Reklama

Czarny protest pracowników: Beko zamyka fabrykę w Łodzi, a załoga walczy o swoje prawa

Protest pracowników Beko rozpoczął się od symbolicznego gestu, jakim było założenie czarnych koszulek w odpowiedzi na decyzję o zamknięciu fabryki w Łodzi. Związkowcy zapowiadają dalsze działania, jeśli nie zostaną wynegocjowane godne warunki odejścia, w tym odpowiednie odprawy i wsparcie w poszukiwaniu nowej pracy.

Protest pracowników Beko - zwolnienia - czarna koszulka na wieszaku
Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_97494584_czarny-okr%C4%85g%C5%82y-t-shirt.html?vti=n2k44tics7me29exh4-1-2

Protest pracowników Beko: czarne koszulki jako symbol sprzeciwu

Decyzja o zamknięciu fabryk Beko w Łodzi i Wrocławiu wywołała ogromne poruszenie wśród załogi. Fabryka w Łodzi, gdzie produkowane są m.in. kuchenki i suszarki, zatrudnia ponad 1,1 tys. osób. W odpowiedzi na te wydarzenia pracownicy rozpoczęli symboliczny protest, zakładając czarne koszulki jako wyraz „żałoby” po swojej pracy.

– Nikt nie spodziewał się, że nasze zakłady w Łodzi zostaną zlikwidowane. Niczego nie przeczuwaliśmy. Przedstawiano nam świetlaną przyszłość, w ostatnim czasie wzrosła produkcja i myśleliśmy, że wreszcie ruszy wszystko pełną parą. List od zarządu, o zamknięciu zakładów, który odczytano nam na zebraniach w czwartek, był dla nas ogromnym szokiem. – mówi jedna z pracownic, cytowana przez serwis dlahandlu.pl, Dorota Popławska.

Dla wielu osób fabryka była miejscem zatrudnienia przez kilkadziesiąt lat, a nagłe zwolnienia w Beko są dla nich katastrofą.

Zwolnienia w Beko – strajk i walka o godne odprawy

Czarne koszulki to dopiero początek. Pracownicy Beko zapowiadają, że jeżeli nie zostaną im zapewnione godne warunki odejścia, będą strajkować. Paulina Szrenik z działu jakości mówi:

Jeśli warunki nie będą dla nas korzystne, zaczniemy strajkować.

Związek zawodowy NSZZ „Solidarność” już planuje rozmowy z władzami firmy, które mają rozpocząć się 23 września. Pracownicy walczą o wysokie odprawy w Beko i pomoc w znalezieniu nowej pracy.

– Musimy zadbać o jak najbardziej bezbolesne dla pracowników rozstanie – podkreśla Sebastian Graczyk, szef związku.

Trudne perspektywy dla pracowników Beko

Zamknięcie zakładu ma zakończyć się do końca kwietnia 2025 roku. Powodem decyzji jest słaby popyt na produkty, co sprawiło, że produkcja stała się nierentowna. Jednak dla wielu pracowników, którzy spędzili tam dekady, ta decyzja jest druzgocąca. Jak mówi Graczyk, „Ludzie są przerażeni, smutni i rozgoryczeni. Gdzie mają teraz znaleźć pracę, szczególnie ci, którzy mają kilka lat do emerytury?”

Źródło: dlahandlu.pl

Oceń artykuł
3/5 (2)
Ładowanie ofert pracy...