Opinie o Bonifratrzy w Warszawa

Poniżej zobaczysz opinie byłych i obecnych pracowników na temat firmie Bonifratrzy, oraz Klientów firmy. Zobaczysz tutaj również opinie kandydatów do podjęcia pracy w firmie Bonifratrzy na temat rozmowy kwalifikacyjnej.

Najnowsze opinie pracowników, klientów i kandydatów do pracy o Bonifratrzy w Warszawa

Dramat

To miejsce to jeden wielki dramat. Nie liczcie na opiekę dla swoich bliskich. Jeśli Wasi bliscy są w pełni samodzielni - za cenę mniej więcej 4500 PLN/mc dostaną tam swój pokój i będą mieli zapewnione jedzenie i pranie (umyją się sami). Jeśli Wasi bliscy będą potrzebowali czegoś więcej - zostaniecie tam potraktowali jak intruzi i odczujecie to na każdym kroku. To jest najzwyczajniejszy w świecie biznes i nie byłoby w tym nic złego czy nadzwyczajnego gdyby to był biznes uczciwy a nie jest od samego początku. Gdyby oferowano Wam tam pokój i wyżywienie to to by było w porządku. Wtedy zamiast nazwy "Dom Geriatryczno-Rehabilitacyjny" ta firma powinna się nazywać i reklamować jako "Hotel geriatryczny dla samodzielnych i zamożnych" i to by było w porządku. Jeśli natomiast liczycie na troskliwą opiekę nad Waszym bliskim i tam traficie to macie pecha. WIEEELKIEGO PECHA, tym większego jeśli sądzicie, że ta firma realizuje w praktyce jakąś szlachetną misję Kościoła. Jeśli dobrze liczę to przypada tam 1 opiekun na 12 osób niesamodzielnych w ciągu 12 godzin. Zakładając, że opiekun całe 12 godzin i non stop (co i tak nie jest możliwe) poświęca 12 osobom swój czas na zaspokajanie PODSTAWOWYCH, biologicznych potrzeb podopiecznych, to pensjonariusz nie ma żadnych szans na to żeby poza tym poświęcono mu jakąkolwiek uwagę, żeby ktoś się nim ZAOPIEKOWAŁ a nie tylko - i za przeproszeniem - umył tyłek, zmienił pampersa czy podał mu posiłek i nakarmił. Nie liczcie na to, że jakiekolwiek wyższe (a tak samo MEGA ważne) potrzeby Wasi bliscy będą tam mieli zaspokojone. Sytuacja podopiecznego i jego rodziny - jesli już tam Wasz bliski wyląduje - będzie przypominała sytuacje zakładnika i nikt nie będzie Was pytał czy ta sytuacja Wam odpowiada, bo jak nie odpowiada to "Jak się nie podoba to może Pan/Pani zabrać go/ją do domu" Rehabilitacja? - Proszę nie żartować. Przy czym nie mówię tu o rehabilitantach bo są w porządku tylko o tym, że tej rehabilitacji tam nie ma. Niektórzy mają to szczęście i łaskę, że w ciągu tygodnia raz, może ewentualnie dwa razy na pół godziny...? Chyba trzeba mieć tam jakieś specjalne zasługi żeby tej łaski dostąpić a potrzebują jej wszyscy. Osoby mogące jeszcze jako tako chodzić nie mają żadnego realnego wsparcia, żeby tę funkcję podtrzymać więc po krótkim czasie przestają chodzić. Nawet nie ma kto odprowadzić ich do ogrodu (ogród owszem jest - w tej sytuacji WYŁACZNIE dla samodzielnych) więc po jakimś czasie może być już tylko gorzej. I jest gorzej. Jeśli jesteście natomiast opiekunami z sercem i powołaniem to także omijajcie to miejsce szerokim łukiem bo będziecie tam traktowani jak robotnicy do kopania dołów, nie będziecie mieć ŻADNEGO wpływu na to w jaki sposób zapewnić Waszym podopiecznym ich godny pobyt w ty miejscu i godną nad nimi opiekę a sobie zapewnić spokój sumienia. W tych warunkach sami się pozagryzacie, biegając z obłędem w oczach od pacjenta do pacjenta. Muszę na koniec zaznaczyć, że jest tam/było kilku (choć na palcach jednej, no dobrze dwóch rąk, policzyć) pracowników z WIELKIM sercem, sumieniem a przede wszystkim i co NAJWAŻNIEJSZE: z kulturą osobistą i żal było patrzeć na nich jak się męczą w towarzystwie pozostałych, którzy do tej pracy się po prostu nie nadają ze względu na kompletny brak tzw. kwalifikacji osobistych w tym także tej najistotniejszej: kultury osobistej (z czego potem wynikają wszystkie inne problemy o których wspominają wczesniejsze posty opublikowane tutaj). Powiem wprost: (usunięte przez administratora) i prostactwo ( i to co dziwne: bez znaczenia czy masz na sobie habit czy nie) w którym grzęzną ludzie porządni jeśli mieli pecha tam trafić. Nie chce tutaj analizować tej patologii która tam jest (być może tak jest wszędzie - nie wiem). Nie mam na to czasu. Jedyne co mi przychodzi do głowy dla wyjaśnienia tego stanu rzeczy to powiedzenie: "Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze" i drugie powiedzenie "Ryba psuje się od głowy". Jeszcze jedno na koniec: Pomyślcie jaką (i to indywidualną) opiekę moglibyście zorganizować sobie sami prywatnie za 4.5 tys PLN miesięcznie skoro już stać Was na taki wydatek. Publikuję tę opinię z potrzeby sumienia. I ze względu na Was - szukających opieki i wsparcia - żeby Was ostrzec i dla Was tych przyzwoitych spośród pracowników byłych i obecnych, żeby Wam dodać otuchy, że to nie Wy powinniście się dostosować do tych zwyczajów i reguł jakie tam panują a odwrotnie, choć nie widzę na to szans.

