Ministerstwo Finansów ujawniło projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej – dokument, który może istotnie wpłynąć na codzienne funkcjonowanie podatników i urzędów skarbowych. Nowe przepisy nie tylko porządkują kwestie sporne, ale też odpowiadają na unijne wyroki i postulaty środowisk prawniczych. Pytanie brzmi: czy ten kierunek rzeczywiście uprości relacje z fiskusem, czy tylko inaczej je zdefiniuje?

Przedawnienia, schematy, odpowiedzialność – zmiany w kluczowych obszarach
Najważniejsza część projektu dotyczy nowego podejścia do przedawniania zobowiązań podatkowych. Ustawodawca planuje znieść możliwość przedawniania zobowiązań zabezpieczonych hipoteką lub zastawem skarbowym. To zmiana, która może mieć znaczące skutki praktyczne – szczególnie w kontekście długoterminowych rozliczeń i egzekucji należności. Jednocześnie zredefiniowana zostanie przesłanka, która dziś zawiesza bieg terminu przedawnienia, jeśli wszczęte zostanie postępowanie karne skarbowe. Dotąd przepis ten często działał jak wygodny hamulec dla urzędów – teraz może stracić swą „blokującą” funkcję.
Istotną korektą będzie także nowelizacja przepisów dotyczących raportowania schematów podatkowych (MDR). Na mocy wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE oraz nowej dyrektywy DAC8, adwokaci, doradcy podatkowi, radcowie prawni i rzecznicy patentowi zostaną wyłączeni z obowiązku raportowania schematów – ten obowiązek przejmą ich klienci. To długo oczekiwana zmiana, której środowiska zawodowe domagały się od lat. Projekt przewiduje też uchylenie obowiązku składania zawiadomień MDR-2 oraz ograniczenie wymogów MDR-3 – teraz te informacje będą przekazywane raz w roku, a dokument będzie mogła podpisać osoba upoważniona.
Warto też zauważyć zaproponowaną korektę sankcji. Grzywny za niedopełnienie obowiązku raportowania mają spaść z 720 do 240 stawek dziennych. Co więcej, znikną kary za nieprzekazanie danych podmiotowi zobowiązanemu do raportowania oraz za brak pisemnego potwierdzenia, że dana czynność nie stanowi schematu podatkowego. To konkretna zmiana jakościowa – może mało efektowna, ale odczuwalna dla praktyków.
Fiskus z nowymi kompetencjami – i mniej biurokracji
Projekt wprowadza również rozwiązania, które mają odciążyć Krajową Administrację Skarbową i jednocześnie poprawić przejrzystość procedur. Przykład? Szef KAS nie będzie już zobowiązany do nadawania Numeru Schematu Podatkowego (NSP), jeśli dany schemat ma już numer nadany wcześniej przez inny podmiot. To pozornie drobna korekta, ale w praktyce pozwala uniknąć powielania działań i zmniejsza obciążenie administracyjne.
Dodatkowo, Minister Finansów zyska nowe uprawnienia w zakresie regulowania obowiązków raportowych – będzie mógł wydać rozporządzenie zwalniające określone grupy podmiotów z obowiązku zgłaszania krajowych schematów podatkowych. Czy to krok w stronę większej elastyczności, czy raczej furtka do uznaniowego stosowania prawa? Diabeł – jak zwykle – będzie tkwił w szczegółach.
NSA z szerszym mandatem interpretacyjnym
Ważnym elementem projektu – choć być może nie tak widowiskowym – jest propozycja, by Minister Finansów mógł kierować do Naczelnego Sądu Administracyjnego wnioski o podjęcie uchwał abstrakcyjnych. Taki ruch ma na celu zapewnienie jednolitego stosowania przepisów prawa podatkowego przez organy skarbowe. W teorii brzmi to jak dobra wiadomość dla podatników – jeden standard interpretacji zamiast dowolności zależnej od lokalnego urzędu. Ale z drugiej strony, większa kontrola interpretacyjna w rękach resortu może oznaczać także łatwiejsze „domykanie” sporów na korzyść fiskusa.
Projekt jest już dostępny publicznie. Liczy 52 strony, a uzasadnienie – 123. Można go więc czytać jak powieść podatkową: z napięciem, z emocją, ale i z obawą o to, co autor miał na myśli. Pytanie, czy to książka z happy endem, czy raczej kolejny rozdział w wielotomowej sadze o polskim systemie podatkowym.
Źródło: pit.pl