Skarga do PIP może zostać napisana przez każdego pracownika, którego prawa są łamane przez pracodawcę. Do naruszeń przepisów wynikających z Kodeksu pracy dochodzi codziennie. Jeśli dialog z pracodawcą nie jest możliwy – pozostaje skarga do PIP. Czy warto? Jak ją napisać?
Zapisz się, aby otrzymywać treści przygotowane dla pracodawców.Newsletter dla pracodawców
Niewywiązywanie się z obowiązków pracodawcy i łamanie praw pracowników to niestety wciąż popularny proceder. Jeśli problem wynika z niewiedzy zatrudniającego, warto porozmawiać o występujących problemach i wspólnie wypracować rozwiązanie. Sytuacja wygląda gorzej, jeśli do łamania praw pracowników dochodzi w związku z umyślnym działaniem nieuczciwego pracodawcy. W takim przypadku jednym z najbardziej skutecznych rozwiązań jest skarga do PIP. Czy warto pisać skargę na swojego pracodawcę?
Rozwijająca i dobrze płatna praca na GoWork.pl – sprawdź naszą ofertę!
Skarga do PIP na pracodawcę
Państwowa Inspekcja Pracy to organ, który walczy z wszelkimi nieprawidłowościami zaistniałymi w zakładach pracy. Pracownik może także dochodzić swoich praw przed sądem pracy. Jednak wielu pracowników boi się interweniować w obawie przed ujawnieniem ich danych osobowych i konsekwencjami ze strony nieuczciwego pracodawcy. Jak jest naprawdę? Czy skarga na pracodawcę może oznaczać, że będziesz zmuszony do poszukiwania nowej oferty pracy? Co grozi pracodawcy za łamanie przepisów? Jak napisać skargę do PIP? Kiedy złożyć skargę do okręgowego inspektora pracy właściwego ze względu na siedzibę pracodawcy, a kiedy do zwykłego inspektora pracy? Sprawdź!
Interesuje Cię praca we Wrocławiu? Znajdziesz ją na GoWork.pl!
Skarga do Państwowej Inspekcji Pracy – na czym polega?
Wniesienie skargi do Państwowej Inspekcji Pracy przez pracownika to jeden ze sposobów na poradzenie sobie z nieuczciwym pracodawcą. Jeśli w miejscu Twojego zatrudnienia ma miejsce naruszanie praw pracowniczych, w tym mobbing lub dyskryminacja możesz złożyć skargę. W następstwie skargi powinna odbyć się kontrola przeprowadzana przez Okręgowy Inspektorat Pracy. Inspektor Pracy sprawdzi, czy w zakładzie przestrzegane są zasady przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, legalności zatrudnienia i praw pracowniczych. Warto zaznaczyć, że jeśli – w następstwie skargi – pojawią się jakieś zastrzeżenia do postępowania Inspektora Pracy, można zgłosić problem do okręgowego inspektora pracy właściwego do rozpatrzenia sprawy ze względu na siedzibę pracodawcy.
Co może być przedmiotem skargi do Państwowej Inspekcji Pracy?
Wiele osób zastanawia się, co tak dokładnie może być przedmiotem skargi pracowniczej. Zazwyczaj są to sprawy dotyczące jawnego łamania praw pracowniczych oraz treści Kodeksu pracy. Są to często sytuacje w zakresie:
- prawa pracy,
- przepisów dotyczących legalności zatrudnienia,
- przepisów Bezpieczeństwa i Higieny Pracy,
- stosunku pracy,
- wynagrodzenia za pracę,
- czasu pracy,
- uprawnień pracowników wynikających z rodzicielstwa,
- urlopów,
- zatrudniania młodocianych i osób niepełnosprawnych.
Najlepsze oferty pracy w Głogowie – sprawdź je na GoWork.pl!
Skarga do PIP a umowa zlecenie
Warto pamiętać także, że szczegółowe informacje w zakresie kompetencji PIP można znaleźć w ustawie z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy.
Jednocześnie na stronie PIP.gov.pl znajdziemy podstawowe informacje o tym, jakich skarg nie rozpatruje inspektorat:
Państwowa Inspekcja Pracy nie rozpatruje skarg wykraczających poza kompetencje Urzędu, dotyczących np.:
- treści umów cywilnoprawnych – zlecenia, B2B (rozwiązanie umowy, prawa i obowiązki stron),
- wypłaty zasiłków z ubezpieczeń społecznych (chorobowego, macierzyńskiego, rehabilitacyjnego),
- druków / deklaracji ubezpieczeniowych (np. Z-3),
- odprowadzania zaliczek na podatek dochodowy i deklaracji podatkowych (PIT/CIT).
Jednak Państwowa Inspekcja Pracy zajmuje się nie tylko osobami zatrudnionymi na podstawie umowy o pracę. Inspektorzy PIP mogą kontrolować pracodawcę, nawet gdy skarga została napisana przez osobę zatrudnioną na podstawie umowy cywilnoprawnej (umowa o dzieło, umowa zlecenie). Powodem do napisania skargi mogą być wszelkie naruszenia przepisów prawa pracy i praw pracownika. To może być znęcanie się, zmuszanie do pracy ponad normę, złe warunki socjalne, łamanie przepisów BHP itp.
Skarga do PIP – przykład na umowie zlecenie
Jeśli wynagrodzenie z umowy zlecenia nie zostało wypłacone zgodnie z ustaloną minimalną stawką godzinową, masz prawo złożyć skargę do odpowiedniego Okręgowego Inspektoratu Pracy. Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 15b ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, jednym z kluczowych zadań tego organu jest kontrola, czy wynagrodzenie wypłacane jest zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Inspekcja PIP czuwa nad tym, aby prawa pracowników – również zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych – były przestrzegane. Jeśli pracodawca naruszył przepisy prawa pracy dotyczące minimalnej stawki, Inspekcja ma prawo nałożyć odpowiednie sankcje, co może skutecznie wymusić wypłatę należnych środków
Skarga do PIP – czy warto?
Każda osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę jest chroniona w szczególny sposób przepisami wynikającymi z Kodeksu pracy. Łamanie praw człowieka, praca na czarno, mobbing i opóźnienia w nagradzaniu pracowników powinny spotkać się z ich zdecydowanym sprzeciwem. Jeśli pracodawca notorycznie łamie prawo i nie słucha głosu pracowników – wtedy pozostaje skarga do PIP. Czy warto zadzierać z nieuczciwym przełożonym? Każdy przejaw łamania praw pracowników powinien być zwalczany wszelkimi możliwymi środkami. Warto wiedzieć, że skarga na pracodawcę może zostać napisana w sposób całkowicie anonimowy.
Jednocześnie warto pamiętać, że kontakt z Państwową Inspekcją Pracy może być przydatny w przypadku złożenia sprawy do sądu pracy. Fakt, że pracownik podejmował już wcześniej kroki informujące o tym, że coś złego dzieje się w miejscu pracy, może świadczyć na jego korzyść. W większości przypadków pozwy składa się w sądach rejonowych np. jeśli chodzi o ustalenie istnienia stosunku pracy lub wszelkiego rodzaju odwołań), jeśli natomiast przedmiot sprawy przekracza wartość 75 tysięcy (np. sprawa o wysokie odszkodowanie) to lepiej złożyć sprawę w sądzie okręgowym.
Skarga do PIP i co dalej?
Co się dzieje, gdy pracownik wysłał skargę do Państwowej Inspekcji Pracy? Skarga może zostać skonstruowana w sposób ogólnikowy lub bardzo szczegółowy. Po wysłaniu pisma trzeba uzbroić się w cierpliwość, ponieważ faktyczna kontrola Państwowej Inspekcji Pracy może nastąpić nawet po kilku miesiącach. Skarga na pracodawcę do PIP wymusza na inspektorach przeprowadzenie kontroli, do której może dojść o każdej porze dnia i nocy. Co więcej, jeśli w kierunku pracodawcy padają podejrzenia poparte materiałem dowodowym, to taka kontrola ma najczęściej charakter niezapowiedziany.
Na co zwracają uwagę inspektorzy z PIP? Skarga może spowodować, że wysłani urzędnicy sprawdzą każdy aspekt prowadzenia działalności. Szczególną uwagę zwraca się na działanie w zgodzie z przepisami BHP, bezpieczeństwo urządzeń na terenie firmy, warunki pracy, wywiązywanie się z umów z pracownikami, zapewnione szkolenia i wszelkie nieprawidłowości godzące w dobre imię pracownika.
Jeśli skarga do PIP okaże się zasadna, pracodawca może otrzymać karę upomnienia lub karę finansową w wysokości od 1 000 zł do nawet 30 000 złotych.
Praca we Wrocławiu? Najlepsze oferty znajdziesz na GoWork.pl!
Czy inspektor pracy rozpatrzy anonimową skargę?
Wiele osób martwi się, że jeśli zdecyduje się złożyć skargę i oskarży pracodawcę o naruszanie praw pracowniczych, może stracić pracę lub poniesie inne konsekwencje. Choć PIP nie rozpatruje skarg anonimowych, to na stronie PIP możemy jednak znaleźć informacje dotyczące anonimowości, która jest zapewniona w toku postępowania inspektora pracy:
Państwowa Inspekcja Pracy zapewnia anonimowość pracownikom, którzy składają skargę, chyba że wyrażą pisemną zgodę na ujawnienie informacji, iż kontrola jest przeprowadzana w związku ze złożoną skargą. W niektórych przypadkach osoba wnosząca skargę może zostać powiadomiona, że bez ujawnienia informacji o kontroli prowadzonej w następstwie skargi, skarga nie będzie rozpatrzona.
