Debiutowali jako duma polskiego gamedevu, przyciągając uwagę inwestorów z całej giełdy. Dziś PCF Group musi zmierzyć się z poważnym kryzysem – nie tylko finansowym, ale i wizerunkowym. Fala niepokojących informacji, które napłynęły w ciągu dwóch dni, wywołała gwałtowną reakcję rynku. Kurs spada, a ponad 60 osób traci pracę. To sygnał, że sytuacja w studiu wymknęła się spod kontroli.

Zwolnienia i zawieszone projekty – dramatyczna decyzja zarządu
Zarząd PCF Group podjął decyzję o wstrzymaniu dwóch projektów: „Gemini” i „Bifrost”. Jednocześnie ogłosił redukcję zatrudnienia o ponad 60 osób. Dla wielu pracowników oznacza to koniec współpracy w trybie natychmiastowym – dla spółki, próbę ratowania płynności finansowej.
Projekt „Gemini” został zawieszony, ponieważ po wygaśnięciu umowy wykonawczej w modelu work-for-hire z wydawcą Square Enix nie doszło do podpisania nowej. PCF nie otrzymało również żadnego sygnału, który wskazywałby na chęć kontynuacji lub oficjalne zakończenie projektu. Studio znalazło się w sytuacji zawieszenia – w której to ono musiało podjąć decyzję za partnera.
Wstrzymanie „Bifrost” było efektem kalkulacji – i brutalnej konfrontacji z rzeczywistością. Skoro nie ma nowej umowy na „Gemini”, nie ma też napływu środków. Przeprowadzona analiza wykazała brak możliwości dalszego finansowania „Bifrostu”, który wypadł z planów produkcyjnych niemal w tej samej chwili.
Porozumienie akcjonariuszy zerwane bez wyjaśnienia
Na tym jednak nie koniec. Dzień po ogłoszeniu decyzji o redukcji zatrudnienia i zawieszeniu projektów, PCF Group opublikowało kolejną niepokojącą informację – rozwiązano porozumienie akcjonariuszy zawarte 26 czerwca 2020 r. w gronie czterech kluczowych osób: Sebastiana Wojciechowskiego, Bartosza Kmity, Krzysztofa Dolasia i Bartosza Biełuszko.
Spółka nie podała żadnych powodów tej decyzji. Brak komentarza tylko pogłębia atmosferę niepewności. W kontekście obecnych turbulencji, takie milczenie może być odbierane jako potwierdzenie głębszych problemów wewnątrz organizacji. Znikają nie tylko projekty i miejsca pracy – pękają też więzi, które przez lata spajały zespół.
Kurs w dół – od euforii inwestorów do rekordowego dołka
Akcje PCF potaniały w poniedziałek o 26,6 proc., a we wtorek przed południem spadek wyniósł kolejne 9 proc. Notowania zatrzymały się na poziomie 5,6 zł – najniższym w historii spółki. Jeszcze niedawno, na początku 2021 roku, kurs sięgał 87 zł. Dziś straty względem IPO sięgają niemal 90 proc.
To spektakularny upadek, który trudno tłumaczyć jednym czynnikiem. Na początku wszystko wskazywało na sukces – IPO przyciągnęło ogromne zainteresowanie, zapisy w transzy detalicznej zredukowano o 98,5 proc. Studio zapowiadało duże projekty i współprace z globalnymi wydawcami.
Ale rzeczywistość okazała się bardziej złożona. Brak kontynuacji projektów, niedoprecyzowane relacje z partnerami i narastające problemy finansowe doprowadziły do sytuacji, w której spółka musi ciąć koszty i odcinać kolejne gałęzie rozwoju. Zespół traci ludzi, a inwestorzy – zaufanie.
Na tym etapie trudno przewidzieć, dokąd zmierza PCF. Ale jedno już wiadomo: to nie jest chwilowe potknięcie. To pełnowymiarowy kryzys.
Źródło: parkiet.com