Rozliczenie podatku za 2025 r. dla wielu osób sprowadza się do jednego pytania: który formularz wybrać. PIT-37 i PIT-36 różnią się zasadą rozliczania dochodów, a pomyłka oznacza konieczność korekty, a czasem także finansowe konsekwencje.

PIT-37 – gdy podatek rozlicza płatnik
PIT-37 przeznaczono dla osób, których dochody w ciągu roku rozliczał płatnik. Chodzi o pracowników, zleceniobiorców, emerytów czy rencistów. Zaliczki na podatek pobiera pracodawca, ZUS albo inna instytucja. Formularz obejmuje przychody wykazane m.in. w PIT-11 czy PIT-40A, rozliczane według skali podatkowej i uzyskane w Polsce. Jeśli podatnik nie dolicza dochodów dziecka, nie odlicza strat z lat ubiegłych ani podatku od przychodów z budynków – zwykle wystarczy właśnie ten druk. Dla większości etatowców to najprostsza droga do zamknięcia roku.
PIT-36 – gdy rozliczasz się sam
Sytuacja zmienia się, gdy choć część dochodów podatnik rozliczał samodzielnie. PIT-36 wybierają osoby prowadzące działalność gospodarczą opodatkowaną skalą, osiągające dochody z zagranicy czy sprzedające prywatne rzeczy przed upływem pół roku od zakupu. Ten formularz dotyczy także tych, którzy doliczają dochody małoletnich dzieci lub rozliczają straty z lat ubiegłych. Umożliwia rozliczenie indywidualne, wspólne z małżonkiem albo jako samotny rodzic.
Błąd? Korekta i możliwe konsekwencje
Złożenie niewłaściwego formularza oznacza brak prawidłowego zeznania. Najczęściej wystarczy korekta, złożona z własnej inicjatywy lub po wezwaniu urzędu. Gdy pojawi się niedopłata, trzeba doliczyć odsetki. Fiskus może też nałożyć mandat – w 2026 r. od 480,60 zł do 24 030 zł. W praktyce wybór druku to formalność, która jednak wymaga chwili uwagi.
Źródło: rp.pl