Na prosbe moich znajomych pracujacych w Hipszanii od paru lat, chcialabym przestrzec wszystkie kobiety wyjezdzajace do pracy w Hiszpanii szczegolnie rejonu Andaluzja miasta Moguer. Pracujace tam kobiety przy zbiorach sa szantazowane utrata pracy, jesli nie beda sypialy z osobami. ktore nadzoruja ich prace. Tamtejsi szefowie mianowali na brygadzistow rumunow, którzy polskie kobiety traktuja jak (kobiety lekkich obyczajow), prawie wszystkie rumunki uprawiaja seks za pieniadze Polki postrzegane sa tak samo, nie ma sie do nich szacunku sa zastraszane i niejednokrotnie molestowane seksualnie. Szefowie nie reaguja na skargi. Prosze unikajcie wyjazdow w tamtejszze rejony, bo szczegolnie tam takiego typu sytuacje sa na porzadku dziennym.
WITAM....MIłą OSOBE ,JEST MI PRZYKRO żE KOBIETY SAME NA SIEBIE PISZA .TO JEST WSTYD BO SAME NIE LEPSZE NIE BYłY. NIC NA SIłE NIE MA ,DO BZYKANIA MAROKANCY I HISZPANIE NIE NAMAWJAJą .........TYLKO NASZE śWIęTE KOBIETY SAME NOGI ROZKłADAJą ....NIE SZNNUJA SAMYCH SIEBIE --------NIE MIERZ MIARKą SWIJą ------------------BO TY TAKA BYłAś DAWłAś NA PRAWO I LEWO.....I W POLSCE JESTEś śWIęTO JEBLIWA... ZNAM TAKIE BO TAM MIESZKAM I PRACUJE OD 11 LAT.
ale pirdoly piszecie jezdze juz po swiecie kilka dobrych lat i niestety musze przyznac ze to wielaka hanba nasze panie niestety wszedzie sie zeszmacily a niekture w kraju maja i meza i nazeczonego na wlasne oczy to widzialem KOBIETY CENCIE SIE NIE WSZYSTKO JEST NA SPRZEDAZ A co do tego to wszyscy pracodawcy chca je wykozystac
NASZE POLECZKI SZMACĄ SIE I PUSZCZAJĄ JAK TYLKO MOGĄ ,MIESZKAM TU 6 LAT I TO CO WIDZIAŁAM PEWNIE CHCIAŁBY ZOBACZYC NIE JEDEN OJCIEC I MĄŻ.WSTYD MI ZA WAS KOBIETY,SZANUJCIE SIĘ CHOCIARZ TROCHĘ I NIE OPOWIADAJCIE GŁUPOT ZE SZEFOWIE WAS WYKORZYSYUJĄ SAME ROZKŁADACIE IM NOGI,TROCHĘ SZACUNKU DLA WASZYCH MEŻUW I DZIECI
Pracowałam w Moguer a dokładnie u Jose Pere Pere w El Bollo przy zbiorze truskawek, były z nami Rumunki. Żadna z nich nie wyprawiała tego co Polka niejaka Basia ([usunięte przez admina] , że tak powiem) z pod Zielonej Góry. Z szefem nieźle fircykowała... aż kierownik (Hiszpan) z niej się śmiał, no i my też. Nas podpierdzielała do starego, kiedyś nawet pokłóciłam się z nią na polu i o mały włos nie wróciłabym do Polski ale przeprosiłam , bo zależało mi na tej pracy. Na Hiszpańskich plantacjach jest tak, że jak rządzi Polka to trzeba się mieć na baczności, takie to [usunięte przez admina] , sama jestem Polką i tak piszę ale to prawda. Nawet jest takie powiedzenie, że Polka Polce nóż w plecy by wbiła i to prawda. Niestety.
To prawda Hiszpańscy szefowie namawiają na seks i grożą zwolnieniami , pracowałm niedaleko moguer, szef ciągle narzucł sie jednej z moich koleżanek była pod ścianą albo praca albo powrót do Polski. Starym Polkom nie skałdają takich ofert!!!