Warto jednak zwrócić uwagę na ostatnie zdanie, które informuje, że w niektórych przypadkach anonimowość skargi będzie uniemożliwiała podjęcie interwencji. Co to oznacza? Chodzi przede wszystkim o niedopuszczenie do wnoszenia skarg nieprawdziwych i godzących w dobre imię pracodawcy, jeśli ten jest niewinny. Zazwyczaj inspektor pracy informuje pracodawcę, że wpłynęła skarga, jednak nie podaje personaliów tej osoby, które są potrzebne do dokumentacji sprawy.
Jak złożyć skargę do Państwowej Inspekcji Pracy?
Zastanawiasz się, jak napisać skargę do PIP? Pismo do inspektoratu pracy można złożyć osobiście, za pomocą poczty i w sposób elektroniczny. Najszybszym sposobem wydaje się wypełnienie specjalnego formularza na stronie internetowej Państwowej Inspekcji Pracy. Skarga do PIP na pracodawcę jest dostępna w kolumnie “e-skargi”. Następnie musisz wybrać inspektorat okręgowy, który obejmuje Twój region. Po kilku krokach możesz wypełnić formularz danymi przedsiębiorcy, treścią skargi i ewentualnymi załącznikami stanowiącymi materiał dowodowy.
Jak napisać skargę do PIP? Elementy skargi
Jeśli podejmujesz decyzję, że nadszedł czas, aby złożyć do Państwowej Inspekcji Pracy skargę, warto dowiedzieć się, jakie elementy powinny znaleźć się na tym dokumencie. Są to przede wszystkim:
- dane i adres państwowej inspekcji pracy,
- dane osoby składającej do państwowej inspekcji pracy skargę,
- treść skargi – warto tu krótko opisać główne naruszenia, jakie zachodzą w zakładzie pracy, mogą być to nieprawidłowości wynikające ze źle zarządzanego stosunku pracy, brak wypłat, mobbing, uniemożliwione dochodzenie roszczeń finansowych byłych pracowników, czy nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa,
- można dodać dopisek, informujący o tym, że nie chcemy, aby pracodawca wiedział, że kontrola przeprowadzana jest z powodu naszej skargi, jednak nie jest to konieczne,
- ewentualne załączniki dowodowe,
- podpis składającego skargę,
- oświadczenie o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych.
Skarga do PIP na pracodawcę – wzór
Jak napisać skargę do PIP o niewypłacenie wynagrodzenia lub inne uchybienia pracodawcy? Jeśli nie zdecydujesz się na wypełnienie elektronicznego formularza, musisz wypełnić dokument samodzielnie. W tym przypadku nie można zapomnieć o podstawowych danych, takich jak data, treść skargi, załączniki dowodowe i dane pracodawcy wraz z adresem siedziby. Jak to powinno wyglądać?
Wzór skargi do Państwowej Inspekcji Pracy do pobrania
SKARGA NA PRACODAWCĘ
……………………….. (miejscowość, data)
Do Głównego / Okręgowego Inspektoratu Pracy* w …………………(adres)
…………………………….
Imię i nazwisko lub nazwa wnoszącego skargę
/wniosek/ zgłoszenie dotyczące udzielenia porady*:
…………………………………………………………
Adres wnoszącego skargę/wniosek/zgłoszenie dotyczące udzielenia porady*:
Pragnę złożyć do państwowej inspekcji pracy skargę na pracodawcę ………….. (nazwa i adres firmy). W firmie dochodzi do notorycznego naruszania praw pracowniczych i działań noszących znamiona mobbingu. Pracodawca nie przestrzega praw zawartych w Kodeksie pracy. Dochodzi do niewypłacania wynagrodzenia w terminie. W umowach o pracę zawarte są także klauzule niezgodne z prawem (załącznik nr 2.). Pracodawca blokuje również usprawnienia pracy i nie stosuje się do zasad związanych z wypłaceniem premii regulaminowej.
W związku z założeniami art.24. ust. 3 pkt Ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy nie wyrażam zgody na ujawnienie informacji, że kontrola przeprowadzona jest z mojej skargi.
(Treść skargi/wniosku/zgłoszenia dotyczącego udzielenia porady*)
…………………………………..
…………………………………..
Liczba i treść załączników:
………………………………………………
…………………………………………………
…….…………………………………
Dane pracodawcy (podmiotu), którego skarga/wniosek* dotyczy:
Nazwa i dokładny adres
……………………………………………………
(podpis zgłaszającego)
Oświadczenie w sprawie wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych.
Oświadczam, że wyrażam zgodę, na przetwarzanie moich danych osobowych w zakresie niezbędnym do rozpatrzenia skargi/wniosku/zgłoszenia dotyczącego udzielenia porady (art. 23 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926).
……………………………………………
(imię i nazwisko, podpis)
Państwowa Inspekcja Pracy zaostrza kontrole w 2026 roku – czego mogą spodziewać się pracodawcy?
Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) realizuje plan działań kontrolnych w 2026 roku. W planach instytucji znajduje się przeprowadzenie około 50 tysięcy kontroli na terenie całego kraju, a ich głównymi obszarami będą legalność zatrudnienia, przestrzeganie norm czasu pracy oraz bezpieczeństwo i higiena pracy (BHP). Pracodawcy powinni spodziewać się wzmożonej weryfikacji umów o pracę, warunków zatrudnienia oraz terminowości wypłaty wynagrodzeń.
PIP planuje także ścisłą współpracę z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych oraz urzędami skarbowymi, co może skutkować większą liczbą skoordynowanych kontroli w firmach podejrzewanych o nieprawidłowości. Warto zaznaczyć, że priorytetowo traktowane będą skargi zgłaszane przez pracowników, co oznacza, że każdy przypadek łamania praw pracowniczych może być natychmiastowo poddany analizie i odpowiednim działaniom inspekcji.
Nowa ochrona dla sygnalistów – jak PIP wspiera zgłaszających naruszenia?
Od 2025 roku Państwowa Inspekcja Pracy wdrożyła dodatkowe procedury ochrony dla osób zgłaszających nieprawidłowości w miejscu pracy. W ramach nowych działań powstała Sekcja Obsługi Sygnalistów (SOS), której celem jest zapewnienie anonimowości oraz wsparcia prawnego osobom decydującym się na zgłoszenie nieuczciwych praktyk pracodawców.
Nowe regulacje mają na celu eliminację odwetowych działań pracodawców, takich jak nieuzasadnione zwolnienia czy utrudnianie warunków pracy dla osób, które odważyły się złożyć skargę. Zgłoszenia mogą dotyczyć m.in. naruszania przepisów dotyczących umów o pracę, nieprzestrzegania zasad BHP, nielegalnego zatrudniania czy przypadków mobbingu. Dzięki tym zmianom pracownicy mogą czuć się bezpieczniej i mieć pewność, że ich skargi zostaną potraktowane poważnie przez odpowiednie organy kontrolne.
Czy skarga do PIP może być anonimowa?
Jednym z najczęściej zadawanych pytań przez pracowników rozważających zgłoszenie nieprawidłowości w miejscu pracy jest kwestia anonimowości skargi do PIP. Państwowa Inspekcja Pracy nie rozpatruje skarg anonimowych, jednak wdrożone w 2025 roku regulacje zapewniają lepszą ochronę danych osób składających zawiadomienie. Pracownik, który nie chce ujawniać swoich danych pracodawcy, może wyrazić brak zgody na informowanie o źródle zgłoszenia.
Warto jednak pamiętać, że w niektórych przypadkach brak zgody na ujawnienie informacji o skardze może uniemożliwić jej rozpatrzenie – dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy konieczne jest uzyskanie dodatkowych dowodów lub bezpośredniego potwierdzenia zarzutów. Inspektorzy PIP mają obowiązek dbać o ochronę skarżących, jednak w przypadkach wymagających dogłębnego dochodzenia mogą informować pracodawcę o kontroli, choć bez podawania personaliów zgłaszającego. To oznacza, że pracownicy mają większe poczucie bezpieczeństwa, ale powinni być świadomi procedur obowiązujących w przypadku składania skargi.
Skarga do PIP – o czym warto pamiętać?
Jak wygląda sposób załatwienia skargi pracowniczej w PIP?
PIP zobowiązana jest do rozpatrzenia skargi i podjęcia postępowania kontrolnego w terminie jednego miesiąca od jej otrzymania.
Kiedy można złożyć skargę do PIP w przypadku skargi pracowniczej?
Skargę można złożyć, gdy pracodawca łamie prawa pracownicze, np. nie wypłaca wynagrodzenia, ignoruje zasady BHP lub stosuje mobbing.
Czy skarga do PIP może być anonimowa?
PIP nie rozpatruje skarg anonimowych, ale w przypadku skargi pracowniczej gwarantuje ochronę tożsamości skarżącego, chyba że zgłaszający skargę wyrazi zgodę na ujawnienie. Ponadto inspektorzy są obowiązani do nieujawniania informacji, że kontrola przeprowadzana jest w następstwie skargi.
Jakie konsekwencje grożą pracodawcy po wniesieniu skargi?
W przypadku skargi pracowniczej pracodawca może zostać ukarany upomnieniem lub grzywną do 30 000 zł za naruszenia przepisów.
W jaki sposób złożyć skargę do PIP?
Skarga może być złożona osobiście, listownie lub elektronicznie przez formularz na stronie PIP, co jest najszybszym sposobem załatwienia skargi pracowniczej.
Napisałem skargę do PIP w odpowiedzi zamiast wszczęcia postępowania otrzymałem komunały z „internetu”, na dodatek nie podpisane przez osobę uprawnioną. Przepisy obowiązują wyłącznie tych którzy chcą je stosować.
