Zwolnienia w firmie Qemetica Soda Polska w Janikowie stają się faktem – pracę może stracić nawet 350 osób. Zwolnienia w Janikowie to ogromny cios nie tylko dla pracowników, ale i dla całego miasta, które jest uzależnione od działalności zakładu. Zwolnienia w firmie Kulczyka wynikają z trudnej sytuacji rynkowej, rosnących kosztów energii i konkurencji ze strony tańszych dostawców spoza Unii Europejskiej.

Qemetica wstrzymuje produkcję – setki osób bez pracy
Zakład Qemetica Soda Polska w Janikowie, należący do grupy kontrolowanej przez Sebastiana Kulczyka, szykuje się do masowych zwolnień. Wstrzymanie produkcji, określane jako „hibernacja zakładu”, oznacza likwidację nawet 350 miejsc pracy. Jak informuje prezes Qemetiki, Kamil Majczak, decyzja była nieunikniona.
– Zostaliśmy zmuszeni do takiej decyzji. Mówiliśmy o problemach zakładu od dawna: ceny energii w Europie są najwyższe na świecie, regulacje środowiskowe obciążają tylko europejskie firmy, a nasz rynek zalewa tania turecka soda produkowana w oparciu o rosyjskie surowce – tłumaczy w rozmowie z money.pl Majczak.
Zakład w Janikowie zatrudnia obecnie 440 osób. Jeśli zwolnienia w Qemetica dojdą do skutku, pracę straci aż 350 z nich. Tylko 90 pracowników ma pozostać, by nadzorować kluczowe instalacje zakładu.
Pracownicy Qemetica przerażeni: „To dramat”
Dla wielu zatrudnionych w Qemetica Janikowo to jedyne miejsce pracy, w którym spędzili całą swoją zawodową karierę. Perspektywa masowych zwolnień budzi w nich strach i niepewność.
– Ciężko nawet mi się o tym mówi, bo głos się sam załamuje. To jest bardzo stresująca sytuacja. W tak dramatycznej sytuacji nie byliśmy tu nigdy – mówił w rozmowie z TVP Poznań Krzysztof Jurek, przewodniczący zakładowych związków zawodowych.
Firma oferuje program dobrowolnych odejść, w ramach którego około 150 osób może liczyć na odprawę w wysokości nawet kilkunastu pensji. Jednak dla większości zwolnionych pracowników to marna pociecha.
– Bez różnicy, jaka to by była oferta, będzie bardzo trudno znaleźć pracę. Bardzo trudno się odnaleźć na rynku pracy tutaj w regionie. Pozostaje tylko wyjazd gdzieś za granicę – mówi jeden z zatrudnionych.
Zwolnienia w Janikowie to cios dla miasta
Problem nie dotyczy wyłącznie zwolnień w firmie Kulczyka. Qemetica dostarcza miastu ciepło oraz zajmuje się gospodarką ściekową. Jeśli zakład przestanie działać, mieszkańcy mogą stracić dostęp do kluczowych usług.
Lokalny przedsiębiorca Grzegorz Sobański obawia się, że miasto czeka katastrofa gospodarcza. – Tu nie chodzi tylko o 350 pracowników produkcyjnych, którzy będą zwolnieni. W grę wchodzi również przyszłość firm towarzyszących, które obsługują zakłady Qemetiki – ostrzega w rozmowie z Money.pl.
Samorządowcy próbują znaleźć rozwiązanie. Burmistrz Janikowa, Bartłomiej Jaszcz, zapewnia, że władze województwa będą wspierać projekty budowy elektrociepłowni i oczyszczalni ścieków, aby zabezpieczyć mieszkańców.
Proces wygaszania produkcji w zakładzie w Janikowie ma zakończyć się do końca lipca. Czy uda się zapobiec katastrofie? Pracownicy i mieszkańcy liczą na szybkie działania rządu, ale na razie widmo kryzysu wisi nad miastem.
Źródło: Money.pl