tak płacą tam za skrzynkę która w umowie jest napisane, że waży 5 kg -2,30 euro, a wrzeczywistości wazy ona z 8 kg ponieważ cały czas każą wypełniac szalki ponad brzegi i nie mogą byc puste miejsca między truskawkami.
takie przypuszczenia stąd,ze pracowałam juz troche przy truskawkach poza tym one dojrzewac wnieskonczonosc nie moga bez slonca w koncu gnija.A sezon miał sie zacząc koncem maja!W zeszlym roku to juz po 10 czerwca byly same ochłapy nie wyobrazam sobie co tam teraz musi sie dziac,wspoczluje tym co tam pojechali
ja jeszcze raz powtarzam wróciłam z mężem i koleżanką z tamtąd 3 dni temu.Truskawek tam już nie ma !!!! ta Katarzyna ściąga tam ludzi tylko po to,zeby jej te kontenery opłacali po 6,44 dziennie!!! na pole wychodzilismy oczywiscie nie w każdy dzień i pracowalismy tak po 3,4 godz. bo wyzbierywaliśmy te resztki co przetrwały-zwłaszcza były to małe truskawki jak poziomkiczyli troche czasu schodziło zanim szalka sie wypełniła.I jeszcze raz powtarzam każa wkładac do szalki nie 500 gram jak jest w umowie napisane tylko 700g lub 800g truskawek. Tam ludzie jak idziesz np.do łazienki to siędzą i płaczą normalnie horror!!każdy kto tam jest to chce wrócic,tylko ta Katarzyna trzyma te pieniądz ciężko zarobione,bo jak się z nią zrywa umowe to potrąca po 3,88 za każdy dzień i jeszcze jakies pierdoły przez nią wymyślone.A to,że nie zagwarantowała ludziom pracy tylko jeszcze ściąga ludzi i nabija własną kieszeń to nam za to nie zapłaci.
JESZCZE RAZ POWTARZAM -BYLIŚMY TAM I WRÓCILIŚMY Z NICZYM BO TRUSKAWKI PRZEMARZŁY I SĄ TERAZ TYLKO RESZTKI ZGNITE, A TE NOWE TRUSKAWKI TEZ NIE WYROSNĄ BO SIĘ ZARAZA WKRADŁA I JE WYRYWALI.BYŁAM TAM I WIDZIAŁAM NA WŁASNE OCZY!!!LUDZIE NIE DAJCIE SIĘ NABIJAC TAKIEJ ŁAJZIE JAK TA KATARZYNA I RESZTA POLACZKÓW.JA SIĘ DZIWIE,ŻE TAM JESZCZE CI LUDZIE NIE ZROBILI JAKIEGOS BUNTU!!! POWINIEN W KOŃCU KTOŚ SIĘ Z TYMI ZŁODZIEJAMI SIĘ ROZPRAWIC!!!!
Nowe Infos: otóż podobno jest coraz gorzej... Pierwsi na pole wpuszczani są tylko ci, co duuużo zbierają, na końcu ci co najmniej...Gdzie tu sprawiedliwość...Truskawek dalej jak na lekarstwo, zarabia i pracuje się coraz mniej. Mojego narzeczonego kolega uzbierał kobiałkę, to mu jakieś polskie panie wyrzuciły wszystko twierdząc, że zebrał on złe truskawki (zielone, zgniłe czy coś takiego). No i dziś była kolejna fala odjazdów z Osterloh... Podobno za bilet do Polski żądają aż 60 Euro!! Przeginka... Pozdrawiam
witam.jak zwykle zrzedzom ci ktorzy pierwszy raz jadom. nie ma az tak zle jak niektorzy piszom.jakos moj maz wychodzi tam od 50 do 100 euro za dniowke to oczywiscie zalezy od zbioru dnia,tyle,ze on jest kombajnem z pierwszej listy nie schodzi.a jesli ktos mysli,ze w pierwszym roku bedzie kombajnem to niech sobie zapomni.szkoda,tylko,ze mnie tam w tym roku niema,bo w sierpniu spodziewamy sie dzidziusia.goraco pozdrawiam wszystkich moich dobrych znajomych ztamtad.
