Rządowy projekt zmian w Kodeksie pracy, który właśnie trafił do Sejmu, może całkowicie zmienić sytuację ofiar mobbingu w Polsce. Nowe przepisy przewidują m.in. minimalne zadośćuczynienie za mobbing na poziomie ponad 28 tys. zł oraz jaśniejsze definicje przemocy w miejscu pracy. To odpowiedź na rosnący problem nadużyć i trudności w dochodzeniu praw przez pracowników.

Minimalna rekompensata za mobbing: nawet 28 836 zł
Jedną z najważniejszych zmian przewidzianych w nowelizacji jest wprowadzenie minimalnej kwoty zadośćuczynienia za mobbing. Zgodnie z projektem ma ona wynosić co najmniej sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia. W 2026 roku oznacza to kwotę 28 836 zł.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje, że obecne przepisy są niewystarczające, ponieważ często sprowadzają wielomiesięczne lub wieloletnie nękanie do symbolicznej rekompensaty. Nowe regulacje mają zapewnić realną rekompensatę za mobbing i zwiększyć funkcję odstraszającą przepisów.
Resort podkreśla również, że problem ma charakter systemowy. Dane przywoływane w ocenie skutków regulacji pokazują, że tylko niewielki odsetek spraw kończy się korzystnie dla pracowników. Zmiany mają więc zwiększyć skuteczność dochodzenia roszczeń i poprawić sytuację osób dotkniętych mobbingiem w pracy.
Nowa definicja mobbingu i łatwiejsze dochodzenie praw
Projekt nowelizacji znacząco upraszcza definicję mobbingu. Kluczowym elementem ma być uporczywe nękanie pracownika, czyli działania powtarzalne lub długotrwałe. Jednocześnie ustawodawca wyraźnie oddziela mobbing od uzasadnionej krytyki czy egzekwowania obowiązków służbowych.
Nowe przepisy doprecyzują, że mobbing może przybierać różne formy:
-
fizyczne,
-
werbalne,
-
pozawerbalne (np. izolowanie pracownika).
Co istotne, regulacje obejmą także komunikację zdalną – e-maile, wiadomości czy rozmowy telefoniczne. To odpowiedź na zmieniający się rynek pracy i rozwój pracy hybrydowej.
Projekt opiera się na dorobku orzecznictwa oraz doświadczeniach ostatnich 20 lat stosowania przepisów. Eksperci, w tym prawnicy cytowani przez PAP, wskazują, że to krok w stronę większej spójności i przewidywalności wyroków sądowych.
Większa odpowiedzialność pracodawców i nowe obowiązki
Nowelizacja Kodeksu pracy nakłada na pracodawców konkretne obowiązki w zakresie przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji. Będą oni zobowiązani do:
-
zapobiegania niepożądanym zjawiskom,
-
reagowania na zgłoszenia,
-
wspierania pracowników dotkniętych mobbingiem.
Dodatkowo firmy będą musiały wprowadzić jasne procedury oraz regularnie informować pracowników o zasadach przeciwdziałania przemocy w pracy.
Projekt przewiduje także zmiany w postępowaniach sądowych. W sprawach dotyczących mobbingu i naruszenia dóbr osobistych:
-
zwiększy się rola sądów rejonowych,
-
w niektórych przypadkach sprawy będą rozpatrywane przez składy trzyosobowe.
Istotną zmianą jest również modyfikacja zasad dowodowych. Po stronie pracodawcy pojawi się obowiązek wykazania, że do naruszenia nie doszło, jeśli pracownik uprawdopodobni mobbing lub dyskryminację.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?
Projekt został przyjęty przez Radę Ministrów 17 lutego 2026 roku, a pod koniec lutego skierowano go do pierwszego czytania w Sejmie.
Jeśli ustawa zostanie uchwalona w obecnym kształcie, oznacza to jedną z największych reform prawa pracy w zakresie walki z mobbingiem od lat. Dla pracowników to szansa na realną ochronę i wyższe zadośćuczynienie za mobbing, a dla pracodawców konieczność dostosowania się do bardziej rygorystycznych standardów.