@Ww

Najgorszy pracodawca! I już o nic tak nie chodzi jak o atmosferę. Inwigilacja, obmawianie i brak szacunku dla pracowników. Bonifratrzy żyją jeszcze w przeświadczeniu, że pracownicy są dla nich bydłem.

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
@Ww

Najgorszy pracodawca! I już o nic tak nie chodzi jak o atmosferę. Inwigilacja, obmawianie i brak szacunku dla pracowników. Bonifratrzy żyją jeszcze w przeświadczeniu, że pracownicy są dla nich bydłem.

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
A.
@@Ww

Takt to prawda. Te spojrzenia i obgasywanie są nie do zniesienia. Chciałam te prace traktować jako swoje powołanie ale nie byłam w stanie. Czy jesteś winna czy nie i tak będzie na Ciebie

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
nick
@@Ww

Hej @Ww! Bonifratrzy nie mają z tym nic wspolnego :). Ich tam nie ma, siedzą sobie w swoich pokojach co robią tego nie wiem, może z nudów się pomodlą ale na pewno i kompletnie ich to nie obchodzi co się dzieje pod ich nosem. Poza kasą chyba choć kompletnie nie wiem kto ostatecznie jest beneficjentem kasy, moze wcale nie oni? A moze oni? A moze jakas osoba prywatna która się tam przytuliła pod ich sukienkę i kazdy zadowolony? Taki wieesz.. układzik..

