Hmmm tak przymierzam się do wyjazdu z otto za jakiś czas i czytam te opinie i z większością nie mogę się zgodzić. Zauważyłem, że nie pisał tutaj nikt kto był w ośrodku Hoogvliet. No ośrodek miodzio. Mieszkania w blokach dość duże nic nie śmierdziało, pleśni nie było. No normalne mieszkania z kuchnią, TV łazienką i kibelkiem osobno w każdym mieszkaniu. Praca w Reeboku może nie była lekka ale źle też nie było. Z kasą nie robili problemów, zawsze dostawałem tyle ile mi się należało. Był tam taki gość Francuz (taka ksywa heh pozdrawiam gościa bo był wporzo:)) jak się do francuza zgłosiło to chociaż nie miał tam chyba żadnego stanowiska to Ci zawsze starał sie pomóc. Potem mnie przenieśli na Woerden. Tam mieszkanie juz nie było takie super ale też nie ma wogóle na co narzekać bo też miałem wszystko co w Hoogvliet tylko budynek był trochę starszy no a robota do jakiej mnie potem przenieśli to wogóle mistrzostwo świata. Gdybym nie musiał wracać na uczelnię po wakacjach to bym tam dalej siedział. Widzę, że tu wypowiadają się tylko ludzie, którzy mieli złe doświadczenia z tą firmą (przyznam, że będąc tam wszyscy mi mówili, że miałem dużo szczęścia, że trafiłem tam gdzie trafiłem). Ja nie mogę powiedzieć nic złego na tą firmę. Aha i to prawda, że strasznie dużo ludzi wyjeżdżających przez otto to nie są ludzie o najlepszej osobowości i dużo jest ludzi, którzy po prostu nie potrafili znaleźć pracy w Polsce a przy okazji chcą się nachapać, nie znają języka i ogólnie nie są dobrymi kandydatami na znajomość więc uważajcie też z kim się tam kumplujecie. Ogólnie moje wrażenia były bardzo fajne. Pozdrawiam.
Omijajcie z daleka agencje OTTO workforce.eu szczerze wam radze istny oboz pracy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dobrze ze bylem wlasnym transportem wrocilem tego samego dnia co tam zajechalem istne oszustwo i wyzyskiwanie ludzi
witam,
w otto pracuję od 3 lat. bywało różnie - ale nigdy nie nazwałabym pracy w NL obozem pracy. zawsze wracałam do jednego ośrodka Hoogvliet. w miare solidne mieszkanka, managerzy w porządku. pieniążki zawsze były ok, praca nie lekka - ale ciekawa.super lokacja, idealna na wypady.
a wiekszość ludzi narzekających nie czyta dokładnie umów, nie dowiaduje się co ich czeka - a potem mają pretensje... jedyne straszne, mroczne miejsce to otto world...nie chciała bym tam trafić... poza tym pieniążki ok praca również - nie narzekam
ps francuz gdziekolwiek jesteś - również pozdrawiam!!!
dzieki za opinie, tez chetnie bym wyjechal w zblizajace sie wakacje, mam nadzieje, ze dostane sie do tego hoogelcostam - ale nawet jesli nie to i tak jade zarabiac a nie na wczasy, takze warunki mnie nie odstraszaja - pozdrawiam i dzieki za opinie
w razie jakichś ciekawych spostrzeżen piszcie na thorxahest@wp.pl
Na poczatku pozdrawiam tych ktorzy byli i wrocili oraz tych naiwniakow ktorzy chca byc oszukiwani i okradani i jada z smieszna firma OTTO do niby pracy .3 sierpnia 2008 wrocilem (dzieki ci Panie),mieszkalem w Lunteren Camping De Godsbergpark,domki plastyki w ktorych z ledwoscia miescily sie 4 osoby,a gdy nastaly wakacje mieszkalo 6!!!!! Mala kuchenka jeden kibel jeden prysznic,6 pralek na ok 200 osob w dolotach wiecej.Chociaz miejsce byla ladne ale tylko na 2 tygodnie wczasow nie wiecej!!!MialeM szczescie ze mialem prace w jednej firmie i tylko wniej, bo byli tacy ktorzy pracowali w roznych firmach a najczesciej siedzieli czekajac na prace, co wiazalo sie z rosnacymi dlugami wobec OTTO.Niekompetetni menagerowie nie