Zarobki to śmiech na sali, nawet jak na administrację publiczną, za to wymagania co najmniej jak na wysokiego urzędnika unijnego. Atmosfera pracy OK, współpracownicy mili i pomocni. Sama praca - 8h siedzenia i spania (dosłownie), nie robiłem absolutnie NIC poza oglądaniem internetu i graniem na telefonie :). Dlatego i tylko dlatego mile wspominam tam pracę - w jakiej innej za 8h nicnierobienia dostawalibyście jakąkolwiek kasę? W ogóle zatrudnienie w tym molochu jest ogromne - stan osobowy można byłoby spokojnie uszczuplić o 2/3, a i tak robota byłaby zrobiona bez przepracowywania się.
Podsumowując - początek kariery żaden, kasa żadna, atmosfera senności i spokoju jak nigdzie indziej. Jeśli ktoś ma inne źródło dochodu i chce dorobić parę groszy nie pracując w ochronie - polecam GUS :).