Duży Dom Dystrybucyjny DDD Sp. z o.o.

Warszawa

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 14 ocen.

Opinie o Duży Dom Dystrybucyjny DDD Sp. z o.o.

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Duży Dom Dystrybucyjny DDD Sp. z o.o.

stary Vinyl

Jak by ocenić prace w tej firmie: 1) Zaczynasz pracę jako niewolnik przez agencję pracy Fallwork za nędzne 13zł brutto. Regulamin kar z tego obozu pracy tymczasowej jest taki że jak podliczysz nieobecności, spóźnienia, czy rozwiążesz umowę bez 3 dniowego wypowiedzenia zabiorą ci prawie pół nędznej pensji. A dodam że kasę wypłacają nie wcześniej niż 15 dnia kolejnego miesiąca czyli tyrasz 1,5 miecha bez kasy. 2) Najciekawsze pracodawca ma czytniki zliczające twój czas pracy. Nie zawsze działają czasem wrócisz z przerwy i leci pan kierownik czemu byłeś 3 h na przerwie i bumm nie masz 3 h zapłaconych odp. ,,taki mamy klimat". Co się tyczy czytnika zliczającego czas pracy wydaje mi się że zamontowany jest bezprawnie poza magazynem . Nie można odliczać pracownikowi z czasu pracy wyjścia za potrzebą czy na przerwę na lunch nie każdy je w 10 min z resztą na 90% nam potrącali 3) Jaki klimat ludzie nowi rotacja duża nawet człowiek imion nie zapamiętał . Ale najgorsi to stali pracownicy osoby z turbo wiochy z brakiem szacunku dla tymczasowych, toże mają umowy o pracę i to śmiesznie niskie. Zarzynają się jak świnki na pastwisku dla 300zł premii mało im nogi nie odpadną. Do tego konfidencji i pupilki kierownika zmiany . 4) Jaka praca , skaner+wózek i do 15 km w nogach łazisz całe 8 h jak małpa w kółko rozkładając CD,DVD albo Vinyl/ Totalne odmóżdżenie. dla odmiany po 2 tyg będziesz zbierał towar do wysyłki co najlepsze będziesz go musiał policzyć i spakować do wysyłki, jak sie pomylisz to komisyjne sprawdzanie przez Capo i liczenie skanerem sztuka po sztuce wyobraźcie sobie po 200 pozycji CD cyrk...do tego głupie radio grające z głośnika Eskę czy zetkę w kółko to samo. 5) Warunki socjalne żadne , brak ciuchów, butów,wody, herbaty. jesteś jak niepotrzebne powietrze,szatnia żart czasem w domu ludzie maja wiesze garderoby , jak dostaniesz nóż i markera to cud resztę załatw sobie sam . W lato upał do 40 stopni pod blachą wentylacja nic nie działa zimą 10 stopni i piździ brak nagrzewnic do tego otwarte bramy od przyjęcia towaru w sumie non stop zwroty 6) Szefostwo.. hmmm prezesa prawie nie widać, wiadomo furka i komórka, Ale nadzorcy to jest istny cyrk Burak z Łodzi szanowny Mr Krzysztof vel człowiek tabelka który non stop będzie ci gadał o wydajności itd..upierdliwy i złośliwy mało pomocny człowiek . Drugi zmianowy mr Radzio wielki pan bródka najmądrzejszy i mający ludzi za nic..Jest jeden spoko wysoki Tomek drugi zmianowy cieszcie się jak traficie na jego zmianę... Ludzie na zlecenie spoko , konfidenci to ludzie zatrudnieni tam na umowie. 7)Czas pracy niby 8h 6-14-14-22 ale możesz siedzieć od 6 do 22 jak ci pasuje i tak jesteś niewolnikiem który jest przesuwany od zadania do zadania w jednej godzinie rozkładasz zwroty towary z zaraz turbo capo przyjdzie i powie ci zbieraj zamówienia cyrk i (usunięte przez administratora), jedyny plus że jest czysto są osoby od sprzątania, choć pracownik też musi coś tam ogarnąć ale liczy się dla nich wydajność wiec zapierd...jak mrówka 8) Kasa hmhm niby 13zł brutto i wychodzić powinno jakieś 80zł dniówki =1600zł ale jak idziesz jeść ,ze dwa razy do kibla do tego palisz jakieś 4 fajki na 8 h to juz odpada Ci 1h dziennie czyli max 70zł dniówki wypłata to żart po 15 każdego miesiąca. Kary za spóźnienia, kary za nieobecność bez wcześniejszego powiadomienia. 9) Co najlepsze wymyślili sobie że nie możesz mieć telefonu na magazynie , chyba po to żeby ich nie nagrywać jeleni albo nie robić zdjęć do inspekcji pracy, albo filmów na allegro :) hehe frajerzy.. 10) Dla kogo ta praca -osoby bez wyjścia i ambicji- Osoby z lekką niepełnosprawnością-dla kogoś kto szuka pracy i musi dorobić w miedzy czasie, albo dla młodych uczących się czy studentów, ale ci wykruszali się najszybciej w okresie wakacji . Dużo przyjezdnyc ale niektórzy spoko ludzie. Praca nie jest wymagająca nie nadźwigasz się, jedynie nogi w d..wchodzą od łażenia w koło i kręgosłup od schylania się w regały przy podłodze półki kret. porobili. Dużo liczenia kodów słabe światło bolą oczy dosyć ciemno . Ogólnie praca dla tych co albo zleją kierownictwo i będą robić swoje albo dla ludzi co dadzą sobą pomiatać o szacunku do pracownika raczej należy zapomnieć przełożony ma wiecznie okres albo żona mu nie daje . A i najważniejsze dwa razy zastanów się co tam komu mówisz i przy kim ściany mają uszy a pracownicy długie gumowe uszy jak słoń. Jednym słowem przynieś zanieś . Dodam że dojazd komunikacją jest tragiczny a na benzynę nie zarobicie w tej firmie . Są lepsze i jeszcze gorsze firmy ta niestety ma mentalność firmy rodzinnej którą prowadzi typowy Janusz biznesu, który dorabia się na wyzysku pracowników sezonowych i umów śmieciowych ...Ba tam nawet na umowie o pracę po paru latach nie wiem czy ze 2500 brutto mają heeh i premie normy, plany ,oceny roczne cyrk jakich mało myślą że chyba są jakąś wielką korpo rodziną haha . Jedyny plus ludzie brak jest Ukraińców bo chyba nawet oni za te grosze nie chcą robić ..Ludzie sami się decydujecie jak nie macie wyjścia .