Pracowałam w Moguer.O zmuszaniu do sexu nie słyszałam przez cały okres mojego pobytu.Raczej co poniektóre Polki czy Rumunki same rozchylały nogi.(mniejszość z nich)U nas na 7 lasek jedna rozchylała przed Hiszpanem ale oczywiście dobrowolnie.hehAle nie obchodzi mnie czyjeś puszczanie.Jedyne co źle wpłynęło na moją psychike to napady na kobiety(marokańcy w szczególności)Wiele razy ścigali nas w biały dzień.Rumunce pocięli twarz.Napadali na domki.Przeżyłam tam piekło.Nie polecam ze względu na niebezpieczeństwo.Praca oczywiście ciężka ale pracodawczyni była super człowiekiem.To jedyny plus.I oczywiście płaciła regularnie.
Pracowałam w Moguer.O zmuszaniu do sexu nie słyszałam przez cały okres mojego pobytu.Raczej co poniektóre Polki czy Rumunki same rozchylały nogi.(mniejszość z nich)U nas na 7 lasek jedna rozchylała przed Hiszpanem ale oczywiście dobrowolnie.hehAle nie obchodzi mnie czyjeś puszczanie.Jedyne co źle wpłynęło na moją psychike to napady na kobiety(marokańcy w szczególności)Wiele razy ścigali nas w biały dzień.Rumunce pocięli twarz.Napadali na domki.Przeżyłam tam piekło.Nie polecam ze względu na niebezpieczeństwo.Praca oczywiście ciężka ale pracodawczyni była super człowiekiem.To jedyny plus.I oczywiście płaciła regularnie.
to jest prawda ze kobiety sa w takich warunkach, a te ktore twierdza ze jest tam super to same sie sypia jak domki w sarajewie, no ale niektorym to pasuje..... bardzo dobrze ze ktos napisal takie ostrzezenie....
Pracowałam w Moguer a dokładnie u Jose Pere Pere w El Bollo przy zbiorze truskawek, były z nami Rumunki. Żadna z nich nie wyprawiała tego co Polka niejaka Basia ([usunięte przez admina] , że tak powiem) z pod Zielonej Góry. Z szefem nieźle fircykowała... aż kierownik (Hiszpan) z niej się śmiał, no i my też. Nas podpierdzielała do starego, kiedyś nawet pokłóciłam się z nią na polu i o mały włos nie wróciłabym do Polski ale przeprosiłam , bo zależało mi na tej pracy. Na Hiszpańskich plantacjach jest tak, że jak rządzi Polka to trzeba się mieć na baczności, takie to [usunięte przez admina] , sama jestem Polką i tak piszę ale to prawda. Nawet jest takie powiedzenie, że Polka Polce nóż w plecy by wbiła i to prawda. Niestety.
Ja też pracowałam u tego samego szefa. To prawda co pisze Ada. A tak w ogóle znamy się?
abstrahując od tego co tam się dzieje albo nie dzieje, myślę że jak ktoś nie chce to do niczego zmuszony nie zostanie.. ale ogólnie - czy warto tam pojechać? da się zarobić i zaoszczędzić? czy jest zapewniona akomodacja.?
Na prosbe moich znajomych pracujacych w Hipszanii od paru lat, chcialabym przestrzec wszystkie kobiety wyjezdzajace do pracy w Hiszpanii szczegolnie rejonu Andaluzja miasta Moguer. Pracujace tam kobiety przy zbiorach sa szantazowane utrata pracy, jesli nie beda sypialy z osobami. ktore nadzoruja ich prace. Tamtejsi szefowie mianowali na brygadzistow rumunow, którzy polskie kobiety traktuja jak (kobiety lekkich obyczajow), prawie wszystkie rumunki uprawiaja seks za pieniadze Polki postrzegane sa tak samo, nie ma sie do nich szacunku sa zastraszane i niejednokrotnie molestowane seksualnie. Szefowie nie reaguja na skargi. Prosze unikajcie wyjazdow w tamtejszze rejony, bo szczegolnie tam takiego typu sytuacje sa na porzadku dziennym.
w Moguer jest dużo plantacji, więc nie uogólniaj! ale w tym co Eve napisała jest naprawdę dużo prawdy!
WITAM....MIłą OSOBE ,JEST MI PRZYKRO żE KOBIETY SAME NA SIEBIE PISZA .TO JEST WSTYD BO SAME NIE LEPSZE NIE BYłY. NIC NA SIłE NIE MA ,DO BZYKANIA MAROKANCY I HISZPANIE NIE NAMAWJAJą .........TYLKO NASZE śWIęTE KOBIETY SAME NOGI ROZKłADAJą ....NIE SZNNUJA SAMYCH SIEBIE --------NIE MIERZ MIARKą SWIJą ------------------BO TY TAKA BYłAś DAWłAś NA PRAWO I LEWO.....I W POLSCE JESTEś śWIęTO JEBLIWA... ZNAM TAKIE BO TAM MIESZKAM I PRACUJE OD 11 LAT.
