Producent mebli Black Red White (BRW) ogłosił rozszerzenie planowanych zwolnień grupowych – zamiast 350 pracowników, jak pierwotnie zakładano, pracę straci aż 421 osób. Redukcje dotkną różnych lokalizacji, a szczególnie zakład w Przeworsku, gdzie stopniowe wygaszanie produkcji zakończy się w marcu. Firma tłumaczy decyzję trudną sytuacją finansową oraz rosnącymi kosztami operacyjnymi.

Trudna sytuacja finansowa i decyzja o redukcji zatrudnienia
Zwolnienia są efektem problemów finansowych, z którymi zmaga się Black Red White. W ciągu ostatnich dwóch lat przychody spadły o 200 mln zł, a strata netto wzrosła niemal dwukrotnie, osiągając poziom 90 mln zł w 2023 r.. Spółka wskazuje na niepewność gospodarczą, wysoką inflację, wzrost stóp procentowych oraz rosnące koszty wynagrodzeń jako główne przyczyny pogorszenia wyników.
Na przestrzeni 2022 i 2023 roku zatrudnienie w grupie kapitałowej zmniejszyło się już o ponad 850 osób, a teraz redukcja obejmie kolejne 421 etatów. Największe cięcia nastąpią w Przeworsku, gdzie 220 pracowników straci pracę do końca marca. Następnie redukcje obejmą inne zakłady – w tym Biłgoraj i Mielec.
Kto straci pracę? Kryteria zwolnień i plany dla pracowników
Firma przedstawiła regulamin zwolnień grupowych, w którym określono zasady wyboru osób do redukcji. Obejmują one grupy zawodowe, kwalifikacje oraz świadczenia, które otrzymają odchodzący pracownicy. Wiadomo też, że pewna grupa osób nie podlega zwolnieniom, choć nie podano szczegółowych informacji, kogo to dotyczy.
BRW zapewnia, że cała procedura będzie prowadzona zgodnie z przepisami Kodeksu pracy i z należnym wsparciem dla odchodzących pracowników. Mają oni otrzymać pomoc w znalezieniu nowego zatrudnienia – zarówno na rynku pracy, jak i w innych oddziałach firmy.
Nowi właściciele, stare problemy – co dalej z Black Red White?
Black Red White to jedna z największych firm meblowych w Polsce, działająca od blisko 35 lat. Przez długi czas była zarządzana przez Tadeusza Chmiela, który należał do grona najbogatszych Polaków. W 2022 r. spółka trafiła jednak w ręce nowych właścicieli – austriackiej XLCEE-Holding GmbH (właściciela sieci XXXLutz) oraz luksemburskiego Rayo Fund S.a r.l.
Czy zmiana właścicieli miała wpływ na obecną sytuację? Trudno powiedzieć. Faktem jest jednak, że firma zmaga się z rosnącą konkurencją oraz presją kosztową. Wysoka inflacja i wzrost płacy minimalnej dodatkowo obciążyły jej finanse. W efekcie, mimo silnej pozycji na rynku, Black Red White musi szukać oszczędności – a to, niestety, oznacza redukcję miejsc pracy.
Przyszłość BRW pozostaje niepewna. Choć firma nadal generuje wysokie przychody, to rosnące straty i spadek zatrudnienia mogą wskazywać na głębsze problemy. Czy restrukturyzacja pomoże w odbudowie stabilności finansowej? To pytanie, na które odpowiedź poznamy w najbliższych miesiącach.
Źródło: kurierlubelski.pl