Reklama

Stanęła w obronie setek matek i została zwolniona. Kasjerka wygrywa z Kauflandem w sądzie

Po dwóch latach walki w sądzie Jolanta Żołnierczyk usłyszała korzystny dla siebie wyrok. Sąd pracy uznał, że zwolnienie dyscyplinarne z Kauflandu było niezgodne z prawem. Kasjerka z Żywca straciła pracę po tym, jak nagłośniła sprawę wynagrodzeń kobiet wracających po urlopach rodzicielskich. Według zgłoszeń problem miał dotyczyć ponad 200 pracownic sieci.

Kaufland - zwolnienie kasjerki - wózki sklepowe
Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/photos/shopping-venture-purchasing-53792/

Kaufland – zwolnienie kasjerki. Sklep przegrał sprawę

Sąd Rejonowy w Żywcu uznał, że decyzja o rozwiązaniu umowy z Jolantą Żołnierczyk w trybie dyscyplinarnym naruszała przepisy. Kobieta, która przez dziewięć lat pracowała w sklepie Kaufland Żywiec, została zwolniona po tym, jak jako działaczka związkowa interweniowała w sprawie wynagrodzeń matek wracających do pracy po urlopach rodzicielskich. Sprawa dotyczyła sytuacji kobiet, które (według związkowców) po powrocie do firmy nie otrzymywały podwyżek przyznawanych w czasie ich nieobecności. W efekcie miały zarabiać mniej niż pozostali pracownicy wykonujący podobne obowiązki.

Czego dotyczyła sprawa kasjerki z Kauflanda?

Jolanta Żołnierczyk mówiła cytowana przez „Gazetą Wyborczą”:

„Jeśli w tym czasie były podwyżki pensji, one ich nie otrzymywały. Po powrocie do pracy otrzymywały takie pensje, jak przed urodzeniem dziecka. Traciły finansowo przynajmniej 200 zł miesięcznie. Przy naszych niewysokich pensjach to bardzo duża strata”.

Według przedstawicieli związku zawodowego podobne sygnały przekazało ponad 200 kobiet z całej Polski. Po nieudanych rozmowach z pracodawcą sprawa trafiła do Państwowej Inspekcji Pracy, która uznała zgłaszane praktyki za dyskryminację. Niedługo później doszło do zwolnienia w Kaufland. Firmie zarzucono, że rozwiązanie umowy miało związek z działalnością związkową kobiety. Sieć argumentowała natomiast, że powodem decyzji było działanie na szkodę jej wizerunku.

Spór o zwolnienie w Kaufland

Historia Jolanty Żołnierczyk szybko stała się tematem publicznej debaty. W jej obronie występowali między innymi politycy, którzy wskazywali na potrzebę większej ochrony działaczy związkowych przed zwolnieniem przed zakończeniem postępowania sądowego. Sprawa przyczyniła się również do zmian w przepisach. We wrześniu 2025 roku zaczęły obowiązywać regulacje zwiększające ochronę związkowców w podobnych sytuacjach.

Jeszcze w trakcie procesu sąd pracy zdecydował o tymczasowym przywróceniu Jolanty Żołnierczyk do pracy. Dzięki temu kobieta nadal wykonuje obowiązki w sklepie do czasu ostatecznego zakończenia sporu. Kaufland od początku odrzucał zarzuty dotyczące nierównego traktowania pracowników. Firma podkreślała, że wysokość wynagrodzenia zależy od kwalifikacji i stanowiska, a osoby wracające po dłuższej nieobecności mają zagwarantowane odpowiednie warunki zatrudnienia.

Kaufland z kolejnym problemem prawnym

Sprawa kasjerki z Żywca to niejedyny konflikt prawny, z którym w ostatnim czasie mierzyła się sieć. Wcześniej prawomocnie zakończyło się postępowanie dotyczące oznaczania kraju pochodzenia owoców i warzyw. Sąd Apelacyjny utrzymał decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który nałożył na Kaufland karę w wysokości 13,2 mln zł. Powodem było wprowadzanie klientów w błąd poprzez nieprawidłowe informacje dotyczące pochodzenia części produktów. Choć wyrok w sprawie Jolanty Żołnierczyk nie jest jeszcze ostateczny, decyzja sądu jest ważnym etapem długiego sporu. Jeśli zostanie utrzymana, może mieć znaczenie dla kolejnych spraw dotyczących zwolnień dyscyplinarnych, ochrony pracowników i praw osób reprezentujących załogę.

Źródło: superbiz.se.pl
Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...