Zwolniona z Dino za zdjęcie zupy została jedna z pracownic sieci sklepów, która w ostatnim czasie nie zyskuje pozytywnego odbioru. Tak zaczęła się sprawa, która może zakończyć się w sądzie. OPZZ Konfederacja Pracy alarmuje o naruszeniu przepisów Kodeksu pracy i zapowiada walkę o przywrócenie pracownicy do pracy. Sprawa wywołała dyskusję o warunkach pracy w Dino i prawach zatrudnionych w handlu.

Pracownica została zwolniona z Dino za zdjęcie zupy?
Sprawa dotyczy pracownicy sieci Dino, która według informacji przekazanych przez związkowców została zwolniona dyscyplinarnie po wykonaniu zdjęcia posiłku regeneracyjnego w miejscu pracy.
Zdarzenie nagłośniła OPZZ Konfederacja Pracy, działająca m.in. w dużych sieciach handlowych. Organizacja opublikowała w mediach społecznościowych fotografię dokumentu rozwiązania umowy o pracę i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych.
Według relacji związku, przed podjęciem decyzji przeprowadzono wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Jednak, jak twierdzi OPZZ przy rozwiązaniu umowy pominięto obowiązek konsultacji ze związkiem zawodowym, wynikający z art. 38 Kodeksu pracy. W ocenie organizacji było to rażące naruszenie przepisów.
OPZZ zapowiada sąd i mówi o narastającym problemie w Dino
Związek zawodowy zapowiedział, że będzie reprezentować zwolnioną z pracy kobietę przed sądem. Według OPZZ przypadek z Dino ma być kolejnym sygnałem o narastających problemach w handlu detalicznym.
Organizacja wskazuje, że coraz częściej zgłaszają się do niej pracownicy różnych sieci handlowych, prosząc o wsparcie w sporach z pracodawcami. Związkowcy podnoszą również kwestię skuteczności sankcji wobec firm, które ich zdaniem naruszają prawa pracownicze.
To nie pierwsza sytuacja, w której Dino zarzuca się brak troski o pracowników. Niedawno sieć obiegła informacja o tym, że pracownicy Dino pracują w zimnie poniżej norm.
Dino – potężny gracz na rynku i pytania o warunki pracy
Sieć Dino Polska została założona w 1999 roku przez Tomasza Biernackiego. Firma ma siedzibę Dino w Krotoszynie i od lat należy do najszybciej rozwijających się detalistów spożywczych w kraju.
Na koniec grudnia 2025 r. sieć liczyła 3 033 sklepy w całej Polsce, oferując ponad 1,2 mln mkw. powierzchni sprzedaży. Grupa zatrudnia ponad 54 tys. pracowników, co czyni ją jednym z największych pracodawców w sektorze handlu.
Właśnie dlatego sprawa zwolnienia pracownicy z Dino budzi tak duże emocje. Przy takiej skali działalności każde oskarżenie o nieprawidłowości w zakresie praw pracowniczych odbija się szerokim echem. Pod wpływem narastających informacji o złych warunkach pracy w sklepie, niedawno sam lider partii Razem Adrian Zandberg interweniował w Dino, co przyczyniło się do nagłośnienia sprawy.
Dyskusja o tym, czy doszło do naruszenia prawa, przenosi się dziś do przestrzeni publicznej. Pytania o warunki pracy w Dino oraz standardy stosowane wobec zatrudnionych mogą w najbliższych tygodniach stać się jednym z głośniejszych tematów w branży handlowej. Ostateczne rozstrzygnięcie należeć będzie jednak do sądu.
Źródło: propertynews.pl