robili nic,przepraszam --robili!!!WARIATOW I DEBILI Z LUDZI!!! Znalazlem sam mieszkanie w pensjonacie za 250 euro miesiecznie ze sniadaniem warunki idealne...a gdy jechalem na urlop to za pokuj nie placilem.Wiec mozna sobie porownac warunki!!! VENRAY-ma wszystkich w dupie...plac im i nie dyskutuj bo zaraz kary i inne dziwne zeczy. Praca w OTTO jest bez sensu,chyba ze ktos lubi jak sie nim pomiata i robi sie z niego glupka!!!Zycze powodzenia tym ktorzy chca zaryzykowac!!! Ale pieniedzy tam nie zarobicie,szybciej wpadniecie w dlugi
Pozdrawiam
sluchaj ja tez siedzialam na lunteren mieszkalam pod 12 i wogole bede sie sadzic z nimi o wyplaty 2 jakies 1000euro pozdro
byłem z firmy otto,nie chwal ze jest tak wspaniale,zanim przyjechałem byłem bez pracy ponad tydzień,warunki fatalne ciasny pokój i trzy osoby,pakowałem kartony w reeboku praca oki,pózniej przeniesli mnie na rusztowania gdzie nie miałem badan wysokosciowych pracowałem 4 dni i niemogłem bo w głowie mi sie kreciło od tej wysokosci,poprosiłem o przeniesienie ale menadzer polski kutas powiedział ze odmawiam pracy,za przescieradło zólta kartke dostałem i 30 euro kary,warunki fatalne,talerze mylismy w łazience,wiec prosze nie chwal tak firmy otto i nie wprowadzaj ludzi w maliny,za pokój płaciłem 300euro po podwyzce nie uzasadnionej ciasny trrzy osobowy.poprostu CI POLACY Z WENRAY to ludzie bardzo zli oszukuja i zeruja na ludziach poprostu skurwysyny i kurwy dosłownie przepraszam ze tak pisze ,ale to prawda.WIDOCZNIE URODZIŁAS SIE W CZEPKU...
chyba nie wiesz co mówisz nie wprowadzaj ludzi w błąd,i nie mów ze inni to nie udaczniki widocznie ty jestes idealna.POPROSTU NIE OKŁAMUJ LUDZI....WIEC PROSZE WAS NIE WIERZCIE W TO CO ONA TUTAJ PISZE,MOZE JAK PRZENIOSA CIEBIE NA RUSZTOWANIA TO SZYBKO ZJEDZIESZ,WIDOCZNIE DOBRZE DONOSISZ MENADZEROM SKORO PRACUJESZ TYLKO W REEBOKU,WSTYD I CHAŃBA...!
Witaj też byłem w tym burelu otto i tez przyjechałem bo nie było pracy dla mnie w otto na jakim kolego osroku byłes ja na poczatku byłem na Rijen pozniej mnie przeniesli na zeist ogolnie na park menagerow nie mam co nazekac.... dobrze z nimi zylem to i oni ze mna a tak powiem nie polecam firmy otto oszukuja ludzi rowno dzwonilem do venray do biura i mi wpierano ze koles z venray do mnie dzwonil i mowil panie Michale albo pan rozwiaze z nami kontrakt za porozumniem stron albo z 4 tyg wypowiedzeniem oni ze mna rozwiaza i powiedzial na tym konczymy nasza rozmowe nie polecam tej firmy nikomu jezeli nie chcecie byc traktowani jak smiecie nowe motto JEBAĆ OTTO i wysztkich polaczkow w venray
pracowałem w OTTO i wcale nie uważam, żeby była to złodziejska firma.
Jadąc pierwszy raz należy DOKŁADNIE przeczytać umowę i zaznajomić się z systemem wynagradzania obowiązującym w Holandii wszystkich zatrudnionych. Tutaj pierwsza uwaga: młodzi np do 20 lat za tą samą pracę którą wykonuje np 30 latek dostają mniej kasy - im młodszy tym mniej dostaje - taki system obowiązuje w Holandii. Holendrzy wychodzą z założenia że jak młody to ma sie uczyć a jak już chce pracować to na kieszonkowe :-)
Przed wyruszeniem należy pamiętać, że otto to firma wynajmująca swoich pracowników do pracy tymczasowej i nie można się spodziewać stałej pracy w jednym miejscu. Nie można sie spodziewać też wysokich zarobków bo zwykle tak jest że wynajęty od otto pracownik otrzymuje najniższe wynagrodzenie. Firmy zamawiające ludzi w otto zamawiają sztuki a nie osoby - np 12 ludzi i nie jest ważne czy to on czy ona, czy to Polak czy Wegier albo Słowak.