odnosnie tego malzenstwa ktore juz wrocilo spowrotem do Polski.To trzeba bylo zostac do konca umowy,to zobaczylibyscie czy zarobilibyscie czy nie.ale jak wy po tygodniu spodziewaliscie sie kokosow i to jeszcze na wasz pierwszy sezon to naprawde jestescie ograniczeni w mysleniu.i kazdy ma jakies wydatki nie tylko wy.chyba wiekszosc rozsadnych ludzi jedzie po to,zeby zarobic,ale to nie znaczy.ze juz po pierwszym tygodniu zarobicie po 1000 euro.bylam tam nie jeden sezon i wiem jak jest.wszystko zalezy od truskawki,a nie od p.Kasi. zresztom takich jak wy jest pelno.narzekac tylko potraficie i po tygodniu juz wymiekacie.a w halter potrzeba mocnych charwkterow,a nie jakis narzekajkow.
Mocnych charakterow czy mocnych plecow???!!! moja siostra tez tam jest i nie ma sie czym cieszyc truskawek nie ma pracuje sie tylko pare godzin dziennie do obiadu i to wszystko.Rajkowe sa hamskie i nie znosne przemadrzaja sie jakby wszystkie rozumy pozjadaly a jak pokarze sie niemieckie szefostwo to biegaja jak psy z podkulonymi ogonami.Ostatnio ludzie nie mieli cieplej wody zeby sie umyc a co najlepsze zbraklo im jedzenia bo opasle panie rajkowe nabraly sobie zeby przypadkiem nie zglodniec wieczorem.Kobiety rajkowych moga pracowac na godzine caly czas, zwykli pracownicy moga tylko raz isc do slomy albo na satelity (i to jesli sie wykloca).Kombajny zbieraja fakt po 30-40 skrzynek ale na pol pustych albo wybieraj tylko najlepsze truskawki.Tam jest juz ponad 1000 osob a jeszcze maja dojechac mysle ze warto sie zastanowic nad tym czy warto tam jeszcze jechac.Ja nie probuje nikogo zniechecac kazdy ma swoj rozum i zrobi co uwaza.Gdyby moja siostra miala mozliwosc napewno wrocila by juz do domu niestety nie moze sobie pozwolic na zaplacenie kary za zerwanie umowy.Siostra pojechala tam zarobic pare groszy ale bardzo sie zawiodla i wcale nie jest leniem ktory pojechal tam poimprezowac!!!
asiula888 ja na twoim miejscu pouczylbym sie troszeczke jezyka polskiego niech twoj maz "SUPER KOMBAJN Z PIERWSZEJ LISTY" zapewni ci korepetycje tylko u dobrego nauczyciela!!!
zgadzą się z dwoma przedmówczyniami przede mną.Kombajny zbierają bele co.W tym szroty ziemię,liscie,itp itd.Bo się o nic nie boją.Jedynie Melita moze ich sprawdzić.W tam tym roku jak Melita sprawdziła Elka(czołowego kombajna) to połowe mu wywalila,awantura niesamowita byla darła się,że tyle lat znbiera truskawki a jeszcze takie świnstwo wrzuca.Mieszkalam z babkami co pracowały na hali,i opowiadały nam jakie gó..... ludzie wkladają do szalek.I nie robia tego zwykli pracownicy bo ich sie sprawdza,tylko robia to kombajny,bo sie niczego prócz Melity(szefowej) nie boją.Dlatego nie piszcie ,że ludzią nie chce się robic bo z pustek i salomon nie naleje.Elek w tam tym roku w 2 godziny tez potrafil zebrać po 30 kobiałek,co normalni ludzie zbierali po 10.Ale cóż taka sprawiedliwość.Więc co Ci biedni ludzie mają zbierać gó....tak jak kombajny???