nick
@@Ww

Wkleiłem odpowiedz na Twoj post nie tam gdzie trzeba: patrz niżej

mjankowska50 Nowy wpis
Kandydat
@@Ww

Oj tak, zgadzam się. Pracowalam

Dramat

To miejsce to jeden wielki dramat. Nie liczcie na opiekę dla swoich bliskich. Jeśli Wasi bliscy są w pełni samodzielni - za cenę mniej więcej 4500 PLN/mc dostaną tam swój pokój i będą mieli zapewnione jedzenie i pranie (umyją się sami). Jeśli Wasi bliscy będą potrzebowali czegoś więcej - zostaniecie tam potraktowali jak intruzi i odczujecie to na każdym kroku. To jest najzwyczajniejszy w świecie biznes i nie byłoby w tym nic złego czy nadzwyczajnego gdyby to był biznes uczciwy a nie jest od samego początku. Gdyby oferowano Wam tam pokój i wyżywienie to to by było w porządku. Wtedy zamiast nazwy "Dom Geriatryczno-Rehabilitacyjny" ta firma powinna się nazywać i reklamować jako "Hotel geriatryczny dla samodzielnych i zamożnych" i to by było w porządku. Jeśli natomiast liczycie na troskliwą opiekę nad Waszym bliskim i tam traficie to macie pecha. WIEEELKIEGO PECHA, tym większego jeśli sądzicie, że ta firma realizuje w praktyce jakąś szlachetną misję Kościoła. Jeśli dobrze liczę to przypada tam 1 opiekun na 12 osób niesamodzielnych w ciągu 12 godzin. Zakładając, że opiekun całe 12 godzin i non stop (co i tak nie jest możliwe) poświęca 12 osobom swój czas na zaspokajanie PODSTAWOWYCH, biologicznych potrzeb podopiecznych, to pensjonariusz nie ma żadnych szans na to żeby poza tym poświęcono mu jakąkolwiek uwagę, żeby ktoś się nim ZAOPIEKOWAŁ a nie tylko - i za przeproszeniem - umył tyłek, zmienił pampersa czy podał mu posiłek i nakarmił. Nie liczcie na to, że jakiekolwiek wyższe (a tak samo MEGA ważne) potrzeby Wasi bliscy będą tam mieli zaspokojone. Sytuacja podopiecznego i jego rodziny - jesli już tam Wasz bliski wyląduje - będzie przypominała sytuacje zakładnika i nikt nie będzie Was pytał czy ta sytuacja Wam odpowiada, bo jak nie odpowiada to "Jak się nie podoba to może Pan/Pani zabrać go/ją do domu" Rehabilitacja? - Proszę nie żartować. Przy czym nie mówię tu o rehabilitantach bo są w porządku tylko o tym, że tej rehabilitacji tam nie ma. Niektórzy mają to szczęście i łaskę, że w ciągu tygodnia raz, może ewentualnie dwa razy na pół godziny...? Chyba trzeba mieć tam jakieś specjalne zasługi żeby tej łaski dostąpić a potrzebują jej wszyscy. Osoby mogące jeszcze jako tako chodzić nie mają żadnego realnego wsparcia, żeby tę funkcję podtrzymać więc po krótkim czasie przestają chodzić. Nawet nie ma kto odprowadzić ich do ogrodu (ogród owszem jest - w tej sytuacji WYŁACZNIE dla samodzielnych) więc po jakimś czasie może być już tylko gorzej. I jest gorzej. Jeśli jesteście natomiast opiekunami z sercem i powołaniem to także omijajcie to miejsce szerokim łukiem bo będziecie tam traktowani jak robotnicy do kopania dołów, nie będziecie mieć ŻADNEGO wpływu na to w jaki sposób zapewnić Waszym podopiecznym ich godny pobyt w ty miejscu i godną nad nimi opiekę a sobie zapewnić spokój sumienia. W tych warunkach sami się pozagryzacie, biegając z obłędem w oczach od pacjenta do pacjenta. Muszę na koniec zaznaczyć, że jest tam/było kilku (choć na palcach jednej, no dobrze dwóch rąk, policzyć) pracowników z WIELKIM sercem, sumieniem a przede wszystkim i co NAJWAŻNIEJSZE: z kulturą osobistą i żal było patrzeć na nich jak się męczą w towarzystwie pozostałych, którzy do tej pracy się po prostu nie nadają ze względu na kompletny brak tzw. kwalifikacji osobistych w tym także tej najistotniejszej: kultury osobistej (z czego potem wynikają wszystkie inne problemy o których wspominają wczesniejsze posty opublikowane tutaj). Powiem wprost: (usunięte przez administratora) i prostactwo ( i to co dziwne: bez znaczenia czy masz na sobie habit czy nie) w którym grzęzną ludzie porządni jeśli mieli pecha tam trafić. Nie chce tutaj analizować tej patologii która tam jest (być może tak jest wszędzie - nie wiem). Nie mam na to czasu. Jedyne co mi przychodzi do głowy dla wyjaśnienia tego stanu rzeczy to powiedzenie: "Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze" i drugie powiedzenie "Ryba psuje się od głowy". Jeszcze jedno na koniec: Pomyślcie jaką (i to indywidualną) opiekę moglibyście zorganizować sobie sami prywatnie za 4.5 tys PLN miesięcznie skoro już stać Was na taki wydatek. Publikuję tę opinię z potrzeby sumienia. I ze względu na Was - szukających opieki i wsparcia - żeby Was ostrzec i dla Was tych przyzwoitych spośród pracowników byłych i obecnych, żeby Wam dodać otuchy, że to nie Wy powinniście się dostosować do tych zwyczajów i reguł jakie tam panują a odwrotnie, choć nie widzę na to szans.