NASZE POLECZKI SZMACĄ SIE I PUSZCZAJĄ JAK TYLKO MOGĄ ,MIESZKAM TU 6 LAT I TO CO WIDZIAŁAM PEWNIE CHCIAŁBY ZOBACZYC NIE JEDEN OJCIEC I MĄŻ.WSTYD MI ZA WAS KOBIETY,SZANUJCIE SIĘ CHOCIARZ TROCHĘ I NIE OPOWIADAJCIE GŁUPOT ZE SZEFOWIE WAS WYKORZYSYUJĄ SAME ROZKŁADACIE IM NOGI,TROCHĘ SZACUNKU DLA WASZYCH MEŻUW I DZIECI
NO TO NIESTETY NIE TEN...TEN MA OKOŁO 35 LAT.....BYŁY ŻOŁNIERZ.....A OGÓLNIE ŚWINIA ZŁODZIEJ I OSZUST ! JAK KTOŚ MIESZKA W MOGUER,HUELVA.....TO NIECH SIĘ PILNUJE......SPRZEDA WAS ZA PARĘ EURO NA ĆPANIE......
Malita, a w którym roku pracowałaś? Bo ja w 2003r, jeśli Ty także wtedy tam byłaś to powinnam Cię pamiętać. Pozdrawiam.
A to ja dużo później bo w 2008 roku i 1,5 miesiąca w 2009. Była tam wciąż ta Baśka i rządziła, ale w 2009 na początku kwietnia wróciła do Polski, bo szef (stary Jose) zamienił jej funkcję (czyli hmm uprzywilejowanej "sprawdzającej","kochanki"?) na zwykłą zbierającą, a na jej miejsce wstawił swoją "lubą" rumunkę Marianę. I tak skończyła się "wielka kariera" Barbary w El Bollo he he :-) Pozdrawiam.
MASZ KONTAKT Z TYM GNOJKIEM? POZDRÓW GO,PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ GO DORWĘ,A JAK NIE JEGO TO I TAK ODCZUJE :):) JAK MASZ JAKIŚ ADRES TEGO ĆWOKA TO NAPISZ,BĘDĘ WDZIĘCZNY,I DAM PRZYKŁAD JAK GADAĆ ZE ZŁODZIEJAMI :)
Witam Ja pracowalam na KANI PERAL najgorsze [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] a zarazem elita to SYLWIA ,ELKA,Moniczka tak to robiły piły,dupy dawały klneły i rzadzily poniżając POLKI , a dodaje jeszcze Agatke chodz ona była bardzej jak pasorzyt elity ale byla .Pozdrawiam wszystkich czytających i niepolecam tam pracy !!!!!
To co napisala kolerzanka to kompletna bzdura.Bylam tam pracowalam i bardzo za tym miejscem tesknie.Prawda jest taka ze jesli kobieta nie szanuje samej siebie to nikt nie bedzie jej szanowl.Moj szew jest wspanilym czlowiekiem i to dzieki niemu czulysmy sie bardzo bezpieczne nawet nie odczulysmy ze nie jest zwyklym pracownikiem wiekszosc kobiet ktore tam jada a najczescie przykladne mezatki robia takie rzeczy ze w glowie sie nie miesci radze przekonac sie na wlasne oczy.Pozdrawiam
To co napisala kolerzanka to kompletna bzdura.Bylam tam pracowalam i bardzo za tym miejscem tesknie.Prawda jest taka ze jesli kobieta nie szanuje samej siebie to nikt nie bedzie jej szanowl.Moj szew jest wspanilym czlowiekiem i to dzieki niemu czulysmy sie bardzo bezpieczne nawet nie odczulysmy ze nie jest zwyklym pracownikiem wiekszosc kobiet ktore tam jada a najczescie przykladne mezatki robia takie rzeczy ze w glowie sie nie miesci radze przekonac sie na wlasne oczy.Pozdrawiam
Jesli bedziecie w Moger na dyskotece u Oli i Wiktora dyskoteka nazywa sie Desperado to prosze pozdrowcie ich odemnie nie moge w tym roku tam pojechac bo musze skonczyc szkole w lodowatej Szwecji prozse o jakis kontakt
To i tak długo ciągnął się ten romansik hiszpańsko-polski. Ale jest pewność że już ta k***a nie będzie tam mieszać, czuła się jak pani na tym polu, wredne, wstrętne, obleśne głupie babsko.
