Reklama

„Lex szarlatan” – koniec z zarabianiem na pseudomedycznych praktykach?

Polska szykuje się na bezprecedensowy krok w walce z pseudomedycznymi oszustami. Nowa ustawa, znana już jako „Lex szarlatan”, ma położyć kres działalności samozwańczych uzdrowicieli, którzy żerują na ludzkiej nadziei i desperacji. Mechanizmy prawne zawarte w projekcie przewidują surowe kary finansowe sięgające nawet miliona złotych dla tych, którzy oferują niesprawdzone metody leczenia i szerzą dezinformację w zakresie zdrowia. Czy to oznacza koniec dla szarlatanów i znachorów?

Lex szarlatan - kadzidło w dłoniach
Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/users/truthseeker08-2411480/

„Lex szarlatan”: koniec z fałszywymi terapiami i obietnicami uzdrowienia

Od lat na polskim rynku działają osoby, które pod przykrywką „alternatywnej medycyny” oferują rzekomo skuteczne terapie, często nie mając żadnego wykształcenia medycznego. W swoich przekazach obiecują cudowne wyleczenie z nowotworów, chorób autoimmunologicznych czy innych ciężkich schorzeń, stosując pseudo-naukowe metody, takie jak „terapia kolorami”, „magnetyczne czepki” czy analizy irydologiczne.

Dowiedz się, ile zarabia lekarz

Minister zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała, że rząd chce definitywnie ukrócić tego rodzaju praktyki. – „Mamy gotową ustawę” – ogłosiła. Jak podkreśla, celem jest nie tylko likwidacja działalności szarlatanów, ale także ograniczenie rozpowszechniania fake newsów w obszarze zdrowia.

Surowe kary dla oszustów – nawet milion złotych grzywny

Nowe przepisy przewidują wyjątkowo dotkliwe konsekwencje finansowe dla osób prowadzących pseudomedyczne praktyki. Rzecznik Praw Pacjenta otrzyma rozszerzone uprawnienia, dzięki którym będzie mógł wszczynać postępowania wobec podejrzanych o oszustwa oraz publikować ich wyniki. Wprowadzona zostanie również możliwość nakładania kar finansowych, które mają sięgać nawet miliona złotych.

– Konsekwencje będą dotkliwe, ponieważ to będą kary zgodnie z założeniami do miliona złotych, a więc uważam, że dla takich osób całkiem dotkliwe – mówi Paweł Grzesiewski z Biura Rzecznika Praw Pacjenta.

Tego rodzaju sankcje mają nie tylko odstraszyć potencjalnych oszustów, ale także ukrócić działalność osób szerzących niebezpieczne teorie medyczne w mediach i internecie.

Czytaj także: Specjalizacje lekarskie. Ile trwają?

Pacjenci płacą najwyższą cenę za wiarę w cudowne metody

Eksperci podkreślają, że największe straty ponoszą ci, którzy wierzą w pseudonaukowe terapie i rezygnują z konwencjonalnego leczenia. Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, zaznacza, że pacjenci często wracają do systemu opieki zdrowotnej w znacznie gorszym stanie zdrowia.

Z kolei Michał Bulsa, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie, nie kryje oburzenia:

– Nie mają litości, żerują na życiu i zdrowiu Polaków. Sprzedają nadzieję po to, żeby na tym zarobić i dla mnie to jest okrutne – podkreśla.

Czy „Lex szarlatan” rzeczywiście powstrzyma falę medycznych oszustw i sprawi, że naciągacze znikną z rynku? To okaże się w praktyce, jednak już teraz wiadomo, że przepisy będą znacznie bardziej restrykcyjne.

Źródło: tvn24.pl

Oceń artykuł
2/5 (5)
Ładowanie ofert pracy...