asiula888 nie no gratulacje mąż jest super kombajnem? Ja dziękuję to jest kariera tylko pozazdrościć. Dobrze mieć ciepłą posadkę. Miejmy nadzieję że dzidziuś zajdzie równie daleko.
jeżeli ktoś się decyduje na taką prace to napewno zdaje sobie sprawe,że jest bardzo ciężka. Ale na miejscu okazuje się,że truskawki z winy pogody zgniły i ich jest JAK na lekarstwo!!! A PRZEMĄDRZY DOWODZĄCY TAM ściągają tam jeszcze setki nieświadomych ludzi to wybaczcie,ale to jest dla mnie śmieszne Wasze wypisywanie,że jest tam jeszcze jakikolwiek sens jechac.Chyba,że wypisują te zachęcające teksty ale wiemy dobrze kto????????TAK PANI KASIU-ALE TRZEBA BYC JUDASZEM,ŻEBY BIEDNYCH LUDZI TAK KOŁOWAC.Przeciez wystarczy zadzwonic do kogos kto tam obecnie tkwi i kazdy znich powie,że na polu nic nie ma bo jest tam cały czas zimno!!!!!!!!!!!LUDZIE PRZECIEZ TO P.KASIA WSZYSTKO CO NAJLEPSZE WYPISUJE TYLKO ONA MOŻE RODAKOWI ZGOTOWAC TAKĄ NIESPODZIANKE.A TĄ KARE NIKT NIE MUSI PŁACIC-NIECH WKOŃCU KTOŚ PRZEJDZIE SIĘ DO WŁADZ TAMTEJSZYCH(KTOS KTO ZNA J.NIEMIECKI)I SKOŃCZY TĄ PARODIE.BO W POZWOLENIU NIEMIECKIM NIE MA TEGO NAPISANEGO!!!!!!!!!!!CZY WY JESTESCIE WSZYSCY TACY WYSTRASZENI TYCH KUPKI LUDZI?PRZECIEZ TO SĄ WASZE CIĘŻKO ZAROBIONE PIENIĄDZE.TO JESZCZE ONI POWINNI PŁACIC ODSZKODOWANIA ZA UKRYWANIE SYTUACJI JAKA TAM PANUJE.I NIE PISZCIE,ZE KOMUS TAM SIE NIE CHCIAŁO ROBIC,BO JEST TAM MOJA PRZYJACIÓŁKA I CODZIENNIE PŁACZE.PRACUJĄ TYLKO KILKA GODZIN ,LUDZI OD PIERONA A TRUSKAWECZEK MALUTKO.PRZECIEŻ QUWZIA MOGLI ŚCIĄGNĄC TYLKO TYCH KOMBAJNÓW I CO BYLI JUZ WCZEŚNIEJ.A TAM WIĘKSZOSC LUDZI JEST PIERSZY RAZ.CO TO ZA SENS!!!!!!!!!JA WIEM -BO IM PIEKNIE OPŁACAJĄ 6,44 EURO I WŁADZA NABIJA KIESZEŃ-TAM TERAZ JEST CZYSTY BUSINESS KOSZTEM LUDZI NIEWINNYCH !!!
