Chciałbym sie coś dowiedziec o tej agencji, prowadzą rekrutacje m.in przez biuro turystyczne w Proszowicach koło krakowa. praca w angli w fabryce - pakowanie kwiatów i warzyw? Ktoś był, albo wie coś na ich temat???
Najpierw to przeczytaj uwaznie umowe bo MATT-JOB w umowie okresla jasno ze on odpowiada tylko za dowiezienie ciebie na miejsce do nastepnego posrednika angielskiej firmy WMS ,i ta chwila udział MATT-JOb sie konczy i nie biora zadnej odpowiedzialnosci .A na miejscu okazuje sie całkiem inaczej ,wywoża cie na farme ( pisze ci to bo moja żona skożystała z oferty i wyjechała teraz 30 listopada)warunki mieszkalne straszne ,z praca jest tak ze firma WMS jak bedzie miała zapotrzebowanie to wtedy pojawiaja u was i mówia ze dzis potrzeba do pracy 10 osób npraca jest dorywcza nie wiesz kiedy nastepnym razem bedziesz pracowac ,gosciue ci co tam siedza już od dłuzszego czasu mówia ze jest do niczego ,praca raz na jakis czas starza jedynie na opłaty ,a nie maja jak wyjechac bo zabrali im dowody osobiste niby aby wyrobic numer ewidencyjny a juz 5 tygodni ( usunięte przez administratora ) ,to z łaska im oddali ,i zwrócili im po ( usunięte przez administratora ) czyli za jedna noc policzyli im( usunięte przez administratora ),ledwo sie wyrwali z tej farmy i znalazły same prace gdzie indziej ,na drugi dzien spotkali jakas kobiete co tam została to opowiadała im ze przyszli rano przed 7 i mówia ze 12 osób na pole do roboty ludzie tam zaczeli sie sprzeciwiac to za pare minut przyszło 4 dryblasów i powiedzieli ze 10 minut maja i do roboty ,tak ze popytaj sie dokładnie gdzie ciebie wysla i co bedziesz robic i czy napewno masz prace zagwarantowana czy jedynie moze WMS ci ja znajdzie ,pozdrawiam
Najpierw to przeczytaj uwaznie umowe bo MATT-JOB w umowie okresla jasno ze on odpowiada tylko za dowiezienie ciebie na miejsce do nastepnego posrednika angielskiej firmy WMS ,i ta chwila udział MATT-JOb sie konczy i nie biora zadnej odpowiedzialnosci .A na miejscu okazuje sie całkiem inaczej ,wywoża cie na farme ( pisze ci to bo moja żona skożystała z oferty i wyjechała teraz 30 listopada)warunki mieszkalne straszne ,z praca jest tak ze firma WMS jak bedzie miała zapotrzebowanie to wtedy pojawiaja u was i mówia ze dzis potrzeba do pracy 10 osób npraca jest dorywcza nie wiesz kiedy nastepnym razem bedziesz pracowac ,gosciue ci co tam siedza już od dłuzszego czasu mówia ze jest do niczego ,praca raz na jakis czas starza jedynie na opłaty ,a nie maja jak wyjechac bo zabrali im dowody osobiste niby aby wyrobic numer ewidencyjny a juz 5 tygodni sa bez dowodów mojej żonie tez zabrali ale jak żona zobaczyła co sie swieci to z grupa innych kobiet siła odebrali dowody straszac wezwaniem policji ,to z łaska im oddali ,i zwrócili im po 40m funtów bo wczesniej trzeba zapłacic za nocleg 60 czyli za jedna noc policzyli im 20 funtów,ledwo sie wyrwali z tej farmy i znalazły same prace gdzie indziej ,na drugi dzien spotkali jakas kobiete co tam została to opowiadała im ze przyszli rano przed 7 i mówia ze 12 osób na pole do roboty ludzie tam zaczeli sie sprzeciwiac to za pare minut przyszło 4 dryblasów i powiedzieli ze 10 minut maja i do roboty ,tak ze popytaj sie dokładnie gdzie ciebie wysla i co bedziesz robic i czy napewno masz prace zagwarantowana czy jedynie moze WMS ci ja znajdzie ,pozdrawiam
1
czy mogę prosić pana o dane kontaktowe?to bardzo ważne ponieważ zastanawiam się nad wyjazdem własnie do WMS, za tydzień jest wyjazd i wacham się naprawdę po tym co przeczytałam.Teraz matt job wysyła tam grupę 50 osób
Robert mam takie pytanie... czy znasz dokądną nazwę tej farmy na którą wyjechała twoja żona??? z tego biura planuje jechać do pracy już 30 stycznia więc prosze cie o jak najszybszą odpowiedź. z góry dziękuję. pozdrawiam
Faktycznie oszukuja,bylem i wrocilem,bo wiecej funtow wymienilem,na poczatku tydz-dwa przeczekuja ludzi ze nie ma pracy,daja pozyczke ludziom,zeby mieli motywacje do pracy,zeby uzbierac na powrot,placa okolo 120funtow za 7 dni pracy,oszukuja z godzin,nie placa nawet najnizszej,nawet kord sie nie zgadza,szok,po dwuch tyg kto mogl to zjezdzal,nastepna ekipa 5o osob juz czekala jak nasza poucieka,tez przez dwa tyg trzymali ich bez pracy wciagajac w dług dla firmy,Robia wszystko tylko by mial kto im przerobic sezon,(w tym przypadku zbior kwiatow)tzn okolo 5 tyg za tzw"czapke gruszek"na wyjazdach z tej firmy nie da sie zarobic!!!!!