mjankowska50
@Dramat

Zgadzam się ,pracowałam tam 3 miesiące a więc tyle co umowa na czas próbny. Szybko zorientowałam się jak to wygląda,ta cała opieka.Kiedy zaczęłam się stawiać przełożonym i dbać o pacjenta i wyrażać głośno swój pogląd,i poprawiać w zaleceniach leczenia odleżyn emerytowana lekarkę która była o ile pamiętam raz w tygodniu to było wbrew obowiązującym tam zasadom,a mam już teraz będzie 20 lat doświadczenia jako opiekunka z unijnym certyfikatem i nie raz wyorowadzalam chorych z odleżyn.Nawet próbowałam niektóre opiekunki namówić do podobnego wyrażania opinii niezadowolenia,niestety obawiały się o utratę pracy,ja zresztą przez to ja straciłam,przez to że dbałam,że głośno wyrażałam swoją opinię i zastrzeżenia co do traktowania pacjentów i nas opiekunek,.był tam pensjonariuszem ksiądz...pamiętam jak się dowiedział i moim zwolnieniu z pracy,był zaskoczony bardzo,pamiętam jego słowa do dziś chociaż już trochę czasu upłynęło "tak dobrej opiekunki nie znajdą, a jak znajdą to znów wywalą".ogólnie zasada panuje tam taka....nie gadaj,rób,i nie myśl. Swoją drogą pierwszy raz tam zobaczyłamtak wielkie odleżyny u pacjentów.jeszcze jedna istotna sprawa wcale nie zna się podstaw psychologii osób wieku dojrzałego ,.to tyle,mogłabym więcej napisać ale ...nawet chyba nie chce się denerwować.didam tylko że to druga placówka tego typu prowadzona przez osoby duchowne w której pracowałam i obie pozostawiają wiele do życzenia.pizdrawiam

1
@Dramat
@mjankowska50

Aha, no to nic się nie zmieniło. Nie miałem wątpliwości co do tego tyle że potwierdziła Pani moją opinię. Pani jak i sobie bardzo współczuję tego fatalnego doświadczenia a i gratuluję że już tam Pani nie pracuje. Co do odleżyn pensjonariuszy to wg mnie to sprawa jest dla prokuratora. Pozdrawiam Panią i powodzenia!

