Coraz więcej Ukraińców przebywających w Polsce decyduje się na prowadzenie sklepów w ramach współpracy franczyzowej z siecią sklepów “Żabka”. Jak podaje portal wiadomoscihandlowe.pl, najwięcej obywateli Ukrainy prowadzi sklepy na terenie Warszawy i Wrocławia. Jak radzą sobie z biznesem w Polsce?

Sklepy Żabka – jak wygląda współpraca z franczyzą?
Żabka to sieć sklepów spożywczych, która funkcjonuje na zasadzie franczyzy. Osoba, która chce być przedsiębiorcą i prowadzić własny sklep, otrzymuje od Żabki wyposażony lokal oraz wiedzę potrzebną do prowadzenia sklepu. Musi jednak zarejestrować własną działalność. Kandydaci do współpracy z Żabką biorą udział w rekrutacji, przechodzą przez szkolenia. Obcokrajowcy także mogą prowadzić sklep w Polsce, lecz wiąże się to z wymogiem zdania egzaminu z języka polskiego na poziomie min. B2. Współpraca wymaga także organizacji poręczycieli. Kandydaci bez polskiego obywatelstwa, spoza UE, muszą również potwierdzić legalność swojego pobytu, np. okazując zezwolenie na pobyt stały. Obowiązuje także wkład własny w wysokości 5 tys. zł na start.
Obywatele Ukrainy prowadzą “Żabki” w Polsce
Jak czytamy na portalu wiadomoscihandlowe.pl, z Żabką związanych biznesowo jest blisko 300 przedsiębiorców spoza Polski. Z czego najliczniejszą grupę stanowią właśnie obywatele Ukrainy. Sieć “Żabka” stara się także wspierać obywateli Ukrainy, współpracując z takimi organizacjami, jak Fundacja Ukraina, czy Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza. Portalspozywczy.pl cytuje słowa Przemysława Kijewskiego, dyrektora ds. operacyjnych z “Żabka Polska”:
– Tworzymy optymalne warunki do rozpoczęcia i rozwoju z nami w Polsce własnego biznesu przez obcokrajowców – ułatwiamy im start, nie pozostawiamy bez wsparcia i opieki. Najliczniejszą grupę wśród franczyzobiorców, ponad 260 osób, stanowią obywatele Ukrainy. Pomaga im w tym bliskość kulturowa czy językowa, dzięki czemu z łatwością się integrują i dobrze się tu czują, a przy tym doskonale sobie radzą, prowadząc biznes z Żabką. Co więcej, wielu przedsiębiorców mieszkających w Polsce, którzy prowadzą już z nami swoje sklepy, poleca nas kolejnym rodakom.
Jak widać, obywatele Ukrainy dobrze odnajdują się w Polsce nie tylko jako pracownicy, lecz także i przedsiębiorcy.
Modele wsparcia dla franczyzobiorców z zagranicy
System franczyzowy Żabki obejmuje rozbudowany mechanizm wsparcia, ale Ukraińcy – podobnie jak inni obcokrajowcy – często korzystają z dodatkowych sieci pomocy. Nieformalne grupy wsparcia, organizacje migranckie i lokalne inicjatywy integracyjne pełnią rolę pomostu między wymogami franczyzy a realiami codziennego życia w Polsce. Dzięki temu łatwiej im zrozumieć nie tylko kwestie formalne, ale też społeczne i kulturowe aspekty prowadzenia sklepu.
Coraz popularniejsze stają się również programy mentoringowe wewnątrz samej sieci – doświadczeni franczyzobiorcy pomagają nowym partnerom odnaleźć się w systemie, co redukuje ryzyko porażki i zwiększa szanse na rentowność. W efekcie powstają lokalne mikrospołeczności skupione wokół konkretnych punktów – złożone z właścicieli, pracowników i lojalnych klientów.
Kompetencje potrzebne w prowadzeniu sklepu w nowym kraju
Sama znajomość języka polskiego – choć konieczna – nie wystarcza, by skutecznie prowadzić punkt handlowy w obcym kraju. Kluczowe okazują się umiejętności zarządzania zespołem, reagowania na potrzeby rynku lokalnego oraz sprawnego wdrażania centralnych wytycznych. Właściciele sklepów – zwłaszcza z doświadczeniem migracyjnym – muszą błyskawicznie adaptować się do zmieniających się przepisów i oczekiwań klientów.
Dodatkowym atutem staje się elastyczność kulturowa – zdolność do rozumienia i mediowania między różnymi stylami komunikacji, wartościami i praktykami handlowymi. Ukraińscy franczyzobiorcy często wnoszą do systemu własne sposoby obsługi klienta, uzupełniające model wypracowany przez centralę – dzięki temu sklepy nie tylko funkcjonują, ale też wyróżniają się na tle innych.
Tylko też wprowadzają swoje zasady do sklepu. Pełno w nich kręcących się osób ( z rodziny, znajomych) po sklepie, panuje barowo-towarzyska atmosfera. Do wielu sklepów Żabka strach wejść późnym wieczorem, jakieś meliniarskie towarzystwo pod sklepem. Odbiór paczek na żenująco niskim poziomie. Panie nie ogarniają zasady. Mnie dwa razy „zaginęła” paczka. Raz pani sugerowała, że kurier przez pomyłkę zabrał z powrotem, albo personel wydał komu innemu, za drugim razem nie mogła znaleźć na zapleczu przez 2 dni. Nie zdają sobie sprawy, że w momencie odebrania paczek od kuriera DPD, to one odpowiadają za te paczki . Poza tym jak można wydać rzekomo paczkę bez kodu odbioru ? Totalny bałagan, nie trzymają standardów w ogóle. Jeszcze jak są pracownicami u kogoś w sklepie to się starają i przyjmują zasady organizacji pracy i standardy, ale jak już są „na swoim” To standardy że wschodu zaczynają obowiązywać, niestety ze szkodą dla nas – klientów.