W poniedziałek Główny Urząd statystyczny potwierdził szacunki opublikowane dwa tygodnie wcześniej. Inflacja hamuje, choć nadal jest wysoka. Jak obecnie wygląda sytuacja inflacyjna w Polsce? Kiedy ceny spadną i czy w ogóle spadną?

Kwietniowa inflacja wynosiła 14,7%. Oznacza to, że ceny wzrosły ponad 14% od kwietnia zeszłego roku. Jeszcze w marcu notowana inflacja konsumencka wynosiła 16,1%. Szczyt inflacyjny przypadał natomiast na luty tego roku – aktualnie możemy spodziewać się dotarcia do jednocyfrowej inflacji jeszcze pod koniec 2023 roku. Nie oznacza to jednak, że ceny zaczną spadać. Zmniejszona inflacja to zahamowanie wzrostu cen, a nie ich spadek. Niestety na ten moment ceny nadal będą rosły, tylko w nieco wolniejszym tempie, które mimo wszystko ciągle utrzymuje się na najwyższym poziomie od lat. Co ciekawe, jak możemy dowiedzieć się z badań opublikowanych na portalu Businessinsider.pl około 40% Polaków błędnie interpretuje dane dotyczące spadków inflacyjnych. Pytani respondenci w znacznej ilości nie rozumieją braku związku między spadkiem inflacji a spadkiem cen.
Jednocześnie warto zaznaczyć, że mimo stopniowej poprawie sytuacji inflacji konsumenckiej, nadal ceny towarów i usług rosną w zastraszającym tempie. Prawdopodobnie znajdujemy się także przed szczytem inflacji bazowej, która w odróżnieniu od wskaźników CPI nadal rośnie. Jest to jeden z kluczowych aspektów, które wypływają na odłożenie decyzji o obniżeniu stóp procentowych.
Inflacja – czy będzie lepiej?
Na czwartkowej konferencji prezes NBP Adam Glapiński zaznaczył, że:
Skończył się płaskowyż, zaczął się ruch w dół. W kwietniu inflacja obniżyła się do poziomu najniższego niemal od roku.
Jednocześnie zaznaczył, że opóźnienie spadku inflacji bazowej w odniesieniu do spadku inflacji konsumenckiej, są zjawiskiem naturalnym. Wiąże się to bowiem z wolniejszym tempem wzrostu pierwszego wskaźnika. Jednak eksperci z mBanku jasno dają do zrozumienia, że spekulacje o tym, czy inflacja pod koniec roku osiągnie wartość jednocyfrową, są niewłaściwe, a nawet szkodliwe. Dodatkowo zauważają, że:
Jeśli nie uspokoi się dynamika płac (…) i inflacja w usługach, poruszać będziemy się w reżimie inflacyjnym wybitnie podatnym na szoki oraz pchanym w górę.
Jednocześnie zaznaczają, że wysoki wskaźnik inflacji bazowej skutecznie zatrzyma hamowanie inflacji konsumenckiej, co może przyczynić się nawet do odwrócenia trendów spadkowych.
W praktyce ceny żywności w kwietniu rosły w tempie 19,7%, natomiast ceny usług i energii w 18,2%. Na prowadzenie wybijają się ceny mleka i cukru – odpowiednio 31,2% oraz 67,1%. W przypadku energii cieplnej mówimy o wzroście rzędu ponad 40%.
Niestety trudno jednoznacznie ocenić, czy dążenia inflacyjne Rady Polityki Pieniężnej dojdą do skutku jeszcze pod koniec tego roku. Najprawdopodobniej pierwszy spadek cen może czekać nas dopiero w 2025 roku. Obniżka stóp procentowych wydawała się jeszcze miesiąc temu możliwa pod koniec tego roku, jednak i ta wizja coraz bardziej się oddala. Jednocześnie Rada Polityki Pieniężnej do tej pory nie ogłosiła oficjalnego końca podwyżek stóp procentowych. Mimo wielomiesięcznego spokoju nie można z pełną pewnością zagwarantować, że do kolejnych podwyżek nie dojdzie. Na ten moment RPP pozostaje w trybie wait&see.
Przeczytaj także:
- Jak otworzyć własny biznes? Porady i wskazówki. Otworzenie własnego biznesu krok po kroku
- Kucharz wirtualny – poważny zawód, czy telewizyjna zabawa?
- Miejsce do pracy w domu – jak je urządzić? – Blog GoWork
Prognozy inflacyjne na kolejne miesiące – czego się spodziewać?
Ekonomiści przewidują, że tempo wzrostu cen w Polsce będzie w najbliższych miesiącach stopniowo hamować, choć powrót do poziomu inflacji sprzed kilku lat nadal wydaje się odległy. Istotny wpływ na ten proces będą mieć decyzje Rady Polityki Pieniężnej oraz sytuacja na rynkach surowców, zwłaszcza paliw i żywności.
Warto jednak podkreślić, że prognozy są obarczone dużą niepewnością – zawirowania geopolityczne, kryzysy energetyczne czy zmiany legislacyjne mogą wpłynąć na nagłe odbicie inflacji. Również konsumpcja wewnętrzna i sytuacja na rynku pracy nie pozostają bez znaczenia. To wszystko sprawia, że ostrożny optymizm miesza się z obawami.
Jak inflacja wpływa na codzienne życie Polaków?
Rosnące ceny to nie tylko statystyka w komunikacie GUS – to realna zmiana na paragonie z osiedlowego sklepu. Polacy coraz częściej rezygnują z niektórych produktów, wybierając tańsze odpowiedniki, a także ograniczają wydatki na usługi i rozrywkę. Budżety domowe są naciągane do granic możliwości.
Inflacja uderza szczególnie w osoby o niższych dochodach – dla nich nawet niewielki wzrost cen oznacza konieczność rezygnacji z podstawowych potrzeb. Z drugiej strony rosnące stopy procentowe, choć mają tłumić inflację, utrudniają spłatę kredytów. To wszystko składa się na obraz społeczeństwa zmęczonego finansową niepewnością.