Mam problem z grafikiem rozliczenie 3 msc koniec kwartału , rozchorowałam się zanim l4 dotarło moj kierownik wszystkie wypracowane dni wolne za sb i niedz wcisnął mi to w okres l4 i po powrocie pracuje po 10 godz zeby odrobić co kam z tym zrobić pomocy
Misi,
jeżeli pracownik jest niezdolny do pracy, co poświadcza zwolnienie lekarskie, to nie może wykonywać pracy zarobkowej, co więcej, praca na l4 jest po prostu nielegalna. Jeżeli natomiast pracownik, pomimo orzeczenia jego niezdolności do pracy, wykonywałby swoje obowiązki, to podważałoby to wiarygodność zwolnienia lekarskiego i podawało w wątpliwość rzeczywisty stan zdrowia zatrudnionego.
Jeżeli pracownik pracuje na l4, to grozi to przede wszystkim utratą zasiłku.
Więcej na temat konsekwencji pracy na l4 przeczytasz na naszym Blogu: https://www.gowork.pl/blog/praca-na-l4-czy-to-legalne-konsekwencje-pracy-podczas-zwolnienia-lekarskiego/
Misi, z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że pracodawca udzielił Ci dni wolnych od pracy w zamian za pracę w dni, które nie są dla Ciebie dniami pracy. Zgodnie z art. 151 [3] Kodeksu pracy, pracownikowi, który wykonywał pracę w dniu wolnym od pracy wynikającym z rozkładu czasu pracy w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy, przysługuje w zamian inny dzień wolny od pracy udzielony pracownikowi do końca okresu rozliczeniowego, w terminie z nim uzgodnionym. Należy zwrócić uwagę, że ustawodawca zastrzegł, że termin dnia wolnego powinien zostać z pracownikiem uzgodniony, nie może zostać narzucony. Ponadto, pracodawca ma również możliwość wypłacenia dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych – udzielenie dla wolnego nie jest obligatoryjną formą, a idea funkcjonowania dodatku ukazuje się m.in. właśnie w sytuacjach, w których niemożliwe jest udzielenie dnia wolnego z różnych przyczyn, np. z uwagi na niezdolność pracownika do pracy. Taki czas wolny bowiem powinien mu zostać udzielony w dniu pracy – w przeciwnym razie nie spełniłby swojej funkcji.
Dodatkowo potwierdza to art. 151 [11] Kodeksu pracy, w którym wskazano, że jeżeli nie jest możliwe wykorzystanie dnia wolnego od pracy w zamian za pracę w niedzielę, pracownikowi przysługuje dzień wolny od pracy do końca okresu rozliczeniowego, a w razie braku możliwości udzielenia dnia wolnego od pracy w tym terminie – dodatek do wynagrodzenia jak za pracę w godzinach nadliczbowych, za każdą godzinę pracy w niedzielę.
Misi, w jaki sposób pracodawca umotywował swoje polecenie pracy „po 10 godz”? Pamiętać należy, że praca w godzinach nadliczbowych jest dopuszczalna, ale w ściśle określonych w Kodeksie pracy wypadkach. W ustawie tej o odpracowaniu mowa jest tylko w odniesieniu do sytuacji, gdy pracownik odpracowuje czas zwolnienia od pracy, udzielonego mu uprzednio na jego pisemny wniosek, w celu załatwienia spraw osobistych. Nie można zaliczyć do tego zatem niezdolności do pracy.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
*** ta firma niech sie zajmą,podstawy zanizone ,pracownicy maja od 2450 po 2700 podstawy,sa monitorowani przez kierowników co robia na sklepie,pracownicy mieli założone teczki za tak zwanymi „hakami ” na nich,nie dośc ze mas okradaja to jeszcze mobingują.
PiP świadczy nieprawdę i tłumaczy się inną interpretacją przepisów prawa. Podczas pobytu na L4 kierownik cofnął mi dodatek funkcyjny i go nie wypłacił PiP stwierdził że nie było prawnych zmian dla mnie i stwierdził że wszystko ok. Ok kiedy można zmieniać ludziom umowy, dodatki kiedy pracownik jest na L4 które trwało 7 dni a po trzech doszło do zmiany .
Po co cokolwiek zgłaszać oni zamiast skontrolować bez zapowiedzi jeszcze się umawiają na kontrolę informują pracodawcę parodia .Może jeszcze niech sobie katerinig zamówią na dzień kontroli do danej firmy. No cóż POLSKA.
Bo pip powinien wreszcie się zająć pracodawcami którzy wypłacała do koperty są bezkarni pip się nie zajmuje tymi sprawami należycie a mieli się niby zacząć brać a nie uczciwych pracodawców ale nic się nie zmienia w naszym kraju .
Zgłosiłem pracodawcę, który płaci całość na czarno. Pip był u nich na kawie i stwierdził że wszystko jest okej. Ta instytucja niby działa? Nie rozsmieszajcie mnie, fikcja i obłuda.
Pip na ewidentne naruszenia głupich pracodawców tak pomoże i jest skuteczny ale na zwanych płacących pod stołem nie mają żadnej broni do walki z takimi i sprawy są umazane.
Wystarczy że pracodawca cwaniak da umowę o pracę np 1/8 etatu i to wykaże w ewidencji i temat zamknięty nawet ZuS leży i kwiczy w tej kwestii a to że pracownik przerobił w tym mcu 300 h a co tam, przecież odprowadza składki pracodawca i zatrudnia na 1/8 takie mamy prawo zayepystw
A czy Tobie zdarzyło się wnieść skargę do PIP? W jakiej sprawie, jak się to zakończyło? A może rozważasz wniesienie takiej skargi? Opisz swój problem na Forum i skorzystaj z porady Eksperta GoWork! 🙂
https://www.gowork.pl/forum/posty_tematu,ffcae86a-b36d-4030-a5f8-3768866d6ba7/1
Nie reaguja szkoda czasu widac „Dobra zmiana trwa”
Jaka forma skargi jest lepsza ogólnikowa czy bardziej szczegółowa ?
Komisarzu Aleksie,
w każdej sprawie im bardziej szczegółowo, tym lepiej, jednakże PIP zajmie się również skargą bardziej ogólnikową, bowiem to do tego organu należy obowiązek ustalenia stanu faktycznego sprawy.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Dla mnie kpiną jest to, że pracodawca po otrzymaniu świadectwa pracy, chce wyplacić pracownikowi pensię w gotówce pod koniec następnego miesiąca ale listę płac ma podpisać na 10-go, czyli, że dostalam na czas! . Zlożona skarga w PIP ale dzwoniąc do PIP z pytaniem co mam zrobić w tym przypadku-odpowiedz: „Jak pani uważa”!! Jak uważam?! Odpowiedz chyba powinna być: z datą otrzymania gotówki! Mam poświadczyć nieprawdę i zrobić z siebie głupią przed PIP?! Wyszłoby na to, że chcę drugi raz wyłudzić pensję!
Witam
Zgłaszając skargę na ***,nikt sie tym nie zajął.
Ta firma od lat okrada pracownikow z umow i podstaw. Ja mam na umowie 2600,znam pracownikow co maja mniejsze podstawy , nie podnosza podstaw, kierownicy mieli nas sprawdzać przez monitoring co robimy na sklepie,pracownicy mieli zalozone teczki z tak zwanymi „hakami”na nich. Tym sie zamknijcie bo pracownicy w tej firmi maja , depresje,jest mobing. Znam duzo pracownikow co sie zwolnili ,bo juz niw dawali rady psichicznie. Pozdrawiam
w styczniu zgłoszona skarga do pip gdansk w sprawie braku wynagrodzen umow mają wszystko do dnia dzisiejszego zero informacji tak pip broni ludzi szok my zostalismy bez srodkow do zycia od pazdziernika do stycznia zero kasy moze pip się odniesie na jakim etapie jest sprawa
skarga do PIP to groteska i przeważnie skutkuje zwolnieniem pracownika, czego ja i mój mąż jesteśmy dowodem. Zostaliśmy zwolnieni „hurtem”. Dochodzenie swych praw np. wynagrodzenia i mieszania w to PIP może zaowocować „wilczym biletem” w mniejszych miejscowościach i na wsi, gdzie pracodawcy doskonale się znają.
Dziwi mnie ,że ugrupowania lewicowe, które podobno tak dbają o przestrzeganie prawa nie podejmują żadnej inicjatywy, by to prawo już istniejące zostało przestrzegane. Dziwi mnie, że ZUS, US , które dostałyby haracz z pensji w postaci składek i podatków przechodzą nad zatrudnieniem na czarno obojętnie. Nie znam zakładu pracy w mojej okolicy, który nie płaciłby swoim pracownikom do kieszeni nadgodzin, sobót itp. Nagminne jest też zatrudnienie bez umów w początkach zatrudnienia.
Przez ostatnie 8 lat nie spotkałam, się z ani jedną kontrolą PIP , US , ZUS.
Może tak wzorem Holandii zacząć kontrolować pracodawców, nawet rolników , aż zrozumieją, że to się nie opłaca. Swego czasu w Holandii szara strefa była plagą .
A poza tym ile trzeba mieć lewych dochodów , żeby płacić pracownikom na lewo.
Pracuję na umowie na czas nieokreślony – najniższa krajowa. Pracodawca tak na prawdę płaci nam z godzin (13zł/h). W momencie gdy wybuchła pandemia czas pracy mocno ograniczono, pracodawca podsówał nam do podpisu listy płac z najniższą krajową, a płacił sporo mniej (biorąc zapomogi na wypłacenie dla nas pełnych pensji). Ponadto poinformował, że nie należy się nam wynagrodzenie za niewykorzystane urlopy. Ostatnio sam się przyznał, że uzupełnia nasze listy pracy i wypisuje „urlop” kiedy mu pasuje (jednym słowem musi podrabiac nasze podpisy). Co robić?
