Reklama

Jaka jest skala molestowania seksualnego dziennikarek w Polsce? Wyniki raportu Instytutu Zamenhofa

Od lat zwraca się uwagę na nierówne traktowanie kobiet w miejscu pracy. Jednak nie jest to ich jedyny problem. Kobiety często padają ofiarą molestowania seksualnego. Skala problemu może się różnić w zależności od branży zatrudnienia, czy miejsca pracy. Jak wygląda sytuacja w branży medialnej? Światło na tę kwestię rzuca raport z badań Instytutu Zamenhofa – Molestowanie seksualne dziennikarek w Polsce. Poznaj najważniejsze wnioski.

Molestowanie dziennikarek w pracy - grafika przedstawiająca część twarzy kobiety

Coraz częściej mówi się o trudnym położeniu kobiet w miejscu pracy. Mierzą się z dyskryminacją, mobbingiem, nierównymi płacami, a także molestowaniem. Nie są to jednak głosy bez pokrycia. Skale przykrych doświadczeń kobiet potwierdzają liczne badania. Doświadczenia kobiet mogą się jednak różnic miedzy sobą w zależności od branży. Nad problemem molestowania seksualnego dziennikarek pochylił się Instytut Zamenhofa, czyli niezależna, pozarządowa organizacja złożona z zespołu specjalistów.

Molestowanie seksualne dziennikarek w Polsce – badanie

Molestowanie jest szczególną formą dyskryminacji. Kodeks pracy definiuje pojęcie molestowania i molestowania seksualnego. Regulacje w tym zakresie znajdziemy w art. 18 (3a) § 5. 2 pkt:

“niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery”.

oraz § 6.:

“Dyskryminowaniem ze względu na płeć jest także każde niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci pracownika, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika, w szczególności stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery; na zachowanie to mogą się składać fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy (molestowanie seksualne).”

Specjaliści Instytutu Zamenhofa postanowi bliżej przyjrzeć się temu zjawisku w konkretnej grupie zawodowej. Dlaczego akurat branża medialna stała się obszarem badań? Badacze wyszli z założenia, że media nazywane “czwartą władzą” powinny szczególnie dbać o standardy zawodu. Postanowili więc to zbadać. Jednocześnie w raporcie Molestowanie seksualne dziennikarek w Polsce podkreślają, że w ostatniej dekadzie w polskim środowisku dziennikarskim rzeczywiście miały miejsce głośne sprawy związane z molestowaniem seksualnym. Mogłoby się wydawać, że media, które mają prawo do krytykowania innych, powinny więc odzwierciedlać najwyższe standardy etyki i propagować dobre obyczaje. Jak wynika z badań Instytutu, zasada ta nie sprawdza się w każdej organizacji.

Projekt zakładał przeprowadzenie dwóch rodzajów badań: anonimowych ankiet ilościowych CAWI we współpracy z firmą Kantar Public oraz pogłębionych anonimowych wywiadów z ofiarami molestowania. 18 kobiet podzieliło się swoimi doświadczeniami. Badanie w branży medialnej Instytutu Zamenhofa stanowi pierwszą taką próbę ustalenia skali zjawiska molestowania dziennikarek.

Przeczytaj także:

Jaka jest skala molestowania seksualnego dziennikarek w Polsce? Wyniki badania

Badanie ilościowe Instytutu zostało przeprowadzone na próbie 268 dziennikarek. Kluczowe wnioski badania udowadniają, że:

  • z molestowaniem w pracy zetknęło się 59% dziennikarek, lecz większość przypadków pozostaje nieujawniona;
  • 49% dziennikarek spotkała się w miejscu pracy z nieodpowiednimi uwagami o podtekście seksualnym ze strony współpracowników;
  • 25% respondentek było świadkiem lub podmiotem niestosownych gestów, lub zachowań o podtekście seksualnym wykonywanych przez współpracowników;
  • na nieodpowiednie uwagi ze strony współpracowników najczęściej wskazują badane pracujące w radiu i telewizji;
  • 42% dziennikarek mających styczność z niestosownym zachowaniem wskazało, że częściej zachowania takie dotyczą mężczyzn niż kobiet;
  • 70% respondentek uważa, że niestosowne zachowania nie są nigdzie zgłaszane;
  • 48% dziennikarek nie miała do czynienia z komisją wyjaśniającą zgłoszenia dotyczące molestowania w miejscu zatrudnienia;
  • 48% doświadczało przykrych sytuacji ze strony 2 lub 3 osób;
  • 33% dziennikarek deklaruje, że napotkane wydarzenia przyczyniły się do zmiany pracy;
  • 14% badanych miało do czynienia z sugerowaniem korzyści w zamian za uległość seksualną.

Z czym dziennikarki muszą się mierzyć w pracy?

Wizualizacja danych raportu Instytutu Zamenhofa na temat molestowania dziennikarek w Polsce 1

Dane na podstawie reportu Instytutu Zamenhofa: Molestowanie seksualne dziennikarek w Polsce.

