Picie w czasie pracy zdalnej jest jednym z najcięższych przewinień pracownika. Okazuje się, że trudności w mówieniu na telekonferencjach i wykonywanie obowiązków “po jednym głębszym” to dość częsta sytuacja, z którą spotykają się pracodawcy. Czy takiego pracownika można zwolnić?

[News archiwalny]
Praca zdalna sprawia, że czujemy się swobodnie podczas wykonywania swoich obowiązków służbowych. Nawet jeśli, jesteśmy kontrolowani przez pracodawcę poprzez różne systemy informatyczne, to finalnie i tak nikt nie stoi pracownikowi za plecami i nie obserwuje każdego jego kroku. To daje pole do nadużyć, na przykład spożywania alkoholu w godzinach pracy zdalnej.
Spożywanie alkoholu a praca zdalna to coraz częściej poruszany temat. Konieczność dbania o bezpieczeństwo pracowników, zmusiła wielu pracodawców do wysłania podopiecznych na wielomiesięczne home office. Zamiana biura na własne “cztery ściany” sprawiła, że pracownicy mogą wykonywać swoje obowiązki w nieco mniej formalnej odsłonie. O ile wykonywanie obowiązków w piżamie nie stanowi żadnego problemu, o tyle praca pod wpływem alkoholu, jest ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych. Co za to grozi? Dlaczego nie można spożywać alkoholu, pracując we własnym domu?
Szukasz pracy? Praca w Gdyni czeka, aż ją odkryjesz!
Praca zdalna a alkohol – ciężkie naruszenie obowiązków
Czy można pić alkohol w czasie pracy zdalnej? Oczywiście nie! Nowe pandemiczne realia sprawiły, że wielu pracowników zamieniło głośne biura na bardziej kameralne otoczenie własnych mieszkań. Niektórzy zatrudnieni, przekonani o pełnej swobodzie we własnym domu, spożywają alkohol, ciesząc się brakiem kontroli biurowych kolegów i koleżanek. Nie można zapomnieć, że wykonywanie obowiązków służbowych z domu to wciąż świadczenie pracy. Bez względu na to, gdzie pracujemy – musimy stosować się do przepisów zawartych w Kodeksie pracy. A o czym mówią owe przepisy?
Wykonywanie obowiązków służbowych w domu to wciąż praca, która wymusza na nas przestrzeganie przepisów zawartych w kodeksie. Picie w czasie pracy zdalnej jest naruszeniem obowiązków pracownika, które może skutkować nieprzyjemnymi w skutkach konsekwencjami. W zależności od wagi problemu pracownik przyłapany na piciu alkoholu podczas pracy zdalnej może zostać ukarany upomnieniem, naganą, grzywną i zwolnieniem z pracy. Gdy pijany pracownik stworzył zagrożenie lub naraził interesy przedsiębiorstwa na szwank – może zostać zwolniony dyscyplinarnie. To wszystko brzmi prosto, co zatem rodzi problemy?
Reklama: dobry adwokat jazda po alkoholu Wrocław
Spożywanie alkoholu a praca zdalna – jak to udowodnić?
Aby ukarać pracownika za picie alkoholu w czasie pracy zdalnej, trzeba udowodnić przewinienie. Gdyby taka sytuacja zdarzyła się w biurze – pracodawca mógłby wezwać policję i zlecić badanie alkomatem w pracy. Stan upojenia ciężko ukryć, a nawet najlepszy aktor będzie miał problemy z zatuszowaniem „zapachów” przed biurowymi znajomymi. Spożywanie alkoholu a praca zdalna to nieco inny temat. Dlaczego? Wydaje się, że bełkotliwy ton podczas wideokonferencji nie jest wystarczającym dowodem w sprawie.
Pracownicy, którzy spotkali się ze zwolnieniem dyscyplinarnym z powodu picia alkoholu w czasie pracy zdalnej, zaznaczają, że ich przewinienie nie zostało w żaden sposób udowodnione. Niestety nie sposób się z tym nie zgodzić. Picie podczas pracy jest oczywiście niedopuszczalne, jednak pracownik nie ma obowiązku wpuszczenia funkcjonariuszy do swojego mieszkania w celu przebadania alkomatem. To pewnego rodzaju sytuacja patowa, której głównym winowajcą jest przestarzały Kodeks pracy. Zapowiadana szumnie regulacja przepisów o pracy zdalnej wciąż nie została powołana do życia, a problem alkoholu w domowym biurze to tylko wierzchołek góry lodowej.