym roku z Gowoekiem dostawalem 600 do lapy plus mieszkanie i zarcie (tipy zbieralem dodatkowo a bylo to okolo 400-500jurkow na miech), ale po zmianie pracy na lepszy hotel (z 4 gwiazd na 5) dostalem od razu 950e,wiec nie uwazam zeby tak kogos karali. I dodam ze nie tylko Bulgarzy pracuja za taka kase. Moi managerowie byli w Wawie na "targach" tydzien temu i juz maja liste lepkow chetnych (sami Polacy i Slowacy) na banalne 450 na miesiac do lapy plus 50e dodatkwej kaucji za kazdy przepracowany miesiac. Inni pracownicy "wychodza drozej". 300-400 to juz zupelne dnio, ale tyle zarabiaja Bangladesze i dla nich to super kasa.
Sumujac (gdybym byl mlodym kolesiem lub studenciakiem, ktory sie nie dostal na kolejny semetr) - wyglada to jak kilkumiesieczne wakacje z murowana pogoda, darmowym zarcie i zakwaterowaniem (wartym conajmniej drugie 400euro albo i wiecej zaleznie od wymagan w tych zakresach) plus do tego daja te okolo 1600-2000zl do lapy na zabawe lub od oszczedzania. Jak na polskei realia w obecnej sytuacji lekko kryzysowej chyba i tak bym nie narzekal.
W dodatku mysle, ze danie komus do reki takiej kasy, kto nigdy wczesniej na serio nie pracowal, nie ma stazu, praktyk, doswiadczenia itp, to i tak duzo za wakacje, za ktore jeszcze w dodatku nam placa - moze nie kazdy z Was najmlodszych, ale juz pragnacych wyjechac na Cypr - zalozmy w wieku 19, 20 lat ma juz z gory ustalone jakies ramy finansowe ponizej ktorych nie zejdzie, bo wstyd itd. Czasem wobec niektorych osob, ktorym powodzi sie w PL po prostu gorzej od nas, uznanie ze mamy/mozemy (w ogole) pracowac za jedyne marne 2000zl na miesiac byloby ciezkim grzechem....mowie z perspektywy wieku Chrystusowego i 3 roku na pieknym Cyprze.:))
Hej! znaczy, ze pracujesz w Limassol w hotelu GrandResort? Ja byłam na rozmowie i czekam na odpowiedz:)
Arturo - Concierge Grand - 2010-02-10 19:12:55odpowiedz
|
cytuj
Widzialem ze dzis byla zazarta dyskusja glownego Menago z jego asystentem odnosnie ilosci osob na dane stanowsika na sezon letni, bowiem z list, ze jeszcze im brakuje po kilka osob na kazdy departament.:)
Mysle, ze szanse ma kazdy, a to cale CV i rozmowa to jedna wielka sciema, tutaj na Cyprze przyjmuja kazdego kto ma troche checi do pracy i w miare dogada sie po angielsku, a przy braku personelu to nawet bez nagielskiego lub w jego szczatkowej wersji.:)
No z tego co pisze arturo odnosnie managera to popieram bo na serio tak jest z przyjeciami ale co do placy to u nas w hotelu byly osoby ktore pokazaly sie na wlasna reke i dostaly 100 e wiecej ode mnie ;/ no ale nie wiem gdzie arturo jest bo ja w a..yia na....pie bylem
Do Arturo. Aplikowalam na pokojowke...,warto lecieć?:)
Arturo - Concierge Grand - 2010-02-10 20:23:23odpowiedz
|
cytuj
Do zyczliwa:
W Agia Napa wszystko jest tansze i to bynajmniej ze 2 razy sadzac moim golym, ale juz nieco doswiadczonym okiem.:) Wiec moze i w kwestii kasy nie ma takich zarobkow jak w Limassolu, ktory dodatkowo jest najdrozszym miejscem na Cyprze. Limassol to wiecej zabawy i rozrywki, centrum sexu i biznesu, a wszystko kosztuje razy 2-3 niz w Napie czy ladnym Pafos.:))
Wspomne tylko, ze jak sie nie wiem co gdzie kupic, albo ma daleko do Pop-Life`a, Globala, Carrefoura, to za piwo, litrowy sok, mleko, chleb, taliczke czekolady zapalcicie sredio 2 i wiecej euro za kazda z wyzej wymienionych pozycji.
