Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski zapowiada ambitnie – 3 miliardy złotych wpływów z podatku od wybranych usług cyfrowych do 2030 roku to cel możliwy do osiągnięcia. Projekt ustawy już wpisano do wykazu prac legislacyjnych, a Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło serię konsultacji społecznych. Podatek ma być nie tylko nowym źródłem dochodów, ale też narzędziem porządkowania warunków działania globalnych graczy na polskim rynku.

Nowa danina z mechanizmem rekompensaty
Stawka podatku rekompensującego ma wynieść do 3 proc. przy globalnych przychodach przekraczających 1 mld euro. W praktyce danina obejmie tylko największych uczestników rynku cyfrowego – takich, którzy działają w Polsce, ale płacą niewielki CIT. Resort zaznacza, że podatek będzie tym niższy, im większy będzie udział zapłaconego CIT-u w kraju. Mechanizm ma więc nie karać, lecz wyrównywać — i zachęcać do uczciwej działalności w Polsce. Środki z podatku mają trafić m.in. na inwestycje w infrastrukturę cyfrową i wsparcie dla wysokiej jakości treści.
Gaming rośnie, konsumenci patrzą
W strategii cyfryzacji państwa branża gier została wskazana jako jeden z kluczowych filarów wzrostu. Wiceminister zapewnia o współpracy z resortem kultury, ale zaznacza, że rozwój sektora musi iść w parze z ochroną gracza. Odwołuje się do inicjatyw takich jak „Stop Killing Games” czy rosnące niezadowolenie konsumentów z powodu cen gier w Polsce. W tle wybrzmiewa problem przeliczników walut i dostępności tytułów po zakończeniu wsparcia. Standerski zapowiada działania na poziomie UOKiK i dialog z Komisją Europejską. Bo cyfryzacja – jak się okazuje – to nie tylko infrastruktura, ale także zaufanie.
Źródło: bankier.pl