Napięcia handlowe między USA a Kanadą osiągnęły punkt krytyczny po nałożeniu przez Donalda Trumpa 25-procentowych ceł na kanadyjskie towary. W odpowiedzi mieszkańcy Kanady rozpoczęli bojkot amerykańskich produktów, usuwając je ze sklepów i restauracji. Puste półki, rezygnacja z Coca-Coli i odwrót od Amazon to tylko niektóre skutki trwającej wojny handlowej.

Kanadyjczycy buntują się przeciwko cłom USA
Wprowadzone przez Donalda Trumpa 25-procentowe cła na kanadyjskie towary wywołały prawdziwą burzę za północną granicą USA. Kanadyjczycy, znani ze swojej uprzejmości, tym razem nie kryją gniewu. W ramach protestu bojkotują amerykańskie produkty – w restauracjach znikają składniki pochodzące z USA, a na sklepowych półkach brakuje popularnych amerykańskich marek.
Przeczytaj także o innych kontrowersyjnych decyzjach Donalda Trumpa, jak zwolnienia transpłciowych żołnierzy, czy zwolnienia w administracji USA.
CNN donosi, że w pizzeriach w Toronto klienci zamiast pepperoni ze Stanów Zjednoczonych otrzymują kanadyjskie mięso, a Coca-Colę zastępuje woda gazowana z syropem klonowym. Jak twierdzą lokalni przedsiębiorcy, nie jest to tylko chwilowy trend, ale długofalowa strategia, mająca na celu uniezależnienie kanadyjskiej gospodarki od importu z USA.
Puste półki i bojkot amerykańskich marek
Kanadyjskie sklepy zaczęły masowo wycofywać z oferty produkty pochodzące z USA. Lokalne władze wspierają ten ruch – premier Ontario Doug Ford nakazał usunięcie z prowincjonalnych sklepów monopolowych amerykańskich alkoholi, w tym popularnych marek jak Jack Daniel’s i kalifornijskie wina.
– Nie wycofamy się z walki – nie wtedy, gdy stawką jest nasz kraj i dobrobyt wszystkich jego mieszkańców – powiedział kanadyjski premier Justin Trudeau, cytowany przez CNN.
Równocześnie rząd Kanady odpowiedział własnymi cłami o wartości 30 miliardów dolarów kanadyjskich, obejmującymi m.in. produkty spożywcze, napoje i elektronikę z USA.
Nowa rzeczywistość – Kanada odcina się od USA
Wielu mieszkańców Kanady zmienia nawyki zakupowe, wybierając lokalne lub alternatywne produkty. Zamiast zakupów na Amazonie coraz więcej osób korzysta z chińskiej platformy Temu. W restauracjach kalifornijskie pomidory zastępowane są kanadyjskimi, a jeśli ich brakuje – włoskimi.
Nawet na wydarzeniach sportowych emocje sięgają zenitu – podczas meczów kibice na widok amerykańskiej flagi zaczęli buczeć.
„Nasze relacje zmieniły się na zawsze” – stwierdził premier Kolumbii Brytyjskiej David Eby, podsumowując obecny kryzys handlowy między USA a Kanadą. Wygląda na to, że cła Trumpa na Kanadę mogą na długo zmienić układ sił w relacjach między oboma krajami.
Źródło: Business Insider