Pracowgastro,
zgodnie z art. 15gb ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, pracodawca, u którego wystąpił spadek przychodów ze sprzedaży towarów lub usług w następstwie wystąpienia COVID-19 i w związku z tym wystąpił istotny wzrost obciążenia funduszu wynagrodzeń, może:
1) obniżyć wymiar czasu pracy pracownika maksymalnie o 20%, nie więcej niż do 0,5 etatu, z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę ustalane na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy pracownika przed jego obniżeniem;
2) objąć pracownika przestojem ekonomicznym, z zastrzeżeniem, że pracownikowi objętemu przestojem ekonomicznym pracodawca wypłaca wynagrodzenie obniżone nie więcej niż o 50%, nie niższe jednak niż w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalanego na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy.
W świetle powyższego, co do zasady pracodawca ma prawo obniżyć wymiar etatu, jednakże nie więcej niż do takiego momentu, w którym pracownik byłby zmuszony otrzymywać wynagrodzenie niższe niż minimalne. Wyjątkiem są sytuacje, w których pracownik przed ewentualnym obniżeniem pracował na część etatu – wówczas oczywiście po redukcji może zdarzyć się, że otrzymuje wynagrodzenie niższe niż w kwocie minimalnej.
Więcej na temat zasad redukcji etatów w pandemii przeczytasz na naszym Blogu.
Zgodnie z przepisami prawa pracy, pracodawca ma obowiązek wypłacić ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. O tym, co robić, gdy pracodawca nie chce zapłacić za urlop oraz jak odzyskać ekwiwalent za urlop wypoczynkowy również przeczytasz na naszym Blogu.
Odnosząc się zaś do „wpisywania urlopu kiedy [pracodawcy] pasuje”, to warto wiedzieć, że zgodnie z w/w ustawą (art. 15gc), w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19, pracodawca może udzielić pracownikowi, w terminie przez siebie wskazanym, bez uzyskania zgody pracownika i z pominięciem planu urlopów, urlopu wypoczynkowego niewykorzystanego przez pracownika w poprzednich latach kalendarzowych, w wymiarze do 30 dni urlopu, a pracownik jest obowiązany taki urlop wykorzystać. Oznacza to, że działanie pracodawcy polegające na udzieleniu zaległego „przymusowego urlopu” w czasie pandemii jest w pełni legalne, bowiem nie potrzebuje zgody pracownika. Inną kwestią jest ewentualne podrabianie podpisów, które stanowi przestępstwo w świetle przepisów Kodeksu karnego.
Pracowgastro, jeżeli pracodawca narusza w/w zasady, to warto w pierwszej kolejności zgłosić się po pomoc do PIP.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Pracuje w serwisie sprzątajacym i zarabiam 1500 zł za 1/2 etatu a pracuje po 6 godzin dziennie. Bez dostępu do pomieszczenia socjalnego. A na dodatek na wyznaczonych klatkach mamy swoje pomieszczenia, gdzie śmierdzi i nie można palca wytknąć po wystawieniu sprzętu. nie wiem co mam robić, ponieważ pracodawca ma to gdzieś.
GOSiu,
obowiązek zapewnienia pracownikowi pomieszczeń i urządzeń higieniczno-sanitarnych oraz dostarczenia niezbędnych środków higieny osobistej wynika z art. 233 Kodeksu pracy oraz Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (§ 111). W Załączniku nr 3 do Rozporządzenia wskazano, że pomieszczenia higienicznosanitarne powinny znajdować się w budynku, w którym odbywa się praca, albo w budynku połączonym z nim obudowanym przejściem. Obowiązkiem pracodawcy jest utrzymywanie takich pomieszczeń oraz znajdujących się w nich urządzeń w stanie zapewniającym bezpieczne i higieniczne korzystanie z nich przez pracowników.
Celem wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości należy wskazać, że przez pomieszczenie higienicznosanitarne rozumie się szatnie, umywalnie, pomieszczenia z natryskami, ustępy, jadalnie z wyjątkiem stołówek, pomieszczenia do wypoczynku, pomieszczenia do ogrzewania się pracowników oraz pomieszczenia do prania, odkażania, suszenia i odpylania odzieży i obuwia roboczego oraz środków ochrony indywidualnej. Pracodawca, który zatrudnia do dwudziestu pracowników, powinien zapewnić im co najmniej ustępy i umywalki, a także warunki do higienicznego przechowywania odzieży własnej (domowej), roboczej i ochronnej oraz do higienicznego spożywania posiłków.
GOSiu, niezapewnianie dostępu do pomieszczeń i urządzeń higienicznosanitarnych w zgodzie z powyższymi regulacjami stanowi naruszenie przepisów BHP.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
To co mało zarabiasz? Jakbys sprzatala to by nie smierdzialo
QLA. Pochodze z Ukrainy. Przyjechałam do pracy w gastro 3 lata temu. pracowałam bez umowy. Wyszłam za mąż za polaka. Wtedy nie zależało mi tak bardzo na umowie o pracę ale teraz chciałam mieć chociaż ubezpieczenie. Szefowa ciągle mnie zbywała że jest pandemia i ciężko jest załatwic umowe. nie odpuściłam. dostałam umowe 08.02.2021. Traf chciał że 11 marca trafiłam do szpitala tam dowiedziałam się że jestem w ciąży. Była zagrożona i od tego czasu przebywam na zwolnieniu. Zus odmówił mi wypłaty świadczenia. Odwołałam sie że nie byłam w ciąży gdy podejmowałam pracę legalnie. dostałam pismo odmowe bo szefowa nie odprowadziła ode mnie żadnej składki. Wzieła od państwa ponad 200 tysięcy wsparcia i wyremontowała łazienke kuchnie taras dżakuzii. Co mam teraz zrobić ,ona tych składek nie wyrówna a ja nie mam środków na życie
Olu,
zgodnie z ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych, do pracodawcy należy zgłoszenie pracownika do ubezpieczenia społecznego. Jeżeli tego nie zrobi, nawet za zgodą pracownika, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (art. 219). Przypomnieć w tym miejscu należy, że w świetle Kodeksu pracy pracownikiem jest osoba, która wykonuje pracę określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, oraz otrzymuje za to wynagrodzenie (art. 22), niezależnie od faktu zawarcia pisemnej umowy. Jeżeli zatem Twoją współpracę cechowały wyżej wskazane elementy, to byłaś pracownikiem i pracodawca powinien odprowadzać za Ciebie wymagane składki.
W tym momencie istotne jest wykazanie, że rzeczywiście byłaś zatrudniona (choć stanowiło to w świetle prawa pracę na czarno), a pracodawca nie wykonał zobowiązania w postaci konieczności zgłoszenia Cię do ubezpieczenia.
Organem, który pomaga pracownikom w takich sytuacjach, jest Państwowa Inspekcja Pracy, która współpracuje z szeregiem organów, jak również ma prawo wniesienia powództwa do sądu pracy, w sprawach o ustalenie istnienia stosunku pracy. Możesz oczywiście zrobić to też na własną rękę.
Pracodawca w świetle ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych jest płatnikiem składek pracownika, zaś Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest uprawniony do kontroli płatników w zakresie m.in. zgłaszanie do ubezpieczeń społecznych (art. 86). W trakcie przeprowadzania kontroli inspektor kontroli Zakładu ma prawo (art. 87):
1) badać wszelkie księgi, dokumenty finansowo-księgowe i osobowe oraz inne nośniki informacji związane z zakresem kontroli;
2) dokonywać oględzin i spisu składników majątku płatników składek zalegających z opłatą należności z tytułu składek;
3) zabezpieczać zebrane dowody;
4) żądać udzielania informacji przez płatnika składek i ubezpieczonego;
5) legitymować osoby w celu ustalenia ich tożsamości, jeśli jest to niezbędne dla potrzeb kontroli;
6) wzywać i przesłuchiwać świadków;
7) wzywać i przesłuchiwać płatnika składek i ubezpieczonego, jeżeli z powodu braku lub po wyczerpaniu innych środków dowodowych pozostały niewyjaśnione okoliczności mające znaczenie dla postępowania kontrolnego.
Inspektor kontroli Zakładu wykorzystuje dla celów kontroli informacje zawarte na kontach ubezpieczonych i na kontach płatników składek. Z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych współpracuje również PIP w ramach realizacji swoich zadań (art. 14 ustawy o pip).
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Nie ma sensu tam nic zglaszac oni sa do niczego, pomimo wielu slarg wielu osoba, prostej sprawy nie daja zadnych kar, albo biora do kieszeni.
Witam. Pracuje po 10 godz. dziennie na jednym stanowisku.. Mam umowę o prace na najniższą krajową [ 40 godz. tygodniowo } u mojego pracodawcy i umowę zlecenie na nadgodziny wypłacane przez inną spółkę z którą podpisałam umowę za pośrednictwem mojego pracodawcy. Szef doliczył się że trzy lata wcześniej wykorzystałam za dużo urlopu wypoczynkowego i obecnie nie wypłacono mi należnego wynagrodzenia za nadgodziny na umowę zlecenie w celu odebrania sobie pieniędzy za ten wykorzystany urlop. Rozmowy dogadania się nic nie zmieniły więc złożyłam wypowiedzenie z pracy bez zachowania okresu wypowiedzenia z uzasadnieniem o niewypłacenie mi wynagrodzenia. Co można zrobić aby odzyskać należne mi pieniądze ?