Osobiście pracowałem w 8 firmach przy mniej więcej takiej samej stawce za godzinę, dlatego praca nie była nudna i monotonna.
Warunki mieszkalne różne od b. dobrych do plastikowej nędzy - tu rządzi przypadek, ale można mu pomóc :-)
Wynagrodzenia rozliczane są w salarisie. Jeśli ktoś zada sobie trud właściwego wypisywania kartek godzinowych, monitorowania swojej pracy, odczytania salarisa i szybkiego reagowania na ewentualne pomyłki to niema problemu z wypłatami.
Krótko na koniec: firma nie jest zła, ale ja zachwycony raczej nie jestem.
witam. ja siedzialem 11 miesiecy na hoogvliet. chcecie pełną relacją - zapraszam na oszukany.pl - na samym dole moje posty. nie chce mi sie 2 razy pisac tego samego tutaj tymbardziej ze duzo sie tam spraw nazbierało. generalnie po jakims czasie jestes im nie na ręke , wolą wziąść nowego , a tobie wpierpszyć czerwoną kartkę za byle co bez żadnych ptokołów , dowodów i zabrać całe wakacyjne pieniądze które ci sie kumulują przez cały kontrakt. Do tego towarzystwo polskich meneli spod budki z piwem wiecznie najebanych i szukających dymu albo przecpanych gówniarzy robiących syf na mieszkaniach i ni edających spać , odpocząć . A do tego najgorsza czarna dzielnica rotterdamu, w styczniu co wieczór polaków rabowali , cięli nożami bili , zastraszali , po nocach kopali po drzwiach . otto wszystko ma w dupie . a najgorzej tam sie rozchorować...to już mogiła....jak jesteś desperatdem , szukasz mocnych wrażeń albo jesteś menelem albo ćpunkiem i jedziesz żeby być z dala i sie oddawać swoim "hobby" to to dobre miejsce. nie było miesiąca żeby coś sie na salarisie nie zgadzało ! rzygac mi sie chce na samo wspomnienie tego syfu!!!!!!!!!!!!!
nmie [usunięte przez admina] glupot [usunięte przez admina] bylam z mezem 2 tygodnie i tylko dwa razy w pracy widocznie lubisz byc popychadlem [usunięte przez admina]
moi mili nie zawsze jest tak jak piszecie ja pracowałem w otto 1,5 roku z jednym sie zgodze co do mieszkan napoczątku mieszkałem nad mozem w noordwijku w hotelu duin and daal pokoje to były istne cele dla skazańców mieszkało 4 osoby, gdzie powino mieszkac max 2 .w pożniejszym czaSIE BYŁO nawet dobrze ,ale [usunięte przez admina] sie pod koniec kontraktu,prosiłem o urlop na swieta wielkanocne to nie dosyałem ponieważ jakas pani wstrzymał mój wniosek niewiem dlaczego ale wtym momencie wszyscy sie tego wypierali ,kiedy dzwoniłem do venraj to mi 2osoby powiedziały,ze moge jechac a 3 osoby nie a w końcu na godzine przed wyjazdem dostałem meila ze mam zakaz wyjazdu
Witam wszystkich....
Na samym poczatku pisze ze zgadzam sie z opiniami innych.
Ja mieszkalam w Wezze na Labruschu menadzerem glownym jest Heniek,nastepny pieprzony Darek a brata H....przeniesli a zapomnialabym o Slowakach ktorzy zwineli auto i wyjechali na urlop na Slowacje ale za to po powrocie ich awansowano(babke do biura w Venray a goscia nie pamietam)...
Ludzie nie jedzie ja siedzialam przez dwa tydnie na pokoju,lazilam trzy razy dziennie pytajac sie o prace i wciaz slyszalam nie ma,a ja nie przyjechalam do osrodka wypoczynkowego tylko do pracy...
