Ja byłam w tym roku na farmie i ta kobieta owszem zmarła, ale nie była to wina farmy, a raczej wina jej własnych problemów z alkoholem... i uważam, że Tom bardzo dobrze się zachował, było zebranie wszystkich, gdzie nam wszystko wyjaśnił, miała być jakoś zaraz impreza z \"barbekiu\" (nie wiem jak się pisze :P) i została przesunięta o 2 tygodnie ze względu na żałobę i szacunek do tej kobiety. W dodatku wszyscy zbieraliśmy się aby pomóc finansowo chociaż trochę jej rodzinie, bo transport ciała do Polski jest niesamowicie drogi.... i o dziwo również inne narodowości też pomogły, nie tylko Polacy. Myślę, że w tym roku też pojadę, jestem dziewczyną i nie mówię, że nie było ciężko, były momenty załamania, ale jednak cała atmosfera, ludzie, ten piękny widok morza i panorama miasteczka , którą widać z naszego campingu, no i kasa oczywiście przeważają u mnie na plus za tą farmą :)
witam ;) ja też jestem zainteresowany informacjami na temat tej farmy... wczoraj ukazał się reportaż w Wiadomościach o farmie truskawek w szkocji.. gdzie ludzie byli wyzyskiwani, pracodawcy nie chcieli płacić, a warunki do mieszkania były okropne- brak ubikacji, ciepłej wody jednym słowem koszmar. czy tu aby na pewno tak nie ma i wszystko jest w porządku ? można tam jechać śmiało ? pracy się nie boję, ale aby warunki były godne ludzi, takie jak opisane w ulotkach no i zarobek pewne... a nie wyzysk i obozy pracy jak we Włoszech.... ;/ proszę o odpowiedź, najlepiej osób które były tam w ostatnim roku lub dwa lata temu... pozdrawiam :)
Z tego co wiem to w Polsce byly jakies spotkania i dawali ulotki jak to wyglada i jakie sa srednie zarobki z tego co wiem moja mam byla i przyniosla taka ulotke mam mejla do jakis pan kasi: kasia.allanhill@wp.pl z tego co wiem pisze sie do niej mejla ona odsyla wszystkie informacje a potem daje numery do osob co juz byli i beda jechac i z osobami sie kontaktujemy i wyjedzamy . Z tego co muwiono nie PLACI SIE NIKOMU ZA ZALATWIENIE ANI TU ANI TAM .moja mama ma jecjac a jak bedzie to sie pewnie okaze
Z tego co wiem to w Polsce byly jakies spotkania i dawali ulotki jak to wyglada i jakie sa srednie zarobki z tego co wiem moja mam byla i przyniosla taka ulotke mam mejla do jakis pan kasi: kasia.allanhill@wp.pl z tego co wiem pisze sie do niej mejla ona odsyla wszystkie informacje a potem daje numery do osob co juz byli i beda jechac i z osobami sie kontaktujemy i wyjedzamy . Z tego co muwiono nie PLACI SIE NIKOMU ZA ZALATWIENIE ANI TU ANI TAM .moja mama ma jecjac a jak bedzie to sie pewnie okaze
w tamtym roku jednego chłopaka pobił kijem od golfa szkot za to ,że przeszedł miedzą pola kartofli.Zrobili w tv rom listę wyrzucają 60 pracowników,z tego co wiem Tom nosi z sobą nóż sprężynowy,bliższa jemu osoba Kasia ZA TO NIEWŁAŚCIWE ZACHOWANIE,BYLI NIE SPOKOJNI,zmarła kobieta w niedziele być może i tak się stało,w piątek już wyjechałem nie byłem.JEDEN Z WIELU SYSTEMÓW W ALLANHILL, CODZIEŃ 3 OSOBY NIE KIEDY WIĘCEJ NIE IDĄ NA ZBIORY TRUSKAWKI I JEDNA OSTATNIA Z GRUPY PO PIERWSZEJ PRZERWIE NIE PRACUJE MUSI IŚĆ Z POLA PIESZO PO GÓRACH DOLINACH RÓWNIN TAM NIE WIELE,TO ZA KARE MAŁO PRACUJE i żeby opłacać przyczepę,TRWA TO TAK DO NIE ISTNIENIA GRUPY,GRUP JEST SPORO,każdemu kto mało pracuje menager Tom pisze list z prośbą zwiększenia pracy,po 3, KTÓRYMŚ TAM LIŚCIE ULTIMATUM WYŚEDLENIA:- z dniem tym i tym nie możesz u niego przebywać -zostałeś przeszkolony jak pracować i za mało pracujesz ,nie wyrabiasz normy -w innych firmach się nie nadajeszesz
powiem tak praca ciężka ale i opłacalna, ludzie popatrzcie na to z drugiej strony, gdzie w polsce zarobicie tak dużo w tak małym czasie bo mówię tu o pracy sezonowej od czerwca do sierpnia.