Zaledwie 18 proc. przypadków molestowania jest zgłaszanych

Jak wynika z raportu, aż 82% przypadków molestowania seksualnego dziennikarek pozostaje nieujawnionych. Dziennikarki nie zgłaszają swoich doświadczeń przełożonym, czy pracodawcy. Rzadko decydują się poruszyć z kimś tę kwestię. Najczęściej blokuje je poczucie wstydu. Dziennikarki nie wierzą w to, że sprawca czynu zostanie ukarany. Ponadto obawiają się także wykluczenia społecznego, gdy inni się dowiedzą. Problem stanowi także ryzyko zemsty ze strony sprawcy. W badaniu:

  • 37% respondentek, które zdecydowały się powiadomić o sytuacji, stwierdziło, że podjęte zostały działania w związku ze zgłoszeniem;
  • 34% badanych stwierdziło, że sprawą po zgłoszeniu nikt się nie zajął;
  • 29% nie było w stanie stwierdzić, czy zgłoszenie sytuacji poskutkowało jakimś działaniem.

Według danych ujętych w raporcie aż 65% przypadków molestowania seksualnego dotyczy sytuacji, w których sprawcą jest osoba na wyższym stanowisku niż ofiara. Na drugim miejscu są osoby na równorzędnym lub podobnym stanowisku. Co czwarty przypadek dotyczy molestowania przez osoby z zewnątrz redakcji, np. rozmówców.

Dziennikarki oczekują głównie zaopiekowania się sprawą, uzyskania przeprosin, lub ukarania sprawcy.

Historie skrzywdzonych kobiet

W raporcie instytutu Zamenhofa udostępniono wiele wypowiedzi dotyczących wspomnień skrzywdzonych kobiet. Część dotyczy przykrych komentarzy, inne nachalnego dotyku, wręcz agresji, a nawet samego stosunku seksualnego. Jedną z rozmówczyń jest B., która rozpoczęła swoją pracę w mediach w wieku 17 lat.

Pierwsza taka sytuacja – zagrożenia seksualnego – miała miejsce na imprezie firmowej. Dziś pewnie patrzyłabym na to inaczej, ale wtedy, jako nastolatce, nie przyszło mi do głowy, że osoba z zarządu stacji, która prosi mnie, abym usiadła na oparciu jego fotela, a następnie kładzie rękę na moim udzie, może być dla mnie zagrożeniem. Jestem bardzo wdzięczna mojemu ówczesnemu szefowi, który to zauważył i mnie z tej sytuacji uratował. Później słyszałam wielokrotnie, że innym kobietom ze stacji były składane różnego rodzaju propozycje, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Dotarło to do mnie wiele lat później. 

Inną poszkodowaną dziennikarką jest W. – freelancerka współpracująca z mediami z polski i zagranicy.

Po dwóch tygodniach pracy byłam wykończona tym nachodzeniem, nagabywaniem, pukaniem wieczorami w drzwi mojego pokoju, komentowaniem mojego wyglądu. Całe jego zachowanie sugerowało: “gdybyśmy się przespali, to byłoby od razu miło”. Czułam się psychicznie wykończona. Na koniec zrobił mi na złość i skrócił nasze zlecenie o dwa dni, co oznaczało dla mnie mniejszy zarobek. 

Wypowiedzi oraz ich pełne wersje dostępne są na stronie projektu (offtherecord.zamenhof.pl).

Skutki molestowania dziennikarek

Molestowanie seksualne niesie bardzo poważne skutki psychiczne. Kobiety, które doświadczą molestowania, mierzą się z uczuciem wstydu i upokorzenia, mimo że to nie one są winne tym wydarzeniom. W ramach badania zapytano kobiety o konsekwencje tych przykrych doświadczeń. Poniższy wykres przedstawia dane zaczerpnięte z wykresu umieszczonego w raporcie Instytutu. Wizualizacja danych raportu Instytutu Zamenhofa na temat molestowania dziennikarek w Polsce 2 (wykres)

Wizualizacja danych na podstawie reportu Instytutu Zamenhofa: Molestowanie seksualne dziennikarek w Polsce. Pytanie: Czy w związku z Twoimi doświadczeniami, o których tutaj mówimy, w którymkolwiek momencie zauważyłaś u siebie…?

Przeczytaj także:

Molestowanie seksualne w pracy – jak się zachować?

W raporcie Instytutu znajdziemy także rekomendacje dla ofiar, świadków, jak i samych sprawców molestowania. Ich autorką jest psycholożka Anna Ciucias. Jeśli kobieta czuje się zagrożona, ma prawo:

  • zareagować odmową, zakończyć spotkanie, czy wyjść z pomieszczenia;
  • dokonać zgłoszenia sytuacji;
  • mówić wprost “nie”, nie zgodzić się na takie traktowanie, nakazać zaprzestać takiego zachowania;
  • w razie poczucia dyskomfortu w związku z koniecznością pozostania w pomieszczeniu z kimś “sam na sam” warto rozważyć zaproponowanie obecności komuś bliskiemu lub neutralnemu.

