Tradycyjne platformy e-commerce tracą na znaczeniu. Klasyczne wyszukiwarki, serwisy aukcyjne i nawet aplikacje mobilne przestają być konieczne, by coś kupić – wystarczy asystent AI, inteligentne okulary lub transmisja na żywo w mediach społecznościowych. Rewolucja w e-handlu dzieje się teraz, a jej skutki mogą być trudne do przewidzenia – szczególnie dla gigantów, którzy zbyt długo czuli się niezagrożeni.

Zakupy przyszłości już się rozpoczęły
Wszystko wskazuje na to, że klasyczne mechanizmy zakupowe wchodzą w fazę wygaszania. W Chinach przeprowadzono pierwszą w historii udaną transakcję e-commerce z użyciem inteligentnych okularów wyposażonych w asystenta AI. Technologia Alipay+, należąca do Alibaby, wyznacza tym samym nowy kierunek dla całej branży. Kupowanie rzeczy bez dotykania klawiatury czy ekranu nie brzmi już jak science fiction – to konkretne, działające rozwiązanie.
Z punktu widzenia konsumenta oznacza to koniec żmudnego przeszukiwania stron, porównywania ofert, przeskakiwania między zakładkami. Produkty są teraz „podpowiadane” przez boty, które same filtrują i rekomendują to, czego potrzebujemy. Wszystko szybciej, prościej, bezpośrednio – bez konieczności odwiedzania nawet takich gigantów jak Amazon czy Allegro.
Boty przejmują rynek, a media społecznościowe wchodzą do gry
Nowa architektura zakupów nie powstaje w próżni. Boty stają się alternatywą dla wyszukiwarek – z jednej strony błyskawicznie rekomendują produkty, z drugiej integrują się z aplikacjami społecznościowymi, gdzie zakupy odbywają się niemal mimochodem. Mowa tu o zjawisku określanym mianem „live commerce”, czyli zakupach dokonywanych podczas transmisji na żywo.
Taki model handlu zdobywa popularność w Azji, ale coraz śmielej wchodzi również na inne rynki. Scrollowanie relacji, w których influencer prezentuje produkt, a widz – jednym kliknięciem – dokonuje zakupu, to nowa forma impulsowego kupowania. W tym układzie rola platform handlowych staje się zbędna. Użytkownik przestaje być klientem sklepu – staje się uczestnikiem transmisji, członkiem cyfrowej społeczności zakupowej.
Najwięksi przegrywają na oczach wszystkich
Zmiana zachowań konsumenckich to cios w samo serce dotychczasowego ekosystemu e-commerce. Google, przez lata monopolista w obszarze wyszukiwania, zaczyna tracić swoją pozycję. Użytkownicy coraz częściej pytają o produkty nie w wyszukiwarce, lecz bezpośrednio u chatbotów. Sztuczna inteligencja filtruje, wybiera i prezentuje oferty – szybko i bez konieczności przeszukiwania dziesiątek stron.
To samo dotyczy największych marketplace’ów. Allegro i Amazon, choć nadal dominujące, mierzą się z nowym typem konkurencji – rozproszoną, zintegrowaną z mediami społecznościowymi, pozbawioną klasycznych modeli sprzedażowych. I choć nie sposób dziś przewidzieć, kto zbuduje na tej zmianie przewagę, jedno jest pewne – dotychczasowe narzędzia tracą rację bytu szybciej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.
Źródło: bankier.pl