Wybory parlamentarne to czas decyzji dotyczących różnych obszarów, także rynku pracy. Poszczególne komitety mają nieco inne spojrzenia także na tę kwestię. Wśród postulatów przewijają się w szczególności podwyżki dla budżetówki. Co jeszcze?

Pomoc dla pracujących rodziców
Prawo i Sprawiedliwość koncentruje się na ułatwieniu rodzicom powrotu na rynek pracy po urodzenia dziecka. Oferuje grant na pracę zdalną w wysokości maksymalnie trzykrotności stawki minimalnego wynagrodzenia. Z kolei Koalicja Obywatelska proponuje kobietom po urodzeniu dziecka 1500 zł “babciowego”, które ma pomóc wrócić im po urlopie macierzyńskim do pracy.
Bezpartyjni Samorządowcy chcą większej swobody dla osób powracających do pracy po zakończonym urlopie rodzicielskim. Miałaby to dotyczyć wyboru wymiaru godzin i formy pracy w czasie sprawowania opieki nad małym dzieckiem. Proponują także utworzenie miejsc pracy wspólnej z opieką nad dziećmi dla mam i ojców, chcących rozwijać swoje kompetencje i biznesy.
Dla kogo podwyżki po wyborach?
Koalicja Obywatelska proponuje podwyżki dla nauczycieli, nie mniej niż 1500 zł brutto. Kolejny postulat dotyczy uruchomienia automatycznego systemu rewaloryzacji na rzecz wyrównania wynagrodzeń wobec inflacji.
PiS oferuje podwyżki pracownikom budżetówki, sędziom, asesorom i referendarzom sądowym oraz nauczycielom. Proponuje także wyłączenie dodatku za szczególne warunki pracy z minimalnego wynagrodzenia.
Wiele mówi się na temat zrównania zarobków kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach. Równe płace to postulat Trzeciej Drogi i Lewicy. To sposób na walkę z nierównościami. Trzecia Droga proponuje także podwyżki dla osób pracujących w sektorze publicznym – nauczycielom, pielęgniarkom, ratownikom medycznym.
Lewica proponuje także 2,5 razy wyższe stawki za pracę w niedziele, święta i inne dni wolne od pracy oraz 100% odpłatności za zwolnienie lekarskie i zasiłek chorobowy. Także Lewica proponuje podwyżki dla pracowników sfery budżetowej do wysokości minimum 130% minimalnego wynagrodzenia.
Natomiast Konfederacja dąży do powiązania wynagrodzeń nauczycieli z wynikami finansowymi szkoły lub osiągnięciami uczniów. Wyższe wynagrodzenie byłoby wynikiem konkurencji placówek o dobrych pracowników. Komitet chce także podwyżek dla żołnierzy.
Natomiast Bezpartyjni Samorządowcy chcą podwyżek wynagrodzeń, które umożliwiłyby młodym ludziom wejście w samodzielność pod względem mieszkaniowym. Chcą także podwyżek dla nauczycieli. Do ogólnego podniesienia pensji miałoby się przyczynić także wprowadzenie zerowego PIT.
Co z pracą w niedziele?
Tematem omawianym przez ugrupowania jest także kwestia pracy w niedzielę. Kandydaci Koalicji Obywatelskiej chcą zniesienia zakazu handlu w niedzielę. Jednocześnie osoby pracujące w sklepach miałyby prawo do dwóch wolnych weekendów w miesiącu. Wynagrodzenie za pracę za dni wolne chcą natomiast podnieść. Trzecia Droga oferuje z kolei więcej wolnych niedzieli. Proponuje uwolnienie handlu w dwie niedziele w miesiącu.
Partie chcą także poprawić ogólne warunki pracy. Trzecia Droga i Lewica chcą także dofinansowania Państwowej Inspekcji Pracy. Lewicy zależy również na likwidacji umów śmieciowych i troski o prawa związków zawodowych
Źródło: Biznes.interia.pl