królopierdalnia
@stary Vinyl 17.11.2017 00:51
Jak by ocenić prace w tej firmie: 1) Zaczynasz pracę jako niewolnik przez agencję pracy Fallwork za nędzne 13zł brutto. Regulam...

Niestety i tu Ukraińcy dotarli masz stare informacje :(

Goliat

Dawno nie widziałem gorszej firmy, opuszczenie magazynu na którym nie ma nawet umywalki jest potrącane z dniówki, żeby przejść na papierosa musisz wyjść przez ochronę + przeszukanie więc wychodzi 15 minut. Stabilność zerowa, w Boże Narodzenie łamią się opłatkiem, a kilka dni później połowie wręczają wypowiedzenia. Ja na przykład dostałem zadanie uporządkowania winyli, potem usłyszałem że za wolno rozkładam towar (?) więc będziemy się musieli pożegnać, to było mojego ostatniego dnia pracy. Nawet nie dotarła do nich informacja że się zwalniam. Praca cały czas łażąc (swoją drogą, prawie w kółko). Przerobiłem pełny miesiąc po 8 godzin i dostałem niecałe 1400 zł, gdybym nie angażował się w lepszą pracę do której zaraz szedłem chyba poszedł bym do sądu. Dajcie sobie spokój i nie zgadzajcie się ani na takie warunki pracy ani na taką stawkę. Jeśli przestaną znajdować tanią siłę roboczą może w końcu zaczną traktować pracownika jak człowieka.

Były pracownik DDD

Byłem pracownikiem tej firmy i wiem co się tam działo : A. Praca na tzw. próbę czyli niepłatna kilka dni B .Telefon komórkowy musisz zostawić w szatni C . Chcesz wyjść do toalety? -musisz zapytać Pana Barana o pozwolenie D .Za czas śniadania i korzystanie z toalety masz potrącone z dniówki. E.Hala w której pracujesz jest zamykana na kartę elektroniczną. F. Pan Baran prowadzi w swoim komputerze statystykę wydajności pracownika G. Podczas przyjęcia do pracy (umowa zlecenie) dostaniesz kwestionariusz który nić nie daje . H. Po kilku dniach tzw.próby bezpłatnej Pan Baran cię pożegna i powie że jesteś za mało wydajny. Fajna praca dla wolontariuszy lubiących stresy.

