Rosnące ceny i potrzeba oszczędności przesuwają rynek kawy w stronę prostszych, bardziej dostępnych rozwiązań. Polacy coraz chętniej sięgają po kawę w sklepach convenience – a największym wygranym tego trendu okazuje się Żabka.

Żabka przed gigantami rynku
Jeszcze niedawno kawa na wynos kojarzyła się głównie z sieciami fast foodów i stacjami benzynowymi. Dziś to Żabka wyprzedza Orlen i McDonald’s, zdobywając 38 procent wskazań w badaniu ARC Rynek i Opinia. Obie konkurencyjne marki osiągnęły wynik 37 procent, co oznacza symboliczne, ale znaczące przesunięcie rynkowych proporcji. Skąd ten zwrot? Odpowiedź wydaje się prosta – Polacy zaczęli liczyć każdą złotówkę.
Ceny kawy w Polsce od dawna odstają od południowoeuropejskich realiów. Espresso we Włoszech czy Hiszpanii to zwykle 1,2–1,5 euro. Tymczasem w Polsce za podobny napój trzeba zapłacić 9–10 złotych. Trudno więc dziwić się, że klienci wybierają tańszą alternatywę, szczególnie gdy jest dostępna na każdym rogu.
Convenience jako nowa normalność
Żabka od lat rozbudowuje segment gastronomiczny, traktując kawę jako jeden z filarów swojej oferty. Od stycznia do sierpnia sprzedano w sieci ponad 27 milionów kubków kawy, a w całym ubiegłym roku liczba ta sięgnęła blisko 39 milionów. Skala robi wrażenie, a jeszcze mocniej działa geografia – prawie 11,8 tysiąca punktów w całym kraju sprawia, że klient nie musi planować wizyty, wystarczy mu krótki spacer.
Zmieniają się przyzwyczajenia – kawa nie jest już wyłącznie rytuałem celebrowanym w kawiarnianym wnętrzu. Coraz częściej liczy się szybkość, przewidywalna cena i dostępność. Polacy wydają na kawę poza domem około 7 miliardów złotych rocznie, a coraz większa część tej kwoty trafia do sieci convenience i fast foodów.
Kawiarnie w defensywie
Tradycyjne kawiarnie tracą na znaczeniu, choć ich liczba utrzymuje się na stałym poziomie. W Polsce działa około 15,9 tysiąca lokali, podczas gdy w 2011 roku było ich ponad 21 tysięcy. Według ekspertów prowadzenie kawiarni staje się coraz mniej opłacalne – wysokie koszty, konkurencja cenowa i zmiana obyczajów nie sprzyjają właścicielom. Tomasz Starzyk z Dun&Bradstreet zwraca uwagę, że problem dotyczy także lodziarni i cukierni. W tle pozostaje różnica kulturowa – południowoeuropejski model spotkań przy espresso trudno zaszczepić w polskich realiach, gdzie rachunek ekonomiczny staje się coraz ważniejszy.
Żabka, z ofertą prostą i przewidywalną, wykorzystuje ten moment. Kawa kupiona przy okazji codziennych zakupów to dla wielu konsumentów naturalny wybór. W pewnym sensie rynek sam wskazuje kierunek – liczy się prostota, cena i bliskość.
Źródło: bankier.pl