własnie wrocilem ze zbiorow kwiatow na ktore pojechalem 30 stycznia. tak jak moi poprzednicy pisali, pracy niebylo 2 pierwsze tygodnie (a co ciekawe mat-job wiedzial ze pracy niebedzie ale terminu wyjazdu nieprzesunoł ani nie poinformowal ludzi zeby wzieli na wszelki wypadek wiecej pieniedzy ). Co do angielskiego posrednika WMS to pracowalem 3 tygodnie w kazdym tygodniu okradano nas z godzin wyplaty byly mizerne nawet niesiegajace najnizszej krajowej. w pracy ("jebaczce") w polu niewolno bylo nawet rozmawiac (co bylo kilkakrotnie powodem zwolnienia). osobiscie odradzam wyjazdy z mat-job i do WMS
Zdecydowanie odradzam Fride Bridge byłem tam w tamtym roku.Farma oszukuje na zarobkach,warunki mieszkaniowe kiepskie,zdarzało się nawet że na czas nie wypłacali pieniędzy.Cały miesiąc robiłem i zarobiłem 500f.Warto wspomnieć o tym,że farma zabiera dowody na home office i przetrzymuje je nawet 2 miesiące.
stary o dobrych farmach nikt ci na forum nie napisze bo ludzie zachowuja to dla siebie wiec nie ma co pytac. powiem ci ze dobre pieniadze sa na jesien na zbiorach jablek i gruszek i na zbiorach warzyw choc na warzywach jest bardzo ciezka robota, ale w sumie nigdzie nie jest lekko. Na truskawkach i malinach tez mozna zarobic, ale najlepiej na malej farmie i jak pojedziesz w dobrym okresie na szczyt sezonu tzn. na maj, czerwiec. jak bedziesz pytal o oferte w agencji to sie dowiedz czy to duza czy mala farma i czy wysylali juz tam ludzi i poczytaj w internecie kiedy zaczynaja sie i koncza zbiory i kiedy najlepiej pojechac. nieraz agencje maja bardzo dobre farmy i bardzo kiepskie matt-job na pewno tez, jak sie dobrze popytasz to sie mozesz dowiedziec. na kwiatki bym nie polecal chyba ze chcesz koniecznie wyjechac jak najwczesniej po zimie i pracowac przez poltora miesiaca to wtedy mozna.
Ja byłam na farmie Friday Bridge w zeszłym roku. Nie jest to farma tylko agencja która ci płaci, ale nie ma swoich pól tylko wypozycza ludzi okolicznym farmerom. Zależy do jakiego farmera trafisz to mozesz miec lepsze albo gorsze warunki. Nie jets to rewelacyjna farma, ale nie jest tez zła. Dają troche mało nadgodzin, ale sa wypłacalni. I dobzre jest jechac w wysokim sezonie.
na friday bridge mozna teraz przy 40 godzinach odlozyc 100 funtó na tydzienc zyli okolo 2 tysiące złotych na miesiac. z tego co wiem to duzo farm daje teraz tylko po 40 godzin bo oszczedzaja na nadgodzinach.
Co za pieprzenie, na Fraidey Bridge nie jest zle, kwatery dobre, czysto, nie ma przestojów w robocie a jak odłozysz tam te 2.000 zł na miesiąc to gdzie tyle w Polsce odłozysz ? ZRadko kto tyle u nas zarabia a gdzie tu jeszcze do odkladania ? Gosc siedzi na bezrobociu w Polsce pierdzi w stolek mame prosi o obiad a na forum pisze, ze 2 tys, odłozone na miesiąc to malo i mu sie wcale nie oplaca. Weź sie koles nie osmieszaj. Ile ludzi jedzie na farmy bo im agencja obiecala po 4 tys na miesiac a okazuje się ze na miejscu kiszka, bo na papierze obiecac kokosy agencje nic nie kosztuje. Pojedziesz do Anglii - troche pobedziesz to sie przekonasz ze trafic na dobra farme jest ciężko bo na takie farmy jest malo miejsc bo ludzie przyjezdzaja co roku, przywoza znajomych itd. Jak jest dobra kasa to trzeba strasznie zapieprzac, jak lzejsza robota to znowu kwatery kiepskie albo mniejsze zarobki i tak to jest, cos za cos. 40-48 godzin w tygodniu regularnie to jest dobra farma jak dla mnie. Zeby tylko cie dobrze traktowali i nie straszyli ciagle zwolnieniami to mozna jechac. Ty pewnie na farmie jakby Ci kazali 10-12 gopdz. dziennie w polu siedziec to bys napisal do domu, ze Cie do obozu pracy wyslali hehe. nara ziomy.
