Reklama

Amerykańska polityka handlowa skręca w nowym kierunku – koniec z cłami?

Administracja Donalda Trumpa rozpoczęła wycofywanie własnych decyzji celnych — i to w momencie, gdy w USA narasta frustracja związana z wysokimi cenami żywności, a Partia Demokratyczna zdobywa kolejne stanowiska w wyborach lokalnych. Zaskakujące przyspieszenie zmian w polityce handlowej pojawia się równolegle do nowych porozumień międzynarodowych, które wywołują mieszane reakcje w kluczowych branżach.

zwrot-amerykanskiej-polityki-handlowej

Decyzje o cłach pod presją polityczną

Bloomberg wskazuje, że Donald Trump zmienia kurs pod wpływem krytyki ze strony wyborców — również tych, którzy dotąd go wspierali. Prezydent zapowiedział w telewizji kablowej obniżenie ceł na kawę, a jego sekretarz skarbu mówi o zwolnieniach z opłat importowych na wybrane owoce. Agencja zwraca uwagę, że te ruchy w praktyce przywracają stawki sprzed objęcia przez Trumpa urzędu, co staje się reakcją na niechęć społeczną wobec rosnących kosztów codziennych zakupów. Opozycja wykorzystywała ten temat w kampanii, a zwycięstwa Demokratów w Nowym Jorku, Virginii czy New Jersey tylko wzmocniły presję polityczną.

Powtarzający się schemat i konsekwencje dla rolników

Zmiana stanowiska nie jest pierwszą w tym roku. Prezydent ogłosił wcześniej redukcję ceł na towary z Chin po tym, jak Pekin ograniczył zakup amerykańskiej soi — decyzja uderzyła w producentów, którzy od lat tworzyli stabilną bazę eksportową. Cła wpływają na poziom inflacji, co potwierdzają analitycy Bank of America, podkreślając jednoznacznie, że podniosły koszty konsumenckie. W tym kontekście pojawia się pytanie, czy obecna korekta polityki handlowej ma charakter doraźny, czy stanowi próbę odbudowy zaufania przed nadchodzącymi rozstrzygnięciami politycznymi.

Nowe porozumienia i rosnące napięcia branżowe

Administracja USA porozumiała się także z Argentyną — kraj otworzy swój rynek na amerykańskie produkty farmaceutyczne, chemiczne czy medyczne, a Stany Zjednoczone dopuszczą argentyńską wołowinę. Podobne umowy przygotowywane są z Gwatemalą, Salwadorem i Ekwadorem, obejmując towary, których USA nie produkują na znaczącą skalę, takie jak banany czy ziarna kawy. Te decyzje budzą sprzeciw hodowców bydła, ponieważ szerszy dostęp zagranicznej wołowiny osłabi pozycję lokalnych dostawców, co wyraźnie sygnalizują ich organizacje. W tle trwa jeszcze dialog ze Szwajcarią o obniżce ceł na czekoladę i zegarki, co pokazuje, że zmiana strategii handlowej USA nabiera tempa i staje się coraz bardziej wielowarstwowa.

Źródło: money.pl

Oceń artykuł
3/5 (1)
Ładowanie ofert pracy...