Sumujac lekko co w Polsce kosztuje 1-2zl, na Cyprze kosztuje lekko 1-2euro. Zatem uwaga imprezowicze.:))
Pozdrawiam, Art.
Arturo - Concierge Grand - 2010-02-10 20:36:48odpowiedz
|
cytuj
Pokojowka to moim skromnym zdaniem najgorsze stanowisko w hotelu. Oczywiscie nie pisze tego, aby kogokolwiek oczerniac lub odwodzic od zamierzonej pracy.
Wiem to prawie z wlasnego doswiadczenia, bo moja eks jest tutaj pokojowka od 2 lat. W sezonie letnim gdy temp siega w cieniu okolo 40 st albo i wiecej, 9h schylania sie, czyszczenia kibli, mopowania, zmiany recznikow, mydelek itp, i gdy na liscie pokoi masz 18 pozycji do wyrobienia w te 8h, z czego czesc pokoi to arrivale, czesc departury, a czesc tylko service`y,jest to istna mordega, szczegolnie dla osob przy tuszy, majacych problemy z kucaniem i kregoslupem.
Oczywiscie ze sporym zamozapalem mozna wszystko i byly tu osoby zbierajace na dom w PL, ktore wytrzymaly tak caly sezon i dalo sie...
Oczywiscie tipy marne albo wcale (czesciej nic niz resztki ze sklepu na poduszce typu jakies grosze, pol euro, lub monet 1 czy 2), ale mozna nadraiac gadzetami, ciuchami i kosmetykami z wyjazdow - mi to bardzo odpowiadalo - wraz z laska nigdy juz nie musialem kupowac past do zebow, recznikow, koszulek, mydel, szamponow, zeli pod prysznic, szczotek, platkow do demakijazu, kremow, portfelikow, tuszy do rzes i tysiecy podobnych pierdolek.:))
Zycze powodzenia wszelkim pokojowkom (i jeszcze ten dlugi stroj do kostek z apronem (zapaska,fartuszek) i t-shirt z logiem hotelu.:))
dzięki za info:) a jak wyglada praca kelnerki w tym hotelu? moze mozna sie potem przeniesc?
Arturo - Concierge Grand - 2010-02-11 07:27:06odpowiedz
|
cytuj
Siemasz!
Jak juz Cie wezma na pokojowke, to raczej nie masz szans na inne stanowisko skoro wpierw aplikowalas na inne - w rachube wchodiz raczej zupelna rezygnacja...
Osoby sa policzone i szczegolowo rozplanowane, jesli maja na full kelnerek to jak kolejna nie bedziesz juz potrzebna,tym bardziej jesli beda braki w housekeepingu.
Kelnerka ma 100 razy lepiej, co miesiac dostaje tipy rzedu do 100euro lub mniej i wiecej (zaleznie do pozycji, wiem ze to nadal malo, ale zawsze cos niz nic). Moze podjadac caly dzien bezkarnie dobre zarcie na bufecie, gadzety ze sniadania (np. egzotyczne owoce, jogurty, platki kukurydziane, jajecznica, soki itp itd, ktorych NIGDY NIE BYLO I NIE MA akurat w moim hotelu przez caly sezon na sniadanie dla staffu) i innych posilkow typu wesela itp. Czasami myjesz tylko szklo lub je polerujesz albo stoisz przy stuccach, zaleznie na ktorej pozycji Cie obsadza. Masz dostep do wszelkich napojow, ktore tez kelnerki bezkarnie podpijaja i ogolnie chodzenie z taca i usmiechanie sie nie jest tak meczace jak dzwiganie trolley`a z stosem recznikow i odkurzacza i bycie ciagle upoconym - a w lipcu, sierpniu i troche wrzesniu mamy tu pore wilgotna i pot sam leje sie z czola bez nic-nierobienia.