Cześć wszystkim,
Znacie może miejsce Hiller Farm Ltd Mudwalls Farm, to jest w Alcester, jedzie tam mąż mojej siostry z Krosna i nie wiem, co mu powiredzieć. Poradźcie, czy tam warto i jak mniej więcej tam jest. Pozdrawiem, vitos
co moge poradzic, bo juz chwilie jezdze po anglii to ze jak się jedzie na farme i chce się czegos wiecej dowiedziec to trzeba szukac w internecie opinie o tej konkretnej farmie a nie o agencji, ktora tam wysyla bo agencje maja po kilka roznych farm lepszych i gorszych. najlepiej jak w internecie nie ma wcale informacji o jakiejs farmie bo to znaczy ze nikt nie mial ochoty sie na nia poskarzyc i mozna liczyc ze bedzie to dobra farma. jak sa jakies pojedyncze opinie negatywne, to wcale nie znaczy ze farma jest zla tylko ze komus się tam nie udalo albo nie spodobalo, a tacy sie znajda zawsze, ale jak jest juz kilka zlych opini o pracodawcy to bym odradzal wyjazd w takie miejsce bo to juz ryzyko.
Grangemuir - w zeszłym roku bylam tam z chlopakiem prawie 3 miesiące i było ok :), pracodawca wporządku i menadzerowie normalni :)karawany w dobrym stanie. Praca była calu czas. Truskawki nie należą do najlżejszych prac ale zarobki rekompensowały wysiłek (zresztą nie na wakacje jechaliśmy). Znajomym mówimy że jak na truskawki to tylko do SZKOCJI- ciężko ale dobrze płacą!! Z resztą wszystkie są pod tunelami więc tak bardzo nie zależne od pogody tylko trochę duszno ;)
Grangemuir - w zeszłym roku bylam tam z chlopakiem prawie 3 miesiące i było ok :), pracodawca wporządku i menadzerowie normalni :)karawany w dobrym stanie. Praca była calu czas. Truskawki nie należą do najlżejszych prac ale zarobki rekompensowały wysiłek (zresztą nie na wakacje jechaliśmy). Znajomym mówimy że jak na truskawki to tylko do SZKOCJI- ciężko ale dobrze płacą!! Z resztą wszystkie są pod tunelami więc tak bardzo nie zależne od pogody tylko trochę duszno ;)
jak wam się chce pracować i chcecie zarobić to na zbiory truskawek do Anglii lub Szkocji najlepiej koncem maja lub w czerwcu wyjechać, kto był to wie...a jak macie wątpliwości to sprawdźcie w encyklopedii kiedy owoce dojrzewają...
co poradzicie niewiem po tym co czytam na forach to naprawde niewiem czy jechac jestem zbity z tropu i coraz bardziej obawiam sie tego wyjazdu czy ktos juz byl z was
pracowac to mi sie zawsze chcialo i chce niezastanawiam sie nad tym poprostu ide i pracuje .ale niechce sie rozczarowac bo czytalem ze rozne numery dzieja sie tam niemowie o konkretnym miejscu ale zdarzaly sie przypadki rozne ze strony pracodawcow w stosunku co do pracownikow dlatego chce uniknac zawodu a to niejest 100 czy 200 km od domu ok
krzychu09... nie rozumiem czego się boisz...widać że pierwszy raz wyjeżdzasz i jestes zdygany... jak można powaznie podchodzić do tego co pisza na forach (kto czlowieku poda ci nazwe dobrej farmy, przecież jesteś potencjalnym konkurentem w czasach kryzysu!!!) sam jezdziłem wiele razy do angli i to nie tylko z tej agencji, ale uwierz że jak było coś nie tak to nie zawsze była to wina pracodawcy i tu cie zaskocze-są tacy co jadą i robic sie nie chce, i nażekaja ze malo albo za duzo pracy, tylko imprezy w glowie a potem narzeka ze nie odłożył. pytam sie to na wakcje czy do pracy przyjechałeś.
a pozatym przegladajac fora to negatywne opinie zwiazane są z słynnym wms (byłem i nie polecam). Chcesz rady dowiedz sie czy twoja farma współpracuje z konkordia lub hopcem lub czym podobnym (oni wspołpracują z tymi co maja angielskie certyfikaty) i tak jak ktos tu napisal wczesniej sprawdz kiedy zaczyna sie sezon na to co jedziesz. Pozdrawiam i życzę większej mobilizacji do pracy
MOIM ZDANIEM AGENCJA MATT-JOB JEST JENDA Z NAJLEPSZYCH AGENCJI. JAK KAZDA AGENCJA MAJA RÓZNE FARMY. NA 90% (MOŻE I WIĘCEJ)Z NICH NAPRAWDE WARTO JECHAĆ. A JAK TRAFICIE NA TEN MNIEJSZY PROCENT TO WYSTARCZY DO NICH ZADZWONIC A WAS PRZENIOSA