Reklama

Motoryzacyjny cień nad Śląskiem. Tyski Stellantis żegna setki pracowników

Fabryka Stellantis w Tychach, jeden z symboli przemysłowej potęgi regionu, przystępuje do restrukturyzacji – zniknie trzecia zmiana, a wraz z nią z zakładu odejdzie około 740 osób. Część z nich skorzysta z programu dobrowolnych odejść, który – mimo dramatycznego kontekstu – zawiera rekordowe warunki odpraw. To jednak tylko wierzchołek większego problemu, który tli się w całej europejskiej motoryzacji.

fabryka-samochodow

Rekordowe odprawy, trudna decyzja

Związkowcy dopięli porozumienie z dyrekcją – pracownicy z najdłuższym stażem mogą liczyć nawet na równowartość 24 pensji. Wśród 320 osób objętych programem przeważają pracownicy bezpośrednio produkcyjni, a porozumienie ma złagodzić skutki likwidacji jednej zmiany roboczej. Pozostałych – ponad 400 osób – redukcje obejmą poprzez wygaśnięcie umów czasowych lub brak zleceń dla agencji pracy tymczasowej. Mimo wysokich odpraw, sytuacja budzi niepokój – zarówno na hali produkcyjnej, jak i wśród dziesiątek firm kooperujących z tyskim zakładem.

Europejski przemysł pod presją

Stellantis – podobnie jak Volkswagen – mierzy się z dekoniunkturą na rynku motoryzacyjnym. Spadek popytu, niepewność gospodarcza, inflacja i wysokie koszty energii skłaniają koncerny do cięcia kosztów i weryfikacji strategii. Produkcja crossoverów w Tychach, choć nadal istotna, nie gwarantuje stabilności zatrudnienia, jeśli globalna sprzedaż zawodzi. Transformacja w kierunku elektromobilności zbiegła się z osłabieniem siły nabywczej Europejczyków – to ryzykowne połączenie, które odbija się echem właśnie na Śląsku.

Region między modernizacją a ryzykiem

Program dobrowolnych odejść to z jednej strony forma ochrony, z drugiej – znak czasu. Nie chodzi już tylko o automatyzację, ale o adaptację całych łańcuchów dostaw do nowej rzeczywistości. Każda decyzja w Tychach pociąga konsekwencje w Gliwicach, w zakładzie silników i wśród dziesiątek dostawców. Dla wielu pracowników to nie tylko koniec etatu – to konieczność przebudowania swojej przyszłości zawodowej. Termin składania wniosków do PDO mija w lutym, ale dla regionu skutki tej decyzji będą odczuwalne znacznie dłużej.

Źródło: money.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...