Czy emerytura po umowie śmieciowej jest możliwa? Wciąż krytykowane umowy śmieciowe w latach 90. były istną plagą na rynku pracy, czego żniwa zbieramy teraz. Lewica składa więc w sejmie projekt ustawy, według którego emerytura minimalna po śmieciówce ma stać się faktem.

Kiedy wstępujemy na rynek pracy, nie myślimy jeszcze o emeryturze. To czas, w którym próbujemy jakoś rozwinąć skrzydła, zdobyć doświadczenia. Czasem godzimy się więc na rozwiązania niekorzystne długoterminowo. Tak jest w sytuacji, gdy np. zamiast umowy o pracę, zawieramy umowę cywilnoprawną, choć współpraca z przedsiębiorcą nie różni się zbytnio od stosunku pracy. W ten sposób możemy np. pobawić się emerytury.
Umowa śmieciowa a emerytura
W ostatnich 10 latach wzrosła o ponad 300 tys. liczba osób uzyskujących emeryturę niższą od stawki minimalnej. Winowajcą tego stanu ma być umowa śmieciowa. Niskie emerytury dotyczą głównie osób, które w wyniku pracy na tych umowach nie odkładały składek do ZUS. Dlatego emerytura minimalna po umowie śmieciowej nie jest obecnie możliwa. Lewica uważa, że to niesprawiedliwe. Emerytura minimalna wynosi 1250,88 zł brutto, co skutkuje wypłatą w wysokości ok. 1066 zł na rękę. Taka kwota rzadko kiedy wystarcza choćby na sam wynajem mieszkania. Ciężko więc uwierzyć, że ktoś mógłby za tyle przeżyć.
Szukasz pracy? Sprawdź oferty pracy w Poznaniu!
Okazuje się, że 334 tys. Polaków otrzymuje jeszcze mniej. Staż ubezpieczeniowy do uzyskania minimalnej emerytury dla kobiet wynosi 20 lat, a dla mężczyzn 25 lat. Niestety umowa zlecenie i emerytura pozwalająca na godne życie nie idą w parze. Praca na umowie śmieciowej nie wlicza się do tego stażu. Wiceszefowa klubu Lewicy podkreśla, że osoby, które pracowały w niekorzystnych latach 90., są szczególnie poszkodowane. Dostają one z ZUS jedynie kilkaset złotych miesięcznie. Ma być to efektem panującej na rynku pracy patologii, która w latach 90. objawiała się powszechnymi umowami śmieciowymi.
Emerytura minimalna po umowie śmieciowej. Nowy projekt Lewicy
Lewica złożyła w sejmie projekt ustawy, który zakłada, że staż pracy osób na umowie śmieciowej miałby być zaliczany do stażu wymaganego do osiągnięcia emerytury w wysokości minimalnej. Przypominamy, że emerytura minimalna 2021 wynosi 1066 zł na rękę. Lewica sugeruje, że skoro rząd ma pieniądze na 13. i 14. emerytury, to powinien także znaleźć fundusze dla tych emerytów, którzy nie mają za co przeżyć miesiąca. Emerytura minimalna po śmieciówce miałaby, choć odrobinę, poprawić ich życie.
Według szacunków Lewicy, po zaakceptowaniu projektu, aż 76 tys. osób mogłoby liczyć na wzrost emerytur do kwoty minimalnej. Taki pomysł miałby się przyczynić także do zminimalizowania ubóstwa wśród emerytów.