Polacy tankujący autogaz zaczynają odczuwać skutki zmian na rynku paliw. Ceny LPG gwałtownie rosną, a w najbliższych tygodniach możemy być świadkami kolejnych podwyżek. Przyczyną są sankcje na import LPG z Rosji, które zaczną obowiązywać od 20 grudnia 2024 roku. Co to oznacza dla kierowców i czy powinniśmy obawiać się braków tego paliwa? Eksperci rozwiewają wątpliwości, ale pozostawiają pytania o dalszy wzrost cen.

Sankcje na Rosję uderzają w rynek LPG
Wprowadzenie unijnych sankcji na import LPG z Rosji to główny czynnik, który obecnie determinuje sytuację na stacjach paliw. Jeszcze w połowie 2023 roku połowa autogazu importowanego do Polski pochodziła właśnie z Rosji. Choć importerzy mieli rok na dostosowanie się do nowych realiów, skutki embarga zaczynamy odczuwać już teraz. Hurtowe ceny autogazu rosną, co przekłada się na stawki dla kierowców.
Na szczęście rynek nie zostanie całkowicie odcięty od dostaw LPG. Importerzy od dłuższego czasu podpisują nowe umowy z dostawcami spoza Rosji i rozbudowują infrastrukturę. Dzięki temu autogazu na stacjach nie zabraknie, ale cena za litr będzie wyższa. Jak zauważają eksperci, wzrosty mogą nie być tak drastyczne, jak w 2022 roku, ale dla kierowców tankujących LPG każda podwyżka jest odczuwalna.
Jak zmienią się ceny paliw?
Według prognoz e-petrol, w przyszłym tygodniu średnia cena LPG osiągnie poziom od 3,12 do 3,20 zł za litr. W niektórych miejscach może przekroczyć tę granicę, ale rekord z 2022 roku wynoszący 3,70 zł za litr raczej nie zostanie pobity. Wzrosty cen autogazu są jednak znaczące – w ciągu kilku dni paliwo podrożało średnio o 8 groszy za litr.
Nie tylko LPG drożeje. Olej napędowy, którego cena w nadchodzącym tygodniu ma wynosić od 6,09 do 6,21 zł za litr, również budzi niepokój. Benzyna pozostaje względnie stabilna – jej ceny utrzymają się w przedziale od 5,97 do 6,09 zł za litr dla wersji 95-oktanowej. Jak zauważają eksperci, największe zmiany dotykają właśnie paliw, które mają największy udział w imporcie z Rosji.
Czy kierowcy mają powody do obaw?
Pomimo rosnących cen, kierowcy mogą być spokojni o dostępność autogazu. Rynek dostosował się do nowych warunków poprzez dywersyfikację dostawców i inwestycje w infrastrukturę. To dobra wiadomość dla właścicieli samochodów z instalacją LPG, którzy w Polsce stanowią znaczącą część kierowców.
Jednak dla wielu użytkowników autogazu każda podwyżka jest odczuwalna. Jeśli średnia cena LPG przekroczy 3,20 zł za litr, dla wielu tankujących będzie to poważne wyzwanie finansowe. Pytanie brzmi, czy rynek ustabilizuje się po wprowadzeniu sankcji, czy też kierowcy będą musieli przygotować się na dalsze wzrosty. Na razie jedynym pocieszeniem jest fakt, że największe podwyżki mamy już za sobą.
Źródło: auto-swiat.pl