Nowe progi dochodowe dla emerytów i rencistów wchodzą w życie 1 marca 2026 r. – i są najwyższe w historii. ZUS opublikował już nowe wartości, które pozwolą wielu osobom dorabiać bez ryzyka zmniejszenia lub zawieszenia wypłaty.

Nowe stawki – więcej swobody dla pracujących seniorów
Od marca ZUS nie zmniejszy wypłaty, jeśli miesięczny dochód nie przekroczy 6438,50 zł. Dopiero powyżej tej granicy, aż do 11 957,10 zł, świadczenie zostanie proporcjonalnie zmniejszone. Po przekroczeniu górnego limitu – zawieszone. To zmiana, którą wiele osób ocenia jako korzystną, szczególnie w obliczu rosnących kosztów życia i chęci utrzymania aktywności zawodowej po zakończeniu kariery. Obowiązujące obecnie progi wygasają z końcem lutego – nowe będą wyliczane na podstawie przeciętnego wynagrodzenia ogłaszanego przez GUS. Takie korekty odbywają się cztery razy w roku i mają na celu dostosowanie systemu do aktualnej sytuacji gospodarczej.
Nie wszystkich dotyczą ograniczenia
ZUS przypomina, że limity dorabiania nie obejmują wszystkich. Bezpiecznie mogą pracować m.in. emeryci, którzy ukończyli ustawowy wiek emerytalny – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn – a także osoby pobierające renty rodzinne po uprawnionych czy inwalidzi wojenni. Nadal jednak obowiązują limity dla tych, którzy korzystają ze świadczeń przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Jak zauważa Iwona Kowalska-Matis, osoby dorabiające do wcześniejszej emerytury muszą ściśle pilnować swoich dochodów, by nie stracić prawa do świadczeń lub ich części. Pomysł całkowitego zniesienia limitów upadł – zbyt kosztowny dla budżetu. Pozostaje więc zasada: warto wiedzieć, kiedy praca przestaje się opłacać.
Źródło: biznes.interia.pl