pomysł.
@mjankowska50

Dzień dobry, czytając Panią Opinię, pomyślałam sobie, że mamy do czynienia z niesamowitą profesjonalistką w opiece nad Osobami, dlatego uważam, ze te Pani spostrzeżenia mogą być bardzo konstruktywne. dlatego może niech Pani napisze co mogli by poprawić w udoskonaleniu koleżanki i koledzy , które tam pracują. - każde spostrzeżenia są cenne. Ja ze swojej strony życzę Pani i pozostałym pracownikom siły, cierpliwości, uwagi w tak ważnej misji i charyzmatycznej Bonifratrów Czyńmy dobro.

mjankowska50 Nowy wpis
Kandydat
@Dramat

Zgadzam się w 100%, dawno temu pracowałam jako opiekunka, z tym że proszę mi wierzyć opiekunki bite 12 godzin zasuwają z przerwa na śniadanie, wtedy były 2 opiekunki na piętro, ja akurat pracowałam przy osobach leżących. Podkreślę że miałam bardzo duże doświadczenie w opiece, rehabilitacji podstawowej, leczenie odleżyn, wybrzeże, referencję certyfikaty unijne ukończenia kursu opieki nad chorymi i niepełnosprawnymi, psychologia zawodu opiekuna, i elementami medycznymi. Dostałam umowę na czas próbny na 3 miesiące.deficut opiekunek, olewczy stosunek do chorych, oczywiście poprawiał się gdy miała rodzina przyjechać., w tym miejscu po raz pierwszy zobaczyłam tak wielkie odlewany u jednej z pensjonariszek( brak pół posladka), zostałam zwolniona tylko albo aż za to że wstawiałam się za chorymi, i poprawiałam panią doktor w zaleceniach leczenia odleżyn, większość opiekunek bało się odezwać pod rządami siostry Rity. Pensjonariuszem nie chodzącym był też między innymi ksiądz, gdy się dowiedział że zostałam zwolniona był bardzo zaskoczony pożegnał mnie z przykrością słowami" Tu wiecznie się ooiekunki zmieniają, a szczególnie wywalają te, które są w swojej pracy najlepsze i dodatkowo mówią co myslą i stają w obronie pacjenta żeby miał lepiej". Podnośniki wiecznie zepsuje, sprzeciwiam się podnoszenia chorego żeby przesadzić z łóżka na fotel lub odwrotnie z przyczyn możliwego przeciążenia kręgosłupa. Jeden z pacjentów nazywał mnie pięknie"aniołem" Nie wiem jak jest teraz bo trochę latek upłynęło od momentu gdy tam pracowałam. I fakt nie było żadnej rehabilitacji osób leżących. Rano odbywało się mycie w łozku ubieranie, przesadzanie na fotel osób które mogły siedzieć, to wszystko do śniadania w dwie opuekunki, potem robiło się na stołówce śniadanie dla osób leżących, karmienie, potem sprzątnie cię po śniadaniu i wywiezienie nauczyć do kuchni, kąpiel szła salami raz w tygodniu każdy i przychodziła pora obiadu... Także czas pracy opuekunek podkreślam dwóch wtedy opuekunek na piętro... Że mną w charakterze opuekunmi pracowała też siostra Irena habit św. Teresy z Kalkuty. Nie zmieniła pampersa i pech.... Wpadła rodzina podopiecznego i... Awantura że pampers pełny do granic, co siostra Irenka zrobiła... Zwaliła winę na kogoś innego który nie był w tym dniu odpowiedzialny za tego pacjenta z tej sali tylko ona, siostra Rita z tego samego zakonu( obie hinduski) oczywiście poparła Irene i ukarała d upominającego dziewczynę która nie winna tego zajścia. Tak sa traktowane opuekunku przez przełożonych. Nawet żeby opuekunmi były najleosze z najlepszymi intencjami to jest ich za mało, podkreślam za mało żeby każdy miał należytą opiekę i czas poświęcony każdej osobie chorej indywidualnie, to jest nierealne. I traktowanie opuekunek. Często opiekunka mi były panie z małych miejscowości które bały się odezwać żeby nie stracić pracy. Ja mogłam i chciałam zawalczyć i nie bałam się bo wiedziałam że z moim doświadczeniem szybko znajdę prace gdyby mnie wyrzucili. Dodam że to nie pierwsze miejsce prowadzone przez duchownych w którym pracowałam i traktowanie osób chorych i sytuację zatrudniania za mało opiekunek jest bliźni zaczol podobna. Pozdrawiam

Pytanie Nowy wpis
 Pytanie

Jakie godziny pracy obowiązują w Bonifratrzy?

