Reklama

Wyrzuciła krzyż i została zawieszona. Powrót nauczycielki do pracy możliwy, lecz postępowanie wciąż trwa

Sprawa, która rozpaliła opinię publiczną i wywołała protesty przed szkołą, wchodzi w nowy etap. Nauczycielka ze szkoły podstawowej w Kielnie, zawieszona po głośnym incydencie z przedmiotem w kształcie krzyża, może wrócić do pracy. To jednak nie oznacza końca problemów. Postępowanie dyscyplinarne i prokuratorskie wciąż trwa.

Wyrzuciła krzyż powrót do szkoły - ławka szkolna
Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/photos/szko%c5%82a-nauka-edukacja-biurko-klasa-6900381/

Komisja uchyla zawieszenie nauczycielki, która wyrzuciła krzyż

Komisja dyscyplinarna dla nauczycieli przy wojewodzie pomorskim uchyliła decyzję dyrektora szkoły podstawowej w Kielnie o zawieszeniu nauczycielki w obowiązkach. Chodzi o zdarzenie z grudnia, gdy podczas lekcji języka angielskiego do kosza trafił przedmiot w kształcie krzyża, wcześniej użyty przez jedną z uczennic w trakcie zabawy halloweenowej.

Sama nauczycielka potwierdziła w rozmowie z TVN24, że odebrała już oficjalne pismo i nie ukrywa radości z decyzji komisji. Przyznała, że bardzo się cieszy, iż w końcu będzie mogła wrócić do pracy z uczniami.

Możliwe odwołanie. Termin: siedem dni

Decyzja komisji nie jest jeszcze prawomocna. Jak poinformował rzecznik prasowy wojewody pomorskiego, Krystian Kłos:

Obu stronom zostało doręczone to postanowienie i obu stronom w trybie siedmiu dni od otrzymania pisma przysługuje odwołanie do komisji dyscyplinarnej przy Ministerstwie Edukacji Narodowej.

Oznacza to, że zarówno dyrekcja szkoły, jak i nauczycielka mogą jeszcze zaskarżyć rozstrzygnięcie.

Postępowanie dyscyplinarne po wyrzuceniu krzyża nadal trwa

Uchylenie zawieszenia nie kończy całej sprawy. Rzecznik dyscyplinarny przy wojewodzie pomorskim wciąż bada, czy doszło do przewinienia zawodowego.

– Rzecznik zbiera dokumentację i zeznania świadków. Po zebraniu tych wszystkich materiałów będzie podejmował decyzję, czy skieruje sprawę do komisji dyscyplinarnej czy nie – dodał Krystian Kłos.

Według zapowiedzi, ostateczne rozstrzygnięcie może zapaść w ciągu najbliższych dwóch-trzech miesięcy. Jako pierwsze o decyzji komisji poinformowało Radio Zet.

Co wydarzyło się w klasie? Relacja zawieszonej nauczycielki

Do zdarzenia doszło 15 grudnia 2025 roku podczas ostatniej lekcji nauczycielki. W rozmowie z Justyną Suchecką dla TVN24+ opisała ona całą sytuację jako „głupi żart, który wymknął się spod kontroli”.

Zauważyła, że nad klatką klasowego chomika ktoś zawiesił przedmiot w kształcie krzyża, wykorzystując pozostawiony gwóźdź. Jak podkreślała, w tej sali nigdy wcześniej nie było symboli religijnych.

– Od początku to było jasne, że to nie jest przedmiot czci religijnej, tylko fragment halloweenowego przebrania – tłumaczyła.
– Poprosiłam, by tę zabawkę zdjęli, a gdy nie posłuchali, po prostu ją wyrzuciłam – przyznała.

Pikieta pod szkołą, polityka i prokuratura

Mimo wyjaśnień nauczycielki sprawa szybko nabrała politycznego i ideologicznego wymiaru. Część polityków zaczęła mówić o obrazie uczuć religijnych, a przed szkołą zorganizowano pikietę. Wójt gminy Szemud zawiadomił prokuraturę.

Postępowanie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Wejherowie. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prokurator Mariusz Duszyński, poinformował, że śledztwo dotyczy:

podejrzenia obrazy uczuć religijnych uczniów szkoły poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej – krzyża zawieszonego w sali lekcyjnej – polegające na wrzuceniu go do kosza na śmieci.

Nauczycielka może wrócić do pracy, ale jej sytuacja prawna wciąż pozostaje niepewna. Decyzje komisji dyscyplinarnej i prokuratury przesądzą, czy sprawa zakończy się jedynie na medialnej burzy, czy też będzie miała poważniejsze konsekwencje zawodowe i prawne.

Źródło: tvn24.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...