byłem tam rok temu i w tym roku też wracam, fakt wajzerzy zależy jaki mają dzień to taki mają humor,,,,, w najwiekszym sezonie czyli jak jest wysyp truskawek to płacą dobre pieniądze nawet da sie wyciągnyć do 370funtów na tydzien i nie trzeba być jakimś dobrym zbieraczem.... róbta co chceta ale jak mam tak samo tyrać w polsce z gówniane pieniądze to wolę tam polecieć i coś zarobić,,,,,
370£ musiałeś nieźle za koleją paletkować na zwroty z tesco nie na wanienki wyniesionych truskawek mutantów gratis do odpadu ,a sezonu z 2 tygodnie. TA FARMA JEST TO OBÓZ PRACY IM WIĘCEJ LUDZI PRZYJEDZIE WIĘKSZE ZYSKI GBYŁEM TAM I WIĘCEJ NIE POJADE NIECH SOBIE ZATRUDNIAJĄ SZKOTÓW
370£ musiałeś nieźle za koleją paletkować na zwroty z tesco nie na wanienki wyniesionych truskawek mutantów gratis do odpadu ,a sezonu z 2 tygodnie. TA FARMA JEST TO OBÓZ PRACY IM WIĘCEJ LUDZI PRZYJEDZIE WIĘKSZE ZYSKI GBYŁEM TAM I WIĘCEJ NIE POJADE NIECH SOBIE ZATRUDNIAJĄ SZKOTÓW
jak przeczytalem opinie swojego immiennika to pekalem ze smiechu. Ja tam pracuje co sezon na zbiorach owocow. I widzialem takich jak ty - wieczorami imprezy AZ DO RANA a potem w pracy brak wynikow - tylko nazekania ze ciezko. NIE WIEM CO ROBILES ZE TAK MALO ZARABIALES? PEWNIE NIE CHODZILES DO PRACY - NAWET W TESCO CIE NIE CHCIELI :-) NA PRAWDE SMIECH. Jesli decydujesz sie na prace na farmie - to decydujesz sie na ciezka prace!!! ale mozna zarobic. Bylo ciezko ale ja zarabialem i nie imprezowalem. po 2 miesiacach (maj- czerwiec) przywiozlem do Polski 1800 funtow (byly wtedy ponad 5.7£l)
Moja opinia jest taka- praca jest ale ciezka, jesli decydujesz sie na prace na farmie to na pewno bedzie harowka. Nie ma lekko ale nikt nie daje pieniedzy za darmo. I to tyle. Jade tam na zbiory malin z zona w sierpniu, stary jestem i przy zbiorze truskawek plecy daja sie we znaki.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRACUJACYCH NA FARMACH NA CALYM SWIECIE
I ZYCZE ZDROWIA, ZDROWIA I JESZCZE RAZ PIENIEDZY
MACKO Z BOGDANCA
370£ musiałeś nieźle za koleją paletkować na zwroty z tesco nie na wanienki wyniesionych truskawek mutantów gratis do odpadu ,a sezonu z 2 tygodnie. TA FARMA JEST TO OBÓZ PRACY IM WIĘCEJ LUDZI PRZYJEDZIE WIĘKSZE ZYSKI GBYŁEM TAM I WIĘCEJ NIE POJADE NIECH SOBIE ZATRUDNIAJĄ SZKOTÓW
jak przeczytalem opinie swojego immiennika to pekalem ze smiechu. Ja tam pracuje co sezon na zbiorach owocow. I widzialem takich jak ty - wieczorami imprezy AZ DO RANA a potem w pracy brak wynikow - tylko nazekania ze ciezko. NIE WIEM CO ROBILES ZE TAK MALO ZARABIALES? PEWNIE NIE CHODZILES DO PRACY - NAWET W TESCO CIE NIE CHCIELI :-) NA PRAWDE SMIECH. Jesli decydujesz sie na prace na farmie - to decydujesz sie na ciezka prace!!! ale mozna zarobic. Bylo ciezko ale ja zarabialem i nie imprezowalem. po 2 miesiacach (maj- czerwiec) przywiozlem do Polski 1800 funtow (byly wtedy ponad 5.7£l)
Moja opinia jest taka- praca jest ale ciezka, jesli decydujesz sie na prace na farmie to na pewno bedzie harowka. Nie ma lekko ale nikt nie daje pieniedzy za darmo. I to tyle. Jade tam na zbiory malin z zona w sierpniu, stary jestem i przy zbiorze truskawek plecy daja sie we znaki.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRACUJACYCH NA FARMACH NA CALYM SWIECIE
I ZYCZE ZDROWIA, ZDROWIA I JESZCZE RAZ PIENIEDZY
MACKO Z BOGDANCA
gratuluję tacy ludzie to powini tam tylko jeździć.a co do śmierci tej kobiety w niedziele przy zbiorach ament.