No ele w koncu wydreptalam prace ale znowu z rodzinnka jakiegos menadzera szlak mnie trafial gowniara mlodsza ode mnie a rzadzila mna ze po tygodniu poszlam do menadzera Henia a on nic no ale nie ma sie co dziwic jak H... sypia z pracownicami!!!!
Przepracowalam tam 6m-cy i na konie poprostu w ciula mnie zrobili kasy nie wyplacili a w polsce mi Pani z biura powiedziala ze juz tam nie pracuje gdzie przed wyjazdem bylam w Venray i rozmawialam z Pania Zosia ktora kazala mi wypelnic druki do wyplacenia kasy,a tu taki numer kto by uwierzyl...
Po zatym caly szef OTTO ktory czasem bywa na osrodku ma wszystko w dupie,kiedys przed wywiadem w telewizji zaplkacili dwum osoba aby powiedzialy jak jest cudownie w OTTO wiec ostrzegam kazdego kto jest zdrowy niech nie szarga sobie nerwow i szuka przez inne agencje pracy lub na wlasna reke...
Pozdrawiam byly pracownik firmy OTTO
to prawda budynki w lesie 20min do sklepu w jedna strone w piatek po pracy do sklepu na 1 godzinke pod warunkiem ze kierowca inie musi zawiez kolezanki czy kolegi na osrodek a potem cie zawiezie do sklepu telwizja dwa programy exsta polonia i muzyczny menadzrzerowie olewaja tych ludzi co mieszkaja na osrodkach a pracy jak na lekarstwo wiecej wolnego szkoda slow bo to firma dno
W Holandii wynagrodzenie minimalne wynosi 60,04 euro dziennie (brutto), 257 netto tygodniowo (300,20 euro brutto) lub miesięcznie 1117 euro (netto) (1300,80 euro brutto). Pracownikom poniżej 23 roku życia przysługuje młodzieżowa płaca minimalna netto poniżej stawki ustawowej od 1.01.2007 do 1.07.2007
wiek Miesięcznie tygodniowo
23 lat < € 1117 € 257
22 lat € 964 € 223
21 lat € 836 € 193
20 lat € 724 € 167
19 lat € 633 € 146
18 lat € 562 € 130
Minimalne wynagrodzenie dotyczy pełnego tygodnia pracy w przypadku pracy w niepełnym wymiarze godzin, kwotę zmniejszona sie proporcjonalnie. Stawki wynagrodzenia sa określone w CAO. CAO czyli Collectieve Arbeidsovereenkomst jest to Układ Zbiorowy Pracy - porozumienie pomiędzy pracodawcą lub organizacją (organizacjami) pracodawców reprezentującymi. Pracowników tymczasowych obowiązuje układ zbiorowy tzw. ABU-CAO.
Każdy pracownik ma prawo do dodatku wakacyjnego - 8% od wynagrodzenia rocznego brutto
Już były pracownik Otto - 2009-07-31 23:46:50odpowiedz
|
cytuj
W Polsce też lepiej z tą agencją nie jest. Właśnie wróciłem do domu, bo nie było mnie na liście pracowników przesłanych przez otto do kontrahenta. Powrót nocnymi autobusami z pijaczkami, takich rozrywek to mi jeszcze żadna agencja do tej pory nie zapewniła:d O tym że ledwo na ostatni autobus zdążyłem nie wspominam. Grafik otrzymałem na początku miesiąca ustalony przez nich,praca w niektóre nocki. Nie zgłaszałem żadnych wątpliwości czy uwag. Nie wiem czemu, ale zawsze do mnie dzwonili czy na pewno bede tego dnia. Chore to jakieś. Dziś tego telefonu nie było, nie powiadomili mnie tez w inny sposób. 4h drogi w obie strony na marne... To był akurat ostatni dzień wykonywania zlecenia i nie mam zamiaru kontynuować współpracy!!
