Reklama

Amazon Prime drożeje. Taniej już było, ale wciąż jest najtaniej

Po kilku latach niemal promocyjnej obecności na polskim rynku, Amazon Prime podnosi ceny subskrypcji. Zmiana jest wyraźna – aż o 41% – choć nawet po podwyżce usługa pozostaje najtańszym rozwiązaniem wśród gigantów streamingu. Taryfa ulgowa się skończyła, a nowy cennik mówi wprost: jeśli chcesz oglądać i zamawiać – zapłać więcej.

amazon-subskrybcja

15,50 zł miesięcznie lub 69 zł rocznie – nowy próg lojalności

Nowa cena miesięcznego planu to 15,50 zł, a rocznego – 69 zł. Wcześniej było to odpowiednio 10,99 zł i 49 zł, co czyni tę korektę jedną z najwyraźniejszych w całej branży. Użytkownicy, którzy już korzystają z Amazon Prime, utrzymają dotychczasowy dostęp do momentu kolejnej płatności – później konieczna będzie zgoda na nowe warunki. Komunikaty o zmianach zaczęły trafiać do klientów zarówno mailowo, jak i w panelu subskrypcji.

Co istotne, nowi użytkownicy nadal mogą skorzystać z bezpłatnego, 30-dniowego okresu próbnego, który obejmuje nie tylko Prime Video, lecz także darmowe dostawy oraz dostęp do gier w usłudze Amazon Luna. Dla wielu klientów to nadal kuszący pakiet, nawet jeśli jego cena nieco wzrosła.

Na tle konkurencji Amazon wciąż gra w swojej lidze

Choć podwyżka może niektórych zniechęcić, rzeczywistość rynku streamingu jest brutalna – żaden z większych graczy nie oferuje pełnoprawnej subskrypcji w niższej cenie. Netflix zaczyna od 33 zł, Disney Plus – od około 35 zł, a HBO Max – od 30 zł. Nawet po wzroście cen Amazon pozostaje więc najtańszym rozwiązaniem, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę dodatkowe usługi, które wchodzą w skład pakietu.

Dla użytkowników, którzy zdążyli przyzwyczaić się do symbolicznej opłaty, może to być koniec pewnego komfortowego etapu. Ale dla firmy – to logiczny ruch. W świecie, w którym streaming przestaje być dodatkiem, a staje się codziennością, czas darmowych obiadów się skończył.

Źródło: bankier.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...