Ludzie nikt nikogo tam na siłę nie trzyma... żal mi tych co teraz \"wyżalają\" się na forum jaka to im krzywda była. jednak będąc na farmie każdy wie jak tam było i jest. nie chcesz pracować to jedziesz do domu... i nie ma tematu... a poza tym, to duża cześć ludzi przyjeżdża na farmę chyba tylko po to żeby się przejechać, zobaczyć Anglię czy ch** wie po co, skoro pracować się nie chce ale za to na imprezy to zawsze jest czas... w piątki to półki z alkoholem w tesco to pustką świeciły!!! no i jak mają być chęci do pracy jak głowa boli, jeszcze się spać nie położyło a tu już wstawać trzeba??? wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem.nie powiem także żeby wszystko było super ale pomyślcie, że gdyby nie oni to tak naprawdę większość z was miałaby wielkie G!!!! są osoby które przyjeżdżają tam kilka lat, no i co też są tak niewiarygodnie wykorzystywani??? pozdrawiam
ta farma jest obozem pracy więcej tam nie pojadę nawet żebym był W Amnezji .A co do zakupów tostowego chleba i innych potrzebnych rzeczy są 3markety w tym miasteczku najbliszym z pare km od przyczep.
370£ musiałeś nieźle za koleją paletkować na zwroty z tesco nie na wanienki wyniesionych truskawek mutantów gratis do odpadu ,a sezonu z 2 tygodnie. TA FARMA JEST TO OBÓZ PRACY IM WIĘCEJ LUDZI PRZYJEDZIE WIĘKSZE ZYSKI GBYŁEM TAM I WIĘCEJ NIE POJADE NIECH SOBIE ZATRUDNIAJĄ SZKOTÓW
jak przeczytalem opinie swojego immiennika to pekalem ze smiechu. Ja tam pracuje co sezon na zbiorach owocow. I widzialem takich jak ty - wieczorami imprezy AZ DO RANA a potem w pracy brak wynikow - tylko nazekania ze ciezko. NIE WIEM CO ROBILES ZE TAK MALO ZARABIALES? PEWNIE NIE CHODZILES DO PRACY - NAWET W TESCO CIE NIE CHCIELI :-) NA PRAWDE SMIECH. Jesli decydujesz sie na prace na farmie - to decydujesz sie na ciezka prace!!! ale mozna zarobic. Bylo ciezko ale ja zarabialem i nie imprezowalem. po 2 miesiacach (maj- czerwiec) przywiozlem do Polski 1800 funtow (byly wtedy ponad 5.7£l)
Moja opinia jest taka- praca jest ale ciezka, jesli decydujesz sie na prace na farmie to na pewno bedzie harowka. Nie ma lekko ale nikt nie daje pieniedzy za darmo. I to tyle. Jade tam na zbiory malin z zona w sierpniu, stary jestem i przy zbiorze truskawek plecy daja sie we znaki.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRACUJACYCH NA FARMACH NA CALYM SWIECIE
I ZYCZE ZDROWIA, ZDROWIA I JESZCZE RAZ PIENIEDZY
MACKO Z BOGDANCA
co to za fałszywa opinia ty tam byłeś zbierać maliny? kolana cię bolą a pracy ciężkiej na farmach nie boisz i jeszcze robisz reklame z tesco .Domyślam się jesteś pod przykrywką nie jakiej kasi co tam kradnie i oszukuje namawia do przyjazdu i wyrzuca ludzi.
Allanhill sezon 2011 lipiec dajmy z nie całego miesiąca sytacje;- organizują wode w beczkowozie jest brudna jakby muł z rowu -na liście w tv rom listy z wynikami akordu najlepsz z grupy za tydz.zarobił 40£na dzień pracy 2-4godzi na dzień -kolejne nowe osoby przyjeżdzają do pracy -w biurze lena kaśka lauris kombinują ilu wyrzucić na powrót do polski -zbiory syf błoto owoce zapleśniałe białe od oprysków małe jak poziomki -nawet przyjeżdzają z marketów na pole kontrolować jakość dużo poszło nie takiej jakości do sprzedaży ich tych truskawek -pogoda mrok cały dzień chłód w nocy częsty deszcz nonstop dało by sie stwierdzić jakby ci diabeł powiedział dobranoc.
ja tez byłem na allanhill w zeszłym roku, miło było, trafiłem na spoko
ludzi, dużo polaków, rumunów tez bulgarów, byli nawet litwini :P
w tym roku chyba też pojadę choć nie wiem na pewno, ale nie jest żle a czas
szybko płynie ;]
hej pisz do jakies Kaski ona tez nabiera ludzi kasia.allanhill@wp.pl pewnie wysle ci jakis formularz do wypelnienia a potem zobaczysz czy sie zalapiesz .powodzenia
Hej ma ktoś kontakt do kogoś z tej firmy , bo chciała bym się tam dostać ?
