Reklama

Listopad osłabił produkcję, ale przemysł wciąż się trzyma

GUS odnotował spadek produkcji przemysłowej o 1,1 proc. w skali roku – dane wyglądają niepokojąco, lecz ekonomiści studzą emocje. Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach: liczba dni roboczych, sezonowość i rozkład branż mają tu znaczenie większe niż sama liczba na czerwono.

produkcja-w-polsce

Minus pozorny? Liczby nie mówią wszystkiego

Zestawienie listopada z październikiem daje tąpnięcie aż o 9,3 proc., ale przy mniejszej liczbie dni pracy nie powinno to dziwić. Po oczyszczeniu danych z efektów sezonowych, produkcja wzrosła o 0,8 proc. r/r, co całkowicie zmienia obraz sytuacji. Pod względem trendu, przemysł nie zatrzymał się, a jedynie złapał zadyszkę – na razie nie ma powodów do paniki, choć uważny obserwator powinien spojrzeć głębiej w strukturę branż.

Inwestycje się bronią, konsumpcja tonie

Wzrost o 3,7 proc. w sektorze dóbr inwestycyjnych to mocny sygnał, że firmy nadal inwestują, mimo ostrożniejszego otoczenia. Z drugiej strony, spadki w dobrach konsumpcyjnych trwałych (–8,2 proc.) i energetycznych (–9,4 proc.) sugerują wyraźną rezerwę po stronie gospodarstw domowych. Meble, sprzęt AGD, elektronika – to wszystko wypadło słabo. Takie wyniki mogą wskazywać na przesyt rynku albo przejściowy spadek skłonności do większych zakupów.

Jedni w górę, drudzy w dół – obraz zróżnicowany

Choć aż 19 działów przemysłu odnotowało spadki, kilka sektorów wciąż trzyma tempo. Produkcja maszyn i urządzeń wzrosła aż o 12 proc., gospodarka odpadami o 10,3 proc., a przemysł spożywczy i motoryzacja notują stabilne wzrosty. Te branże ratują ogólny bilans, choć udział sektorów spadkowych w wartości całej produkcji to już 48,1 proc. Rok 2025 jako całość wypada jednak lepiej – od stycznia do listopada wzrost wyniósł 2,5 proc., co stanowi istotną poprawę względem 2024 roku.

Źródło: money.pl

Oceń artykuł
3/5 (2)
Ładowanie ofert pracy...