Reklama

Benzyna droższa od diesla. Nietypowa zmiana na stacjach paliw

Po raz pierwszy od roku ceny benzyny Pb95 przewyższyły ceny oleju napędowego – wynika z analizy rynku paliw przygotowanej przez ekspertów firmy Reflex. Choć różnica jest niewielka i wynosi średnio 2 grosze na litrze, na niektórych stacjach może sięgać nawet 10 groszy. To sytuacja, która – mimo pozornej sensacji – wpisuje się w coroczny, sezonowy schemat.

stacja-paliw-cena-benzyny

Skąd ta zmiana? Rynek paliw w liczbach

Średnie ceny detaliczne paliw w Polsce – według czwartkowych danych – układają się w sposób nieco odmienny niż przez większość ostatniego roku. Pb95 kosztuje obecnie średnio 5,77 zł/l, ON – 5,75 zł/l, a więc benzyna wyprzedza diesla o symboliczne dwa grosze. Różnica może nie szokuje, ale jest symptomatyczna – to pierwszy taki przypadek od wielu miesięcy.

Na pozostałych frontach bez większych zmian: Pb98 utrzymuje się na poziomie 6,51 zł/l, a autogaz LPG kosztuje średnio 2,91 zł/l. Warto dodać, że olej napędowy i gaz notują niewielkie spadki cen, podczas gdy benzyna podrożała maksymalnie o 3 grosze na litrze. Nie są to zmiany, które wywracają rynek do góry nogami, ale pokazują delikatne przesunięcia w kosztach tankowania.

Czy kierowcy odczują to w portfelu? Raczej nie dramatycznie – ale ci, którzy mają wybór między benzyną a dieslem, z pewnością zauważą, że tradycyjna przewaga benzyny pod względem ceny zaczyna topnieć.

Spokój w hurcie, stabilizacja na rynku

Eksperci z firmy Reflex uspokajają: na rynku hurtowym panuje względna równowaga, co przekłada się na brak gwałtownych skoków cen na stacjach. O ile nie dojdzie do znaczących zmian na globalnych rynkach, detaliści raczej nie będą zmuszeni do istotnych korekt cen.

W prognozach na nadchodzący tydzień analitycy zakładają, że Pb95 będzie kosztować od 5,75 do 5,79 zł/l, a diesel utrzyma się w przedziale 5,73–5,77 zł/l. Niewielka przewaga benzyny ma więc szansę utrzymać się przez kilka kolejnych dni. Autogaz, z kolei, pozostanie stabilny – między 2,88 a 2,92 zł/l.

To dobra wiadomość dla tych, którzy lubią przewidywalność, a zła dla łowców paliwowych okazji. A może to po prostu dowód na to, że światowy chaos – choć obecny w nagłówkach – nie zawsze od razu dociera do pistoletu na stacji benzynowej?

Ceny ropy i wpływ geopolityki

Na stabilność na stacjach wpływa również sytuacja na rynku ropy naftowej. Cena ropy Brent oscyluje obecnie poniżej 65 dolarów za baryłkę, co oznacza lekki spadek względem zamknięcia z końca poprzedniego tygodnia. To niewielka, ale istotna korekta, dająca oddech rynkom paliw.

Inwestorzy zwracają jednak uwagę na dwa czynniki, które mogą w najbliższych tygodniach przynieść zmiany: rozmowy na temat porozumienia nuklearnego z Iranem, które mogą zwiększyć podaż ropy z tego kraju, oraz działania OPEC+. Organizacja krajów eksportujących ropę rozważa kolejne zwiększenie produkcji – tym razem o 411 tys. baryłek dziennie.

Jeśli decyzja OPEC+ zapadnie 1 czerwca, będzie to trzeci miesiąc z rzędu, w którym kraje kartelu zwiększą wydobycie. To może oznaczać, że ich strategia bardziej niż na cenie skupia się dziś na utrzymaniu pozycji rynkowej. A dla kierowców w Polsce? To może być dobra wiadomość – więcej ropy na rynku to większa konkurencja i szansa na niższe ceny przy dystrybutorze.

Źródło: money.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...