Na horyzoncie polskiego wybrzeża wyrósł betonowy kolos, który przez lata był tylko widmem niespełnionej ambicji. Hotel Gołębiewski w Pobierowie, inwestycja potężna i równie kontrowersyjna, jak jej architektoniczny rozmach, nadal czeka na otwarcie. Tymczasem pojawiły się nowe sygnały świadczące o tym, że projekt znów nabiera tempa – a przynajmniej na tyle, by rozpocząć rekrutację.

Cztery lata opóźnień i morze niepewności
Pierwotnie miał otworzyć się w 2021 roku. Miał być ukoronowaniem kariery Tadeusza Gołębiewskiego – twórcy jednego z największych hotelowych imperiów w kraju. Dziś, niemal dwa lata po jego śmierci, Hotel Gołębiewski w Pobierowie nadal nie przyjął ani jednego gościa. A termin otwarcia zdążył się już rozpłynąć w mglistych komunikatach i zmieniających się okolicznościach.
Pandemia, formalności spadkowe, opóźnienia wykonawcze – to tylko część powodów, które skutecznie wstrzymywały oddanie obiektu do użytku. Choć oficjalnie mowa o pracach przebiegających „zgodnie z harmonogramem”, nikt już nie ukrywa, że ostatni deklarowany termin – lato 2024 – również przepadł. Dziś holding zapowiada, że hotel może zostać otwarty do końca 2025 roku, ale nie podaje już konkretnej daty. Czy to zapowiedź przełomu, czy raczej kolejny etap przedłużającej się nieobecności?
Przeczytaj także:
- Inflacja i stopy procentowe – konferencja prasowa prezesa NBP
- Bądź profesjonalistą! Jak tworzyć poprawne e-maile w pracy?
Hotel, który straszy i zachwyca jednocześnie
Nie sposób przejść obojętnie obok inwestycji, która pomieści aż 3 tysiące gości i rzuca cień – dosłownie i metaforycznie – na pobliskie wybrzeże. Dla jednych to megalomańska wizja bez wyczucia skali, dla innych: przyszła perła polskiej turystyki, z kompleksem basenów, restauracjami i bezpośrednim widokiem na Bałtyk. Tak czy inaczej, dziś ten obiekt nie przywołuje skojarzeń z luksusem – raczej z patodeweloperską wersją „hotelarstwa w wielkiej skali”, porównywaną już do wizji urbanistycznych z czasów późnego komunizmu.
Na razie trwają prace naprawcze – poprawiane są m.in. baseny i kotłownia, które miały nie spełniać warunków projektowych. Równocześnie hotel po raz pierwszy od dawna przestaje milczeć – pojawiły się bowiem ogłoszenia o pracę.
Zamiast gości – kadra. Hotel szuka pracowników
Nowe oferty zatrudnienia w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie to najbardziej namacalny znak, że coś rzeczywiście się dzieje. Na portalach ogłoszeniowych można znaleźć ogłoszenia o naborze m.in. na stanowiska pracownika ochrony oraz specjalisty ds. kadr i płac. To wciąż dalekie od hotelowego zgiełku i recepcyjnego „dzień dobry”, ale jednak pierwszy krok w kierunku uruchomienia obiektu.
Holding oferuje zatrudnienie zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i umowy zlecenia. Do tego dochodzą benefity: zakwaterowanie oraz dostęp do stołówki pracowniczej. Wszystko to sugeruje, że hotel – choć wciąż niegotowy na przyjęcie gości – zaczyna budować własne zaplecze.
Czy pracownicy pojawiający się dziś na terenie hotelu to pierwsi „goście” jego nowego rozdziału? A może to jedynie kolejna próba podtrzymania narracji o zbliżającym się otwarciu? Tego nie wiadomo. Pewne jest tylko jedno – historia tego miejsca nadal się pisze. I wciąż trudno przewidzieć, jak się zakończy.
Źródło: biznesinfo.pl