Były Pracownik Dav

Pracowałem miesiąc, gdyż znalazłem lepszą ofertę pracy. Praca nie była ciężka, zarobki standardowe, praca w trybie 2- zmianowym,miła atmosfera, ludzie pomocni, uprzejmi to samo tyczy się kierowników.

AF

Zimą na magazynie było poniżej 10*C a kierownik udawał że nie widzi że ludzie marźli przeraźliwie. Główny dyrektor też przychodził i udawał, że nie widzi jak ludzie się trzęśli z przemarźnięcia ale nikt się nie odzywał. Na początku to było dziwne ale potem okazało się ze rygor i atmosfera jak w obozie i dlatego ludzie jacyś zastraszeni i smutni. Potem się okazało, że tylko główny dyrektor ma po kilka eksluzywnych samochodów ale na grzejniki dla pracowników oczywiście że nie i po prostu cała reszta marźnie i biduje od lat. Nawet w biurze jak się szło do kadr to atmosfera jak w horrorze, chyba wszyscy dali się zastraszyć. Widać po prostu gołym okiem wyzysk żeby się ustawić kosztem wykorzystywanych pracowników. Bo nawet na wigili w czasie wigili jedzenie i picie było szybko wynoszone z jadalni, żeby ludzie się za dużo nienajedli. Albo krytykowanie albo podjudzanie. Raz żeby paczki wysyłać, za chwilę żeby paczek nie wysyłać i dostawy przyjąć wolno ale potem szybko. I tabelki żeby nie wypłacić premii za miesiąc harówy w zimnie bo albo za wolno albo za pomyłkę 0,001% Za pracę możesz marznąć, sikać w pampersy i otrzymasz jałmużnę. To jest podsumowanie po prostu tej firmy. Chore klimaty bo po pierwszej wypłacie ludzie uciekają stamtąd. Od zawsze podobno tam tak było.

jol

Ktory Tomek?

aaa123

i do tego ten Tomek co jest kapusiem

lala

chyba największą moją porażka była współpraca z tą o to firmą. Praca przeznaczona dla osób mało ambitnych. Pieniądze są śmieciowe. Każde wyjście jest odliczane. W sumie na godzinę pracy wychodzą śmieszne pieniądze. Zmiany godzinowe bezsensowne. A kierownicy zamiast być wdzięczni swoim pracownikom za pracę za takie grosze, zwalniają po miesiącu pracy bo takie mają widzimisie. Współczuję takiej firmie, która nie umie docenić pracowników. Życzę im na prawdę powodzenia. Jakim cudem chcą mieć dobrze działająca firmę skoro tam jest taka rotacja? jednego dnia ludzie przychodzą, drugiego odchodzą. A pracownik który na prawdę robi swoi, przychodzi do pracy na czas, gdy go nie ma dzwoni i informuje zostaje zwolniony po prostu tak sobie! nie polecam nikomu tam współpracy. Ludzie, jak to czytacie i jesteście młodzi i macie ambicje nie idźcie tam pracować! I tak nikt was nie doceni.