Szanowni Państwo! Szukam osób, które wyjechały do pracy za granicę za pośrednictwem agencji Otto. Chciałabym poznać ich opinie i relacje. Najlepiej gdyby były to osoby z Wielkopolski (ale z innych rejonów Polski też). Dotarły do mnie niepokojące sygnały o oszustwach i złej sytuacji wysyłanych za granicę Polaków. Chciałbym to zweryfikować. Dlatego będę wdzięczna za wszelki kontakt, a najlepiej od razu opis, na maila: pjeczmionka@gmail.com Jeśli wolą Państwo kontakt telefoniczny lub spotkanie w Poznaniu, proszę napisać na maila.
Pozdrawiam serdecznie,
Paulina Jęczmionka
Polska Głos Wielkopolski
pjeczmionka@gmail.com
Czy to prawda ze kazdy pracownik ma 2 tygodnie na rezygnacje i odstapienie od umowy z OTTO? Prawo pracy w Homandi mowi ze tak ,ale w umowie od OTTO nie ma ani slowa o tym a tylko wysokosc kary za zerwanei umowy. Wiec jak to jest?
ludzie jesli jedziecie tam z mysla o zlotych gorach to nie dziwie sie ze wracacie zawiedzeni.jestem w otto juz 1,5roku i nie jest zle,nie mozna pierwszego dnia nastawiac sie na wszystko negatywnie.Mam prace codziennie,ale na poczatku musialam pokazac ze naprawde zalezy mi na niej,a jesli od razu macie wszystko gdzies bo nie ma luksusow to zostaje wam powrot do domu i cholerne bezrobocie.Ludzie???Tak to prawda ze wiekszosc to czuby ale nikt was nie zmusza do przyjazni z nimi.W tej chwili jestem na urlopie,wracam za 3tyg i bardzo sie ciesze.Powodzenia!!!
witam ja obecnie pracuje w otto h... im w d... zjehaalem na urlop w lipcu tego roku na tydzen i po urlopje pojehalem na krewetki praca w smrodze za prane zesmy placili 5 e kary sadza za to ze masz w zlewje szklanki to kazdy domownik ma 35 e kary i rzulta kartke w mjejscowosci uddel handluje menager wudka polska i fajkami spalily sie tam 2 domki to dali ludza po 200 e i jednemu sie zjaralo bmw to nawet nie wie gdze to alto jest i oplaca dalej w polsce oc i tp menager krzysek pobil kolesa i ciho potroncili nacpani kolese lepka otto busem tesz cisza w holandi maja plecy tam jedyne polska telewizja nic wjencej bo zwyklego to zabija i powjedza ze poszedl mafja jak nie wiem.bardzo durzo ludzi sedzi na domkah dawaja tak prace zeby zarobili na mjeszkanie . cpuny tam zyja dobrze bo menagerowie latwia im towar i tp szkoda gadac jak ktos hce pogadac to muj meil.wezik@wp.pl
Ja mam do wszystkich ogromną prośbę....
Proszę o meldowanie o łamaniu prawa przez holenderskie agencje pracy tymczasowej (uitzendbureau). Jeżeli nie będziecie tego meldowali, to nic się nie zmieni. Kary są nielegalne. Stawki brutto poniżej 8,07 również. Brak wypłat pieniędzy czy godzin wakacyjnych również nie jest legalny.
Na naszej stronie www.sncu.nl znajduje się formularz w języku polskim. Proszę o wypełnienie i dołączenie/dosłanie odcinków wypłat i umów o pracę (potrzebujemy dowodów).
W momencie, kiedy dostaniemy konkretne zgłoszenie(a) poparte dowodami to rozpoczniemy śledztwo w sprawie danego biura pośrednictwa pracy. Jeżeli stwierdzimy łamanie prawa to biuro, prócz kary, będzie musiało uregulować zaległości finansowe względem pracowników.....
Ja mam do wszystkich ogromną prośbę....
Proszę o meldowanie o łamaniu prawa przez holenderskie agencje pracy tymczasowej (uitzendbureau). Jeżeli nie będziecie tego meldowali, to nic się nie zmieni. Kary są nielegalne. Stawki brutto poniżej 8,07 również. Brak wypłat pieniędzy czy godzin wakacyjnych również nie jest legalny.
Na naszej stronie www.sncu.nl znajduje się formularz w języku polskim. Proszę o wypełnienie i dołączenie/dosłanie odcinków wypłat i umów o pracę (potrzebujemy dowodów).