SEZON2012(od maja do sierpnia)Farma Allanhill znajduje się we wschodniej części Szkocji i położona jest 1.5 km od St.Andrews.Nasza (Kasia&Lena)farma ma 45 hektarów truskawek są zbierane i sprzedawane na UK.Na sezon2011 będziemy potrzebować 250 pracowników.Teraz rekrutujemy na 2012 ,przyjmowani są 1.06.2012 do 20.06.2012 ZAKWATEROWANIE 33.11£ z ubezpieczeniem 37.38 za osoby tydzień.Posiadamy 80 przyczep.Butle z gazem są płatne 55£ 47kg.Prąd 14 pensa za 1 kilowat.Nie studenci płacą podatek 20% od zarobionej sumy z pierwszym dniem.Każdy żywi się w swoim zakresie
allanhill to wsółczesny obóz pracy masz zarobić marne pieniądze mieszkając w przyczepie z blachy nawet możesz umrzeć niewiarygodnie wykorzystywany np.jak ta kobieta przy tamtegoroczych zbiorach ,że marła i tym nie mówią na rekrutacji, to kto miał by być za to odpowiedzialny
A IDZCIE W PIZDU Z TA FARMA. CIEZKO TO TAM NIE BYLO JEZELI CHODZI O PRACE, ALE CI WAJZERZY TO O MATKO... JA BYLEM U TYPOWY CO SIE JAKOS ZWALA INGUNA, PRZEJEBANA DZIEWUCHA. JESZCZE JEDEN TAKI ZAJEBISTY BOSS BYL- W ZOLNIERZA SIE BAWIL, ALE NIE PAMIETAM JAK SIE NAZYWA. CO DO TEJ KOBIETY CO ZMARLA- WYJECHALEM 2DNI PRZED TYM JAK ZMARLA- ZA DUZO PILA I TYLE. Z KASA NA KONIEC W CHUJ PROBLEMOW ZEBY WYPLACILI. NAJGORZEJ CHYBA JEST RANO JAK TRZEBA WSTAC, A NA DWORZE NAPIERDALA DESZCZ I WIESZ ZE BEDZIESZ ZBIERAL TRUSKAWKI POD WODA HAHA;d WIEC BIERZCIE MASKI DO NURKOWANIA W WODZIE Z PTASIM GOWNEM;)
Lece z koleżanką do Edynburga z Krakowa o 22.05 31 maja, leci ktos może tez tym samolotem? Jak tak to niech da znać to moze razem jakoś dotrzemy na farmę? mój mail pepkaaa@wp.pl
Chciałam się spytać czy w każdej z przyczep jest toaleta i prysznic?? I jak długo tam byłes i ile udało Ci się zarobić?? I wgl jak dotarłes z lotniska w Edynburgu na farmę?? Byłabym wdzięczna za odpowiedź:)
Halo!! Czy ktoś bywa na tym forum?? jak ktoś odpowie na moje
pytania będe bardzo wdziędzna. I na kolegi powyżej pytanie też bym chętnie uzyskała odpowiedź :)
A tak w ogóle to skąd jesteś? z tego co sie doczytałam to lecisz samolotem?? my tzn ja z chłopakiem autokarem.
A jak nie miałaś jeszcze oficjalnego zakończenia roku szkolnego to muszą ci dać zaświadczenie
Witam
Posiada ktoś może informacje na temat farmy A P BARRIE & CO?
Bardzo bym prosiła osobę która tam chociaż raz była o opinię.
Pod koniec miesiąca się tam wybieram, jak ktoś z Was też tam leci dajcie znać.
Dzięki za odp.
Ja w zeszlym roku bylam tez na farmie,i tzw zwykle dziewczyny dadza rade a takie \"paniusie\" niech sie tam nawet nie rzucaja bo na wejsciu sa skonczone ;) praca ok,znajomi zajebisci a imprezy nieziemskie,warto odwiedzic Szkocje ;) naprawde polecam mimo ze wciaz prawie pada,ale widoki nieziemskie ;) w tym roku rowniez sie wybieram ;) pozdrawiam ;)