Reklama

Nowa decyzja Tuska w sprawie emerytów – znów przez niego stracą?

Emeryci, którzy przeszli na świadczenia w czerwcu w latach 2009-2019, czują się zawiedzeni i oszukani. Wszystko przez brak publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który mógłby otworzyć drogę do wyrównania ich świadczeń. Decyzja premiera Donalda Tuska o wstrzymaniu publikacji w Dzienniku Ustaw zamknęła możliwość realizacji wyroku, przekreślając nadzieje na waloryzację emerytur i wypłatę rekompensat. Straty sięgają nawet 60 tysięcy złotych na osobę, a koszt przeliczenia świadczeń wyniósłby około 1,6 miliarda złotych.

emeryci-zawiedzeni-tuskiem
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Emerytury czerwcowe – problem nierozwiązany od lat

Decyzja Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 roku miała być przełomem dla tzw. „czerwcowych emerytów”. Przez lata osoby, które składały wnioski o świadczenia w czerwcu, były w gorszej sytuacji niż ci, którzy robili to w innych miesiącach. Powód? Brak kwartalnej waloryzacji sprawiał, że emerytury „czerwcowe” były o kilkaset złotych niższe. Z danych ZUS wynika, że różnice wynosiły od 5 do nawet 12 proc., co przy dłuższym okresie pobierania świadczenia przekładało się na znaczące straty finansowe.

Problem ten częściowo rozwiązała nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w 2021 roku. Zmiana objęła jednak tylko przyszłe emerytury. Ci, którzy przeszli na świadczenie w czerwcu w latach 2009-2019, pozostali z zaniżonymi emeryturami. Ustawa epizodyczna z 2020 roku rozwiązała problem jedynie dla osób, które nabyły prawo do emerytury w 2020 roku.

Brak publikacji wyroku zamyka drogę do wyrównania

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego mógłby otworzyć drogę do ponownego przeliczenia świadczeń dla ponad 97 tysięcy osób. Koszt takiej operacji oszacowano na 260-280 milionów złotych rocznie, a wyrównania mogłyby wynieść nawet 1,6 miliarda złotych. Jednak brak publikacji wyroku przez premiera Tuska sprawia, że ZUS nie ma obowiązku jego realizacji. Jak podkreśla portal infor.pl, jedyną szansą dla „czerwcowych emerytów” są teraz indywidualne wyroki sądów okręgowych lub ewentualna specustawa, której jednak na horyzoncie nie widać.

Decyzja premiera rozwiała nadzieje wielu emerytów, którzy liczyli na wyrównanie strat. „Wiemy już, że nie będzie publikacji wyroku” – informuje infor.pl. Dla wielu seniorów oznacza to konieczność samodzielnej walki w sądach o swoje prawa, co w ich wieku i sytuacji życiowej wydaje się szczególnie trudne.

Kto poniesie odpowiedzialność?

Blokada publikacji wyroku wywołała falę krytyki wobec Donalda Tuska. Jego decyzja postawiła pod znakiem zapytania realizację podstawowych zasad sprawiedliwości społecznej. Emeryci, którzy przez lata czuli się oszukani przez system, po raz kolejny zostali pozostawieni sami sobie. Czy można było uniknąć tego kryzysu? Czy decyzja o niepublikowaniu wyroku była podyktowana jedynie względami finansowymi?

W tle pozostaje pytanie, czy państwo nie ma obowiązku zrekompensować strat grupie, która została dotknięta nierównościami systemowymi. Dla wielu „czerwcowych emerytów” sprawa ta nie dotyczy już tylko pieniędzy, ale przede wszystkim poczucia sprawiedliwości. Na razie pozostają im jednak tylko indywidualne batalie sądowe – czasochłonne, kosztowne i wyczerpujące.

Źródło: superbiz.se.pl

Oceń artykuł
3/5 (2)
Ładowanie ofert pracy...