  • Warto gromadzić wszelkie dowody związane z molestowaniem, takie jak e-maile, czy rejestr połączeń.
  • Sytuacje można zgłosić do działu HR, zespołu ds. przeciwdziałania przemocy, związku zawodowego, lub na policję, czy do prokuratury.
  • W sytuacji trudnej warto rozważyć skorzystanie z pomocy psychologa, psychoterapeuty, czy grup wsparcia.

Pomoc oferują również organizacje pozarządowe, takie jak SEXEDPL w ramach Antyprzemocowej Linii Pomocy. Wsparcie dostępne jest pod numerem telefonu 720–720–020.

Podsumowanie

Znaczna większość, bo aż 84% dziennikarek jest zdania, że praca w mediach wymaga “twardego charakteru”. Branża medialna kojarzy się jako środowisko, w którym rzeczywiście trzeba być odpornym na krytykę. Jednak konstruktywna krytyka, a dyskryminacja i naruszanie cudzych granic to dwie różne rzeczy. Każdy ma prawo do własnych emocji, szczególnie w sytuacjach tak przykrych, jak molestowanie. Kobiety, nawet te o “twardym charakterze” mocno przeżywają takie doświadczenia, a obawa przed odwetem, czy poczuciem wstydu sprawiają, że trzymają te przykre doświadczenia w sobie. W konsekwencji sprawcy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.

Wiele poszkodowanych kobiet w raporcie zwraca uwagę na nieumiejętność reagowania po stronie świadków i przełożonych. Takie sytuacje są bagatelizowane, świadkowie nie reagują. Warto pochylić się nad losem skrzywdzonych kobiet i zareagować, w przeciwnym razie dążymy do normalizacji takich zachowań. Zachowań, z którymi trzeba walczyć. Z badań Instytutu wynika, że tylko niektórzy wydawcy w Polsce mają wdrożone wewnętrzne kodeksy zasad i procedury związane ze zgłaszaniem molestowania seksualnego. W większości redakcji jednak brak jest szkoleń w tym zakresie.

Zachowania związane z molestowaniem seksualnym częściej przypisywane są mężczyznom. Jednak mężczyźni również mogą być ofiarami takich zachowań. Instytut nie wyklucza, że w przyszłości badanie zostanie rozszerzone także na mężczyzn wykonujących zawód dziennikarza. Molestowanie seksualne w pracy niezależnie od płci, to temat, który zdecydowanie warto badać, by uświadamiać społeczeństwo o skali problemu.

Źródło: Off the record: Molestowanie seksualne dziennikarek w Polsce. Raport, Instytut Zamenhofa.

Porównanie sytuacji dziennikarek w Polsce i na świecie – studium przypadków

Problem molestowania seksualnego w środowisku dziennikarskim nie jest wyłącznie polskim zjawiskiem – podobne mechanizmy występują w redakcjach na całym świecie. W USA głośnym echem odbiły się sprawy związane z amerykańskimi stacjami telewizyjnymi, gdzie znane prezenterki oskarżały wieloletnich współpracowników i przełożonych. W Skandynawii, mimo ogólnie postępowego podejścia do kwestii równości, również dochodziło do przypadków przemocy seksualnej – choć tam szybciej podejmowano działania naprawcze, a skargi rzadziej były zamiatane pod dywan.

W Polsce wiele przypadków nadal pozostaje niewypowiedzianych – z obawy o reakcję środowiska, brak wsparcia ze strony przełożonych lub niechęć do występowania przeciwko osobom z dużym wpływem. W innych krajach media częściej tworzą wewnętrzne procedury i zespoły antydyskryminacyjne, których zadaniem jest reagowanie na sygnały o nadużyciach. Z porównań wyłania się obraz, w którym Polska pozostaje w tyle, nie tylko pod względem procedur, ale i kultury organizacyjnej. To nie brak przypadków odróżnia nas od Zachodu – lecz sposób ich traktowania.

Rola organizacji branżowych w przeciwdziałaniu molestowaniu w mediach

Organizacje dziennikarskie mają potencjał, by zmieniać reguły gry – o ile nie ograniczają się do deklaracji. W wielu krajach stowarzyszenia medialne opracowały kodeksy etyki i konkretne procedury postępowania w przypadkach molestowania. Organizują szkolenia, konsultacje psychologiczne i prawne, a także prowadzą niezależne kanały zgłoszeniowe. Ich siłą jest niezależność od pracodawców – co pozwala zapewnić większe poczucie bezpieczeństwa zgłaszającym. W Polsce takie mechanizmy są wciąż nieliczne i często niedofinansowane.

Związek zawodowy dziennikarzy czy stowarzyszenia branżowe mogą odegrać kluczową rolę w zmianie kultury redakcyjnej – od przyzwolenia milczenia do aktywnego reagowania. Potrzeba jednak realnych działań: organizowania kampanii informacyjnych, wspierania ofiar i naciskania na wprowadzenie obowiązkowych procedur w mediach publicznych i komercyjnych. Środowisko dziennikarskie nie może ograniczać się do opisywania problemów w innych branżach – musi również rozliczać się z własnych słabości. Tylko wtedy można mówić o wiarygodności mediów jako tzw. czwartej władzy.

Oceń artykuł
3.3/5 (4)
Ładowanie ofert pracy...