No kochani nareszcie jestem w domu. Bylam tam od 31 maja i zrezygnowana, zalamana wrocilam do meza z 300 euro na czysto. Wyc mi sie chce z rozpaczy, prawie miesiac siedzenia tam za parę groszy, normalnie masakra. Dziekuje Bogu za to ze moglam wrocic bez dlugow i z paroma groszami bo są tacy, którzy mogą o tym tylko pomarzyć. Siedza zeby zarobic na oplaty za pobyt i kare. Ja zauwazylam wiele uchybien ze strony pracodawcy i postanowilam poradzic sie prawnika, jak juz bede cos wiedziala to na pewno dam wszystkim znac tu na forum. Praca wg mnie lekka, moglabym caly dzien w tych rajkach rwac, ale co zrobic jak nie ma czego zrywac? Te 2-3 godziny pracy dziennie to mniej niz aerobic, czlowiek siedzi w zatechlym baraku i depresji dostaje a jak sie P.Kasi mowi ze do domu chce wracac to ona na to, ze teraz to ludzie tam przyjezdzaja a nie odjezdzaja z wrednym usmieszkiem na twarzy. I to jest wlasnie jej blad, jak mozna tak nabijac ludzi w butelke, specjalnie sciagaja tyle ludzi zeby uiszczali oplaty za baraki i "wykwintne" obiadki, z których nie można zrezygnowac. Jak mozna ludzi zmuszac do zakupow obiadow, normalnie SZOK. Wspolczuje ludziom, którzy tam jada bo bedzie jeszcze gorzej, stara truskawka sie konczy, jest same scierwo. Na nowej truskawce nie ma co sie ludzic, moze jest wiecej hektarow ale mloda truskawka ma znacznie mniej pedow, ok 1/3 tego co bylo na starej i przy obecnej pogodzie i po zarazie, ktora juz tam miala miejsce to naprawde bieda bedzie. Tak naprawde to jestem tak zdruzgotana ze nie chce mi sie nawet pisac o tym co sie tam dzieje, moze niech jada kolejni naiwni, zeby sie zalamac i zrazic. Ja mam dosyc :(
Jak juz bede miala konkrety co do zarzutow jakie mozna postawic firmie, a zapewniam ze jest ich duzo, to dam Wam znac. Pozdrawiam i współczuje wszystkim zawiedzionym.
bardzo dobrze ze coraz więcej osób decyduje się napisac co się wyprawia z ludźmi w Halter. widze teraz że nie tylko ja zauważyłam wiele nieprawidłowości w funkcjonowaniu tego gospodarstwa. szczególnie rzuca się w oczy brak szacunku dla pracy ludzi którzy tam przyjeżdzaja i chcą pracowac, tylko nie mają szansy na to żeby zarobic godziwe pieniądze za tą pracę, którą wykonują.moją przeszkodą w wyegzekwowaniu pieniędzy, które zarobiłam pracując od godziny 4 lub 5, w deszczu, wodzie i wietrze była niedostateczna znajomośc języka, która jednak pozwoliła mi na to żeby zrozumiec ze w umowie w j. niemieckim, która wg mnie jest ważniejsza od umowy w j. polskim, której podpisaną wersje miałam tylko ja, nie jest nic napisane o konieczności zapłaty za baraki do końca umowy.gdybym umiała lepiej mówic po niemiecku, z chęcia wybrałabym się do urzędu pracy w niemczech i zapytała o to jakie przysługują mi naprawde prawa i czy to wszystko co sie dzieje w Halter jest legalne. wracając do Polski spotkałam kilka kobiet z gospodarstwa niedaleko Halter, które też polski administrator chciał oszukac.miały jednak o wiele więcej szczęścia ponieważ znały osoby, które działały w związkach zawodowych i znały j. niemiecki. i po ich interwencji dostały swoje pieniądze. ja ciesze się bardzo że już nie pracuje w Halter. żałuje tylko że zapłaciłam prawie wszystkie moje ciężko zarobione pieniądze za to żeby spokojnie stamtąd wyjechac.no ale Polak jest zawsze mądry po czasie. szczególnie gdy taką zaprawe szykuje mu drugi Polak.
A co miala powiedziec nie sluchaj nie przyjezdzaj bo i tak jest malo truskawek i nie ma co robic, a na kim ona i jej cala banda zarobi pieniadze ??? ktos musi placic za baraki i przymusowe obiadki (ok 6.50 za obiad to naprawde drogo wierzcie mi mieszkam w niemczech od jakiegos czasu i orientuje sie troche w cenach).Szarancza musi sie czyms zywic !!!Tacy ludzie jak ta kaska i wszyscy rajkowi nie powinni pracowac nawet ze zwierzetami ich chamstwo przerasta ich samych.Jedynie przed szefostwem nie graja cwaniakow tylko plaszcza sie i trzesa portkami.