Centrum Medyczne Bonifratrów Nowy wpis
Pracownik
@Pytanie

Centrum Medyczne Bonifratrów czynne jest pn-pt 7-20 sb 8-13 Zapraszamy na naszą stronę www.bonifratrzy.warszawa.pl

Marzena Czarnecka
Klient

Dla wszystkich, którzy usiłowali dodzwonić się w sobotę 27 lutego i w niedziele 28 lutego do DGR, aby zapytać o stan zdrowia swojego bliskiego./ nr tel 22 390 33 33 / Otoz telefon był odłączony. Dopiero po mojej osobistej interwencji na miejscu , ponieważ moja Mama jest w stanie bardzo ciężkim i nie mogąc od ponad doby dodzwonić się na jedyny podany numer / zapowiedź : abonent jest czasowo niedostępny. Proszę zadzwonić później / nagle telefon został włączony. To tytułem informacji. Wielokrotnie podczas weekendów nie można dodzwonić się na powyższy numer. Uważam takie zachowania za skandaliczne. Mamy XXI wiek. Żyjemy w kraju środkowoeuropejskim , DGR mieści się w stolicy , w centrum. Nie ma żadnego wytłumaczenia dla tak skandalicznych zachowań jak odłączanie telefonu lub nieodbieranie go. A zarządzają tym ludzie , którzy maja na wizytówkach wypisana sentencje św.Jana Bożego „Bracia, czyńcie dobro”. Polecam codziennie rano przeczytać te sentencje ze zrozumieniem. Mając nadzieje, ze pracownicy DGRu przeczytają mój wpis podyktowany bólem i cierpieniem, zrozumieją. Córka pacjentki w stanie termalnym

Centrum Medyczne Bonifratrów
Pracownik
@Marzena Czarnecka

Szanowna Pani Dziękujemy za przekazaną opinię. Uprzejmie informujemy, że troska i dobro naszych Pacjentów są dla nas najważniejsze. Przepraszamy za niedogodności spowodowane usterką techniczną, która została zgłoszona, a operator pracuje nad jej usunięciem, aby podobna sytuacja nie miała miejsca w przyszłości. Prosimy także o wyrozumiałość, ponieważ umożliwiamy kontakt z najbliższymi osobami na różne sposoby. Numer telefonu jest dedykowany do kontaktu z wyznaczonym personelem medycznym, który w pierwszej kolejności niesie opiekę medyczną pacjentowi DGR.

Centrum Medyczne Bonifratrów
Pracownik
@Marzena Czarnecka

Szanowna Pani Dziękujemy za przekazaną opinię. Uprzejmie informujemy, że troska i dobro naszych Pacjentów są dla nas najważniejsze. Przepraszamy za niedogodności spowodowane usterką techniczną, która została zgłoszona, a operator pracuje nad jej usunięciem, aby podobna sytuacja nie miała miejsca w przyszłości. Prosimy także o wyrozumiałość, ponieważ umożliwiamy kontakt z najbliższymi osobami na różne sposoby. Numer telefonu jest dedykowany do kontaktu z wyznaczonym personelem medycznym, który w pierwszej kolejności niesie opiekę medyczną pacjentowi DGR.

opiekunka
Pracownik
 Pytanie
@Marzena Czarnecka

Nie rozumiem jednej rzeczy. Jeżeli jest tam tak nieprofesjonalnie, a z Pani opinii tak wynika, to dlaczego tak usilnie zależało Pani, aby mama właśnie tam przebywała przez ostatnie miesiące swojego życia, a nawet lata? Dlaczego nie mogła np. być pod okiem tak troskliwej córki, dla której jak się okazuje, koty były nieraz ważniejsze niż własna matka.