Zosiu,
z Twojej wypowiedzi wynika po pierwsze, że pracodawca w bardzo zawiły sposób ukształtował stosunki między Wami, a po drugie – o ile dobrze rozumiem – że rozwiązałaś bez wypowiedzenia umowę o pracę z uwagi na to, że nie otrzymałaś należnego wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenia z inną spółką, która w jakiś sposób współpracuje z Twoim pracodawcą. Czy rozwiązałaś też umowę zlecenia? Pytanie bierze się stąd, że tylko umowę o pracę można rozwiązać bez zachowania okresu wypowiedzenia. Umowę zlecenie natomiast można co do zasady rozwiązać w każdej chwili. Należałoby zatem doprecyzować, jak dokładnie zakończyła się współpraca.
Jeżeli bowiem rozwiązałaś umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia, jako przyczynę wskazując fakt, że nie otrzymałaś należnego wynagrodzenia (które przysługiwało Ci z tytułu umowy zlecenia), przy czym z tytułu umowy o pracę wynagrodzenie otrzymałaś w pełnej wysokości, to niestety może to stanowić bezpodstawne rozwiązanie umowy o pracę, co z kolei pracodawcy otwiera drogę do procesu sądowego.
Zosiu, w tej sytuacji najlepiej skierować swoją sprawę do PIP, która dokładnie zbada stan faktyczny, a przy tym ma szereg uprawnień umożliwiających m.in. uzyskanie należnego wynagrodzenia czy też rozwiązanie innych kwestii towarzyszących. W Twojej sytuacji bowiem nasuwa się pytanie, czy nie zawarto umowy zlecenia zamiast umowy o pracę, co zdecydowanie powinna zbadać PIP.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Dzień dobry,
Jesteśmy oboje rolnikami, moja żona pracuje również w sklepie przez 6 dni w tygodniu, ale jest tam zatrudniona na smieszną umowę zlecenie, ostatnio w sądzie okazalo sie że jej pracodawca potwierdził jej zatrudnienie i napisał, że otrzynuje ona co m-c 183zł netto z tyt zawartej umowy zlecenie. Wiem, że pracując conajmniej 20 dni w m-cu przepracuje minimum 160g x 18,30 to daje ok 2900 zł co powodowało by zawieszenie płatności składek w krus, zona pracuje tam juz kilka lat bez przerwy, co moge zrobić aby nie płacic składek do krus tylko aby pracodawca naliczał i legalnie odprowadzal za zonę skladki do zus.
Rolniku przedsiębiorco,
należałoby doprecyzować, czy żona rzeczywiście pracuje 160 godzin w ciągu miesiąca, czy też ma taką możliwość i to od niej zależy, czy z niej skorzysta? Czy przychodzi do pracy „kiedy chce” i „o której chce”, czy też zgodnie z ustalonym grafikiem? Domyślam się, że specyfika pracy w sklepie wymaga również jasnego określenia obowiązków, które żona wykonuje pod kierownictwem pracodawcy.
Odpowiedzi na te pytania pozwoliłyby ocenić, czy nie zawarto niezgodnie z prawem umowy zlecenia w miejsce umowy o pracę. W zależności od sytuacji, należy podjąć inne kroki.
Drugą kwestią jest to, czego dotyczyła sprawa sądowa? Czy pracodawca wskazał niższe wynagrodzenie niż faktycznie otrzymywane? Czy żona otrzymuje pensję „do ręki”, a nie na rachunek bankowy?
Jeżeli umowa zlecenie w tej sytuacji została zawarta zgodnie z prawem, to brak opłaconych składek można zgłosić po prostu do ZUS. I w tym miejscu znów pojawia się pytanie, czy żona otrzymuje całość pensji na konto? Jeżeli pracodawca nie płaci składek, to można domniemywać, że albo nie zgłosił żony do ubezpieczenia w ogóle, albo deklaruje niższą kwotę wynagrodzenia, od którego należy odprowadzić składki.
Niestety, większymi środkami dysponuje osoba, która zatrudniona została na podstawie umowy o pracę, bowiem chronią ją przepisy Kodeksu pracy, a w przypadku umowy zlecenia tylko Kodeks cywilny. Należy jednak mieć na względzie, że jeżeli stosunek łączący strony nosi znamiona stosunku pracy (wykonywanie wyraźnie określonych obowiązków w określonym miejscu i czasie pod kierownictwem pracodawcy), to jest to stosunek pracowniczy niezależnie od nazwy zawartej umowy. Trzeba jednak zadbać o to, by taki stosunek określić również wyraźnie w formie umowy, gdyż stanowi to podstawę do korzystania z szeregu uprawnień gwarantowanych w Kodeksie pracy oraz nakłada na pracodawcę obowiązki, m.in. w postaci odprowadzania składek w odpowiedniej, zgodnej z prawem wysokości.
Jeśli natomiast w tej sytuacji powinna być zawarta umowa o pracę, to przede wszystkim, można taką sprawę zgłosić do PIP, która może pomóc w doprowadzeniu do zawarcia umowy o pracę w miejsce umowy zlecenia oraz zadbaniu o to, by odprowadzanie składek odbywało się tak, jak należy. Można też samodzielnie wystąpić do sądu pracy.
Więcej o tym, co robić, gdy pracodawca nie płaci składek ZUS, przeczytasz na naszym Blogu.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Witam co zrobic z firma gdzie zadne przepisy nie obowiazuja ludzie przychodza pod wpływem alkoholu do pracy. Sa tez tacy co ciagna L4 i chodza do pracy i maja podwojnie za to zapłacone co jest najśmieszniejsze pracodawca na to przyzwala.
Młoda,
niestety, skoro pracodawca, tj. osoba „najwyższa rangą” w zakładzie pracy pozwala na nieprzestrzeganie przepisów, to pomóc może tylko organ „wyższego stopnia” – sprawę można zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy. Ta zaś ustali stan faktyczny i podejmie odpowiednie środki.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Witam, pracuję w budżetówce, dostałam dyscyplinarkę bo zaczęłam się oburzać że koleżanka codziennie przychodziła skacowana. Kiedyś ją wyzwałam ze nie ma uporządkowanych dokumentów i ciężko mi ją zastępować w pracy, to wyciągnęli takie coś, że nie wysłałam kilka wezwań do osób które miały wyroki. Jednakże jakiś czas byłam na zwolnieniach i nie było kiedy tego zrobić, chociaż wcześniej do nich wezwania były wysyłane po trzy raz. W trakcie dyscyplinarki prosiłam aby odnieśli się do tematu alkoholiczki, ale nie dostawałam żadnej odpowiedzi w tym temacie. Dostałam naganę w maju tamtego roku a teraz gdy premia jest większa to nie dostaje a gdy jest parę dziesiat złotych to dostaje. Napisałam do szefa to mi wyjeżdżał nów dyscyplinarką, że ja miałam i mi się nie należy. A propos koleżanki skacowanej, to szefostwo do mnie zaglądało do pokoju i pytało czy przypadkiem ona dzisiaj nie na kacu bo śmierdzi w pokoju, czy możecie dać jakiś znak co z tym zrobić
Ilono,
pytania nasuwa fakt, czy pracodawca w ogóle miał prawo zastosować aż tak daleko idące kroki wobec Ciebie, tj. rozwiązanie umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia. W świetle Kodeksu pracy rozwiązanie to jest absolutnym wyjątkiem i pracodawca może z niego skorzystać tylko w enumeratywnie wskazanych przypadkach. Zgodnie z art. 55, przyczynami potocznie zwanej „dyscyplinarki” może być wyłącznie:
1) ciężkie naruszenie przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych;
2) popełnienie przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku, jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem;
3) zawiniona przez pracownika utrata uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku.
Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z powyższych przyczyn nie może nastąpić po upływie 1 miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy.
Decyzję o zwolnieniu pracodawca ma obowiązek podjąć po zasięgnięciu opinii reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej.
Art. 30 dodaje, że oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinno nastąpić na piśmie, a dodatkowo powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca rozwiązanie umowy.
Czy pracodawca dopełnił powyższych wymogów? Czy skonsultował zamiar Twojego zwolnienia z zakładową organizacją związkową, czy wskazał przyczynę rozwiązania współpracy i wreszcie – czy przyczyna ta rzeczywiście uzasadnia skorzystanie z tak daleko idącego w skutkach rozwiązania?
Nie wskazujesz, abyś popełniła przestępstwo lub utraciła uprawnienia do wykonywania pracy na swoim stanowisku, pytania może nasuwać ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, bowiem jest to pojęcie mocno niedookreślone i otwiera furtkę do indywidualnych interpretacji. W doktrynie przyjmuje się jednak, że jest to np. nietrzeźwość pracownika, zakłócanie porządku, niewykonanie polecenia służbowego, jednak i sam fakt wystąpienia tych okoliczności nie wystarczy. Potrzeba jeszcze, by pracownikowi można było przypisać winę lub rażące niedbalstwo oraz aby wystąpiło zagrożenie lub naruszenie interesów pracodawcy.
Jak widać, nie ma jednoznacznej odpowiedzi w przypadku pytań o ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych jako przyczyny uzasadniającej rozwiązanie umowy bez zachowanie okresu wypowiedzenia. Kwestie tę oraz ogólnie to, czy umowę rozwiązano zgodnie z prawem, analizuje sąd pracy. Możesz się do niego zwrócić z pozwem wyrażającym roszczenie o przywrócenie do pracy na dotychczasowym stanowisku lub o odszkodowanie, na podstawie art. 56 Kodeksu pracy.