Rok wcześniej ode mnie (ja byłam w 2003) Baśka dostała wpierdziel od dziewczyn i nic to ją nie nauczyło. A jak ja byłam, to taka Paula (Rumunka) szykowała się na nią ale stwierdziła że gówna ruszać nie będzie, bo nie chciała do Rumunii wracać. Byłam świadkiem, jak wróciliśmy do Polski (Baśka też z nami jechała), w Zielonej Górze wysiadamy z autokaru, czeka na nią mąż z synem a ona wychodzi z autobusu, uśmieszek na tych wielkich obleśnych warach i do rodzinki stwierdzenie "jak fajnie". Miałam ochotę podejść do jej męża i powiedzieć jak "ciężko" pracuje w El Bollo pańska żona ale dałam sobie spokój. Jedno Wam powiem, za granicą Polka Polce to by z chęcią nóż w plecy wbiła- niestety, natomiast jeśli chodzi o Rumunki, to jest zupełnie odwrotnie.
Bardzo często i ciepło wspominam Hiszpanię (Moguer) i gdybym tylko mogła, pojechałabym tam nawet na zawsze. Hola!!!
Zgadzam sie z Ania Sylwia kochanica Manuela wprost nie mogła znieść jak przyjezdżały dziewczyny ładniejsze od niej te tepila w perfidny sposób . W 12 bo taki nr domku miały na KANI alkochol przelewał sie od rana do wieczora to były pijaczki ale słyszałam że MONIKA opuścila je widać nie mogła tępa im dotrzymać hi hi.SZKODA SŁOW i czasu by opisywac wszystko to co sie tam dzieło!!!Ja pracuje teraz w ANGLI a do HISZPANII to mogę jechać tylko turystycznie nigdy na zadne finki.POZDRAWIM wszystkie pokrzywdzone dziewczyny !!!!
Ja bylam w Palos na truskawce, A dajcie spokój tylko tam se psychike zniszczylam ,i nic wiecej. te z domku fałszywe suki, jedna drugą okłamywala i tępiła, mieliśmy wlamanie, marokance nas okradli.Szef stary zboczeniec,lapał nas za [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ,albo kazal jednej zeby go macala za jaja. I rasista taki,uwazal sie za lepszego.Mozna by długo o tym gadać i gadać co tam sie działo.
Ale nie wróce tam,bo nie ma po co.
Jesli bedziecie w Moger na dyskotece u Oli i Wiktora dyskoteka nazywa sie Desperado to prosze pozdrowcie ich odemnie nie moge w tym roku tam pojechac bo musze skonczyc szkole w lodowatej Szwecji prozse o jakis kontakt
W Moguer dyskoteka Wiktora nazywala sie Emigrante (przynajmnej od 2007 roku do teraz). Niestety od kilku miesiecy jest nowy wlasciciel (marokanczyk), nowa nazwa - Enigma i po Wiktorze i Oli nie ma sladu.
Dziewczyny będące w Moguer w 2003r, zna któraś z Was marokańczyka Monir'a. Chłopak, niezbyt wysoki, elegancko ubrany, czarne kręcone włosy. Wiecie, może co się z nim dzieje? I czy w ogóle jest jeszcze w Moguer?
witam jezeli chodzi o montera to moge podac ci jego numer telefonu i adres zamieszkania. nie wiedzialem ze on taki jest. masz wiecej informacji na jego temat??
Hej dziewczyny, ja tez byłam na Kani de Peral...
Działy sie rózne żeczy...
domek12 zodził całym Campem...
Tam przyjaźnie były tylko na , krótki temat!!!
Agata jest spoko... a co do reszty!!!