W momencie, kiedy dostaniemy konkretne zgłoszenie(a) poparte dowodami to rozpoczniemy śledztwo w sprawie danego biura pośrednictwa pracy. Jeżeli stwierdzimy łamanie prawa to biuro, prócz kary, będzie musiało uregulować zaległości finansowe względem pracowników.....
SNCU
Ostatnio nawet OTTO podaje na slarisach minimalna stawkę 8,07 , ale np.na stronie www.pomoc.nl podaja mnimalna stawkę 8,24-jak powinno być w rzeczywistosci?
skoro wróciłes tego samego dnia którego przyjechałeś to chyba nie powinieneś się wypowiadać bo tak naprawdę nic nie wiesz tylko usłyszałeś co ktos ci powiedział
Jeżeli ktoś przed wyjazdem przeczyta całą prawdę o OTTOZŁODZIEJACH i na miejscu spotyka go ta sama rzeczywistość to ma prawo do takich opinii.Nawet w trakcie przejazdu np. z Sindbadem
można już wiele się dowiedzieć od współtowarzyszy podróży o przekrętach OTTO.Najczęściej nie pokrywa się rzeczywistosć z tym co opowiadają w biurach krajowych odnośnie zakwaterownia, a najczęściej od pierwszych dni beszikbary.
Interchicken to bagno opanowane przez turecką mafię i częściowo Naszych przydupasów z OTTO,którzy są mistrzami w odświerzaniu padliny.
Praca dla Nas to najczęściej przepakowywanie zwrotów i pakowanie ich na nowo po wymyciu i odświerzeniu nowymi przyprawami.Dziwię się holendrom i Naszym,że to jeszcze kupują.Jest taniej zamiast np.8.99Euro za kg-4,99. z krótkim terminem ważności.Najczęściej praca w tej firmie wygląda tak,że jedzie sie do pracy ok.100-120km, a na miejscu okazuje się ,że tej pracy nie ma albo tylko dla kilku osób i to na 2-3godz.Wtedy OTTO ma pretekst żeby potrącić za mieszkanie jak za całą dobę.
Hej witam wszystkich serdecznie pochodzę z Wlkp i jestem umowiony na rozmowę z otto w Poznaniu wyjechał ktoś z nimi ostatnio. Jak to wygląda teraz z pracą na miejscu? ZCy naprawdę jest tak źle jak piszecie czy piszą to ludzie co (bez urazy) ale urwali się mamuni spod spódnicy i teraz robią wielkie hallo? Byłem już za granicą 2 lata temu więc wiem czego sie mogę spodziewać.
Aha i jeszce jedno jeśli juz odradzacie Otto to moze znacie jakas inna agenture zalatwiajaca prace z wlkp w holandii.
Pozdrawiam
ODRADZAM WSZELKICH KONTAKTÓW Z OTTO.
JEST CORAZ GORZEJ .POMIMO UMOWY ZAWARTEJ W KRAJU NIE GWARANTUJA W HOLANDII ŻADNEJ KONKRETNEJ PRACY.WARUNKI ZAKWATEROWANIA -TRAGEDIA.
NAJLEPIEJ W HOLANDII PRÓBOWAĆ PRACY NA WŁASNA RĘKĘ.
Wszystkie biura w kraju dostają dolę za zwerbownie,podobnie jak ci na miejscu.Dalej nic ich nie obchodzi.Juz nawet teraz nie chcą rozmawiać i ze wszystkim kierują do biura w Holandii,gdzie pracują aroganckie "persony" olewajace wszystko.Jezeli ktoś spróbuje domagać się czegoś to ma przechlapane.Bedą wyszukiwać byle pretekstu do ukarania i potrącenia kasy.To co w umowie to fikcja.Zresztą obecnie dają 2 tygodniowy okres próbny/kiedyś było 5dni/-można przecież zafundować sobie wycieczkę na własny koszt i obejrzeć ten burdel.radzę tylko zabrać ze sobą troche kasy,żeby było za co przeżyc 2 tygodnie i za co wrócić.
Na miejscu okazuje się ,że siedisz tygodniami w oczekiwaniu na pracę,tzw.Beschikbar.W tym czasie zdążysz się zorientować ,że praca jest dla ćpunów i innych meneli ,którzy mają jakieś układu albo trzymaja palec w d..pie manedżerom.Zakwaterownie w barakach cuchnących stechlizną i papierochami po 5-6 osób ,jeden kibel z prysznicem/często i odpływu wychodzą robale.Jeżeli oferują pracę to regułą są dojazdy od 60 do 120km w jedną stronę śmierdzącymi busami. Często tygodniowe zaliczki są wypłacane z opóźnieniem.