Skoro w tym miejscu pracy mają miejsce sytuacje, o których piszesz, w szczególności problem z alkoholem, może warto, aby przyjrzała się temu inspekcja pracy.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Witam.Jestem pracownikiem dość dużej korporacji i od dłuższego czasu jest problem z badaniem pracowników alkomatem.W firmie w której pracuje badanie stanu trzeźwości pracownika i innych osób wchodzących na teren zakładu odbywa sie na zasadzie losowania.Poza tym słuzba ochrony nie jest uprawniona do sprawdzania stanu trzeźwości osób, co mówią o tym przepisy prawa pracy oraz przepisy UODO.Ponadto pracownik może być skontrolowany alkomatem w uzasadnionym podejrzeniu o stanie trzeźwości oraz za jego zgodą.Czy w tym przypadku mogę złożyć skarge do Państwowej Inspekcji Pracy
Pablo,
rzeczywiście, badania alkomatem w pracy pracodawca nie tylko nie może wykonywać losowo i bez wyraźnej przyczyny (prewencyjnie), gdyż może to świadczyć o dyskryminacji, ale nie może wymagać od pracownika poddania się badaniu alkomatem w ogóle, nawet jeśli podejrzewa, że pracownik jest w stanie nietrzeźwości. Takie badanie ma prawo wykonać jedynie Policja. Więcej na temat badania alkomatem w pracy można przeczytać tutaj: https://www.gowork.pl/poradnik/3/prawo-pracy/czy-badanie-alkomatem-w-pracy-jest-legalne-na-jakiej-podstawie/
Pablo, taką sytuację można zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy jako godzącej w dobra osobiste pracownika (godność), a nawet skargę do Prezesa UODO jako że dane uzyskane po badaniu alkomatem można uznać za dane wrażliwe.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Pracowałam w Banku. W tej chwili jestem na emeryturze. Czy tak może być , że inni pracownicy odchodzący na emeryturę dostają ze środków bankowych prezenty( w uzgodnieniu z odchodzącym pieniądze albo prezent rzeczowy) a inni (są wyjątki)nie dostają. Tak było w moim przypadku. Trzy miesiące temu odeszłam na emeryturę i nie usłyszałam nawet słowa,, Dziękujemy” ani nie dostałam nawet ,, kawałek ” kwiatka. Czy to jest prawidłowe traktowanie pracowników? Na moje pytanie ,, dlaczego tak postępuje” odpowiedział, że to są prezenty na które pracownicy się składają. To jest nieprawda, ponieważ , co pracownicy się składają to inna sprawa. Składają się wtedy, jeżeli ktoś robi odejście z tzw. pompą. Przykładem jest koleżanka , która trzy miesiące przede mną odchodząc na emeryturę dostała prezent pieniężny na konto. Zaznaczam, ze w jej przypadku nikt się nie składał.
Tosiu,
jeżeli masz pewność, że rzeczywiście takie prezenty fundowane są ze środków firmowych i otrzymują je tylko wybrani, to można byłoby się dopatrywać dyskryminacji.
Zgodnie bowiem z art. 18[3b] Kodeksu pracy, za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu uważa się różnicowanie przez pracodawcę sytuacji pracownika, którego skutkiem jest w szczególności np. niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia za pracę lub innych warunków zatrudnienia albo pominięcie przy awansowaniu lub przyznawaniu innych świadczeń związanych z pracą (w tym również wszelkich nagród czy premii), chyba że pracodawca udowodni, że kierował się obiektywnymi powodami.
Tosiu, żeby można było mówić o dyskryminacji, konieczna jest przede wszystkim pewność, że po pierwsze prezenty rzeczywiście w głównej mierze finansowane są ze środków firmowych, po drugie nie dostałaś go jedynie Ty (lub ewentualnie też kilka innych osób), a po trzecie pracodawca przy przyznawaniu takich podarunków nie zastosował obiektywnych kryteriów (którym byłby np. staż pracy w firmie). Dopiero analiza powyższych zagadnień łącznie może pozwolić na stwierdzenie, czy mamy do czynienia z dyskryminacją.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
czy notoryczne kilkukrotne pomijanie przy wyróżnieniach bez podania przyczyny, pomimo że pracownik zastępował przez dwa miesiące pracownika na kierowniczym stanowisku, jest naruszeniem praw pracowniczych i czy nosi znamiona mobbingu.
Stanie,
zgodnie z art. 18[3b] Kodeksu pracy, za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu uważa się różnicowanie przez pracodawcę sytuacji pracownika z jednej lub kilku przyczyn określonych w art. 18[3a] (np. wiek, płeć), którego skutkiem jest w szczególności np. pominięcie przy awansowaniu lub przyznawaniu innych świadczeń związanych z pracą czy pominięcie przy typowaniu do udziału w szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe, chyba że pracodawca udowodni, że kierował się obiektywnymi powodami.
Stanie, z powyższego wynika, że jeżeli pracodawca nie kieruje się w tej sytuacji obiektywnymi kryteriami i nie jest w stanie tego udowodnić, to można rozpatrywać tę sytuację w kategorii dyskryminacji.
Odnosząc się natomiast do Twojego pytania o mobbing – pojęciem tym określa się działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników (art. 94[3] Kodeksu pracy). Zdaje się zatem że sytuacja ta nie wypełnia powyższych znamion, w szczególności przesłanek nękania i zastraszania.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Witam ja mam sprawę że raczej byłem zatrudniony na umowie zlecenie (były właściciel firmy napisał czy nie chce wrócić ucieszyłem się bo jestem chory na epilepsję przez co mnie wcześniej zwolnił a nikt nie chce takich pracowników) w firmie z Polski która oddelegowała mnie zagranicę pojechałem noc nie przespaną podczas jazdy i odrazy do pracy w ten sam dzień przyjazdu, choć wcześniej do firmy wysłałem świadectwo niepełnosprawności i pani od rekrutacji powiedziała że właściciel wie że jestem chory. W pierwszą noc odrazy dostałem tam ataku łóżko rozwaliłem stopy podrapane prawie do kości ledwo chodziłem kazali wracać do domu więc poszedłem na L4 i jak jeszcze nie wypłacają wypłaty miała być do 15 każdego miesiąca
Jabko,
nie do końca jest dla mnie jasna forma Twojej współpracy zarówno z firmą w Polsce, jak i tą zagraniczną. Czy jest to umowa zlecenie zawarta z polską firmą, która ma oddział za granicą i tam zostałeś oddelegowany do pracy?
Należy zacząć od tego, że skoro pracodawca wyznaczył Ci dokładne miejsce świadczenia pracy, to powinien zawrzeć z Tobą umowę o pracę, a nie zlecenie. W takiej sytuacji jak teraz, będąc zatrudnionym w ramach umowy zlecenie, nie przysługuje Ci prawo do wynagrodzenia chorobowego (chyba że dobrowolnie opłacasz ubezpieczenie chorobowe). Ponadto, gdyby Twoja współpraca regulowana byłaby umową o pracę, to miałbyś podstawę do żądania wynagrodzenia z tytułu odbycia podroży służbowej.
Jabko, nie wiem, jak dokładnie ukształtowane są warunki wynagradzania Twojej pracy na rzecz firmy. Mimo wszystko, powinieneś otrzymać wynagrodzenie przynajmniej za ten jeden dzień pracy za granicą.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Witam. Czy PIP zajmuje się również sprawami dotyczącymi umowy zlecenie, która jest jedynym źródłem dochodu ??
Bartku,
to zależy, jakiego zagadnienia dotyczyłaby sprawa. Co do zasady bowiem wszelkie roszczenia wynikające z umów zlecenie rozstrzyga sąd cywilny z uwagi na fakt, że materię tę reguluje Kodeks cywilny.
Państwowa Inspekcja Pracy zajmie się jednak sprawą, jeśli istnieje podejrzenie, że z uwagi na charakter stosunku łączącego strony powinna zostać zawarta umowa o pracę a nie umowa zlecenie. Do PIP-u można zgłosić również wszelkie sytuacje związane z wypłacaniem minimalnej stawki godzinowej regulowanej przepisami.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Witam
Pracuje w równoważnym czasie pracy z 3miesięcznym okresem rozliczeniowym. W sytuacji kiedy w grafiku mam przykładowo poniedziałek, środę i czwartek pracujący (każdy z tych dni 7-19, czyli po 12h) idąc na L4 np w dniach środę i czwartek pracodawca nie liczy mi tych dni jako po 12h lecz po 7h35min. Powoduję to sytuację w której powstają mi niedogodziny mimo usprawiedliwionej nieobecności. Jeśli zwolnienie byłoby od środy do piątku (piątek dniem wolnym wg grafiku) za każdy z tych dni liczone mam 7h35min (czyli 3x 7h35min, zamiast 2x 12h). Czy mogę coś z tym zrobić? Gdzie najlepiej to zgłosić?
Sprawa dotyczy urlopów. Pracodawca sam co miesiąc wpisuje do grafiku po jeden-dwa dni urlopu pomimo sprzeciwu pracowników. Są pracownicy ,którym już zabrakło dni urlopowych na lato nie wspominając już o dniach na UŻ . Pracodawca twierdzi ,że może wystawiać urlop kiedy chce ,nawet po jednym dniu w środku tygodnia ,czym łata sobie grafik . Po rozmowie ,kazał rozpisać sobie plan na cały rok ale i to nie pomogło ,dalej wypisuje urlopy jak mu się podoba . Jest czerwiec a mi na urlop letni zostało 8 dni i co dalej ?
Na pewno to nie jest legalne.
