Nowe przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców w Polsce mogą istotnie zmienić sposób funkcjonowania wielu firm. Ustawa z 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium RP wprowadziła ramy prawne umożliwiające różnicowanie dostępu do rynku pracy w zależności od podstawy pobytu obcokrajowca. Jednym z kluczowych narzędzi przewidzianych w ustawie jest możliwość wskazania państw, których obywatele – mimo posiadania zezwolenia na pracę – nie będą mogli wykonywać pracy w czasie pobytu bezwizowego.

Z projektu rozporządzenia opublikowanego 6 lutego 2026 r. w wykazie prac legislacyjnych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że ograniczenia mają objąć obywateli Kolumbii, Wenezueli oraz Gruzji. W praktyce oznacza to, że sam wjazd w ramach ruchu bezwizowego nie będzie już wystarczający do podjęcia pracy – konieczne stanie się posiadanie odpowiedniej wizy lub zezwolenia na pobyt czasowy, obok ważnego dokumentu uprawniającego do pracy.
Projektowane regulacje są elementem szerszej strategii uszczelniania systemu migracyjnego oraz przeciwdziałania nadużyciom związanym z wykorzystywaniem ruchu bezwizowego do celów zarobkowych.
Podstawa prawna i kierunek zmian
Ustawa z marca 2025 r. jasno wskazuje, że legalne zatrudnienie cudzoziemca wymaga spełnienia dwóch warunków: posiadania właściwego tytułu pobytowego oraz dokumentu dopuszczającego do pracy. Oznacza to, że nie każda forma legalnego pobytu automatycznie daje prawo do wykonywania obowiązków zawodowych.
Projekt rozporządzenia stanowi wykonanie delegacji ustawowej i wprowadza wyraźne ograniczenie – obywatele wskazanych państw nie będą mogli pracować w Polsce podczas pobytu bezwizowego, nawet jeśli dysponują zezwoleniem na pracę.
W uzasadnieniu projektu wskazano na wysokie ryzyko migracyjne oraz skalę przypadków nielegalnego zatrudnienia i pobytu. Zdaniem autorów regulacji zmiana ma ograniczyć szarą strefę, poprawić kontrolę migracyjną oraz zmniejszyć ryzyko nadużyć i wyzysku pracowników.
Skala zatrudnienia cudzoziemców w Polsce
Dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pokazują, że liczba cudzoziemców objętych systemem ubezpieczeń społecznych przekroczyła 1,13 mln osób, co stanowi blisko 7% wszystkich ubezpieczonych pracowników w kraju. Według GUS w lutym 2024 r. w Polsce pracowało ponad milion obcokrajowców, z czego Gruzini stanowili około 2,5%.
W ostatnich latach wyraźnie rosło także znaczenie kierunków latynoamerykańskich. Sama liczba Kolumbijczyków zarejestrowanych w systemie ZUS zwiększyła się w 2023 r. o kilka tysięcy osób. Jak wynika z analiz publikowanych za informacją Worksol Group, trend dywersyfikacji kierunków migracyjnych był odpowiedzią na malejącą dostępność pracowników z Europy Wschodniej.
Ilu pracowników może zabraknąć?
Jeżeli przyjąć, że Gruzini stanowią około 2,5% ogółu pracujących cudzoziemców, oznacza to obecność nawet 25–30 tys. pracowników z tego kraju w danym momencie. Do tego dochodzą tysiące osób rocznie z Kolumbii i Wenezueli.
Wprowadzenie obowiązku wizowego zamiast możliwości pracy w ruchu bezwizowym może – szczególnie w pierwszym okresie – ograniczyć napływ nowych pracowników z tych państw nawet o 30–60%. W latach 2026–2027 może to oznaczać zmniejszenie podaży siły roboczej o kilkanaście tysięcy osób, zwłaszcza w sektorach opartych na szybkim zatrudnieniu krótkoterminowym.
Konsekwencje dla pracodawców i agencji
Największą zmianą będzie konieczność długofalowego planowania rekrutacji. Model, w którym pracownik przyjeżdżał bez wizy i niemal natychmiast rozpoczynał pracę, przestanie funkcjonować. Procedury wizowe wydłużą proces zatrudnienia nawet o kilka miesięcy, zwiększając koszty administracyjne oraz ryzyko odmów.
Szczególnie odczują to firmy produkcyjne, logistyczne, budowlane, przetwórstwo spożywcze oraz sektor usług porządkowych. W tych branżach dużą rolę odgrywa elastyczność oraz szybka reakcja na sezonowe wzrosty zapotrzebowania.
Dodatkowo presja płacowa może wzrosnąć, zwłaszcza w kontekście konkurencji o pracowników migracyjnych ze strony innych państw Unii Europejskiej.
Możliwe alternatywy rekrutacyjne
W obliczu ograniczeń pracodawcy mogą intensyfikować działania w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej – m.in. w Nepalu, Indiach, Bangladeszu czy na Filipinach. Część firm może również zwiększyć zainteresowanie krajami, wobec których nadal obowiązuje ruch bezwizowy, jak Meksyk czy Peru.
Coraz większego znaczenia może nabrać także leasing pracowniczy, który pozwala przedsiębiorstwom elastycznie reagować na wahania zapotrzebowania kadrowego przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyk administracyjnych.
Trzy scenariusze dla już zatrudnionych pracowników
- Praca wyłącznie w ruchu bezwizowym
Osoby, które nie złożyły wniosku o wizę ani pobyt czasowy, będą najbardziej narażone na utratę możliwości legalnego wykonywania pracy. Konieczne może być szybkie uzyskanie nowej podstawy pobytu, a w niektórych przypadkach wyjazd i ponowny wjazd do Polski. - Złożony wniosek o legalizację pobytu
Jeżeli pracownik posiada potwierdzenie legalnego pobytu w toku postępowania, sytuacja będzie względnie stabilna, choć wymagać będzie dokładnego monitorowania dokumentacji. - Wiza lub karta pobytu
Osoby posiadające już wizę krajową lub zezwolenie na pobyt czasowy co do zasady nie odczują bezpośrednich skutków zmian – o ile ich dokumenty pozostaną ważne i zgodne z warunkami zatrudnienia.
Wnioski dla rynku pracy i działów HR
Planowane rozporządzenie sygnalizuje wyraźne przejście od modelu szybkiej i elastycznej migracji zarobkowej do systemu bardziej kontrolowanego i sformalizowanego. W krótkiej perspektywie może to oznaczać niedobory kadrowe i większe obciążenia administracyjne dla firm.
W dłuższym okresie kluczowe będzie dostosowanie strategii rekrutacyjnych, rozwój alternatywnych kierunków migracyjnych oraz profesjonalizacja procesów legalizacyjnych. Dla działów HR nadchodzące miesiące będą czasem intensywnej weryfikacji dokumentów, planowania z wyprzedzeniem i budowania bardziej odpornych modeli zatrudnienia.
Michał Woyczyński, Worksol Group
Artykuł sponsorowany