Reklama

Zadaniowy czas pracy a ewidencja. Co pracodawca musi wykazać

Zadaniowy czas pracy nie zwalnia z prowadzenia ewidencji. Zwalnia wyłącznie z ewidencjonowania godzin pracy, a to zasadnicza różnica. Od tego rozróżnienia zależy wynik sporu o nadgodziny i ocena dokumentacji podczas kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Sprawdź, co dokładnie musisz dokumentować, gdy część zespołu pracuje zadaniowo.

Czym jest zadaniowy system czasu pracy

Podstawą jest art. 140 Kodeksu pracy. W przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy, jej organizacją albo miejscem wykonywania pracodawca może zastosować system zadaniowy. Kluczowe zastrzeżenie: zadania ustala się po porozumieniu z pracownikiem i w taki sposób, aby mógł je wykonać w ramach norm z art. 129 Kodeksu pracy, czyli 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy. System zadaniowy określa więc sposób organizacji pracy, a nie nieograniczony wymiar zadań.

Uproszczona ewidencja to nie brak ewidencji

Zgodnie z art. 149 § 2 Kodeksu pracy w stosunku do pracowników objętych zadaniowym czasem pracy nie ewidencjonuje się godzin pracy. Ta sama zasada obejmuje trzy dodatkowe grupy:

  • pracowników zarządzających zakładem pracy w imieniu pracodawcy,
  • pracowników otrzymujących ryczałt za godziny nadliczbowe,
  • pracowników otrzymujących ryczałt za pracę w porze nocnej.

Dla wszystkich tych osób nadal prowadzisz kartę ewidencji czasu pracy, tylko bez rubryki godzinowej. W karcie ewidencjonujesz dni wolne od pracy z oznaczeniem tytułu ich udzielenia, urlopy, zwolnienia od pracy oraz inne usprawiedliwione i nieusprawiedliwione nieobecności, zgodnie z § 6 rozporządzenia w sprawie dokumentacji pracowniczej (Dz.U. 2018 poz. 2369). Całkowity brak dokumentacji dla pracownika zadaniowego to wykroczenie, za które od 8 lipca 2026 r. grozi grzywna od 2000 do 60 000 zł (art. 281 Kodeksu pracy).

Nadgodziny w systemie zadaniowym

Najczęstszy spór wokół systemu zadaniowego dotyczy nadgodzin. Jeżeli zadania są wyznaczone tak, że obiektywnie nie da się ich wykonać w ramach norm czasu pracy, pracownik może dochodzić wynagrodzenia za pracę nadliczbową, a sama nazwa systemu go tego prawa nie pozbawia. W sporze to pracodawca musi wykazać, że zadania były możliwe do wykonania w normach.

Brak jakiejkolwiek dokumentacji działa na jego niekorzyść: zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 14 maja 1999 r. (I PKN 62/99) konsekwencje nieprowadzenia ewidencji obciążają pracodawcę, który musi wtedy liczyć się z przeniesieniem na niego ciężaru dowodu. W praktyce firmy przegrywają takie sprawy nie dlatego, że stosowały system zadaniowy, tylko dlatego, że nie potrafiły niczego udokumentować.

Kiedy system zadaniowy się nie broni

Sądy i inspektorzy oceniają, jak system funkcjonuje w praktyce, a nie jak został nazwany w umowie. Zadaniowy czas pracy jest kwestionowany najczęściej w czterech sytuacjach:

  • pracodawca na bieżąco rozlicza pracownika z godzin, wyznacza sztywne godziny dostępności i traktuje je jak grafik,
  • zadania są w praktyce pracą ciągłą, na przykład obsługą stanowiska, której nie da się opisać jako mierzalnych zadań,
  • nie ma śladu porozumienia z pracownikiem co do czasu niezbędnego na wykonanie zadań,
  • obciążenie systematycznie wykracza poza 8 godzin dziennie, a pracodawca nie reaguje na sygnały o przeciążeniu.

Jeżeli którakolwiek z tych sytuacji dotyczy Twojej firmy, bezpieczniej jest wrócić do pełnej ewidencji godzinowej, niż utrzymywać system zadaniowy tylko z nazwy.

Jak to prowadzić w praktyce

Bezpieczne wdrożenie systemu zadaniowego opiera się na czterech elementach:

  • pisemne ustalenie zadań i potwierdzenie porozumienia z pracownikiem, z realną kalkulacją czasochłonności,
  • karta ewidencji dla każdego pracownika zadaniowego, obejmująca nieobecności, urlopy i dni wolne z tytułem udzielenia,
  • wnioski urlopowe i zwolnienia powiązane z ewidencją, żeby dane były spójne bez ręcznego przepisywania,
  • okresowy przegląd obciążenia zadaniami, zanim zrobi to sąd albo inspektor.

Trudność pojawia się wtedy, gdy w jednej firmie funkcjonują różne systemy: część zespołu pracuje zadaniowo, część w podstawowym systemie z pełną ewidencją godzinową. Prowadzenie tego w arkuszach oznacza dwa równoległe procesy i podwójne ryzyko błędu.

Jedno narzędzie dla obu grup

zadaniowy_system_czasu_pracy_tomhrm

Oba modele możesz prowadzić w jednym systemie HR, z jedną bazą nieobecności i wspólnymi wnioskami urlopowymi. Zamiast utrzymywać dwa równoległe procesy, sprawdź aplikację do ewidencji czasu pracy w tomHRM: moduł obsługuje różne systemy czasu pracy, prowadzi uproszczone karty dla pracowników zadaniowych i pełne godzinowe dla pozostałych, a nadgodziny nalicza automatycznie tam, gdzie są ewidencjonowane. Korzysta z niego ponad 650 firm i 100 000 pracowników.

Załóż darmowe konto testowe na 30 dni i skonfiguruj oba typy kart dla kilku pracowników. Zobaczysz na własnych danych, ile ręcznej pracy znika z zamknięcia miesiąca, bez żadnych zobowiązań.

Artykuł sponsorowany

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...