Edyto,
pracodawca nie ma prawa samowolnie decydować o terminie urlopu pracownika (chyba że dotyczy to urlopu zaległego – więcej na ten temat tutaj). W myśl bowiem art. 163 Kodeksu pracy, urlop powinien być udzielany pracownikowi zgodnie z planem urlopów, który co prawda ustala pracodawca, ale ma obowiązek wziąć pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy. Przesunięcie przez pracodawcę urlopu wcześniej ustalonego w planie urlopów jest dopuszczalne, ale wyłącznie z powodu szczególnych potrzeb pracodawcy, jeżeli nieobecność pracownika spowodowałaby poważne zakłócenia toku pracy (art. 164 Kodeksu pracy). Nie jest to równoznaczne z przyznaniem pracodawcy prawa do przesuwania urlopów wedle własnego uznania. Należy bowiem mieć na względzie, że szczególne potrzeby pracodawcy nie mogą wynikać np. z nieumiejętnej organizacji pracy zakładu. Chodzi o sytuacje niecodzienne, wpadkowe.
Jeżeli pracodawca nie przestrzega powyższych przepisów, to grozi mu kara grzywny. Z pewnością można szukać w takiej sytuacji wsparcia u Państwowej Inspekcji Pracy.
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
biedronka
Od dawna mój przełożony traktuje mnie wyraźnie gorzej niż innych .Czuję się poniżana ,pokrzywdzona co zaniża moją ocenę przydatności zawodowej i co przybliżyło moją decyzję odejścia na emeryturę.
Przez 12lat odkąd zmienił się szef jaki jedyny kierownik nawet raz nie dostałam nagrody. Zabierał mi premię w sposób nieuzasadniony.
Za trudny okres remontowy dostałam tylko 10% premii Taką samą premię dostali moi portierzy. Czy takie zachowanie ma znamiona dyskryminacji i mobbingu. Jeśli chodzi o pensję i dodatek funkcyjny też mam najmniejszy w stosunku do osób na podobnych stanowiskach. Mam pod sobą 6osób a niektórzy tylko 2. Czy powinnam to zgłosić do PIP.
Nie mam,
przedstawione przez Ciebie okoliczności rzeczywiście można rozpatrywać pod kątem ewentualnego mobbingu i dyskryminacji. Należy jednak mieć na względzie, że dopiero pełna analiza sytuacji wraz z przedstawionymi dowodami może dać bardziej klarowny osąd. Oczywiście, taką sytuację można zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy.
Jeżeli bowiem pracodawca nie kieruje się obiektywnymi kryteriami przy przyznawaniu nagród i premii, i nie jest w stanie tego udowodnić, to można rozpatrywać tę sytuację w kategorii dyskryminacji na podstawie art. 18[3b] Kodeksu pracy.
Z kolei w świetle prawa wszelkie działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników jest mobbingiem (art. 94[3] Kodeksu pracy).
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Niestety niemoge odebrać pieniądze, bo pracodawca nie chciał zatrudnienia po umowę i teraz nie odebrać pieniądze?
Waw,
jeżeli dobrze rozumiem, to pracodawca nie zawarł z Tobą żadnej umowy i nie chce wypłacić wynagrodzenia?
Waw, jest to poważne naruszenie praw pracowniczych. Taką sytuację jak najbardziej trzeba zgłosić Państwowej Inspekcji Pracy czy też wystąpić z pozwem do sądu. Uprzednio możesz jednak spróbować rozwiązać sprawę polubownie. O tym, jak to zrobić, przeczytasz tutaj: https://www.gowork.pl/blog/20-praca-na-czarno-i-brak-pensji-co-mozna-z-tym-zrobic/ 🙂
Powodzenia!
Pozdrawiam
Ekspert GoWork
Pracodawca mi wisi już prawie 20 tyś zł za nie pełne wypłaty, niektóre wpłacał na konto osobiście niektóre nie, więc mam informacje ile mi wpłacił jakiego dnia na koncie bankowym, z innego konta czasami wpłacał np z konta swojej matki lub ojca.
Jestem jedynym pracownikiem który tam pracuje, a z szefem jestem prawie jak kolega ale co to tak naprawdę zmienia w tej sytuacji to nie wiem.
Zapisuje regularnie w excelu na tabelkach ile godzin w danym miesiącu miałem, ile powinienem otrzymać pieniędzy za te godziny, ile mi zapłacił w jakie dni, do ręki czy tez na konto, i wyliczenia ile jeszcze ma do spłacenia, na dzień dzisiejszy wychodzi: 19 923,62 zł
Szef sam mówi ciągle ze sam jeździ na biedzie, ale jak trafi się tylko duże zlecenie to spłaci mnie tyle ile będzie mógł. Ale to już trwa ponad rok czasu, teraz wyjechał do Austri do znajomej która tam mieszka od kilku lat i mówi ze tam są większe stawki więc może tam się uda zarobić więcej bo tam są stawki euro.
Ale mam już dość tego czekania, przez to że nie płaci mi pełnej wypłaty do tego mam umowę zlecenie tworzy mi poczucie niepewnej pracy czy też stałe poczucie finansowe, nie mogę np czegoś sobie kupić dla siebie bo zaraz się okaże że zostanę bez pieniędzy, niby cały czas odprowadza pełne składki na ubezpieczenie zdrowotne i tak dalej, sam korzystałem z opieki zdrowotnej i nie było problemu, ale co z tego skoro mi zalega.
Pytanie do jakiego czasu można zgłaszać zaległości pracodawcy? od lutego 2021 nie otrzymuje regularnie pieniędzy lub nie pełne kwoty. W razie czego mam telefon do dwóch osób z którymi tam pracowałem. Pracodawca również u nich zalegał u nich z pieniędzmi ale ich spłacił po tym jak odeszli, więc rzeczywiście wygląda na uczciwego jeżeli chodzi o spłacanie, ale ciężka sytuacja nie pozwala mu na spłacenie tego długu, więc ile mogę jeszcze czekać… skoro sytuacja się nie poprawia.
Osoby te w razie czego potwierdzą że pracodawca mi zalegał z wypłatą gdy oni pracowali u niego gdyby PIP do nich przedzwonił i się pytał jak wyglądała sytuacja w tej firmie z nimi i zemną.
Nie chce też mu robić pod górę, ale to już jest 20 tyś zł zaległości i tracę cierpliwość, więc jak go PIP przyciśnie to raczej będzie się bardziej starał, bo zdarza się że cały tydzień z szefem nie ma w ogóle kontaktu, albo ma jakieś sprawy do załatwienia, albo olewa pracę i liczy na mnie ze ja na niego zarobię.
Niby boi się PIP i innych takich rzeczy, ale z drugiej strony obawiam się że jak PIP oleje sprawę że tylko naniesie jakieś skargi do niego to stwierdzi że jak go już zgłosiłem do PIP to mnie nie będzie spłacał, a jak PIP nic nie załatwi to co ja wtedy niby mogę mu zrobić jak mi nie zapłaci, skoro sam PIP nic z tym nie robi. Szczególnie że on sam nie ma jak mnie spłacić bo z tego co wiem to ma jeszcze inne długi… po prostu nieudolność w rozporządzaniu pieniędzmi czy tez prowadzeniem biznesu.
Pracy od tak też nie mogę zmienić ze względu na to ze czuję że z tym co umiem będzie ciężko znaleźć pracę… :/ niestety uczę się programowania żeby zrobić jakieś portfolio i dopiero wtedy mogę się starać o inną pracę co niestety zajmie jeszcze parę miesięcy bo to nie prosta sprawa.
Na wszelki wypadek jeszcze raz pytanie:
Do jakiego czasu można zgłaszać zaległości pracodawcy?
Czy można coś zrobic jeśli pracuje juz prawie 3 lata na umowe zlecenie po 8 godzin dziennie i wykonuje wszystkie obowiązki jak osoby na umowie o prace a pracodawca nie chce dac umowy o prace
Tak, mozna się udac do sądu. Sąd zweryfikuje czy nie jestes zatrudniony/a zgodnie z zasadami umowy o prace.
adwokatwasilewski.pl/2019/10/09/kiedy-umowa-zlecenia-moze-byc-uznana-za-umowe-o-prace
Po 3 latach pracy , na pełny eteat , zwolniłem się za porozumieniem stron. Chciałem żeby pracodawca uregulował mi ekwiwalent urlopowy za te 3 lata pracy , skończyło się tylko na obietnicach . Jak odzyskać te pieniądze ??
Jeśli nie pisałaś podań o urlop lub nie wypelniałaś kart urlopowych, to zgłoszenie do PIP! Pracodawca musi mieć podkładkę w postaci kart urlopowych czy podań o urlop! Dobrze mieć zdięcia list obecnoci!
Witam
Pracuje w równoważnym czasie pracy z 3miesięcznym okresem rozliczeniowym. W sytuacji kiedy w grafiku mam przykładowo poniedziałek, środę i czwartek pracujący (każdy z tych dni 7-19, czyli po 12h) idąc na L4 np w dniach środę i czwartek pracodawca nie liczy mi tych dni jako po 12h lecz po 7h35min. Powoduję to sytuację w której powstają mi niedogodziny mimo usprawiedliwionej nieobecności. Jeśli zwolnienie byłoby od środy do piątku (piątek dniem wolnym wg grafiku) za każdy z tych dni liczone mam 7h35min (czyli 3x 7h35min, zamiast 2x 12h). Czy mogę coś z tym zrobić? Gdzie najlepiej to zgłosić?
Składanie skarg jest mało poważne, ponieważ, nawet jeśli sprawa trafiłaby do sądu, to z tego co wynika w zapisie prawnym, ewentualna maksymalna kara dla pracodawcy to 30000 złotych, co jest kwotą w wielu przypadkach (zwłaszcza w korporacyjnym świecie) po prostu śmieszną. Nie powinno być tutaj żadnej górnej granicy, gdyż każdy przypadek jest inny.
Co w sytuacji gdy pracodawca notorycznie spóźnia się z wypłatami. Czy za każde spóźnienie może dostać 30000 kary?