Wlasnie pisze z Halter ... roboty jest marnie ... oszukuja strasznie w tym kto ma wychodzic wczesniej do roboty w dany dzien... tzw kombajny maja lepiej ... zawsze ida wczesniej na lepsze truskawki ;( tak zamaca ze ci co lepiej zbieraja to maja lepiej ,( na czysto w danym momencie mam moze jakiej 600Euro ... jezeli ktos sie jeszcze wybiera tutaj przyjechac to odradzam ... przepiorka z Halter ...pzdr
jak bylam tam pierwszy sezon to tez mielismy troche przerabane i wkurzalam sie tez na co niektorych rajkowych,ale wytrwalam dwa mies.i warto bylo,choc kokosow nizarobilismy.a kombajnem mozna juz zostac w drugim sezonie i to bez rzadnych znajomosci.trzeba byc wytrwalym dwa mies.i poprostu dobrze i szybko zbierac. ale kolo Elka,Elwiry i paru innych osób nie radze isc,choc ich lubie.
gogo nie gadaj glupot ze laduja do szalek liscie czy ziemie. przy zdawce czasem podnasza szalki do gory i sprawdzajom od dolu. pare lat temu ktos wlozyl do szalkitylko raz podkladke od buta,a tak to niebylo szczególnych akcji.i tyle co pare razy byl wracany tir z truskawkami.he,he
zaczela sie nowa truskawa.tez nieodpowiada wam? podobno duzo jest jej i ladna jest. takze nie sluchajcie jakis debili ktorzy pisali kiedys ze niby nowa truskawka przemarzla.kompletni idijoci,nie wyszlo im to pisza pierdoly.
najgorsze tutaj jest to ze gdy przyjedziesz do zdawki to prawie zawsze ci cos odpisza ... nawet gdy szalki sa pelne ... brakuje im niby 2-3 trusakwek i juz odpisuja !! chamstwo !! a wage to ma napewno tylko na wyglad im nie pasuje a na hali oni z tych kupek na szalkach zrobia jeszcze pare palet dodatkowo !! Jest za duzo ludzi i przez to dir malo zarabia ... powinni czasem podniesc stawke a na nowych tego nie robia ... kontenery przeciekaja i co chwile podloge trzeba wycierac a juz raz kontener zmienialismy !! ile mozna ?? a przecie placimy za nie te ponad 6 Euro !! to tyle ...pzdrr
Ja też się bardzo chętnie wypowiem - otóż ja byłam tam po raz 1. i nie uważam żebyście ludzie mieli tyle powodów do narzekań! Jak się chciało, to się zarobiło! I szefostwo, jak i p, Kasia jest bardzo w porządku!
Nie miałam żadnych znajomości, a jakoś nie odczułam żeby ktoś mnie źle traktował! To jest śmieszne jak nie wiem, jak się czyta te niektóre wypowiedzi:/ W życiu byście takiej kasy w Polsce nie zarobili dziennie, no chyba że tak jak niektórzy wolało się nakupować piwa itp i albo nie isc do pracy, albo isc na kacu:/ Rajkowi to też normalni ludzie - trochę kultury i uśmiechu i oni tez inaczej od razu patrzą na pracownika! Co do kombajnów, to nie ma co się wypowiadać - jasne, że mają lepiej, ale jakby nie było, na taką pozycje sobie zapracowali... Trzeba zacisnąć zęby i nawet z felernej rajki zawsze się coś ma!