Zakladam ze jestes bardzo silna psychicznie i fizycznie osoba, ktora nie boi sie wyzwan, poganiania, pokory i wszystkiego na czas, jesli aplikujesz na pokojowke.;)
Zycze goraco naprawde powodzenia, jak nigdy wczesniej!!!!
No ja najpierw pracowalam jako pokojowka i dobrze ze potem zmadrzalam bo juz psychika mi siadala. Tak jak pisze kolega wyzej rzeczy po ludziach zostaje kupe, wiec kupowac kosmetykow nie musisz, ja juz potem rozdawalam po znajomych bo juz bylo tego za duzo u mnie w toalecie. Ale co do tipow to nie narzekalam, mialam ich wiecej niz tych na kelnerce :) ale zadna praca nie jest warta tych tipow jak przychodzials do niej jak na sciecie.
No i popieram to, że cypryjczycy mysla bardzo powoli ;) relax na 1 miejscu ;)
Arturo - Concierge Grand - 2010-02-11 10:47:06odpowiedz
|
cytuj
życzliwa - 2010-02-11 10:33:11
No ja najpierw pracowalam jako pokojowka i dobrze ze potem zmadrzalam bo juz psychika mi siadala. Tak jak pisze kolega wyzej rzeczy po ludziach zostaje kupe, wiec kupowac kosmetykow nie musisz, ja juz potem rozdawalam po znajomych bo juz bylo tego za duzo u mnie w toalecie. Ale co do tipow to nie narzekalam, mialam ich wiecej niz tych na kelnerce :) ale zadna praca nie jest warta tych tipow jak przychodzials do niej jak na sciecie.
HEJ!!!!
Dokladnie jak piszesz co to za robota, gdy jeszcze przed startem myslisz o niej negatywnie, jak tam wole swojego portiera, gdy wiem ze kazdy dzien to praktycznie dodatkowe napiwki z bagazy i uslug, ktore z reguly siegaja minimum 20euro dziennie, a czasemi 100e na raz jak trafi sie bogaty klient z Kuwejtu, Bahrajnu, Kataru i Saudi Arabia.:)
Pisze nie tylko dla chwalenia sie, ale rowniez prezencji mozliwosci, jakie daja niektore pozycje hotelowe, ja nigdy juz w zyciu bym sie nie zamienil na inna fuche.:) Mala odpowiedzialnosc, a dorobic mozna realnie.:)
a skad bede wiedziala,ze pozostawione pieniadze to napiwek a nie pieniadze klienta? no i apropo rzeczy to tez skad bede wiedziala,ze moge wziasc? troche mnie przestraszylisci pozycja pokojowki:)
Arturo - Concierge Grand - 2010-02-11 14:04:44odpowiedz
|
cytuj
Ejze, jak zobaczysz ze klient sie pakuje, wyjezdza, wlasnie wyprowadza, a ja wlasnie przyszedlem zapakowac jego walizki na trolley i opusci pokoj, to on jest jzu Twoj do calej dyspozycji i mozesz z niego wyniesc wszystko co sie da - poza hotelowymi rzeczami oczywiscie.:)
Napiwki dla pokojwek wedlug pewnych zasad zawsze umiesza sie na poscieli lub na poduszkach najczesciej, wiec to jest Twoje - oczywiscie, ze nie dotykasz roznych innych przedmiotow ktore goscie zawsze zostawiaja w pokojach, a zdarzaja sie rozne - zloto i buzuteria z klejnotami, laptopy, male telewizorki, playstation, komorki, paszporty, IPhony i inne gadzety elektroniczne, karty kredytowe, gotowka w roznych walutach.
Wcale sie nie dziwie, ze sie wystraszylas, ale jak poczujesz te niewatpliwa rozkosz bycia pokojowka na wlasnej skorze, to wtedy dopiero realnie oceniasz i pozalujesz.;))
Mam pytanie do Goworka: Kiedy odbędą się targi pracy w tym roku?