Co więcej, czy są jakieś zapisy odnośnie zadośćuczynienia za szkody moralne? Co z tego, że pracodawca może i zostanie ukarany jeśli pracownik nic z tego nie ma poza „wilczym biletem” jeśli chodzi o zatrudnienie?
Września moja znajoma została zwolnona beż żadnych podstaw oskarżona za coś czego nie zrobiła.dostala propozycję za porozumieniem stron lub dyscyplinarne. Z tego co wiem obóz pracy. Kierowniczka nie potrafiła udowodnić jej winy.w MCDONALD we Wrześni
Iść do sądu pracy!
Witam, pracuję w miejscu gdzie nie mam toalety dostepnej w soboty, ponieważ jest w innym miejscu. praca jest od pon do soboty czyli ponad normę czy mogę najzwyczajniej odmówić pracy w soboty skoro na umowie mam tylko etat?
Boje się starcic stanowisko pracy jak mam napisać skargę animowo
Pip wreszcie zajoł by się pracodawcami którzy czują się bezkarni i dalej płacą do koperty okradają państwo i się z tym nic nie robi.
Co zrobić gdy pracodawca spóźnia się z wypłatami co miesiąc. Opóźnienia wynoszą nawet 3 tygodnie. Zaznaczam jeszcze że pracujemy wszyscy na najniższej krajowej….
Witam. Pracuję na równorzędnych stanowiskach z koleżanką, która jest funkcjonariuszem. Ja jestem cywilem. Mamy taki sam zakres obowiązków, odpowiedzialność. Ja zarabiam brutto 53% tego, co ona. Czy w dochodzeniu swoich praw mogę się powołać na Kodeks Pracy, który wyraźnie mówi o równym traktowaniu na równorzędnych stanowiskach:
Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks Pracy (Dz. U. z 2022 r. poz. 1510 Rozdział IIa, z późn. zm.)?
Ta pseudo instytucje PIP powinni dawno rozwiązać, a tych pseudo inspektorów wysłać w kosmos. Jeżeli ktoś ma nadzieje że inspekcja pracy mu pomoże , szybko się rozczaruje. Oni chronią tylko pracodawców , nie ważne w jakim stopniu pracodawca naruszył prawo pracy czy cywilne , ważne a by nie zamykać czy firmy czy karać srogo jakiegoś nie uczciwego pracodawcy. lepiej poświecić jakiegoś pracownika , bo najwyżej tylko on będzie cierpiał a jak PIP zamknie firmę , to inni stracą prace , a co za tym idzie zwiększy się bezrobocie , a to zepsuje statystki , bo przecież mamy najniższy współczynnik bezrobocia w Europie. Dlatego Sady czy inne instytucje , raczej nie staja po stronie wykorzystywanego pracownika a raczej głaskają takich pseudo przedsiębiorców. ja to przerabiałem kilka lat temu ( 3 czy 4 lata wstecz) kiedy to młodsza inspektor pracy udzieliła pracodawcy nie odpłatnej porady prawnej, ( jak powinien kombinować aby pozostać bezkarny) Co prawda skarga do okręgowego inspektora pracy pozwoliła zauważyć wiele naruszeń praw pracowniczych a nawet karnych ( fałszowanie dokumentacji finansowej) lecz wobec młodszej inspektor pracy nie podjęto żadnych działań służbowych , dopiero skarga do naczelnego inspektora pracy pozwoliła na wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec nie uczciwej inspektor pracy , lecz ta walka trwała blisko 2 lata. młodsza inspektor pracy straciła stanowisko, z uwagi na zarzuty karne , przyjęcia korzyści majątkowej w kwocie 1 tysiąca złotych , ( bo oni tak mało zarabiają.) Miała pecha , bo nie uczciwy pracodawca poszedł na układ i zaczął sypać, komu i ile dał.. Ale takich desperatów jak ja , jest znikoma garstka, i o tym pracodawcy wiedzą , inspektorzy pracy wiedza ,wolne ( w dosłownym znaczeniu ) sądy o tym wiedzą , tylko społeczeństwo o tym nie wie. .. I tak karuzela się kręci , bo nikt tak polaka nie oszuka , jak drugi Polak. No czasem Rumunowi się uda oszukać polaka na tombak. ale to inna bajka.
Zostałam oszukana na premie w pracy . Przepracowałam cały miesiąc kwiecień w którym miały być dodatki jak premia kierownicza ,premia za frekwencję itd. Dnia 8maja poszłam na zwolnienie L4 i nie dostałam żadnych tych dodatków a dostałam odpowiedź że będąc na L4 premie przepadły ale ja cały kwiecień przepracowałam a premie były stosowane od 1 kwietnia . Co w takiej sytuacji mogę zrobić by odzyskać pieniądze
Wczoraj dostałam list polecony z inspekcji pracy z mojego okręgu, w którym proszą mnie o wyrażenie zgody na ujawnienie danych (czy jakoś tak), ponieważ jest to niezbędne do wszczęcia dalszych kroków i przeprowadzenia kontroli. Ale… ja żadnej skargi nie wysyłałam! W liście nie było też podane czego i kogo dotyczy skarga. Mało tego, żeby było ciekawiej, w adresie są dwie literówki. Czy ktoś się pode mnie podszył, podając błędnie mój adres? I dlaczego nie jest napisane, na kogo w ogóle ta skarga została złożona? Może gdy się składa skargę, to ma ona swój numer, i w liście jest podany ten numer, dlatego nie ma szczegółów? Natomiast faktem jest, że ja nic do nikogo ani na nikogo nie wysyłałam.
Pracuję w JTS i mam ten niemiły obowiązek „Otwierania urzędu”, nie tylko ja, ale jeszcze 2 osoby, więc co trzeci tydzień muszę być wcześniej – nie później niż 6:45, bo taka jest umowa z firmą ochroniarską, która jest przy otwarciu urzędu. Do mniej więcej 2006 roku sprawa była prosta – wpis w książce otwarcia – godzina otwarcia itd. wyjście z pracy wcześniej o tyle, o ile minut przed 7 faktycznie otwieraliśmy. Po jakimś czasie „nowa władza” uznała, że nie należy nam się wcześniejsze wyjście, bo w umowie mamy pracę od 7-15. W związku z tym mam pytanie, czy należy nam się wcześniejsze wyjście, czy też wg. naszej kadrowej -nie. Kadrowa uważa, że wcześniejsze przyjście to nasza, pomimo, że w zakresie obowiązków mamy wpisane otwieranie urzędu, czyli jak dla mnie, w tygodniu mojego otwierania zaczynam pracę nie później niż 6:45. Moje pytanie – czy dobrze myślę, że mam prawo wyjść wcześniej, czy też z kolegami jesteśmy „jeleniami”?
Proszę o pomoc. pracowałem w firmie DPD, byłem zmuszany do jazdy samochodami nie zdatnymi do jazdy, w pewnym momencie zatrzymała mnie policja i dostałem mandat za poruszanie się nie zdatnym do jazdy samochodem. Oddałem mu do zapłaty ten mandat a po dwóch dniach zostałem zwolniony. Po miesiącu przyszło pismo z skarbówki. Dzwoniłem do niego powiedział ze zapomniał i ze zaraz zapłaci a tak naprawdę od tego momentu nie odbiera już ode mnie telefonu. Czy można cos z tym zrobić? czy opłaca się pisać pismo do PIP.
Tam jest układ, sprawa oczywista a oni stają po stronie pracodawcy ponieważ też jest instytucją państwową. Po za tym większość tam pracujących to dziadki którym się nic nie chce. Nie warto się w to bawić.
Można zgłosić anonim bez podawania danych ale opisać szczegółowo
moj szef nie ma zamiaru dac mi umowy ani innym chlopaka na 4 osoby jeden ma umowe bo jest ukrainem… zarabiamy po 5-6 tys. miesiecznie kolega na umowie ma tysiac z groszem, kolezanka po pol roku pracy dostala umowe na pol roku po jej okresie znowu nie mogla dostac a na rozliczeniu pit. wyszlo ze zarabiala 500zl miesiecznie gdzie prawdziwe zarobki byly 5 000 zl na miesiac minimum.. co robic by go sprawdzili ?
Witam. Prawda jest taka że PIP nie jest obiektywny, w przypadku zgłoszenia dyskryminacji pracownika w zakładzie sektor państwowy, brak pomocy poszkodowanemu, zaleca się pracodawcy usunięcie wykrytych błędów- niedociągnięć itp. Pozostawiając zgłaszane aspekty dyskryminacji trwającej kilka lat bez znaczących odpowiedzi. Robią wykładnię prawa pracy itp itd. Całe postępowanie PIP odbiega od teorii jaką głoszą wszem i wobec. Jeśli nie chcecie czuć się gorzej proponuję inną drogę. Może ktoś udzieli pomocy.
Myślałem, że ten artykuł będzie solidną dawką informacji. Jednak po przeczytaniu najbardziej interesującego mnie punktu od razu wychwyciłem niewiedzę lub świadome kłamstwo. Nie istnieje coś takiego jak e-skarga w PIP, którą autor przywołuje. Skarga możliwa jest tylko w formie papierowej, elektronicznej(z dodatkowymi warunkami) lub „ustnie do protokołu”. W rzeczywistości to wygląda jeszcze śmieszniej. Gdy chciałem złożyć skargę ustnie do protokołu dostałem jakiś druk i kazano mi samemu to spisać 🙂 oczywiście trzeba zrobić tonę ksero aby dołączyć dowody bo jeśli zrobisz skan telefonem i wyślesz to elektronicznie to skarga nie będzie rozpatrzona ze względu na to, że dokumenty nie są podpisane podpisem elektronicznym 😀 Ja osobiście nie znam żadnego urzędu, który by działał dobrze, najpierw sprawę do sądu a skarga do pip to tylko dla formalności