Truskawki było mało, owszem ale to jest wina tylko i wyłącznie pogody - chyba nie jest to wina żadnego z ludzi, co? Ciężko, bo to ciężka praca, tym bardziej jak jest deszcz i zimno, ale nikt Wam nie mówił, że same te truskawki Wam będą wskakiwać do szalek! Ech co Polacy potrafią wyczyniać, to glowa mała:/ I choćby nie wiem, jakby było, to Polak zawsze znajdzie nawet najbardziej żałosny powód do narzekania;/ Każdy ma własne odczucia - ja się nie zraziłam, nawet przez kilka tygodni siedząc w mokrych rajkach. I przywiozłam duuużo więcej niż 300euro, a zbieralam przeciętnie. Niektórzy tutaj powinni się troszkę ogarnąć;/
Panie anonim, jak na razie, to najbardziej cudaczny i śmieszny jesteś właśnie Ty sam:) Tam ponoć zatrudniają tylko ludzi DOROSŁYCH, więc nie pogrążaj się bardziej:)
tak sie sklada ze ja sobie nie wymyslilam tej histori ja tez bylam tam pierwszy raz i uwiez mi dziecinko nie pojechalam tam zlopac piwa czy na zakupy pojachalam tam dorobic.Mieszkalam w Ahlhorn i mozesz wierzyc lub nie ale bardzo chcialam zarobic jednak ludie ktorzy mieszkali tam ne mieli zadnych szans aby dorobic sobie na godzine ten przywilej mieli tylko ci z Halter .Pani Kasia traktowala nas niepowaznie wrecz chamsko jak probowalismy z nia rozmawiac,rozmawialam z nia osobiscie wiec nie probuj mi wmawiac jaka ona to slodka jest "ja nie bede dla paru osob wysylac autobusu to nie ty jestes tu od rzadenia tylko ja" to slowa ktore uslyszalam jak sie jej kulturalnie zapytalam czy byla by jakakolwiek mozliwos abysmy mogli chociaz pare dni popracowac na godzine.Ja nie mowie ze nic nie zarobilam owszem zarobilam pare groszy ale to nie znaczy ze ktos moze traktowac nas jak zwierzeta .Ja szanuje ludzi i wymagam tego od innych.
Witam
byłam w halter w tym roku po raz pierwszy wytrzymalam 58dni
nie powiem było ciężko ale jestem bardzo zadowolona.Cóż sezon byl jaki był ale kto chciał mógł zarobić ja jestem zadowolona jak na kiepski sezon zarobilam sporo(9,5tys zł)no to zależy też dla kogo to spora kasa:D.Ale jak dla mnie przeciętnej zbieraczki wystarczająca.Co do pani Kasi -jest miłą osobą wiadomo, że tam na rękach nie będą Cię nosić.Trzeba sobie jakoś radzić i tyle.Rajkowi zależy którzy(są niemili) ale większość jest naprawdę ok.Co do tematu kombajna pana Elka nie chce się wypowiadać bo przesadę widać tu gołym okiem..ogólnie polecam gospodarstwo erdbeerhof osterloh:)
A pracował ktos w erdbeerhof osterloh przy sadzonkach?? Jak wygląda ta praca i jak mozna sie tam dostac?? Bo slyszałam ze są tez wyjazdy na flance.. i w jakim okresie to jest?? Praca na godziny czy tak jak przy zbieraniu w akordzie??
Jak dla mnie to możecie pisać ze tam ludzi zabijają byłem pierwszy raz... pojechalismy z kumplami... ii było lajtowo :) Kasa baaardzo przyzwoita w porównaniu do polskich zarobków... jeszce dużo wolnego bylo.. a jak sie dla rajkowego jest człowiekiem to oni dla nas też.. ale jak ktos pyskuje.. gniecie truskawki i wogole to nie ma sie co dziwic.... ale róbcie co chcecie.. ja napewno w nowym sezonie pojade...
to sobie jedź... ja wolę podszlifować sobie niemiecki i wyjadę do normalnej pracy. no wybaczcie ale [usunięte przez admina] 7 dni w tygodniu w deszcz bądź w upał na kolanach pół dnia to nic przyjemnego a wręcz upokarzającego!!! no chyba że macie w życiu tak niskie wartości i cele...!!!
pozdro
Jak możesz mówić wogóle człowieku praca upokorzenie, ludzie w wiekszosci jada by zarobic, nie zwracaja wtedy uwagi, czy jest lekko czy ciezko, ale przeciez ktos musi to zrywac, coo przeciez zwierzęta tego nie zrobia.. dla niektórych sa wazne pieniadze, a zwlaszcza ciezko zarobione, ale no nie ma łatwo zwlaszcza za granica...