Rząd szykuje największą od lat rewolucję na rynku pracy – już wkrótce rusza pilotaż 4-dniowego tygodnia pracy w Polsce. Na test skrócenia czasu pracy przeznaczono 10 mln zł z Funduszu Pracy. Program ma być dobrowolny, a jego wyniki mogą stać się fundamentem przyszłych zmian legislacyjnych.

Lewica rusza z pilotażem 4-dniowego tygodnia pracy
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło rewolucyjny projekt, który może całkowicie zmienić codzienność polskich pracowników. W 2025 roku wystartuje 4-dniowy tydzień pracy – pilotaż wart 10 mln zł. Środki pochodzą z Funduszu Pracy i mają posłużyć przetestowaniu różnych modeli skrócenia czasu pracy w Polsce.
Program będzie całkowicie dobrowolny i obejmie zarówno sektor prywatny, jak i instytucje publiczne.
Na czym będzie polegał test 4-dniowego tygodnia pracy?
Jak zapowiedziała w rozmowie z „Onet Rano” ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, w pierwszym roku na pilotaż przeznaczone zostanie 10 mln zł z Funduszu Pracy.
Program zakłada różne formy skrócenia tygodnia pracy. Może to być zarówno redukcja liczby godzin dziennie, dodatkowe dni wolne w miesiącu, jak i klasyczne przejście na 4-dniowy tydzień pracy w Polsce.
– To czasami będzie skrócenie dnia pracy godzinowo. To czasami może być wydłużenie dni urlopu […]. Można redukować dni pracy w tygodniu – wyjaśniła ministra pracy.
Terminy i zasady. Kiedy rusza 4-dniowy tydzień pracy – pilotaż?
Resort pracy planuje przedstawić szczegółowe zasady pilotażu do końca czerwca 2025 roku. Nabór do programu ma rozpocząć się po wakacjach, a pierwsze wdrożenia mogą ruszyć jeszcze w tym samym roku.
Co istotne, test 4-dniowego tygodnia pracy w Polsce ma obejmować różne branże, przy pełnym zachowaniu dotychczasowych wynagrodzeń. Krótszy tydzień pracy – tak, ale przy tym samym wynagrodzeniu.
Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podczas wtorkowego spotkania w Siedlcach wyjaśniła:
– Pilotaż ruszy po wakacjach. Zasady naboru tego pilotażu ogłosimy do końca czerwca tego roku a od stycznia 2026 roku chcemy żeby krótszy czas pracy już zaczął funkcjonować w tych zakładach pracy, u tych pracodawców, którzy zdecydują się na udział w programie pilotażowym. Ten udział będzie dobrowolny, ten udział będzie polegał na tym, że to sam pracodawca – oczywiście znając potrzeby pracowników – zaproponuje model skrócenia czasu pracy, bo zdajemy sobie sprawę i Lewica zdaje sobie sprawę z tego, że nie zawsze dla wszystkich jedno rozwiązanie działa tak samo dobrze.
Skrócenie tygodnia pracy w Polsce – zasady
Ministerstwo nie narzuca jednego sztywnego modelu. Każdy pracodawca biorący udział w programie będzie mógł wdrożyć rozwiązanie dopasowane do charakteru swojej działalności. Jak zaznaczono w oficjalnym komunikacie, „nie ma jednego słusznego modelu skracania czasu pracy”, a efektywność takich działań zależy od konkretnego kontekstu branżowego.
– Czasami może to być skrócenie godzin pracy w danym dniu. Czasami może to być skrócenie tygodnia pracy na przykład do czterech dni, ale w innych wypadkach może to być wydłużenie czasu urlopu, albo wprowadzenie godzinowych form urlopu tak, żeby w tym ogólnym rozliczeniu ten czas pracy mógł być skrócony. – kontynuowała ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w Siedlcach.
Po roku czas na decyzję. Wyniki testu mogą zmienić prawo pracy
Pilotaż 4-dniowego tygodnia pracy potrwa około roku. Po tym czasie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ma opracować propozycje legislacyjne oparte na zebranych doświadczeniach.
– Zebrawszy te dane i wnioski z ich doświadczeń, będziemy wypracowywać rozwiązania legislacyjne, które będą mogły być wdrażane – zapowiedziała ministra.
Polska należy do grupy krajów, których obywatele pracują najwięcej w całej Unii Europejskiej. Jednocześnie poziom efektywności pozostaje poniżej średniej. Według analiz przeprowadzonych przez resort, skrócenie tygodnia pracy może poprawić dobrostan pracowników i pozytywnie wpłynąć na wydajność firm.
Podczas spotkania w Siedlcach ministra MRPiPS zachęcała do wzięcia udziału w pilotażu skrócenia tygodni pracy:
– Już dziś zachęcam wszystkich przedsiębiorców, wszystkich pracodawców i wszystkich pracowników do tego, żeby spróbowali skrócenia czasu pracy, a my dzięki temu jako Lewica w rządzie, jako Ministerstwo Pracy, będziemy wiedzieli jakie legislacyjne rozwiązania na przyszłość wprowadzać, ale nie zrobimy niczego odgórnie i nie zrobimy niczego w formie przymusu, bo wiemy że takie cywilizacyjne zmiany muszą być szyte na miarę i wprowadzane we wspólnym porozumieniu pracowników, pracodawców i nas.
Źródło: TVN24; Money.pl; Rynekzdrowia.pl