Jest coraz gorzej z roku na rok-bagno.
Przeszedłem kilka ośrodków od Labruch,Nordwijk ,Oss, Hogvleet i ponownie Labruch-wszędzie syf.W umowie miała być praca w Venlo przy pakowaniu sprzętu komputerowego ,nigdy tam nie byłem.Zaczynałem od najniższej stawki 7.97,chociaz w umowie było 8,5.Obecnie mam 8.99 i jest już 8 miejsce pracy.Telefony do biura w Poznaniu /czy głównej polskiej siedziby w Opolu/ nic nie dają.Byle do konca umowy , a dalej bezposredni kontrakt w jednej z firm w których dotychczas pracowwałem.Więcej innych,prawdziwych informacji o OTTO-OSZUSTACH znajdziesz na www.oszykany.pl A oto jedna z nich......
Widzę że temat trochę przymarł ale ja również chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami co do pracy dla Otto.Wyjechałem w październiku 2008,oczywiście w biurze obiecywano złote góry a rzeczywistośc zweryfikowała już parę dni później...Po dojeździe do Venray w sobotę okazało się że będę mieszkał w Laarbruch (zainteresowani wiedzą o co chodzi).W pokoju który dostałem wciąż były ślady obecności poprzedniego lokatora (puste butelki po wódce,buty,pełen śmietnik etc.).Przez miesiąc pracowałem w jednym z centrów logistycznych w Venray gdzie praca była całkiem znośna pod warunkiem że w ogóle była :).Po miesiącu próśb o przeniesienie do cywilizacji przeniesiono mnie do Den Bosch i ten okres wspominam bardzo pozytywnie.Chyba najlepszy hotel jaki oferuje Otto.Przyjemne miasto,więc było co robic z wolnym czasem.Z pracą było w miarę w porządku,pomijając fakt że nieraz kończyliśmy o godzinie jedenastej pracując od szóstej a przez tydzień mieliśmy po 25-30 godzin zamiast obiecznych w polskim biurze 40.Zatem faktyczne miesięczne zarobki przeważnie nie były wyższe niż 600 euro z cotygodniowych zaliczek,które owszem firma regularnie wypłacała.Będąc w Den Bosch myślałem że już wszystko będzie ok do końca kontraktu.Pewnego wieczoru do pokoju wszedł manager i powiedział że mam godzinę na spakowanie swoich rzeczy i wyjeżdżam do Noordwijk.Powodu konkretnego nie poznałem nigdy.Po zajechaniu na miejsce zaczął się koszmar.Trafiłem do hotelu w którym nie otwierały się okna,managerem był mocno ograniczony facet który łaził po całym ośrodku z tępym gburowatym ochroniarzem i wlepiał kary pieniężne i tzw.żółte kartki praktycznie za nic osobom które mu nie pasowały.Do pracy na szóstą wyjeżdżaliśmy o czwartej.Pokój był czteroosobowy o metrażu około 4 na 4 metry z jedną szafą,dwoma łóżkami piętrowymi i rurą wystającą ze ściany którą ktoś dumnie nazwał prysznicem.Kiedy w łazience spaliła się żarówka pan manager powiedział "idzcie do blokkera i sobie kupcie,ja mam ważniejsze sprawy na głowie".To samo słyszałem kiedy pytałem się o miesięczne rozliczenia,tzw solarisy (przez okres trzech miesięcy dostałem jedno).Na decyzję o przyznaniu urlopu czekałem ponad trzy tygodnie zamiast obiecanych pięciu dni.Trzy dni przed wyjazdem na urlop okazało się że zostałem wyrzucony w trybie natychmiastowym za rzekome łamanie zasad wynajmu mieszkania.Podobno nie miałem nic płacic,żadnych kar etc., tym bardziej że nikt mnie nie złapał za rękę na niczym niedozwolonym.Nie dostałem wypłaty za ostatni tydzień pracy,nie dostałem też należnego dodatku urlopowego i zdrowotnego który miał byc wypłacany w 52 tygodniu.Od powrotu do Polski trzy tygodnie temu nadal nie zobaczyłem moich dwóch miesięcznych rozliczeń ani pieniędzy które zarobiłem,kiedy dzwonię do polskiego biura pani każe mi załatwia w Venray.Nikt nic nie wie.Na obecną chwilę firma jest mi winna ponad 600 euro i wydaje mi się że są małe szanse na to że uda mi się odzyska pieniądze na które przecież zapracowałem.Jeśli ktoś był w mojej sytuacji i wie w jaki sposób mogę odzyskac od firmy swoje pieniądze proszę o kontakt.