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
*KAROL
Klient

Dziękuję personelowi za miłą obsługę, Serdeczność i bycie zauważanym towarzyszy mi za każdym razem jak jestem w przychodni Bonifratrów A przecież mamy czas trudny. ze względu na pandemię. Niech Bóg błogosławi to miejsce.

TOSIA
Klient
 Pytanie

w dn. 15.02.2021 miałam umówioną wizytę przez portal online na godz. 17:20. W ciągu dnia przychodnia zadzwoniła z prośbą czy mogłabym przyjechać wcześniej. Z racji, że pracuję do 16 poza Warszawą powiedziałam, że się postaram, ale obiecać nie mogę. Gdy o 17 podjechałam pod przychodnię, nie zdążyłam zaparkować, a dostałam telefon z recepcji, że Pani doktor wyszła i mogę już nie przychodzić (?!). Odmówiono mi umówionej wizyty oraz badania (!). Nie jest to pierwsza sytuacja, gdzie ta konkretna doktor ginekolog za pośrednictwem recepcji prosi o wcześniejsze przyjście. Ale pierwsza kiedy zostałam w ten sposób potraktowana.... serdecznie ODRADZAM to miejsce.

M
Pracownik

Niech Bóg Błogosławi i wspiera

Aneta
Klient
@M

Z Bogiem wszystko jest możliwe. Czynione Dobro powraca.

M

Niech Jezus i Maryja Błogosławi wszystkim również ludziom dobrej woli

Emanuel

Niech wstąpi DUCH Twój, i doda zdolności w pokonywaniu lęku w spotkaniach z innymi ludźmi .....

Pytanie
 Pytanie

Czy często w firmie Bonifratrzy zdarza się rekrutacja wewnętrzna?

odpowiedż
@Pytanie

Dziwne pytanie.

Maria

W dziełach Bonifratrów opiekuńczy i znający się na pomocy ludzie pracują pod względem usług medycznych, należy im się szacunek i uznanie oraz podziękowania. To oni są Bohaterami w leczeniu chorych pacjentów.

1
A. W-wa

W dniu święta Konwentu, życzę serdeczności, życzliwości, siły i pogody ducha dla wszystkich Braci, pracowników i współpracowników oraz wolontariuszy oraz empatycznego, humanitarnego podejścia Zarządzających do wszelkich spraw. Dziękujemy za wszelkie dobre czyny.

Nieznajomi

Wyrokiem losu z ludźmi się bratamy, Nikt nie podąża sam, Cokolwiek w życiu innym damy Zwraca się zawsze nam. Każdy ma w sobie cząstkę Miłosierdzia ......

*M

W dniu tak wymownym dla służby zdrowia Światowy Dzień Zdrowia życzę wielkiej wiary i siły w pokonywaniu zadań każdego dnia Wielu życzliwych i wyrozumiałych pacjentów oraz współpracowników bo dobro powraca i pozostają dobre uczynki.

MZ

św Rozalio, św. Janie Boży - wspomagaj nas wszystkich w tym trudnym czasie. Dodajcie wszystkim siły, cierpliwości

Filip

A na praktyki da się załapać czy nie biorą ?

nieznajoma

Wiara , Nadzieja, Miłość - niech dodaje siły w pokonywaniu różnych trudności.

1
M

Polecam przychodnię Rehabilitacyjną super mili - pracownicy

KM

Współpracują pozytywnie współpracownicy. i Ojcowie Wg reguly - Lecząc ciało leczy się duszę.

Renata

Czy firma ma jakis socjal ?

Zostaw merytoryczną opinię o Bonifratrzy - Warszawa

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
Bonifratrzy