Rząd przyjął przegląd systemu emerytalnego, w którym potwierdził, że nie planuje wydłużenia wieku emerytalnego. W dokumencie znalazło się jednak wiele odniesień do potrzeby reformy i nowych rozwiązań, w tym do koncepcji emerytur stażowych, o które od miesięcy zabiegają związki zawodowe. Ostateczne decyzje mają zapaść po przyjęciu stanowiska przez Radę Ministrów – a to wciąż nie nastąpiło.

Rząd nie podniesie wieku, ale zachęca do dłuższej pracy
W przeglądzie emerytalnym podkreślono, że obecny wiek emerytalny „gwarantuje osobom starszym poczucie bezpieczeństwa”, a decyzja o dalszej aktywności zawodowej powinna być indywidualna. Rząd chce zachęcać do pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego, ale nie zamierza tego wymuszać. Jednocześnie nie odniesiono się wprost do projektów dotyczących emerytur stażowych, mimo że nad nimi pracuje już Sejm.
Emerytury stażowe wciąż bez porozumienia
Dwa projekty ustaw – Lewicy i NSZZ „Solidarność” – przewidują prawo do emerytury po przepracowaniu 35 lat w przypadku kobiet i 40 lat w przypadku mężczyzn. Warunkiem ma być zgromadzenie kapitału pozwalającego na wypłatę co najmniej minimalnej emerytury. Ministerstwo Rodziny przygotowało projekt stanowiska rządu, ale resort finansów blokuje jego przyjęcie z uwagi na wysokie koszty reformy. Związkowcy, zniecierpliwieni przeciągającymi się pracami, deklarują gotowość do ustępstw – proponują podniesienie stażu do 38 i 43 lat oraz gwarancję świadczenia na poziomie 120–150 proc. minimalnej emerytury. Na decyzję rządu wciąż czeka kilkaset tysięcy osób, które od lat pracują z myślą o wcześniejszym odejściu z rynku pracy.
Źródło: money.pl