Reklama

Kioski Ruchu wkrótce odejdą na stałe – dlaczego?

Ponad sto lat obecności kiosków Ruchu w Polsce dobiega końca. W ciągu najbliższych miesięcy z miejskiego krajobrazu znikną ostatnie kioski tej kultowej sieci. Spółka przejęta przez Orlen w 2020 roku zmagała się z licznymi problemami, które ostatecznie doprowadziły do jej niemal całkowitego zamknięcia. Choć w przeszłości kioski Ruchu były miejscem pierwszego kontaktu z prasą, biletem komunikacyjnym czy codziennymi drobiazgami, ostatnie lata dla tej sieci to okres stałych strat i ograniczania działalności.

kiosk-ruchu-upadek
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Upadek prasy drukowanej i nowe formy sprzedaży biletów

Jednym z głównych powodów upadku kiosków Ruchu jest zmieniający się rynek prasowy. Kiedyś prasa drukowana była głównym towarem w ofercie kiosków, a gazety były dostępne praktycznie na każdym rogu. W 2011 roku dzienniki w Polsce sprzedawały średnio 1,8 miliona egzemplarzy na jedno wydanie, ale w 2024 roku wynik ten ledwo przekracza 300 tysięcy. Z roku na rok spada liczba czytelników tradycyjnych gazet, a kioski stają się coraz mniej rentowne. Dzienniki, które dawniej sprzedawały się w setkach tysięcy, dziś z trudem osiągają kilkanaście tysięcy egzemplarzy.

Równocześnie, nowe technologie zrewolucjonizowały sposób sprzedaży biletów komunikacyjnych. Kiedyś pasażerowie chętnie sięgali po bilety w kioskach, co generowało znaczący zysk dla punktów Ruchu. W miastach, takich jak Warszawa czy Wrocław, większość podróżnych korzysta już ze smartfonów, biletomatów czy kart płatniczych, by opłacić przejazdy komunikacją miejską. W 2023 roku mieszkańcy Warszawy płacili za bilety miejskie smartfonami aż 40 milionów razy, a liczba płatności mobilnych stale rośnie. Te nowe nawyki konsumenckie sprawiają, że potrzeba fizycznych kiosków jako punktów sprzedaży maleje, co jest kolejnym gwoździem do trumny dla Ruchu.

Lata strat i nieudane próby restrukturyzacji

Zmagania Ruchu z problemami finansowymi trwają od lat. Po przejęciu spółki przez Orlen w 2020 roku, poprzedni zarząd koncernu nakreślił plan restrukturyzacji, który miał przynieść stabilizację i przywrócić rentowność do 2021 roku. Niestety, ambitne założenia pozostały na papierze, a kioski generowały coraz większe straty. W samych latach 2021–2023 Ruch odnotował ponad 110 milionów złotych strat, a jego zadłużenie sięgnęło 160 milionów złotych. Zdecydowana większość strat była wynikiem dramatycznego spadku popytu na prasę i biletów papierowych. Próby wprowadzenia nowych usług, takich jak sprzedaż produktów gastronomicznych, również nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a konkurencja w tej sferze (m.in. Żabka) okazała się zbyt silna.

Wśród mieszkańców miast coraz częściej można usłyszeć głosy o tym, jak kiedyś kioski były stałym elementem osiedli i miejscem zakupów codziennych drobiazgów. Pamiętają kioskarzy, którzy zawsze mieli pod ręką drobne akcesoria, gazety czy napoje. Dla wielu osób zamykanie kiosków to nie tylko koniec punktów sprzedaży prasy, ale także zniknięcie kawałka miejskiego krajobrazu. Orlen starał się ratować sytuację, wprowadzając różne innowacyjne rozwiązania, ale ani nowe formaty gastronomiczno-sklepowe, ani paczkomaty Orlen Paczka nie były w stanie przywrócić Ruchowi rentowności.

Błędy i kontrowersje wokół restrukturyzacji

Długotrwałe problemy Ruchu wynikają także z kontrowersyjnych decyzji biznesowych podejmowanych przez poprzednich właścicieli. Już w 2010 roku Najwyższa Izba Kontroli ostrzegała, że zarządzanie spółką pozostawia wiele do życzenia. W tamtym czasie Skarb Państwa sprzedał udziały w Ruchu holenderskiemu funduszowi Lurena Investments B.V., który podjął działania krytykowane przez ekspertów. Przykładem może być inwestycja w obligacje tego funduszu za 200 milionów złotych, która – jak twierdzą eksperci – była nierozsądna, zważywszy na ówczesną kondycję finansową Ruchu.

Przejęcie przez Orlen początkowo dawało nadzieję na odwrócenie złej passy, a były prezes Daniel Obajtek ogłosił ambitne plany synergii między Orlenem a Ruch. Koncepcja miała obejmować rozwój segmentu usług kurierskich i punktów sprzedaży, jednak realizacja tych założeń była pełna trudności. W końcu nawet polityczne znaczenie posiadania sieci dystrybucji prasy i prasy regionalnej nie wystarczyło, by uzasadnić istnienie nierentownych kiosków. Dziś wiadomo, że do końca roku znikną ostatnie punkty, a przyszłość marki Ruch stanie się częścią historii.

Źródło: oko.press

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...