Reklama

Atak na katarskie LNG wstrząsnął rynkiem. Europa reaguje skokiem cen gazu

Bliski Wschód znów przypomniał, jak krucha potrafi być energetyczna równowaga. Katar wstrzymał produkcję skroplonego gazu ziemnego po atakach dronów na kluczowe instalacje przemysłowe. Informacja rozeszła się błyskawicznie, a rynki zareagowały niemal natychmiast – ceny gazu w Europie wystrzeliły.

atak-na-lng

Drony nad strategicznymi zakładami

Katarskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że dwa drony wystrzelone z Iranu uderzyły w obiekty w Mesaieed i Ras Laffan. W pierwszym przypadku uszkodzono zbiornik z wodą w elektrowni, w drugim – obiekt energetyczny. Ofiar nie odnotowano, jednak skala zdarzenia wystarczyła, by QatarEnergy zdecydowało o zatrzymaniu produkcji LNG w dotkniętych instalacjach. Spółka tłumaczyła decyzję względami bezpieczeństwa, a obecnie trwa ocena szkód.

Ceny reagują natychmiast

Rynek nie czekał na szczegóły. Europejskie kontrakty terminowe na gaz wzrosły najmocniej od niemal czterech lat. Notowania benchmarkowego kontraktu TTF w Amsterdamie podskoczyły o około 47 proc., osiągając 46,59 euro za MWh. W praktyce oznacza to niemal 50-procentowy wzrost cen w krótkim czasie. Tak gwałtowna reakcja pokazuje, jak istotną rolę odgrywa Katar w globalnym łańcuchu dostaw LNG.

Polska monitoruje sytuację

Dla Polski sprawa ma wymiar konkretny. Katar odpowiadał w 2025 r. za około 20 proc. wszystkich dostaw LNG do kraju. Minister energii Miłosz Motyka zapewnił, że obecnie nie ma sygnałów o zagrożeniu realizacji obowiązującego kontraktu. Resort deklaruje stały monitoring sytuacji, a w razie problemów brakujący wolumen ma zostać pozyskany na rynku spot.

W takich momentach widać, jak bardzo energia pozostaje kwestią bezpieczeństwa, a nie wyłącznie rachunku ekonomicznego. Jeden incydent potrafi przesunąć ceny w całej Europie – i przypomnieć, że globalny rynek gazu reaguje szybciej niż polityczne komunikaty.

Źródło: money.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...