były-pracownik

Chciałbym podzielić się z Wami moją opinią na temat pracy w Dużym Domu Dystrybucyjnym (DDD). Niestety nie mogę powiedzieć zbyt wiele dobrego o pracy w DDD. Osoba, która przychodzi tam pracować z góry traktowana jest jako potencjalny [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Większość osób pracuje tam na umowę zlecenie, którą pracodawca podpisuje z pracownikiem na miesiąc (czasami na trzy miesiące). Po jej zakończeniu podpisują kolejną na podobny okres. Były osoby, które pracowały na takich umowach przez kilka lat. Pracodawca wiele oczekuje od pracownika, a sam stara się jak najmniej dać od siebie. Zarobki na umowie na zlecenie wahają się między 11 – 13 zł (brutto). Z kolei osoby, które dostały umowę o pracę (na czas określony) zarabiały średnio ok. 2000 zł (brutto) + premia, którą kierownik może zabrać. Czasami było tak, że traciłeś premie „bo tak”. Kierownik zmiany (Radek) za to odpowiedzialny potrafi zabrać premię bez uzasadnienie (za banalną rzecz lub bez przyczyny) i wtedy dostałeś na rękę ok. 1300 – 1400 zł. Jak na tak duży i dobrze prosperujący zakład to wstyd żeby tak traktować pracownika i tak mało mu płacić. Pracodawca oszczędza ale tylko na pracownikach. Pracując na magazynie dostaje się kartę, przy pomocy której mierzony jest czas pracy pracownika. Absurdem jest to, że wychodząc do toalety lub na śniadanie czas przestaje być liczony. Tylko osobom, które mają umowę o pracę przysługuje 30 min. przerwę na śniadanie. Często też było tak, że osoby które się nie sprawdziły były zwalniane w bardzo chamski jak dla mnie sposób, mianowicie przychodziły do pracy i ochroniarz ich już nie wpuszczał na teren zakładu informując, że już nie pracują. Na magazynie jest dwóch kierowników. Kierownik główny Grzegorz, u którego na zmianie pracuje się bardzo fajnie. Jest miła, przyjazna atmosfer. Czuje się spokój psychiczny. Oczywiście kiedy trzeba potrafi też „tupnąć” nogą i kazać zabrać się do pracy. Kierownikiem zmiany jest Radek, u którego pracuje się bardzo ciężko. Jest zbyt nerwowy i impulsywny. Kieruje zespołem poprzez zastraszanie, a nawet podciągnąłbym to pod mobbing. Potrafi nakrzyczeć na pracownika bez powodu. Bardzo często zależało to od jego nastroju i humoru. Moim zdaniem pracownik zastraszony i zdenerwowany jest mniej efektywny i to działa na niekorzyść pracodawcy. Niestety takie standardy podobają się pracodawcy i wręcz domaga się aby kierowanie zespołem było prowadzone właśnie w taki sposób. Były osoby, które często pytały który z kierowników jest na zmianie. Jak słyszeli, że Radek to bardzo się stresowali i podczas zmiany robili wszystko żeby ograniczyć z nim kontakt do minimum. Bali się go nawet ochroniarze. Z Radkiem nikt nie chce współpracować począwszy od pracowników na magazynie a skończywszy na osobach z biura i kontrahentach. Wszelkie sprawy wolą załatwiać z kierownikiem głównym Grzegorzem. To też o czymś świadczy, prawda? Plusem pracy w DDD może być to, że pracuje się 8 godzin dziennie (w sezonie czasami trzeba dłużej zostać) i niekiedy zdarzały się pracujące soboty, za które coś tam jest płacone. Można się starać i dawać z siebie jak najwięcej, to i tak nie jest się docenionym przez pracodawcę i w żaden sposób wynagradzanym. Ciężko usłyszeć nawet słowo dziękuję. Najlepiej jakby pracowało się na 200% i za darmo. Po prostu wyzysk człowieka.

aaa123

Chciałem tutaj trochę wyjaśnić na temat ogłoszenia które wstawiają w internecie.Piszą że można zarobić 2 - 4 tys. zł co jest mylne.Magazynier tyle nie wyciąga chyba że kierownik magazynu.Płacą na czysto 11.50 brutto na zleceniu co wychodzi na czysto z jakieś 1300 plus jak jesteś studentem i masz premie to z jakieś 1500 lub 1600 dostaniesz.W tej firmie nie ma szans żeby mieć stałą umowę chyba że włazi się w tyłem to po kilku latach mogą dać etat.Miła atmosfera jest pod warunkiem że twoją zmianę nie prowadzi Radek ten to się potrafi czepnąć o wszystko i chodzi jak baba przed okresem ale za to Grzesiek jest spoko miły sympatyczny można go jedynie wkurzyć jak ktoś gada na zwrotach albo mocno nabroi w zamówieniach.Radka można poznać już na rekrutacji on jest od przyjmowania osób.Co do jeszcze ważnej rzeczy czas pracy liczy się z wejściem na hale i wyjściem.Czyli wyjścia do łazienki lub na papierosa nie są wliczane w czas pracy.

aaa123
@aaa123 18.09.2014 13:28
Chciałem tutaj trochę wyjaśnić na temat ogłoszenia które wstawiają w internecie.Piszą że można zarobić 2 - 4 tys. zł co jest my...

Piszą o Stabilności zatrudnienia.Jak tutaj jest stabilność umowa zlecenie podpisywana co miesiąc.A zapomniał bym praca jest od poniedziałku do piątku raz na jakiś czas zdarza się pracująca sobota.

Zostaw opinię o Duży Dom Dystrybucyjny DDD Sp. z o.o. - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Duży Dom Dystrybucyjny DDD Sp. z o.o.