słuchaj Zibi przeczytałem te wpisy i pewnie masz wiele racji, ale co jest dla mnie zastanawiające to to ze, większość z tych ludzi tak źle piszących nie umie sklecić zdania po polsku. Co jest śmieszne i nie świadczy o nich dobrze,
Więc jeśli mógłbym Ciebie prosić albo kogokolwiek z Was napiszcie ale konkrety jakieś.
bo opinie Z frustrowanych desperatów nie są w żaden sposób obiektywne.
Pozdrawiam.
Jeżeli twierdzisz,że opinie o OTTO to wymysły ludzi zfrustrowanych ,najlepiej wyjedź.
Może wypowiedzi niektórych są niegramatyczne,mało zrozumiałe i pełne niecenzuralnych,wulgarnych słów ,ale wielu rzeczy nie da się inaczej określić.Może w znacznej części tymi "poszkodowanymi"są ćpuny i kryminaliści,ale dotyczy to również uczciwie pracujących.Dla tych zza biurka każdy jest tylko numerem SOFI.Wielu pracuje już dla OTTO po 2-3 lata ,ale nawet oni nie mają dobrego zdania na temat firmy.Godzą się na wszystko bo nie mają innego wyjścia.Najczęściej z takimi kwalifikacjami nie znaleźli by pracy w Polsce,lub nie mają gdzie mieszkać ,albo uciekają przed płaceniem alimentów lub komornikiem.
Z powyższej "wymiany doświadczeń"wydaje się ,żę nie jesteś tym"niezdecydowanym"tylko jednym z cynicznych pracowników OTTO,pragnącym coś wyciagnąć od ludzi ,którzy jeszcze tam pracują i zemścić się za przedstawianie prawdy.Może się mylę???Z taką wiedzą o OTTO możesz juz napisać książkę.
Pozrdrawiam.
Jesteś w błędzie myśląc że reprezentuje otto. Bo to nie prawda.
Szukam tylko obiektywnych opinie od kogos kto tam był ostatnio lub jest, ale konkrety gdzie był co było nie tak, wiem ze już takie posty są, ale mimo wszystko staram się podpytać jak to jest teraz z naborem i pracą dla świeżych pracowników znający angielski.
Wiem też że rożnie z tym jest, często sami ludzie nie do końca mają rację z tymi agenturami, mówię tak dlatego bo pracowałem juz zagranica i czytałem takie posty o agenturze w której pracowałem ze włosy jeżyły sie na głowie, co było nie prawdą oczywiscie. Jeden pan pisał ze dostał wypłate za 2 tygodnie 30 funtów, co było nie prawdą bo była to pierwsza wypłata za 2 dni pracy minus potracenie za mieszkanie za cały tydzień, a on forum ze zlodzieje, podobna sparawa była z nadgodzinami, jak chciałes i byłes pewien to miałes nawet 80 w tygodniu, no ale oczywiscie niektórzy sie zapisali i nie przyszli wiec ich juz póxniej nie chciano z oczywistej przyczyny: I na forum pewnym oczywiście larum ze godzin nie ma a overtimy tylko dla wybranych. Były też przykłady osob co w polsce nic nie miały mieszkały w pozal sie boże warunkach i na forach oczywiście ze syfie im kazą mieszkać, który notabene był lepszy niz ich rodzinny dom.
Wiec proszę tutaj o wpisy kogoś kto tam pracuje, nie ćpa i nie piję i pojechał tam pracować o jakiś zrównoważony komentarz, Oczywiście nikogo nie chce obrażać ale ludzie trafiają się rożni.
z góry dziękuje.