Hola. Ja również pracowałam na Cana Peral w zeszłym roku. Ale tylko tydz. Wróciłam do mojego starego pracodawcy. Norma na w.w fince przerosła moje mozliwosci. (Dla porównania: u mnie na campo wynosiła 30 skrzynek bez układania). Sylwia o której ktoś wspomniał, wbrew opiniom wydała mi się bardzo wporządku osobą. Na temat reszty nie mogę się wypowiadac. Za krótko znałam. Ale ja odnośnie ostrzezenia przed pracą w Andaluzji. Totalna bzdura! Na południu Espanii są tysiące finek, pracodawców, pracowników. Jak mozna więc tak uogólniać? No, chyba ze osoba ostrzegająca, a własciwie osoby( dziwne, ze pracują tam tyle lat, skoro jest tak okropnie) zwiedziły wszystkie te miejsca, poznały wszystkich ludzi, widziały rzeczy o których mowa, to ok. I ten temat "dawania dup"... Dios mio, ludzie! Kazdy ma swoje sumienie, swoje zasady, moralnośc, jakies tam granice których nie przekracza itd... Jezeli któras się puszcza na prawo i lewo, to jest to tylko i wyłącznie jej osobista sprawa. My nie mamy prawa osadzac nikogo. A wiecie co jest najgorsze? HIPOKRYZJA! Osobiście się z tym problemem spotkałam. Wytykanie palcami czyichs błedów, kiedy samemu nie jest się lepszym. Róbcie, co macie robić, pilnujcie siebie, a o co robią inni niech was nie interesuje. Jezeli my jestesmy ok, to co nas obchodza inni. Tybardziej, ze kazdy jest dorosły, kazdy ma SWOJE ( z naciskiem na to 'swoje") zycie, a po campanii i tak wszyscy się rozjadą. Amen.
widoczny ale nie polaczony z profilem - 2010-02-27 14:39:07odpowiedz
|
cytuj
To fakt
widoczny ale nie polaczony z profilem - 2010-03-18 13:07:27odpowiedz
|
cytuj
a wicie co: jesli polak ci nie zaszkodzil to ci bardzo duzo pomogl. i tego sie trzymajcie, niezaleznie czy to hiszpania, niemcy czy ukraina... a polki sypia sie jak domki w sarajewie i nikt na to juz nic nie poradzi.... zycie
widoczny ale nie polaczony z profilem - 2010-03-18 13:19:08odpowiedz
|
cytuj
hahahahahhahahha o juz... nastepna sie o marokanca pyta.... brudasy pieprzone!!!!!!!!!! choziaz jak juz w hiszpanii jestescie to bys cie se hiszpanow szukaly a nie brudasow hahahha.... jestem mloda osoba, i wiekszosc ludzi nie bierze zdania osob w takim wieku pod uwage. od kad tutaj jestem, niezaleznie czy to jest katalunia czy andaluzja, to nie spotkala jeszcze starszej kobiety ktora by nie maiala rodziny w polsce a tutaj ma novia w wieku 20 lat a sama jest po 50 wiec hmmmm....oczywiscie nie musze juz zaznaczac ze to brudas jest hahaha, bo rumunki chociaz za szefow sie biora i kase ciagna a polki nie dosc ze za darmo to jeszcze ze smieciami, bedac w polsce nigdy bym nie powiedziala, ze bede rasistka, bo wczesniej byli dla mnie tez ludzmi, ale teraz, po tym co widzialam co maroko robi to pfffff...... a co do mouger to rzeczywiscie jest tam syf, brud, warunki jak dla krow, dziwne, ze w stajniach nie mieszkaja tam ludzie- ja na szczescie nie bylam tam ale wystarczylo, ze raz kolezanke odwiedzilam ....
widoczny ale nie polaczony z profilem - 2010-03-18 13:21:27odpowiedz
|
cytuj
hej, a czy tam gdzie pracowalas w palos to w tamtym roku brygadzistka byla moze polka-ela???'
widoczny ale nie polaczony z profilem - 2010-03-19 17:01:35odpowiedz
|
cytuj
Popieram, ale to kazdego osobista sprawa.Nieraz kobiety zapominaja ze jada do pracy na polu , zaczynaja nawiazywac rozne znajomosci z tubylcami(szefowie tego nie lubia i przestrzegaja, co sie im nie dziwie) . Natomiast Marokańcy to inna kultura, nie znaczy ze lepsza czy gorsza od naszej, ale sa w niej reguły które kobiety respektowac musza.Jezeli im sie podoba bycie popychadłem to ich sprawa.Opamietanie nieraz przychodzi za póżno
.Druga sprawa to warunki na polach faktycznie nieraz gorzej to wyglada za przeproszeniem jak chlewy, ale sa tez campa gdzie sa dobre czyt.cywilizowane warunki.Roznie, tak jak towarzystwo w tych domkach mieszane.My np. mieszkałysmy w domku z rodzina cygańska (hiszpanie) i tez trzeba bylo sie pogodzic.